kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem... - Forum Prawne

 

kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

fakty: 2-och synów na których przyznane są alimenty, odpowiednio zaopatrzone w klauzule wykonalności. Alimenty bez zgrzytów tatuś na synów płacił. I tak było spokojnie przez lata aż do kwietnia 2012r... tatus popadł w duże trapaty ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Komornik i postępowanie egzekucyjne > Alimenty - egzekucja


Odpowiedz
 
18-04-2012, 11:54  
Użytkownik
Gość
Domyślnie kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

fakty: 2-och synów na których przyznane są alimenty, odpowiednio zaopatrzone w klauzule wykonalności. Alimenty bez zgrzytów tatuś na synów płacił. I tak było spokojnie przez lata aż do kwietnia 2012r... tatus popadł w duże trapaty i w styczniu br wszedł mu komornik. Przez 2 miesiace komornik ściągał z jego pensji to, co zostało po przekazaniu alimentów przez zakład pracy, na podstawie oswiadczenia tatusia i stosownych wyroków sądu. ale w koncu marca (2 tatuś telefonicznie powiadomił mnie, ze komornik zajął pobory i o alimenty musze do komornika się zwrócic. Kasa jeszcze nie była przekazana na konto komornicze, wisiała w buforze. zaraz (29)wykonałam telefon i usłyszałam, ze oni nie zajęli alimentów i ze nie było takiego działania. Pojachałam tam (29) i nic nie załatwiłam, szef w tym dniu nie rozmawiał z interesantami (160km, urlop) Z szefem mogłam rozmawiac dopiero za kilka dni, w dniu przyjęc takich łosi jak ja. Dotarłam (160km, urlop) zaopatrzona w stosowne wyroki z klauzulami, pisma w imieniu synów o zwrot zajetych alimentów, kopię dyspozycji tatusia co do płacenia alimentów przez zakład pracy. Efekt, muszą powstac zaległości aby rozpoczac egzekucję - jasne i logiczne... a to, ze wiem , o fakcie, to pikuś, nie udało mi sie złozyć żadnego dokumentu. Telefony, panienka odbierajaca łączy mnie (proszę szefa) z kimś innym, kto nie raczy się przedstawić, orientuję się po kolejnych telefonach juz po pierwszych słowach i proszę o szefa, jak się okazuje nie mozna , za tydzień przyjechac w godz przyjęć. W stosownym terminie wniosłam o ekzekucję (przyominam tatuś dotychczas nie robił zaległości) (160km, urlop)....Trafiło mnie, obdzwoniłam stosowne sądy, izbe komorniczą, wszedzie mur...(7 dni na wniesienie skargi, juz za późno) to z punktu widzenia zwykłego obywatela - łosia, cudowna rada, która wszedzie słyszałam, to abym sobie poszła do adwokata lub radcy, to sie dowiem na jakiej podstawie tak zrobiono, ale odpusciłam, bo mi się zwyczajnie nie chce, choć telefon do adwokata wykonałam na wszelki wypadek. Wnioski końcowe... jestem traktowana z olewem, nie znam sygnatury akt, bo jakoś nikt do tej pory mnie nie poinformował, choc zapytałam; panienka z okienka podawczego dostaje drgawek jak mnie słyszy i nawet jest ostro zirytowana, co słychać, muszę z nimi współpracować, bo synowie nie bedą mieli alimentów, nawet jakbym odpusciła ten incydent, za miesiąc go powtórzą. Tatusiowi powstały zaległości alimentacyjne, choć nie zamierzał ich czynić. Ja się użeram z kancelarią, która mnie kompletnie olewa i nie odpowiada na zadawane pytania. Co ze swobodnym wyborem komornika? Przebrnęłam przez ustawe o zawodzie komornika i kodeks etyki, wypisałam odpowiednie artykuły i cóż pozostaje mi pilnowanie teraz terminów, w ten oto sposób będąc spokojną obywatelką zostałam zmuszona do takiego działania... urlop, znalezienie zastepstwa, co nie jest proste, benzyna... ble, ble, ble, nasza rzeczywistośc... czy może jednak zmienic komornika... Co o tym sądzicie??
 
18-04-2012, 12:42  
lokata
Ekspert
 
Posty: 5.861
Domyślnie RE: kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

A jakiej konkretnie pomocy Pani od nas oczekuje?
lokata jest off-line  
18-04-2012, 12:48  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

czy w tej sytuacji, w której nie ufam tej kancelarii, moze by lepiej zmienić komornika? choć z tego co wiem tatuś będzie miał licytacje nieruchomości prowadzona przez te kancelarię. czy wnieść skarge na nieetycznośc działania do izby komorniczej, czy zwyczajnie pisac dalej powiesc w odcinkach w dziale "świeżynki prawnicze dowcipne..." czy nie było to zmuszenie mnie do wyboru ich kancelarii i czy kancelaria musi byc z obszaru działania komornika właściwego zamieszkamniu tatusia.
 
18-04-2012, 12:51  
Ag_Maz
Moderator w spoczynku
 
Ag_Maz na Forum Prawnym
 
Posty: 33.943
Domyślnie RE: kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

Ja rozumiem wzburzenie, ale czy nie możesz pisać tej "powieści w odcinkach" zgodnie z zasadami języka polskiego? Z pewnością to ułatwi odpowiadanie na Twoje pytania.
Ag_Maz jest off-line  
18-04-2012, 12:52  
Bartata
Moderator globalny
 
Bartata na Forum Prawnym
 
Posty: 5.963
Domyślnie RE: kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

Proszę się skupić. To nie klub dyskusyjny.

Nie ufa Pani komornikowi - proszę zmieniać. I to jedyny merytoryczny element Pani wywodów.

A powieść w odcinkach mocą nadaną mi przez Panel Administracyjny...skrócę do fraszki, więc proszę się zastanowić
Bartata jest off-line  
18-04-2012, 12:57  
lokata
Ekspert
 
Posty: 5.861
Domyślnie RE: kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

Cytat:
Napisał/a Bartata Zobacz post
Nie ufa Pani komornikowi - proszę zmieniać.
A komornik, który jako pierwszy wszczął i aktualnie prowadzi egzekucję z wynagrodzenia dłużnika (w sprawie niealimentacyjnej) jest właściwy ze wzgledu na miejsce zamieszkania dłużnika?
lokata jest off-line  
18-04-2012, 19:49  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

tak, komornik działa na obszarze miejsca zameldowania dłużnika, dłużnik mieszka czasowo w innej części kraju od pół roku. W tej miejscowości jest 3 komorników..
 
18-04-2012, 20:46  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: kiedy opadł kurz czyli moje spotkanie z komornikiem...

z tego, co wiem jest 2-óch wierzycieli, bank i ktoś jeszcze, no i ja. Od komornika jedynie wydusiłam info, ze ustawodawca nie przewidział takiej sytuacji. Na terenie działania komornika mieszka wierzyciel i zameldowany jest dłużnik, który od pół roku mieszka czasowo w zupełnie innym regionie. Ja mieszkam gdzie indziej poza obszarem działania właściwego SR dla rewiru komorniczego, ale na terenie tego samego SO. To co piszę ma konkretne podstawy, to nie chodzi o moje wzburzenie. Piszę z przymrużeniem oka, może dlatego, tak wygląda. . Ale ze względu innych bezbronnych ludzi, postanowiłam przebyć normalną drogę , by móc w przyszłości wykorzystać to niezwykłe doświadczenie... Z tego tytułu odrzuciłam powtarzaną radę - proszę iść do adwokata.
 
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Błąd w nazwisku powoda (czyli błędne moje nazwisko) (odpowiedzi: 4) Złożyłam pozew do sądu pracy.Teraz zauważyłam, że w pozwie jest błąd w moim nazwisku, czyli błąd w nazwisku powoda. Wkradla się jedna litera za...
§ Niezwłocznie czyli kiedy... prąd za 101,46 zł ? (odpowiedzi: 7) Zgodnie z Art 6b pkt 5 Prawa energetycznego przedsiębiorstwo energetyczne jest obowiązane niezwłocznie wznowić dostarczanie energii elektrycznej po...
§ moje zdjecie czyli dowód przeciwko mnie (odpowiedzi: 4) Witam serdecznie proszę o pomoc. krótko przedstawię sytuację, byłem z kolegami na rybach na akwenie który jest częściowo w polu i kawałek w...
§ Bardzo proszę o pomoc za kilka dni czeka mnie spotkanie z komornikiem :( (odpowiedzi: 5) Witam serdecznie zacznę od początku kilka lat temu a dokładnie 6 dostałem pracę na umowie miałem coś lekko ponad 600zł dodam że umowę miałem na czas...
§ Jak ugryźć sprawę, czyli moje pierwsze mieszkanie z rynku wtórnego. (odpowiedzi: 4) Witam, planujemy z żoną kupić mieszkanie z rynku wtórnego. W sprzedaży mieszkania uczestniczą pośrednicy (osoby fizyczne). W trakcie rozmowy,...
§ Koniec płacenia alimentów do końca studiów czyli do kiedy? (odpowiedzi: 9) Witam, jestem studentką V roku studiów dziennych i od obojgu rodziców przysługują mi alimenty w wysokości 250 zł. Do tej pory płacili mi co miesiąc...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:59.