Proszę o poradę odnośnie kontaktu ojca z dziećmi - Forum Prawne

 

Proszę o poradę odnośnie kontaktu ojca z dziećmi

Witam serdecznie chciałbym zaczerpnąć pewnej porady prawnej a mianowicie chodzi mi o utrudnianie mi kontaktu z moimi dziećmi z którymi nie mam kontaktu od ponad 2 lat choć mieszkają zaledwie 2 bloki dalej nie mam ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Dyskusja ogólna


Odpowiedz
 
11-03-2018, 19:08  
Łukasze
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie Proszę o poradę odnośnie kontaktu ojca z dziećmi

Witam serdecznie chciałbym zaczerpnąć pewnej porady prawnej a mianowicie chodzi mi o utrudnianie mi kontaktu z moimi dziećmi z którymi nie mam kontaktu od ponad 2 lat
choć mieszkają zaledwie 2 bloki dalej nie mam w ogóle kontaktu. Będę chciał opisać w skrócie całą moją bardzo ciężką dla mnie i moich bliskich sytuacje.
A więc mam 32 lata i od 7 lat jestem osobą niepełnosprawną, w wyniku nieszczęśliwego wypadku złamałem kręgosłup i uszkodziłem rdzeń kręgowy
od tamtej pory poruszam się na wózku inwalidzkim.
Od nastolatka byłem ze swoją byłą konkubiną gdzie jak to w życiu było raz lepiej a raz gorzej. Mimo trudnego życia w patologii z mojej strony
w domu alkoholu i przemocy brneliśmy dalej przez życie kochając się mimo to, zaś z byłej konkubiny strony była wada tego typu iż jej matka
rozeszła się z mężem bo była lekkiego obyczaju i robiła rzeczy których nie powinno miejsca jako matki mające trójkę dzieci które chodzą do
szkoły. Dorastając przy matce trzy młode dziewczyny, nie wyszło to na dobre żadnej z nich
teraz patrząc w stecz dzieci, nie mogły być wychowane dobrze, gdzie ich matka prowadzała się z wieloma mężczyznami nie wracała
na noce i dzieci były same bo ich matka miała ważniejsze sprawy na głowie jakimi była przyjemność bezmyślność egoizm.
Problemy były od czasów podstawówki że mimo postępowania złego ze strony dziewczyny byłem zaślepiony miłością jednej z nich.
Jak w/w w moim domu dobrze nie było lecz pod innym względem, mój ojciec znęcał się nad nami psychicznie i fizycznie, bylibyśmy bici
od małego i baliśmy się przychodzić do domu, a gdy ojciec był pijany i nie spał to albo nie wracaliśmy do domu bo nas bił a gdy już wróciliśmy to siedzieliśmy jak mysz pod miotłą. Po 30 ponad latach udało się chwasta usunąć z domu gdzie mimo interwencji policji przez tyle lat nic nie zrobili gdzie byli wzywani kilka razy miesiącu.został skazany za ponad 30 lat horroru na wyrok w zawieszeniu za art. 207 znęcania się psychicznego i fizycznego nad rodziną, okradaniu nas i nieoddawaniu pieniędzy
przez całe życie gdzie nie mieliśmy co jeść i za co mieszkania opłacić i po wielkich trudach i pomocy wielu ludzi dobrego serca oraz
instytucji został eksmitowany z domu. Dodam iż ojciec tak chorobliwie był zazdrosny o moją matkę że śledził ją nawet gdy wychodziła
do kiosku po papierosy. Żyjąc w domu gdzie każdy z nas zamieszkiwał osobny pokój ojciec miał duże pole popisu i czas siedząc samemu
i knując swoje plany. Od początku mojej choroby nie chciał lub robił wielką łaskę aby dać jeść, pić czy pomóc choć odciążyć moją matkę
która sobie nie bardzo radziła ze 100 kg osobą niepełnosprawną, którą także trzeba przekręcić na bok aby mogła się załatwić ale i ubrać aby można ją było wsadzić na wózek osobie niepełnosprawnej która jest porażona
czterokończynowo i wymaga opieki 24h. Wygodniej mu było dlatego że matka była cały czas przy mnie gdzie mu to bardzo odpowiadało a do tego ją poniżał psychologicznie poprzez ubliżanie, przestawianiu
nie swoich rzeczy choć wiedział że matka miała po swojemu ustawione wszystko w domu, ja chcę nadmienić każdy zamieszkuje swój pokój
Tak szedł do celu że mając pieniądze z których nas całe życie okradał zobaczył do czego można doprowadzić i jak można dzieci zwerbować
na własną stronę psychologicznie kupując im prezenty i dając im pieniądze których my nie mieli ze względu na moją chorobę i wydatki
związane z nią. Przyczyniło się to wszystko do tego iż mojej byłej konkubinie pasowało to bardzo dlatego że miała zabezpieczenie zawsze miała dwie lewe ręce do roboty, tylko myślała
jak zagarnąć koło siebie i swojej rodziny, przy stworzyli mi wiele problemów z którymi borykam się do dziś jeśli chodzi o komorników i długach zaległych pod względem pożyczek bankowych i zadłużenia z wypłaconych świadczeń z funduszu alimentacyjnego, lecz tutaj słusznie bo była moja sytuacja
gdy odsiadywałem wyrok w ZK lecz pracowałem i komornik także zajął 3/5 wypłaty ale mimo to kontakt z dziećmi miałem, przyjeżdżały do mnie na widzenia do zakładu zdaje sobie sprawę
że to miejsce dla dzieci nie jest ale mimo to rodziny nie zostawiają i mimo głupoty młodocianego przestępcy żyjąc dalej i spotykając się w tym miejscu.
Doda że mieszkając razem z konkubiną i moją córką u niej w domu miałem na utrzymaniu jeszcze jej dwie siostry. Pracowałem po 12h oraz
prawie każdą sobotę weekendu gdzie dziś jestem osobą niepełnosprawną mam kupę długów, komorników na głowie i w ogóle kontaktu z moimi dziećmi.
Sprawa ma się następująco czy ja jako były więzień nie mający ograniczenia oraz pozbawienia praw, mam prawo ubiegać się o kontakt z dziećmi
i co zrobić i jak aby ten kontakt wrócił.
Nie ukrywam jak każda matka ma duży wpływ na własne dzieci więc obawiam się że to byłaby jej decyzja nie dzieci lecz mogę się mylić.
Proszę Państwa o pomoc co mogę w tej sprawie zrobić aby było jak najlepiej dla mnie ale przede wszystkim dorastających dzieci.
Nie wybielam się wcale kariera za mną spora, w roku 2011 5 lat odsiedziane recydywa. I tu jest zonk czy mimo sytuacji
którą nie ukrywam sam sobie zgotowałem mogę zmienić walcząc o widzenia z dziećmi o jakiś kontakt dodam że próby o kontakt z mojej strony były, lecz
pewnego razu gdy spotkałem się z konkubiną i synem gdy wracali ze szkoły zacząłem rozmawiać z nią i synem, rozmowa przebiegała dobrze aż do chwili gdy wyszli ze sklepu nie bardzo był przyjazne nastawiony do mnie , a gdy rozmawiałem z konkubiną i pytałem czy mogą się ze mną widywać to powiedziała:
że są duże i same zadecydują, gdy spytałem syna który ma aktualnie 9 lat w obecności konkubiny odpowiedział że nie chce, choć widziałem że nie
było to nie szczere, tak jakby odpowiadał w strachu z głową opuszczoną do dołu.
Proszę Państwa o jakąś pomoc w tej mojej nie ukrywam bardzo ciężkiej sytuacji. Bardzo dziękuję
Łukasze jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Proszę o poradę odnośnie kontaktu ojca z dziećmi (odpowiedzi: 0) Witam serdecznie chciałbym zaczerpnąć pewnej porady prawnej a mianowicie chodzi mi o utrudnianie mi kontaktu z moimi dziećmi z którymi nie mam...
§ Ograniczenie matce kontaktu z dziećmi podczas wakacji u ojca (odpowiedzi: 12) Witajcie, Zwracam się do Was z nastepującą prośbą i problemem. Od wczoraj dzieciaki spedzają kilka dni u swego ojca - ustalenie między rodzicami....
§ proszę o poradę odnośnie alimentów (odpowiedzi: 3) proszę o pomoc odnośnie uzyskania alimentów od jednego z rodziców w obecnym momencie mieszkam w rodzinnym domu z ojcem, mama mieszka zupełnie...
§ proszę o poradę odnośnie odszkodowania (odpowiedzi: 7) na mojej działce stoi 3 słupy wysokiego napięcia (15kv), z czego 2 poza ogrodzeniem (na polu uprawnym) i jeden na środku podwórka. w sądzie toczy się...
§ Proszę o poradę odnośnie spadku (odpowiedzi: 3) Sprawa wygląda następująco. Sytuacja jest trochę skomplikowana więc postaram się to po kolei opisać. Kilka miesięcy temu zmarł mój ojciec. Nie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:25.