Dosyć skonplikowana sprawa - Forum Prawne

 

Dosyć skonplikowana sprawa

Witam wszystkich forumiczów jest to dosc nie typowa sprawa i dotyczy wielu watków tematycznych wiec umieszczam ja w dyskusjach ogólnych! A wiec do rzeczy zaczne od poczatku. Wziełam slub w 2001 roku z mamy dziecko ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Dyskusja ogólna


Odpowiedz
 
29-10-2009, 21:40  
sroka25
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Dosyć skonplikowana sprawa

Witam wszystkich forumiczów jest to dosc nie typowa sprawa i dotyczy wielu watków tematycznych wiec umieszczam ja w dyskusjach ogólnych! A wiec do rzeczy zaczne od poczatku.
Wziełam slub w 2001 roku z mamy dziecko jakis czas mieszkalismy w wynajetych mieszkaniach to tu to tam w chce zaznaczyc ze wtym czasie oboje pracowalismy w roku 2004 maz wyjechal do pracy za granice dobrze tam zarabial wiec ja rzucilam prace aby wychowywac naszego syna zaznacze jeszcze ze nie bylo to kolorowe malrzenstwo! Ale byliśmy razem. Gdy maz tam pracowal podjelismy decyzje ze wezmiemy mieszkanie spodzielcze w ktore trzeba bylo wlarzyc wklad mieszkaniowy czy jakos tak a ze ja nie pracowalam a maz byl za granica przeslal pieniadze na ten wklad ale mieszkanie wzieła jego siostra na swoje Nazwisko mialo to pozniej zostac przepisane na jego nazwisko jak bedzie w kraju ale jakos losy sie potoczyly ze pojechalam ja do niego za granice. Zaraz po dojezdzie do niego zaczolam prace mieszkalismy tam razem w wynajetym domu jak juz wczesniej wspomnialam nie ukladalo nam sie za ciekawie po nie calym roku odeszlam od niego z naszym dzieckiem nie jestesmy juz ze soba jakies 2 lata przez poltora roku nic od niego nie chcialam ani z naszych wspolnie kupionych rzeczy ani alimentow na nasze dziecko ale po tym jak robil problemy z kupieniem czego kolwiek dla dziecka postanowilam wniesc o alimenty no i zaczeła sie gechenna czepianie o wszystko konkretnie o pieniadze ktore musi płacić i ogólnie o wszystko. Wracajac do tego mieszkania w polsce ktore wziela na siebie jego siostra mieliśmy tam cale umeblowane etc. Po nie całym roku pojechałam do polski aby pozabierac z tego mieszkania swoje ubrania dokumenty ale niestety zastalam w drzwiach nowe zamki i nie mogłam sie dostać do niego. Teraz strasza ze wymelduja mnie z niego sadownie i ze nic z tego mieszkania nie nalezy do mnie a do mojego meza dodam jeszcze ze on nie jest tam nawet zameldowany jestem zameldowana ja z dzieckiem Faktem jest to ze nie przebywam tam dłużej jak 6 miesiecy ale są tam moje rzeczy osobiste no i nasz wspólny dorobek małzenski ale on sądzi inaczej ze wszystko jest jego!
Zadam pytania do tego postu i tej zawiłej Historii!
1.Czy maja prawo wymeldowac mnie nie informując mnie o tym?
2.Czy te rzeczy naprawde nie są wspólne chociaz nie mieliśmy intercyzy?
3.Jak moge odzyskac moje rzeczy z tamtego mieszkania? Dodam ze On i siostra równiez przebywaja za granicą?
4.Co moge zrobić wiecej w mojej i tak zagwatmanej sytułacji?

Prosze o pomoc !!!

Za wszystkie odpowiedzi Dziekuje!
sroka25 jest off-line  
31-10-2009, 11:46  
MARGOTCA
Użytkownik
 
Posty: 51
Domyślnie RE: Dosyć skonplikowana sprawa

jedyna rada leć na policję jesteś zameldowana to będą musieli cię wpuścić lub policja wyważy drzwi ponadto jeśli nie możesz się dostać do domu ponieważ są nowe zamki to jest argument dla ciebie że nie mogłaś do chaty wejść więc szanowny małżonek nie może mówić że tam nie mieszkasz skoro się dostać do domu nie możesz leć na policję
MARGOTCA jest off-line  
31-10-2009, 11:54  
kadi
Przyjaciel forum
 
Posty: 13.109
Domyślnie RE: Dosyć skonplikowana sprawa

Cytat:
Napisał/a MARGOTCA Zobacz post
jleć na policję jesteś zameldowana to będą musieli cię wpuścić lub policja wyważy drzwi
To zbyt daleko idące oczekiwania. Policja nie wyważy drzwi. Prędzej uzna że to spór cywilny i odstąpi od czynności (o ile nie będzie podejrzenia popełnienia przestępstwa).
kadi jest off-line  
31-10-2009, 12:47  
sroka25
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Dosyć skonplikowana sprawa

Dokładnie Tak na Policji juz byłam powiedziano mi ze mogę tam wejść owszem ale oni pózniej moga mnie oskarżyc ze coś im tam ukradlam mogli by sobie to wymyśleć i to ja bym miała kłopoty! Policja jedyne co mi poradziła to wscząć postepowanie u prokuratóry o przywłaszczenie rzeczy! I tak właśnie planuje zrobić przy nastepnej wizycie w polsce!
sroka25 jest off-line  
31-10-2009, 15:01  
MARGOTCA
Użytkownik
 
Posty: 51
Domyślnie RE: Dosyć skonplikowana sprawa

no więc powodzenia mam nadzieje że ci się uda odzyskać rzeczy pozdro
MARGOTCA jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Posądzenie. Dosyć skomplikowana sprawa. (odpowiedzi: 6) Witajcie, moja sprawa jest dosyć mocno skomplikowana, a mianowicie kiedyś wrzuciłem głupi filmik do neta nagrywając osobę w na serio lekko...
§ Dosyć głupia sprawa. (odpowiedzi: 12) Witam a mianowicie przejdę do sedna sprawy bez rozpisywania się . W sumie to pisze o tym tutaj bo nigdzie indziej chyba nie miało by to sensu a...
§ Dosyć pilna sprawa. Alimenty, MOPS (odpowiedzi: 2) Witam, Mam niemały problem ponieważ mojej mamie w 2008r. MOPS przez 5 miesięcy regularnie wypłacał o 260zł więcej niż powinna dostać z tytułu...
§ Sprawa dosyć zawiła (odpowiedzi: 2) Witam Serdecznie. Nie wiem dokładnie jak mogę tę sprawę dodać i do jakiego działu ale dałem do karnego gdyż opisze sytuacje i mam nadzieje ze...
§ hmm... dosyć poważna sprawa... (odpowiedzi: 2) sprawą, którą tu opiszę, jest dosyć trudna, mam tylko nadzieję, że opiszę ją w miarę jasno.. Otóż... mój brat związał się z pewną dziewczyną,...
§ Rozwód (dosyć nietypowa sprawa) (odpowiedzi: 1) Witam! Ja mam dosyć nie typową sytuację...Od 3 lat jestem mężatką, nigdy nie mieszkaliśmy z mężem razem (ja na studiach w Polsce, on pracował w...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:06.