Bon na zasiedlenie - zwrot. Bardzo proszę o radę - Forum Prawne

 

Bon na zasiedlenie - zwrot. Bardzo proszę o radę

Cześć, szukam pomocy, gdyż sam nie wiem, czy jest jeszcze jakaś droga ratunku . Postaram się, by było jak najkrócej, lecz treściwie i zrozumiale. Opiszę sytuację, a poniżej zamieszczę pytania, które mnie nurtują. Opis sytuacji: ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo pracy > Bezrobocie


Odpowiedz
 
20-01-2022, 00:01  
DawidLaw
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Bon na zasiedlenie - zwrot. Bardzo proszę o radę

Cześć,

szukam pomocy, gdyż sam nie wiem, czy jest jeszcze jakaś droga ratunku.

Postaram się, by było jak najkrócej, lecz treściwie i zrozumiale.
Opiszę sytuację, a poniżej zamieszczę pytania, które mnie nurtują.


Opis sytuacji:
Otrzymałem bon na zasiedlenie. Warunków, by bon ten nie był zwrotny, było kilka. Dokładnie 5 punktów, ukrytych pod ust. 1 paragrafu 4, lecz tylko punkt 1, 2 i 3 dotyczyły zwrotu bonu w całości - do którego mnie wezwano.

Potknąłem się o pkt. 3, który wskazywał, iż jestem zobowiązany w terminie 7 dni od dnia utraty zatrudnienia, dostarczyć stosowne oświadczenie, czego nie zrobiłem. Wytłumaczeniem moim było to, że rozstałem się z pracodawcą w nieprzyjaznych okolicznościach, więc nie dysponowałem żadnym dokumentem potwierdzającym utratę zatrudnienia, a wszelkie próby kontaktu szły na marne. Zawiadamiając o tym urząd, na przysłowiową "gębę", otrzymałem informację, już po określonym czasie, że wypisując oświadczenie, w którym wskazuję ww. problemy z pracodawcą, wszystko powinno przejść pomimo obsówki w terminie - nie przeszło.

Pismo, które otrzymałem od UP, to "ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty" - brzmi dość groźnie, gdyż wcześniej nie otrzymałem żadnego wezwania.

Podstawą zwrotu, z otrzymanego pisma jest niedopełnienie obowiązku wynikającego z § 4 ust. 1. Ustęp ten ma 5 punktów, z czego tak naprawdę, dopiero po mojej wnikliwej analizie korespondencji - dokumentów, które dostarczyłem, w jakim czasie etc. jestem w stanie wywnioskować, że nie dotrzymałem jednego warunków tego konkretnego podpunktu, który swoją drogą, wg. urzędników miał być zaakceptowany. Nawet nie jestem pewien, czy UP miał konkretnie na myśli to niedopatrzenie, na które natrafiłem sam, czy może o coś, z czego byłbym w stanie się wybronić, bo nie wiem, zgubili skan umowy, której przekazanie było jednym z warunków, a którą dostarczyłem.

Idąc dalej, podstawą wierzytelności jest konkretny paragraf.
W paragrafie tym zapisane jest, cytuję "W przypadku niewywiązania się z obowiązków określonych w § 4 ust. 1 pkt 1-3" (...).


Pytania:


1. Jak w dogmatyce prawniczej interpretuje się taki zapis "1-3", gdy wskazujemy określone punkty w umowie? Na chłopski rozum - od 1 do 3, bądź pkt. 1, 2 i 3. W żaden sposób nie jest wskazane, że niewywiązanie się z chociażby jednego z tych punktów, niesie za sobą określone skutki, a potraktowane są niejako łącznie, grupowo.(Mam namyśli, że dopiero, gdy nie wywiąże się z pkt. zarówno 1, jak i 2, i 3, to jest to podstawą do zwrotu)

2. Czy "Wezwanie przedsądowe ostateczne" do zapłaty, nie powinno wskazać konkretnego punktu w umowie, którego nie dotrzymałem, a może jedynie odnieść się do całego ustępu, gdzie punktów było kilka?

3. Czy coś z tego, o czym pisałem wyżej, rzeczywiście mogłoby posłużyć jako linia obrony czy mediacji?

4. Czy urząd pracy w ogóle podejmie ze mną jakiekolwiek rozmowy w sprawie, czy decyzja jest nieodwracalna i albo płacę, albo wniosek o uchylenie decyzji w sądzie? Gdyby był to sąd, czy myślicie, że warto się boksować?


Jak najbardziej rozumiem, że nie dotrzymałem warunku umowy, a pacta sunt servanda. Wysłałbym głupie oświadczenie, wszystko byłoby git. Dotrzymałem wszystkich pozostałych warunków, z wyjątkiem jednego. Takie tłumaczenie się nie jest rozsądne, wiem o tym, jedna zastanawiam się, czy nie istnieją, nie wiem, okoliczności łagodzące. Jestem 21 letnią osobą pracującą i zaocznym studentem, tak naprawdę kwota do zwrotu na ten moment jest dla mnie naprawdę spora.

Z góry dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi, wszystkie wskazówki czy uwagi będą dla mnie bardzo cenne.

#EDIT
Jest jeszcze jedna kwestia, dość ciekawa. Urząd nie potrafił ustosunkować się, czy będąc studentem, muszę odprowadzać składki na ubezpieczenia społeczne. Z początku mówiono mi, że mogę być zatrudniony na podstawie umowy-zlecenie, jednak warunkiem jest to, że będę odprowadzał składki, więc je odprowadzałem. Niejako oszukałem pracodawcę, że nie jestem studentem, by z tego tytułu nie otrzymać określonych, należących mi się ulg. Pod koniec okresu oznaczonego umowy, otrzymałem informację, że jednak odprowadzanie składek było niepotrzebne, więc tak naprawdę, przez cały ten czas odprowadziłem w składkach kwotę zbliżoną do wysokości otrzymanego bonu, a o mógłbym być dziś bogatszy. Czy jest w tym jakikolwiek potencjał?
DawidLaw jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Bardzo proszę o radę ! (odpowiedzi: 1) Witam , zacznę od początku od 2011 r. do czerwca tego roku wynajmowaliśmy mieszkanie. Właścicielka mieszkania dała książeczki za czynsz,prąd, gaz...
§ Bardzo proszę o radę!!!!!!! (odpowiedzi: 4) Witam ponownie;-) Mam straszny problem i jestem w sytuacji bez wyjścia może ktoś udzieli mi kilka cennych rad. Mieszkam w Dortmundzie,mój chłopak...
§ Nnw bardzo proszę o radę (odpowiedzi: 0) Witam. To mój pierwszy post na forum, wiec chciałbym powitać wszystkich Państwa serdecznie i prosić o pomoc. We wrześnie 2010r. na zorganizowanej...
§ Bardzo Proszę o radę (odpowiedzi: 3) Wczoraj wróciłam do domu i pokój mojej córki był pusty, wyprowadziła się do swojego chłopaka i jego rodziców, (znają się miesiąc). Córka ma 19 lat i...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:42.