D
drill
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 9
Pomijając fakt że małżonka dostała po raz kolejny staż zamiast normalnej pracy to jeszcze obniżono jej stypendium w lutym gdy rozpoczynała odbywanie stażu (rozpoczęcie od 2 lutego). (Zgodnie z Art.41 ust.3 Ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy Dz.U. nr 99 poz. 1001 z dnia 20.04.2004r. wysokość stypendium wynosi miesięcznie 120% zasiłku, o którym mowa w art. 72 ust. 1 pkt 1, jeżeli miesięczny wymiar godzin szkolenia wynosi co najmniej 150 godzin; w przypadku niższego miesięcznego wymiaru godzin szkolenia wysokość stypendium ustala się proporcjonalnie, z tym że stypendium nie może być niższe niż 20% zasiłku, o którym mowa w art. 72 ust. 1 pkt 1.) Od 2 lutego do końca miesiąca planowany staż wynosił 152 godziny (19 dni x 8 godzin) czyli więcej niż te ustawowe minimum. Urząd w odpowiedzi na moje zażalenie powołuje się na art.41 ust.6 co jest absurdem gdyż ustęp ten mówi o przerwaniu stażu z własnej winy. Niemniej wskazuje w swojej odpowiedzi na niepełność miesiąca co nie ma potwierdzenia w zapisie ustawowym (cyt. Zgodnie z w/w decyzją stypendium zostało Pani naliczone i wypłacone z dołu. Stypendium za niepełny miesiąc ustala się, dzieląc kwotę przysługującego stypendium przez 30 i mnożąc przez liczbę dni kalendarzowych przypadających w okresie, za który przysługuje stypendium).
Czy urząd faktycznie ma rację i tak należy interpretować zapis ustawowy o planowanym stażu w wymiarze co najmniej 150h? Czy może jednak ja mam rację, a jeśli tak to w jaki sposób wydębić od nich te nieszczęsne 80zł netto?
Czy urząd faktycznie ma rację i tak należy interpretować zapis ustawowy o planowanym stażu w wymiarze co najmniej 150h? Czy może jednak ja mam rację, a jeśli tak to w jaki sposób wydębić od nich te nieszczęsne 80zł netto?