Paypal fikcyjny dlug - sprawa u windykatora

  • Autor wątku Autor wątku stokumichal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stokumichal

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie.

W lipcu 2014 roku skorzytalem z uslug Paypal-a. Sprawa ma sie nastepujaco. Posiadalem konto w grze ktore przedalem kontrahentowi za 2 tys zl. Paypal pobral swoja dzialke za tranzakcje (ok. 100zl). Po niespelna dwoch tygodniach serwis ten uznal tranzakcje za nieautoryzowana i cofnal pieniadze na konto kupujacego. Pieniadze zdazylem wyplacic a na paypalu poswstal mi dlug w wysokosci -2000 zl. Przedmiotu sprzedazy nie odzyskalem. Od lipca 2012 do wrzesnia dostawalem maile z prosba o uregulowanie dlugu. Dzwonilem na infolinie zglaszalem problem okazalo sie ze kupujacy prawdopodobnie poslugiwal sie nie swoja karta kredytowa i pienoadze zostaly zwrocone na konto banku kontrahenta. Ja sie pytam dlaczego? Zostalem bez przedmiotu sprzedazy wraz z fikcyjnym dlugiem. Rozmawialem z Pania "x" przedstawilem swoje stanowisko. Zwrocicie mi przedmiot sprzedazy ja ureguluje wasz smieszny dlug. Zostalem poinformowany ze musze osobiscie kontaktowac sie z kupujacym po ktorym slad zaginal. Nie odpowiadal na zadna probe kontaktu mailowego ani na ich serwisie paypalu. Wczoraj tj 21styczen 2014 otrzymalem telefon pierwszy od tamtej sytuacji z Paypala z prosba o rozmowe. Powiedzialem ze nie chce miec nic wspolnego z Panstwa firma a Pani siedzaca przy telefonie powiedziala mi krotko. W takim razie prosze sie odpowiednio ustosunkowac do korespondencji ktora pan wkrotce otrzyma. Dzis dostalem maila od firmy windykacyjnej arvato ktora dziala jako posrednik w sprawie splaty dlugu pomiedzy mna a paypalem. Oczywiscie naliczone zostaly odsetki w wysokosci 400zl. Prosze o odpowiedz co powinienem zrobic czy zglaszac sprawe na policje, czy czekac na kolejne sygnaly ze strony paypala czy tej firmy windykacyjnej. W jaki sposob moge domagac sie zakonczenia tej sprawy. Oczywiscie nie widzi mi sie placic tych pieniedzy poniewaz logicznie myslac sprzedajac towar otrzymalem za niego pieniadze. W momencie kiedy musialbym oddac te 2,4tysiaca zlotych jestem ubozszy o te pieniadze i towar sprzedazy ktorego i tak nie odzyskam. Prosze o pomoc w tej sprawie jak sie bronic przed tymi oszustami? Jakie kary za nieuregulowanie ich fikcyjnego dlugu moga mi grozic gdzie zlosic swoj problem.?
 
mam identyczna sytuacje. w zasadzie tylko kwota sie rozni, poniewaz ja mam do zwrotu 1250. Wczoraj Pani z arvato rowniez do mnie dzwonila i nie mam zamairu placic ani grosza bo to ja jestem tutaj poszkodowany. Nie mam konta do gry oraz zostalem z tym jak to dobrze ujales "fikcyjnym dlugiem". Kiedy to kupujacy "zlodziej" cieszy sie z zakupionego za darmo przedmiotu.Podpisuje sie do prosby kolgei wyzej, co robic w tej sytuacji ?? Bo paypal chce wyłudzić na nas pieniądze...
 
Mam identyczna sytuacje (tylko kwota jest inna, ~1700zł). Podpisuje sie pod prosbami powyzej, co mozemy w takiej sutyacji zrobic?
 
Widzę, że te posty są praktycznie jeden po drugim, czyli w styczniu wybucha kolejna afera paypal. Niedługo pewnie net będzie szumiał...

Nie jestem prawnikiem, ale troche doświadczeń mam w szczególności z windykacją.
Napewno ktoś bardziej doświadczony Wam tu pomoże lepiej.

Też wydaje mi się , że jesteście poszkodowanymi w sprawie, ale jako kontrahenci bo finansowo wydaje mi się , że mogą ściągnąć tą kwotę. Jako strony umowy powinniście być informowani w każdej zmianie w tych tranzakcjach. Nawet tuż po wpłynięciu wniosku osobby której karta była (że ktoś ją użył). To jest zwykłe wyłudzenie i oszustwo. Ciekawym czy instytucja wydająca decyzję o przelewie zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa - musi mieć podkładkę na wypadek gdybyście Wy założyli im sprawę.

Co do firmy windykacyjnej od orzekania tego czy macie płacić czy nie jest sąd. Radze poczytać trochę tu tematów w dziale Windykacja by czasem nie powiedzieć czegoś co firma owa chciałaby usłyszeć, a Was to pogrąży.

Możecie też zadzwonić na policję na telefon zaufania albo przejść się bezpośrednio. To też ludzie ;) pomogą, ale mam nadzieje , że koleżanki i koledzy stąd również i sam się tematowi będę przyglądał.
 
stokumichal napisał:
W momencie kiedy musialbym oddac te 2,4tysiaca zlotych jestem ubozszy o te pieniadze i towar sprzedazy ktorego i tak nie odzyskam.
Nie odzyskasz albo i odzyskasz. Zostałeś oszukany przez "kupującego" i powinieneś złożyć do organów ścigania zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez niego. Pieniądze Paypal oczywiście się należą. To nie oni Cię oszukali, tylko "kupujący", który nie zapłacił za towar. Tak, poniosłeś stratę. To bardzo przykre. Paypal nie jest jednak instytucją powołaną do płacenia za straty oszukanych przez przestępców. To tylko pośrednik w płatnościach.
 
a czy paypal nie jest współwinien sytuacji zbyt łatwo wierząc każdemu kłamliwemu nabywcy?

konkurencyjna payu żąda przynajmniej aby kupujący poszedł na policję i zgłosił przestępstwo Tam pouczany jest o odpowiedzialności za fałszywe zeznania i dlatego wielu oszustów wobec payu wymięka a wobec paypala składa fałszywe oświadczenia.
 
Nie wiem czy to pomoże, ale w moim przypadku kupujacy jest z Brazylii (mam jego pełne dane, adres IP z jakiego wysyłał maile itd.). Podczas tranzakcji kupujacy wyslal mi screen-shoty z przebiegu, ktore przedstawiłem dla PayPal'a.

cisek222 napisał:
Ciekawym czy instytucja wydająca decyzję o przelewie zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa - musi mieć podkładkę na wypadek gdybyście Wy założyli im sprawę.

Mógłbyś to rozwinąć?
 
Ostatnia edycja:
Również otrzymałam takiego maila. Termin zapłaty do 30.01.2014, aktualny stan podany na dzień 27.01.2014, mail otrzymany 28.01.2014. Polecenie zapłaty drogą mailową bez nakazu sądowego. Dług wygenerowany sztucznie, przez reklamacje kupującego o uszkodzonym rzekomo sprzęcie, którego po wysyłce więcej nie widziałam w 2011 roku. Co z tym zrobić dalej? Żadnego wezwania z sądu nie otrzymałam. Dług przejęty w sierpniu 2013 bez powiadomienia ani niczego, a odsetek 300 naliczyli już
 
Mam to samo.
Dzisiaj mail ze mam uregulować zaległość do PayPala ~400zl +100 (odsetki) do 30.01.2014.
Co robić? Dostaliscie tylko maila zy list tez? Bo ja tylko maila (dzisiaj).
 
dioxhifi napisał:
Mam to samo.
Dzisiaj mail ze mam uregulować zaległość do PayPala ~400zl +100 (odsetki) do 30.01.2014.
Co robić? Dostaliscie tylko maila zy list tez? Bo ja tylko maila (dzisiaj).

Ja dostałem maila oraz list.
 
dioxhifi napisał:
W tym samym dniu? list i mail?

Nie, 1 mail dostałem około 21. stycznia, jednak była to poczta-spam. Dopiero jak dostałem list (27. stycznia), sprawdziłem poczte, i faktycznie był tam mail z 21 oraz 23 stycznia.
 
Czyli skoro dzisiaj dotarl do mnie mail to trochę minie zanim list dotrze ? :). W spamie nie mialam nic. Tylko dzisiaj w odbiorzej.
 
dioxhifi napisał:
Czyli skoro dzisiaj dotarl do mnie mail to trochę minie zanim list dotrze ? :). W spamie nie mialam nic. Tylko dzisiaj w odbiorzej.

Zapewne, za kilka dni od otrzymania maila. Dodam, że nie jest to list polecony, ani za potwierdzeniem odbioru.
 
Tyle, że jak juz ten list dotrze to będzie już po "terminie zapłaty".
I trochę dziwne, że nie polecony ani bez potwierdzenia odbioru.

@szulak
Zobacz PW
 
Ostatnia edycja:
Dzwoniłem dziś do rzecznika praw konsumentów z głównym pytaniem o odsetki naliczone przez ARVATO. Z informacji które udzieliła mi pani wynika że korzystając z serwisu PP zostały zaakceptowane warunki umowy i jest konieczność uregulowania swojego ujemnego balansu.

Natomiast jeżeli chodzi o arvato naliczyli mi oni w przeciągu kilku tyg ~~600zł do kwoty 3100zł które jestem winiem PP. Rzecznik uświadomił mnie że PP ma umowę zlecenie z arvato i jedynie poprzez ich działanie próbuje odzyskać pieniądze. Dodała że próbują zarobić na niezbyt niezorientowanych osobach że jeżeli ktoś dostanie wezwanie do zapłaty, przestraszy się i wpłaca całość niezależnie co tam jest wskazane z jakiego tytułu itd.
Generalnie to PP jest władny żeby zakończyć takie zlecenie i zaprzestać działań windykacyjnych. Więc zalecała mi wpłacić podstawę kwoty i uchylić się od płatności pozostałej ( "odsetek" ) mając na względzie że nie ma żadnej podstawy prawnej do naliczania takich dodatkowych należności.
 
Niechlubnie się dołączam. U mnie sprawa jest trochę inna, bo nie wiem co spowodowało saldo ujemne na koncie, jedyną informacje od pp jaką dostałam w ubiegłym roku to odpowiedź na moje pytanie o problem z logowaniem. Okazało się, że usunięto mi konto ze względu na przelew przychodzący od firmy ( i podano mi nazwę). Oczywiście nikt nie wspomniał o saldzie ujemnym na niebotyczną sumę, którego nie miałam wcześniej. O sprawie zapomniałam, aż do chwili w której ze skrzynki wyjęłam wezwanie do zapłaty. Bez ogródek, bez wcześniejszych upomnień wysłano mi wezwanie do zapłaty na 1800 zł.:rolleyes:
 
Robilee napisał:
Nie odzyskasz albo i odzyskasz. Zostałeś oszukany przez "kupującego" i powinieneś złożyć do organów ścigania zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez niego. Pieniądze Paypal oczywiście się należą. To nie oni Cię oszukali, tylko "kupujący", który nie zapłacił za towar. Tak, poniosłeś stratę. To bardzo przykre. Paypal nie jest jednak instytucją powołaną do płacenia za straty oszukanych przez przestępców. To tylko pośrednik w płatnościach.

A niby dlaczego im się nalezą pieniądze skoro są tylko pośrednikiem? Wykonali swoją usługę, wzięli za to prowizję, a że postanowili oddać kasę sprzedającemu to ich brożka. Niech sobie teraz odzyskują od niego. Teraz trzeba tylko czekać na sądowy nakaz zapłaty od Arvato i złożyć sprzeciw.
 
Moja sytuacja wyglądała nieco inaczej, również związana z PayPal.

Post z przed paru dni:

"Dzisiaj po przyjściu do domu po sprawdzeniu poczty znalazłem list od firmy Arvato. Okazało się, że to firma windykacyjna, która zajmuje się ściąganiem długów i jestem jej należny ~500 zł. z tytułu ujemnego salda na PayPal.

Jako, że z serwisu PayPal nie korzystam (nie pamiętam nawet czy miałem tam założone konto?) od razu wykonałem telefon do firmy Arvato z pytaniem czy mogą mi wytłumaczyć z czego podchodzi to ujemne saldo i czy mogą mi podać jakieś konkrety.

Pani dość oględnie w szczegóły proponowała zadzwonić do serwisu PayPal poinformowała mnie jedynie, że wiąże się to z transakcją z października 2011 roku.

Po telefonie do polskiego oddziału PayPal (najpierw dział obsługi klienta potem dział windykacyjny) - przedstawiłem swój problem i okazało się, że w październiku 2011 roku na moje konto PayPal (które nawet nie mam pewności czy istniało, nie jestem w stanie sobie przypomieć czy je zakładałem) próbowano dokonać 2 wpłat - 1500 euro (ktoś o angielskim imieniu/nazwisku) oraz 1000 dolarów (Tina ...). Jako, że nie operowałem nigdy przez internet walutami innymi niż PLN od razu wydało mi się to dziwne. PayPal też pomyślał podobnie i dał te wpłaty do weryfikacji po czym zablokował konto. Konto było założone na email pierwsza litera imienia.nazwisko@yahoo.com (nie pamiętam czy takowe konto nawet posiadałem i dane imię nazwisko), ulica, miasto były poprawne - konto bankowe (4 ostatnie cyfry) się nie zgadzały.

Podobno każda większa wpłata/transakcja na PayPal wiąże się z opłatą, te opłaty w momencie kiedy saldo jest ujemne się zwiększają.

Po dość długiej rozmowie ustaliłem z pracownikiem PayPal, że do poniedziałku/wtorku spróbują wyjaśnić moją sprawę, ale wykazywał telefonicznie dość racjonalne zrozumienie. Potem wykonałem telefon do Arvato i podałem im wytyczne PayPala oraz to, żeby wydłużyć termin ewentualnej spłaty o tydzień."

Dzisiaj dzwoniłem do PP i okazało się, że uznali po dochodzeniu, że konto zostało jednak założone przeze mnie, kiedy spytałem na jakiej podstawie to twierdzili to pan na linii zaczął mówić coś o dokumentach przesłanych, koncie bankowym ale bez żadnych konkretów. Dzisiaj wysłałem jeszcze maila do działu obsługi klienta z prośbą o podanie danych konta (telefon, nr konta bankowego, transakcje dokonane i te z których naliczone zostało ujemne saldo) - czy według Was takie informacje od nich otrzymam? Jako właściciel wierzytelności jestem automatycznie chyba uznany za właściciela konta więc na chłopski rozum należą mi się te dane.

Jak według Was wygląda ta sprawa?

Chodziło mi po głowie, żeby zapłacić (póki kwota jest stosunkowo niska) i mieć spokój (nie chce żadnych nachodzeń do domu / maili / listów / telefonów ponaglających) - czy warto?

Czy istnieje możliwość usunięcia konta PayPal w takiej sytuacji oraz zablokowania możliwości rejestracji na dane (imię nazwisko, adres, konto bankowe)?
 
Ostatnia edycja:
No ja mam identyczną sytuacje, lecz nie kontaktowałam soe z Arvato :)
 
Powrót
Góra