podział majątku

  • Autor wątku Autor wątku chasey123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
C

chasey123

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2016
Odpowiedzi
10
witajcie

bardzo proszę o udzielenie informacji na temat.

Jestem w związku , narzeczony kupił mieszkanie (jest jednym włascicielem)
planujemy ślub ,

czy w razie rozwodu mnie sie cos nalezy?

chodzi o podział majątku?

jak to wedlug prawa wygląda???

mamy dziecko

prosze o pomoc.
 
chasey123 napisał:
czy w razie rozwodu mnie sie cos nalezy?
Zależy czy się "czegoś" dorobicie i czy poniesiesz nakłady na jego majątek osobisty - mieszkanie.
Mieszkanie jest narzeczonego i tylko jego, więc pytanie czy ci się "coś" należy, bezprzedmiotowe.
 
Chodzi mi o to czy jesli kupil mieszkanie przed slubem nalezy do niego. To czy po slubie w razie rozwodu bedzie podzial majatku tzn mieszkania. Czy ja nie bede mial do niego zadnego prawa????

On mi cos sciemnil ze po 5 latach stażu tzn małżeństwa ... bedzie wspolne

Prosze o pomoc ,poniewaz musze jakos zabezpieczyc swoja przyszłość ... nigdy nie wiadomo co zycie przyniesie
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Forum to nie czat - nie pisz posta pod postem.

Mieszkanie jest majątkiem osobistym męża - i ani po 5 ani po 30 latach małżeństwa nie stanie się "z automatu" wspolne.
 
Rozumiem. Dziekuje za odpowiedź
 
Czyli przed slubem musialby mnie uznac jako współwłaściciela?
 
Narzeczony kupił mieszkanie za gotówkę czy na raty? Ile jeszcze zostało ew. rat?
 
Nie ma rat. Gotówka .Jakie to ma znaczenie?
 
Ta informacja pozwala stwierdzić, że nie będziesz mogła domagać się zwrotu nakładów na majątek męża w postaci połowy wpłaconych rat - bo mieszkanie kupił przed ślubem za gotówkę.
 
Wiec czy jest jakies rozwiazanie?
 
Dlaczego narzeczony ma ci robić prezent?
 
Ja bym nie robiła darowizny przyszłemu mężowi. Jesteśmy razem - mieszkamy razem. Nie ma problemu.
 
Jaki był Twój wkład finansowy w mieszkanie partnera?

Przyczyniłas się w jakiś sposób do zakupu?
Jeśli nie - dlaczego oczekujesz, że "coś" Ci się należy z samego faktu bycia żoną w przyszłosci?
 
Ostatnia edycja:
Oboje sie do tego nie przyczynilismy . Mieszkanie to prezent. Zadne z nas nie mialo w nie wkładu
 
A ja bylabym za tym aby bylo wspólne równiez na papierze... w takim razie skoro jego ,to równie dobrze nie musze go oplacac dbać i w ogóle... bo to nie moje.
 
Wiec waszym zdaniem mam pracowac cale zycie na mieszkanie "nasze" ale wsumie jego...

Zastanówcie sie.

Chce to w hakis sposob uregulować...
Myślałam ze moze coś doradzicie.
 
Nie jest pani na czacie. Upominano panią.
chasey123 napisał:
A ja bylabym za tym aby bylo wspólne równiez na papierze.
Pani chęci nie wystarczą, jak partner zechce rozszerzy własność.
chasey123 napisał:
w takim razie skoro jego ,to równie dobrze nie musze go oplacac dbać i w ogóle... bo to nie moje.
Nie musi pani.
chasey123 napisał:
Wiec waszym zdaniem mam pracowac cale zycie na mieszkanie "nasze" ale wsumie jego...
Jeżeli poczyni pani nakłady na to mieszkanie ( zbierać r-ku faktury) ma pani roszczenie o zwrot.
Neguję pani postrzeganie. Dostał to i mi się należy. Jego a nie moje to nie będę dbać.
Postawa roszczeniowa. Manna nie spada z nieba...
 
Podpowiem tylko, ze rachunki nie muszą być na twoje imię i nazwisko, mogą być na męża. Ponieważ najprawdopodobniej będziecie mieli małżeńską wspólnotę majątkową, wszystkie wasze dochody są wspólne, wydatki też. Możesz też zbierać zdjęcia przedstawiające stan mieszkania.
 
mila napisał:
ze rachunki nie muszą być na twoje imię i nazwisko, mogą być na męża. Ponieważ najprawdopodobniej będziecie mieli małżeńską wspólnotę majątkową, wszystkie wasze dochody są wspólne, wydatki też.
Nie. Będzie zobowiązana do wykonywania zwykłego zarządu. Nakłady, to nakłady.
 
@korf
Rozumiem, że nakłady to wydatki zwiększające wartość nieruchomości. Zwykłe malowanie czy przepychanie rur to wydatki związane ze zwykłym użytkowaniem.
Do czego konkretnie odnosi się powyższe "nie"?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra