UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować" - Forum Prawne

 

UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

Cześć i czołem! Bez zbędnych ceregieli, dostałam się na Uniwersytet Wrocławski oraz na Jagielloński, z kolei na Warszawskim jestem na liście rezerwowej (434 miejsce przy limicie 400... jakieś tam szanse są). Obecnie mieszkam w Poznaniu, ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Forum Młodych Prawników


Odpowiedz
 
11-07-2015, 14:59  
LittleMissFerret
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

Cześć i czołem!

Bez zbędnych ceregieli, dostałam się na Uniwersytet Wrocławski oraz na Jagielloński, z kolei na Warszawskim jestem na liście rezerwowej (434 miejsce przy limicie 400... jakieś tam szanse są). Obecnie mieszkam w Poznaniu, ale na studia już dawno temu postanowiłam sobie wyjechać - ten sentymentalizm powstrzymał mnie przed składaniem na UAM. W sumie jako maturzystka IB, do całkiem niedawna poważnie rozważałam wyjazd do UK, ale tak się wszystko złożyło że zostaję w ojczyźnie.
Opinie o wszystkich trzech szkołach, jak i o miastach w których są zlokalizowane, bardzo mile widziane.
LittleMissFerret jest off-line  
11-07-2015, 15:08  
Bez_Nicka
Zbanowany
 
Posty: 118
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

dostałaś się na Bibliotekę Jagiellońską? radzę się ogarnąć. męczące są te tematy z pytaniami co rusz o inny uniwersytet, idź gdzie chcesz, proste.
Bez_Nicka jest off-line  
11-07-2015, 15:14  
LittleMissFerret
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

Bardzo pomocne.
LittleMissFerret jest off-line  
11-07-2015, 15:39  
imago96
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

No właśnie kolega wyżej bardzo Ci pomógł :p Często spotykam się z opinią, że uniwersytet tak naprawdę nie gra roli o wiele bardziej ważniejsze są praktyki i znajomości

UJ to w rankingach 1 wydział prawa w Polsce.Jeżeli jednak wygodniej ci np. w takim Wrocławiu to tam studiuj.

Pozdrawiam
imago96 jest off-line  
11-07-2015, 16:55  
NEMEIN
Użytkownik
 
Posty: 56
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

właśnie rób jak chcesz, kogo to obchodzi, uczelnie jak uczelnie, a o miastach to co mamy Ci pisać? O ich historii... czy komunikacji miejskiej...
NEMEIN jest off-line  
11-07-2015, 17:39  
dpk387
Użytkownik
 
Posty: 51
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

Nie no, teoretycznie istnieje potencjał na tego typu dyskusje, ale to wymaga od autora wiedzy na temat tego, o co pytać oraz ze strony wpisujących się pewnej... nie wiem, klasy? Ciężko mi to określić. Faktem jest, że tematów tego typu jest milion, w ciągu jednego powstają trzy i każdy świeżak pyta o to samo.

Jeśli ktoś nie ma pomysłu na karierę lub ma zamiar mieć karierę standardową: prawo -> aplikacja -> praca w zawodzie po aplikacji, to ja też odpowiem: uniwerek nie ma większego znaczenia. Pewną barierą jest dostanie się na aplikację, ale jaki jest wymóg? Nauczenie się iluś tam ustaw i potem wygrać test jednokrotnego wyboru. Powiedziałbym, że ma się to nijak do odbywanych studiów. Ani ci one nie pomogę, ani nie przeszkodzą, musisz się nauczyć sam.

Inaczej jednak można porozmawiać, gdy ktoś ma pomysł na jakąś niszową aplikację (np. konsularną) lub już wie, że będzie zakochany w danej dziedzinie prawa. W takim wypadku powinien chodzić i pytać się o jakość katedr z danego przedmiotu. Jak ktoś chce być dyplomatą, to niech się pyta o poziom katedr prawa międzynarodowego publicznego, prywatnego czy Unii Europejskiej.

Ja studiowałem w latach 2005-2010 na UJ i dla mnie charakterystyczny był wybitny poziom katedry karnistycznej pod kierunkiem A. Zolla (oczywiście nie każdy się ze mną zgodzi). Nawet nie o to chodzi, że on tak wybitnie wykładał, porywał ludzi czy coś - naah, też bywało nudno. Po prostu stworzył wokół siebie fantastyczną grupę ludzi, świetnie zorganizowanych, o przejrzystych zasadach nauczania i określonej metodzie naukowej. Jego następcy są niczego sobie i byłbym spokojny o poziom tej katedry. Zatem jak ktoś się jara karnym - niech idzie na UJ. Czy na pewno? Mój były szef, co studiował na UŚ wyśmiewał "szkołę krakowską", że cała Polska mówi na jakiś temat A, a oczywiście Kraków musi mówić B.

Katedra KPK na UJ, choć wydała sędziego MTK w osobie P. Hofmańskiego, to bardziej taka grupa luzaków, śmieszków, niż jakichś nie wiem... naukowców, o których będzie się wspominało za 50 lat.

Cywil na UJ-ocie w pierwszej dekadzie XXI w. przechodził różne perturbacje. Może nie czas i miejsce, żeby o tym wszystkim opowiadać, ale raczej odbiło się to na ich poziomie. Jakieś zarządy kuratorskie, co chwila zmiana szefa katedry, niejasne wymagania dydaktyczne... Nie wiem, może teraz się to ustabilizowało. W każdym razie podejrzewam, że cywil byłby dla mnie bardziej atrakcyjny na takim UW. Niech się ludzie stamtąd wypowiedzą.

Jeśli o mnie chodzi, to dziękuję UJ-otowi za karniaka, ale nie wiem czy drugi raz poszedłbym na tę uczelnię. Bolała mnie masówka, ale ona jest na większości uczelni. Niemniej znajoma z KUL-u powiedziała mi, że u niej było tak, że dopóki wszyscy na ćwiczeniach nie zrozumieli jakiegoś zagadnienia, to nie wychodzili. Bez obrazy, obstawiam, że poziom na KUL-u niższy, ale do czego mi, szaraczkowi, ten poziom potrzebny? Wolałbym układ taki, że grupy nauczania są mniejsze, większa przystępność prowadzących. Żeby dostać się na aplikację przecież nie wymagają na pamięć komentarzy tylko kodeksów, a na egzaminie zawodowym komentarze są pod ręką.

Ja też brałbym pod uwagę tego, jak dany uniwerek jest blisko domu. Im bliżej, tym lepiej, ale też znałem takich, co właśnie uciekali z Warszawy, Gdańska czy Katowic do Krakowa po to, żeby nie mieszkać z rodzicami lub nawet być jak najdalej od nich. Dla mnie układ, że mogłem se przyjechać na weekend do domu był w sam raz.
dpk387 jest off-line  
11-07-2015, 20:02  
cranberrries
Użytkownik
 
Posty: 336
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

Jeśli chcesz mieć małe grupy ćwiczeniowe do max 30 osób.
Grupy wykładowe do 60-80 osób, to polecam Opole. Wykładowcy zawsze dostępni, zawsze można o coś podpytać uzyskać więcej informacji, nie ma masówki. Teorii i tak sam się uczysz, więc nieważne czy będzie to Wrocław, Kraków czy Warszawa.
cranberrries jest off-line  
12-07-2015, 10:39  
Mentalist
Użytkownik
 
Posty: 42
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

Nie zastanawiałbym się dwóch minut i wybrał Kraków. Po pierwsze, to świetne dla studenta miejsce do życia.

Po drugie, sama jakość wydziału - UJ: Absolwenci WPiA UJ ponownie najlepsi w egzaminach na aplikacje | Polska Platforma Uniwersytecka
Mentalist jest off-line  
12-07-2015, 11:55  
dpk387
Użytkownik
 
Posty: 51
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

Cytat:
Napisał/a Mentalist Zobacz post
Po drugie, sama jakość wydziału - UJ: Absolwenci WPiA UJ ponownie najlepsi w egzaminach na aplikacje | Polska Platforma Uniwersytecka
Ja sądzę, że nie wynika to z jakości wydziału per se, ale z opinii o jakości wydziału, która skutkuje przyciąganiem najzdolniejszych uczniów w Polsce.

O ile mi wiadomo, żadna uczelnia nie uczy pod aplikację. A swoją drogą, czemu tego nie robią? Można by było zrobić taki fakultatywny przedmiot na V roku. Skoro, oceniając wydziały, za wartość uznaje się przydatność na rynku pracy, to kierując się specyfiką kariery prawnika, za taką wartość powinno uznawać się przydatność zdobytej wiedzy przy egzaminie na aplikacje.

Tym bardziej, że uczelnie chwalą się tego tyou rankingami. Choć ok... IMO na co dzień mają to w nosie, ale jak się trafi, to super, pstryk-pstryk fotka, dyplom w ramkę i do hall of fame w zakurzonym kącie. No ale jak się nie trafi, to wzruszenie ramion.

Często też studenci są kompletnie oderwani od "mindsetu", sposobu myślenia kadry dydaktycznej. Niejednokrotnie zachodziłem w głowę: "czemu XY ma nas w d..., przychodzi nieprzygotowany, gada do mikrofonu i zlewa salę czy go słucha czy nie słucha..." Dziś zgaduję, że to dlatego, iż wykładowcy/asystenci są inaczej oceniani. W mniejszym stopniu jako dydaktycy, a w większym jako naukowcy, którzy:
- po pierwsze muszą nabić odpowiednią ilość punktów z prac naukowych; a w ogóle najfajniej to napisać jedną książkę w języku obcym, żeby se natrzaskać punktów na zapas;
- fakultatywnie myślą o tym, żeby coś fajnego, odkrywczego napisać, pokłócić się z SN-em i wkręcić się do Komisji Kodyfikacyjnej, żeby zbudować pomnik trwalszy niż ze spiżu w postaci nowego kodeksu własnego imienia; stąd dotychczasowe kodeksy trzeba zmieszać jak najbardziej z błotem...

Nie no... oczywiście przerysowuję, ale ileż motywacji może się kryć za wykładowcą. A przecież nie wspomniałem o pracy w kancelarii lub sądzie i goniących terminach do napisania wyroku/apelacji, o dopięciu jakiejś wielomilionowej sprawy (fuzja, umowa bądź proces) czy nawet odebraniu dzieci z przedszkola i dopilnowania robotników przy remoncie w domu. Heh, przecież pamiętam, jak raz Pani Profesor odebrała telefon podczas wykładu dla kilkuset osób i rozkosznie oznajmiła: "no przepraszam, ale moje wnusie mają pierwszeństwo ponad wszystko, hehe". Jasne, kochane to było, osobiście nie mam z tym problemu, no ale... no ale... serio?

Spotkałem również wielu (zwłaszcza) asystentów, którzy żyli pracą na uczelni. Jarali się tym, że studenci ich podziwiali, więc byli tym napędzani. Jakaś Pani Doktor, która odpowiadała mi na maila o drugiej w nocy, jakiś Pan Doktor, który przynosił gadżety na zajęcia, by bardziej obrazowo i plastycznie wytłumaczyć przedmiot dogmatyczny.

Te nieuporządkowane spostrzeżenia prowadzą mnie do jednego wniosku: czym innym jest dobry naukowiec, a czym inny dobry dydaktyk. Być może szkoleniem studentów powinni zająć się tylko ci drudzy, a wybitni naukowcy niech se siedzą w czterech ścianach i rozkminiają ku chwale Ojczyzny, co piszę bez sarkazmu.

To jest jakość kształcenia.

Czy da się przewidzieć swoją kadrę dydaktyczną na etapie wyboru uczelni? Nie.
dpk387 jest off-line  
13-07-2015, 21:37  
oiengseg
Stały bywalec
 
Posty: 945
Domyślnie RE: UJ, UWr czy też UW - czyli kolejny wątek z serii "gdzie powinnam studiować"

Moim zdaniem to złe podejście. Uniwersytet nie jest po to, aby przyszedł jakiś charyzmatyczny szołmen i wszystkich oczarował, ale po to aby ambitna młodzież miała szansę uczyć się pracy naukowej od naukowców. Na studiach w kwestii materiału zaliczeniowego i tak człowiek prawie wszystkiego musi się nauczyć sam i nawet najlepszy dydaktyk niewiele w tej kwestii zmieni, co najwyżej może zarazić bakcylem.
oiengseg jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Allegro, czyli "nowy" telefon na fakturę vat-marża. (odpowiedzi: 57) Witam! Kilka dni temu zamówiłem na Allegro telefon, w tytule jak i w opisie aukcji było napisane, że telefon jest nowy. (mam zapisane zrzuty...
§ Problem z "biurwą" czyli niedoinformowanym i uczepliwy pracownikiem administracyjnym (odpowiedzi: 7) Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą. Co mogę zrobić w przypadku, gdy mam do czynienia z pracownikiem administracyjnym, którego zadaniem...
§ Podanie "pracodawcy" serii i nrumeru dowodu - niebezpieczne? (odpowiedzi: 5) witam, szukam pracy za granicą i ostatnio natknąłem się na ogłoszenie pracy w niemczech. Po napisaniu maila z wyrażeniem chęci do pracy, kazali sobie...
§ Reklamacja obuwia - czyli skąd CCC "wie" kiedy używasz buty i gdzie? (odpowiedzi: 7) Witam W linku poniżej odpowiedź na reklamację w zimie obuwia letniego w CCC. http://nijakowski.pl/wp-content/uploads/2014/01/ccc-poznan.jpg ...
§ "Tajemnica zawodowa" - czyli udzielanie informacji na temat klientów (odpowiedzi: 1) Witam serdecznie, czy firma może udostępniać osobom trzecim informacje na temat swojego klienta bez jego zgody? Dla przykładu - oddałem przed...
§ Oplata dodatkowa czyli "mandat" za jazde na gape... (odpowiedzi: 20) Witam. Mam problem, dostalem "mandat" za jazde bez biletu. Chce jakos rozwiazac to bez oplacania go, zwlaszcza ze jestem bezrobotnym uczniem, oraz...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:18.