Mandat z Holandii gdzie nigdy nie byłem.

  • Autor wątku Autor wątku maro1234567890
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maro1234567890

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
1
Witam . Dostałem rzekomy mandat (postanowienie) z Holandii Centraal Justitieel Incassoburenau . Na tym postanowieniu jest tylko nr rej mojego pojazdu , brak zdjęcia , zero pieczątek i 133 euro do zalplacenia . Nigdy nie byłem w Holandii i nie wiem co mam z tym zrobić . Straszą w tym piśmie że jak nie zapłacę to kwota będzie podwojona . Najciekawsze jest to że data sporządzenia pisma jest z 7.04 a doszło 8 . 04 . Nie wiem czy jest to możliwe .List też nie przyszedł jako polecony za potwierdzeniem odbioru. Proszę o poradę co z tym zrobić .
 
Witam. Trafiłem na Twój temat ponieważ jestem dokładnie w takiej samej sytuacji, również dostałem taki podejrzany mandat nie będąc nigdy autem w Holandii. Możesz napisać jak rozwiązała się Twoja sprawa?
 
Może to być fałszywe pismo od oszustów. Prześlij to pismo albo podaj na jaki nr konta bankowego trzeba wpłacać pieniądze. Być może będzie można sprawdzić.
 
Witam
ja także otrzymałam taki mandat. W skrzynce znalazłam go 02.08, a data sporządzenia pisma to 01.08.
Czy ktoś mógłby się wypowiedzieć czy numer konta prawidłowy, czy powinnam płacić czy nie?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Urzedy holenderskie nie wydaja pism w j. polskim.
Sprawdze ten nr konta bankowego, na ktory trzeba wplacic i postaram sie dzisiaj dac odpowiedz w tej sprawie.
Jak na razie: NIE PLACIC.
 
chciałabym ci bardzo podziękować za informacje. Postaram sie jeszcze zadzwonic do cijb - oczywiście telefon wezmę z ich stronki. Może oni mi jeszcze to potwierdza. Zastanawia mnie tylko to jak Latwo dostępne sa dane kto jest właścicielem auta. Bardzo sprawnie działają ci oszuści. Koperta profesjonalna, jedyne co bylo podejrzane to data sporządzenia dokumentu. Gdyby przyszło to do mnie za 2-3 tygodnie zapłaciłabym bez zastanowienia sie.
 
Hmm, spojrzałam sobie na tą stronkę, przetłumaczyłam w google translator i ... podają tam prawidłowy numer konta, na który trzeba wpłacać mandaty i po którym można zobaczyć czy to mandat prawdziwy czy sfingowany. Hmm dokładnie taki sam numer jest na moim pisemku ;-(
NL56INGB0705005100

Czyli jednak to nie fałszerstwo?

https://www.cjib.nl/Onderwerpen/Alles-over-betalen-aan-het-cjib/rekeningnummer.aspx
Tutaj też podają ten sam numer konta, który występuje w moim pisemku ;-(
 
nollewska dałabyś radę się odezwać?
Nie wiem co robić. Skorzystałam z formularza tak aby przysłali mi zdjęcie, niemniej chciałabym jeszcze poznać Twoja opinię, dlaczego twierdzisz ze to fałszywka?
pozdr, ania
 
Dostałem podobny mandat (nawet 2) w maju i napisałem odwołanie na piśmie i dostałem odpowiedź, że będzie rozpatrywany przez kolejne 16 tygodni.
Tylko u mnie sprawa wygląda następująco:
Rok temu sprzedałem auto zgłosiłem do ubezpieczyciela sprzedaż ale do starostwa już nie bo mam do niego ponad 200 km i nie miałem na to czasu a potem zapomniałem.
Jak się okazało ten pan co kupił ode mnie auto pracuje w Holandii i nie przerejestrował auta na siebie od ponad roku.
W załączeniu mój mandat jeszcze ze starym nr konta, który też jest na ich stronie.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
gonokok1 napisał:
chciałabym jeszcze poznać Twoja opinię, dlaczego twierdzisz ze to fałszywka?
pozdr, ania

Skoro napisała, że urzędy holenderskie nie wysyłają pism w języku Polskim to prosta sprawa. W takim wypadku możesz zgłosić sprawę na Policję, gdyż może istnieć podejrzenie popełnienie przestępstwa z art. 286 § 1 oraz ewentualnie art. 270 § 1 Kodeksu Karnego. Jeśli faktycznie nie wysyłają pism w j. polskim to raczej oszustem będzie nasz rodak.
 
Witam... Mam identyczną sytuację. Dostałem pismo po polsku, bez żadnych zdjęć an pieczęci i zdjęć na kwotę 40 E za przekroczenie o 5 km/h. Co ciekawsze, otrzymałem je 03.09 a data sporządzenia pisma jest 05.09 ? O co tu chodzi.
 
Waldi6008 napisał:
... O co tu chodzi.
Po prostu wykaż odrobinę własnej inicjatywy i przeczytaj cały wątek bo z dużym prawdopodobieństwem nie musiał byś nawet zadawać pytania.
 
LeszsekS...
Dzięki za bardzo motywującą i fachową odpowiedź... już wiem dlaczego takie portale trzeba omijać z daleka.. żegnam przemądrzałych super fachowców
 
Witam. Widzę, że nie tylko mi się taki "prezent" trafił. Otrzymałem w dniu 22.09.2016 r. mandat (Postanowienie) z Holandii za przekroczenie prędkości o 6 km w dniu 08.09.2016 r. gdzie tak jak maro1234567890 nie byłem nigdy swoim autem i nie jeżdżę za granicę. Auta też nikomu w tym okresie nie pożyczałem i w tym dniu jeździłem po swoim mieście. Postanowienie to zostało sporządzone tak jak u wszystkich w dniu późniejszym niż zostało dostarczone do odbiorcy. U mnie w dniu 24.09.2016 czyli w dniu jutrzejszym. Więc jest to trochę dziwne sporządzanie pism. Byłem w dniu dzisiejszym na Policji gdzie spodziewałem się uzyskać jakiejkolwiek pomocy z ich strony lub doradzenia co w tym kierunku zrobić. Gdzie się coraz częściej słyszy o wyłudzaniu danych jak i pieniędzy. Poradzono mi bym się zgłosił do Ambasady Holandii i tam się dowiadywał co mam dalej robić. Więc pozostało mi tylko skorzystać z takiego forum, gdzie są podobne sytuacje. Ale z tego co widzę nic więcej się na obecną chwilę nie dowiem. Ja sam osobiście wysłałem do Holandii za pośrednictwem ich stronki z której dostałem to Postanowienie by mi przysłali zdjęcie zrobione przez fotoradar i wtedy będę dalej działać. Na obecną chwilę jestem bezsilny. Pozdrawiam
 
Avant - mój tato też taki mandat dostał, tylko on też dostał "zawiadomienie o posiedzeniu w przedmiocie wykonania wydanego w innym państwie orzeczenia o karach o charakterze pienięznym". Tak samo, tato nigdy nie był w Holandii, nie pożyczał samochodu i w żaden sposób nie mógł tam być, ma potwierdzenie, że rzekomego dnia był w pracy. Czy ktoś dostał podobne zawiadomienie?
 
Chcę poinformować iż już wszystko wyjaśniło się. Wszedłem na stronkę tej ich prokuratury i ustawiłem na język polski. Była tam zakładka gdzie można było poprosić o to by przysłali mi zdjęcie zrobione przez fotoradar. Przysłali mi po tygodniu pismo w języku holenderskim, a nie jak wcześniej otrzymany mandat czysto napisany w j.polskim. Po przetłumaczeniu sobie tego pisma przy użyciu translatora internetowego dowiedziałem się, że mam nic nie płacić, a jeśli już zapłaciłem to szybko nie otrzymam zwrotu. Dopiero po wyjaśnieniu przez nich wszystkich informacji. Przeprosili mnie w tym piśmie za kłopoty z całym tym "moim" mandatem. I też była chyba mała informacja o oszustach ale w tej chwili już dokładnie nie pamiętam co dokładnie napisali. W każdym razie jestem już spokojny, że wszystko się wyjaśniło.
P.S.
Na naszą Policję nie ma co liczyć bo tylko potrafią odsyłać od siebie, a nawet nie potrafią doradzić co w takim przypadku należy zrobić. A tym bardziej mogliby już przy tylu przypadkach wszcząć jakieś dochodzenie o wyłudzanie pieniędzy. A tyle mówią w TV, ale to chyba tylko na pokaz, że niby coś robią. Pozdrawiam
 
No właśnie, czyli wszystko podać na tacy, a najlepiej jeszcze załatwić w imieniu zainteresowanego.
 
8310Magda - Czy cos sie wyjasniło w waszej sprawie? Ja mam to samo, za tydzień mam rozprawę.
Dostałem mandat z Holandii za przekroczenie prędkości przyczepką, nigdy nie byłem w holandii a tym bardziej moja przyczepka. Po pierwszej informacji zgłosiłem sprawę w Policji - stwierdzili że to naciąganie, że to oszustwo. Na kopercie żadnej pieczątki, żadnego potwierdzenia odbioru - zlałem temat teraz dostałem informacje z Polskiego sądu że mam sprawę jako skazany i mam zgłosić się na orzeczenie grzywny za niezapłacony mandat. Jak to ugryźć?
 
Powrót
Góra