Groźby karalne, czy 'tylko' groźby? - Forum Prawne

 

Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Witam i proszę o poradę... Kilka dni temu ze znajomą panią szłyśmy parkową alejką, ja prowadziłam na smyczy psa. Kiedy przechodziłyśmy w pobliżu ławki, na której siedziały dwie kobiety (obok jednej z nich stał wózek ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Dyskusja ogólna


Odpowiedz
 
01-07-2010, 19:14  
igaww
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Witam i proszę o poradę...

Kilka dni temu ze znajomą panią szłyśmy parkową alejką, ja prowadziłam na smyczy psa. Kiedy przechodziłyśmy w pobliżu ławki, na której siedziały dwie kobiety (obok jednej z nich stał wózek dziecięcy), mój pies podszedł do psa w/w kobiety, siedzącego pod ławką. Był to maleńki kundelek, niewidoczny z daleka. Zdążyłam tylko spytać, czy to suczka, kiedy psiak rzucił się na mojego. Natychmiast szarpnęłam za smycz, przyciągając psa do siebie. Nikomu nic się nie stało, poza tym, że pies kobiety się rozszczekał, a mój, odciągany przeze mnie, wzbił obłok kurzu. Właśnie z powodu tego kurzu zatrzymałam się kilka kroków od ławki, przeprosiłam i wyjaśniłam, że nie widziałam psa. W odpowiedzi osoba ta zaczęła krzyczeć, że chyba ślepa jestem, a kiedy spytałam, jak miałam dostrzec psa, siedzącego pod ławką stwierdziła, że spaceruję zbyt blisko ławek i powinnam zapłacić mandat. Zaproponowałam wezwanie patrolu, aby wyjaśnić, czy rzeczywiście naruszyłam jakikolwiek przepis, na co usłyszałam, że mam już nic nie mowić i odejść z tego miejsca. Wykrzykiwała jeszcze coś o swoim śpiącym dziecku, na co odpowiedziałam, że zachowuje się jak osoba nienormalna i robi większy hałas, niż jej pies.
Następnego dnia znów spacerowałam w parku z tą samą znajomą. Tym razem chodziłyśmy innymi alejkami i nawet nie wiedziałam, czy tamta osoba jest w parku. Kiedy już wychodziłyśmy z niego, nagle pojawił się koło nas obcy mężczyzna. Podszedł blisko mnie i stwierdził, że jeśli nie chcę, by stało mi się coś złego, mam nie odzywać się do jego kobiety, bo jeśli jeszcze raz coś jej powiem, on się ze mną rozprawi i mnie załatwi/policzy się ze mną... Natychmiast wyjęłam telefon komórkowy i zadzwoniłam na policję. Tymczasem mężczyzna odszedł do ławki, na której siedziała także tamta kobieta. Po przyjeździe patrolu panowie policjanci sporządzili notatkę, która znajduje się w komisariacie. Dodam, że w obecności policjantów kobieta oznajmiła mi, że 'dopiero przekonam się, co teraz mi się stanie'. Policjant podkreślił, ze to zostanie ujęte w raporcie.
Dziś byłam na policji i dowiedziałam się, że muszę złożyć wniosek do sądu z powództwa cywilnego, ponieważ facet nie zagroził mi bezpośrednio, mówiąc wprost, że mnie zabije, albo przynajmniej wywiezie do lasu... No i nie uderzył mnie...

Mam pytanie, czy rzeczywiście pozostaje mi wyłącznie droga sądowa? Funkcjonariusz, z którym rozmawiałam (zajmujący się sprawami karnymi, jak mi powiedział), wertował podręcznik, udzielając mi porady... No i nie miał dostępu do raportu, co mnie zdziwiło... Spodziewałam się konfrontacji treści raportu z moimi zeznaniami...
Chciałabym się upewnić, że faktycznie pozostaje mi tylko sąd, zanim zabiorę się do pisania pozwu... A jeśli już, jak taki pozew zatytułować?
Pozew z powództwa cywilnego o użycie gróźb karalnych? Czy może pominąć określenie 'karalne', bo to chyba sąd ocenia?
Dziękuję i pozdrawiam.
igaww jest off-line  
01-07-2010, 20:37  
mors69
Stały bywalec
 
mors69 na Forum Prawnym
 
Posty: 1.052
Domyślnie RE: Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Poczytaj trochę.
http://forumprawne.org/prawo-karne/1...a-karalna.html
mors69 jest off-line  
01-07-2010, 21:04  
igaww
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Dzięki, czytałam to już wczoraj... W ogóle sporo przeczytałam, zanim zadałam pytanie. Cóż, nadal mam wątpliwości, zwłaszcza co do tego, że (jak stwierdził policjant), skoro facet nie powiedział wprost 'zabiję cię', a tylko stwierdził, że się ze mna policzy, załatwi mnie, to niby nie wiadomo dokładnie, co miał na myśli... Ja jakoś nie mam wątpliwości...
igaww jest off-line  
02-07-2010, 09:37  
igaww
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Jeszcze jedno pytanie... Do którego sądu mam skierować pozew?
Czy to ma być wydział:

-Do rozpoznawania spraw cywilnych w postępowaniu uproszczonym
-Do rozpoznawania spraw o wykroczenia
-Z zakresu prawa cywilnego

Wybaczcie banalne pytania, ale mam minimalne 'doświadczenie' sądowe Wiem, że ma to być wydział właściwy dla miejsca zamieszkania (rozumiem, że chodzi o mój adres stałego zamieszkania, nie czasowego?) ale co do reszty już nie jestem pewna.
Dziękuję
igaww jest off-line  
04-07-2010, 21:57  
mors69
Stały bywalec
 
mors69 na Forum Prawnym
 
Posty: 1.052
Domyślnie RE: Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Nie adres stałego zamieszkania tylko tam gdzie doszło do przestępstwa.I nie składasz do sądu tylko na policji lub w prokuraturze.W pierwszej kolejności to jest sprawa karna .
mors69 jest off-line  
05-07-2010, 08:02  
igaww
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

I ja tak myślałam, że sprawą zajmie się policja, ale...

'Dziś byłam na policji i dowiedziałam się, że muszę złożyć wniosek do sądu z powództwa cywilnego, ponieważ facet nie zagroził mi bezpośrednio, mówiąc wprost, że mnie zabije, albo przynajmniej wywiezie do lasu... No i nie uderzył mnie...'

Zdaniem policjanta-specjalisty od prawa karnego, który mnie przyjął na komisariacie, samo poinformowanie mnie o tym, że 'będę miała z nim do czynienia', że 'coś mi zrobi', 'policzy się ze mną' itp. to za mało do wszczęcia sprawy karnej. Bo gość powie, że miał na myśli coś tam innego, a nie np. pobicie... Tak więc pozostaje mi tylko droga sądowa, tak usłyszałam.
Ja nie mam wątpliwości, że osobnik nie zamierza wręczyć mi noty protestacyjnej... Policjant z pewnością też nie, ale, jego zdaniem, usłyszałam za mało.
Może szkoda, że w łeb nie dostałam, ale przecież byłam z drugą panią, niezbyt daleko siedzieli na ławkach ludzie... Podszedł do mnie w takim miejscu, by móc dyskretnie zagrozić, ale już nie wprowadzić słowa od razu w czyn... No taki rycerz parkowy...

I jeszcze jedno mnie nurtuje. Czy nie powinnam otrzymać na komisariacie jakiegoś numeru raportu? Bo ani nie znam personaliów osobnika, ani nie mam żadnych 'namiarów' na raport... Wydaje mi się dość niepoważne, by w pozwie podać jedynie, że na danej komendzie znajduje się raport, sporządzony w określonym dniu... Nawet nie wiem, czy taki pozew zostanie przyjęty...
igaww jest off-line  
05-07-2010, 13:48  
mors69
Stały bywalec
 
mors69 na Forum Prawnym
 
Posty: 1.052
Domyślnie RE: Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Zastanów się o co chcesz pozwać gościa w sądzie cywilnym i czego sie od niego domagać. O jakim Ty ,,raporcie,, mówisz ? Z tego zdarzenia mogła co najwyżej zostać napisana notatka urzędowa, aczkolwiek niekoniecznie. I przede wszystkim najważniejsze. Czy Ty się tego gościa naprawdę obawiasz ? Czy obawiasz się że zrobi Ci krzywdę? Czy ze strachu przed nim nie chodzisz teraz do parku? Czy jeszcze po tym zdarzeniu kiedykolwiek Ci groził, zaczepiał Cię? Bo groźba musi być realna i musisz obawiać się spełnienia jej. Powiedzenie do kogoś w parku ,,teraz to pożałujesz,, raczej trudno uznać za groźbę.
mors69 jest off-line  
05-07-2010, 14:44  
igaww
Początkujący
 
Posty: 16
Domyślnie RE: Groźby karalne, czy 'tylko' groźby?

Określenia 'raport' użył jeden z dwu policjantów, którzy przyjechali na interwencję. Stwierdził, że 'raport zostanie jutro złożony na komendzie', a ja mogę już nic więcej z tym nie robić, mogę też założyć sprawę z powództwa cywilnego. W komisariacie na wzmiankę o 'raporcie' dowiedziałam się tylko, że 'jest gdzieś w systemie' i pan policjant nie ma do niego dostępu i pozostaje mi tylko droga sądowa. A czy się na nią zdecyduję, czy nie, to inna sprawa i w tej kwestii raczej o podpowiedź nie proszę.
Na odchodnym dostałam radę, by wzywać policję w razie podobnych sytuacji.

Ale mniejsza o określenie 'notatka' czy 'raport'... Tytuł wątku wyjaśnia chyba, o co mi głównie chodzi... O to, czy niesprecyzowane słowa o 'czymś złym, co ma mnie spotkać', o 'policzeniu się ze mną' są zwykłymi groźbami, czy karalnymi... Nie chciałam poprzestać na info od policjanta, dlatego poprosiłam o opinię tutaj. Rozumiem już, że groźby karalne to nie są.

Oczywiście, że obawiam się gościa... Po zdarzeniu tamto towarzystwo już nie zaczepia mnie jawnie, poprzestając na rozmowie między sobą na temat 'tej z psem', na tyle głośnym, bym tylko ja słyszała, a nie pół parku, jak wcześniej. A do parku chodzę, póki co jest w nim dużo ludzi, inaczej będzie zimą... Zresztą 'coś złego' może mnie spotkać nie tylko w parku, a choćby przy wejściu do bramy, a wyjść z domu jednak trzeba.

Cóż, dziękuję za odpowiedzi, myślę, że wątek można zamknąć, ewuntualnie usunąć.
Pozdrawiam.
igaww jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Groźby karalne? (odpowiedzi: 23) Witam. Proszę o radę w następującej sprawie: Moi rodzice i ja nie byliśmy w stanie pomóc mojemu kuzynowi który jest aresztowany, prosił o...
§ groźby karalne (odpowiedzi: 8) Dzień dobry Bardzo proszę o poradę prawną. Otóż była dziewczyna mojego faceta cały czas wypisywała do nie smsy z oszczerstwami i pomówieniami na...
§ Groźby karalne (odpowiedzi: 1) Witam, sprawa wygląda tak, odwiedziłem żonę, gościa który wisi mi kase za robotu budowlane, nie bylo z nim zadnego kontaktu, zamelinował się...
§ Groźby karalne (odpowiedzi: 4) Czy za groźby typu: -wypisywanie obelg na facebooku (wszyscy znajomi to widzieli) -fałszywe oskarżenia o kradzież -wypisywanie mojego imienia i...
§ Grożby karalne (odpowiedzi: 2) Witam, Od pewnego czasu mam problem z pewnym kolesiem który grozi mi że mnie pobije, że wyląduje w szpitalu. Chce zgłosić te groźby na policję....
§ groźby karalne (odpowiedzi: 1) Witam! Mam prośbę o wyjaśnienie pewnej kwestii, ponieważ nigdy nie miałem do czynienia z sądami. Zgłosiłem na policji ze mi grożono, policja...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:04.