Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację? - Forum Prawne

 

Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Pewnie już nie raz ktoś o to pytał, ale jakoś nie potrafię zgrabnie ułożyć frazy żeby przeszukać w tej materii bazy google. Nigdy nie byłem uczniem wybitnym (całe życie średnia poniżej 5, z czasem w ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Forum Młodych Prawników


Odpowiedz
 
24-07-2018, 18:05  
Edgeworth
Zbanowany
 
Posty: 2
Domyślnie Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Pewnie już nie raz ktoś o to pytał, ale jakoś nie potrafię zgrabnie ułożyć frazy żeby przeszukać w tej materii bazy google. Nigdy nie byłem uczniem wybitnym (całe życie średnia poniżej 5, z czasem w ok. niskiego 4), na studiach jest(?) podobnie. Na studia poszedłem bardziej z przymusu rodziców (nie deprecjonuje tutaj wartości wykształcenia wyższego, które jeżeli ktoś na studiach faktycznie "studiował" ma dużą wartość)niżeli z własnej chęci, kiedyś na pewno miałem prawniczy kierunek w głowie ale liceum trochę naruszyło mój światopogląd i ewentualne "perspektywy na życie".

Na trzecim roku studiów nabrałem już jakiejś ochoty do studiowania, pojawiły się też pierwsze możliwości praktyk które trochę "podniosły mnie na duchu". Okazało się, że nabrałem ochoty do systematycznej nauki i w tym pośrednio do ew. aplikacji... Tylko czy to ma w ogóle jakiś potencjał?

Możliwe, że to jakieś moje zwątpienie (byłoby miło), ale czy taki szaraczek ma jakieś szanse w typowo prawniczym zawodzie? Nie jestem studentem wybitnym czy też z prawniczej rodziny (chociaż to zwykle idzie w parze na tym kierunku), może to już tyły z poprzednich etapów edukacji i życia nie pozwolą mi na ew. osiągnięcie sukcesu w tej materii. Miałem kiedyś taki idealistyczny plan zostania sędzią czy też prokuratorem, to już dawno poszło między bajki po ostatnich nowelizacjach... Jednakże nadal nie wykluczam możliwości aplikacji radcowskiej lub adwokackiej. (aktualnie mi to lotto bo to nie mal to samo, a ten dualizm zawodu miejmy nadzieje zostanie wkrótce usunięty). Oczywiście z moim osiągnięciami naukowymi wykluczona jest kariera doktorska - ale z tego nie jest mi jakoś smutno, bo teoretyzowanie na cwiczeniach to najgorsza czesc tych studiow)

Trochę żenująco się czuję z prośbą o opinię w tej materii, ale potrzebny mi tutaj jakis kontakt z rzeczywistoscia od strony bardziej doswiadczoncych. Co do samego wstępnego egzaminu na w.w. aplikacje to myślę, że jestem w stanie się przygotować tj. wierzę w to, ale nie jestem przekonany czy właśnie przeciętniak jest w stanie przejść taką aplikację pomyślnie. Aktualnie nie biorę pod uwagę kryteriów finansowych pod uwagę, bo nie to jest najważniejsze.
Edgeworth jest off-line  
24-07-2018, 18:12  
HouseMD
Zbanowany
 
Posty: 949
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Jeżeli nie spróbujesz to nigdy się nie dowiesz. Rynek jest trudny ale warto próbować. nawet jeśli się nie uda, to zostanie wiedza która zaprocentuje w szukaniu innego zajęcia.
HouseMD jest off-line  
24-07-2018, 18:51  
Natalia_Zarzyc
Zbanowany
 
Posty: 26
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

jak cie coś interesuje, to idź,
- ja zmieniałam liceum /słabe oceny/, ledwie mnie do matury dopuścili
- studia szły masakryczne topornie, wydłużone o 1 rok /powtarzanie. Oczywiście na dyplome mam "DOSTATECZNY"
- i dopiero na aplikacji notarialnej odżyłam jak się pojawiły fajne, realne problemy prawne poparte realnymi sytuacjami życiowymi i pieniędzmi
Natalia_Zarzyc jest off-line  
24-07-2018, 18:57  
questor
Użytkownik
 
Posty: 259
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

brak próby to już porażka
questor jest off-line  
24-07-2018, 19:59  
oiengseg
Stały bywalec
 
Posty: 791
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Powiem od drugiej strony: w dzisiejszych czasach zrobienie uprawnień adwokackich/radcowskich jest tak proste, że wstyd tego nie zrobić po studiach prawniczych (no chyba że ktoś kończąc studia jest już na etapie, że z prawem nie zamierza mieć nic wspólnego).
Czy warto iść na aplikację korporacyjną to temat który był wałkowany na tym forum setki razy i odpowiedź głównie zależy od tego gdzie znajdujesz się zawodowo kończąc studia (tzn. czy wchodzi w grę inna droga do zdobycia uprawnień i czy konkretnie status aplikanta jest albo będzie Ci do czegoś potrzebny).
A i jeszcze jedno: jeżeli na studiach masz średnią 4 z groszami, to naprawdę nie ma się czego wstydzić!
oiengseg jest off-line  
25-07-2018, 11:16  
DemPlays
Użytkownik
 
Posty: 174
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Za mojej kadencji średnia na poziomie 4.2+ kwalifikowała do stypendium naukowego

‘Czy aplikacja ma potencjał?’. Równie dobrze możesz zapytać: ‘czy kwalifikacje na wózek widłowy mają potencjał?’. Wszystko zależy od tego co z tym zrobisz. Aplikacja daje uprawnienia procesowe i jest dla osób chcących zmierzyć się z wolnym rynkiem. Nie jest to miejsce dla osób, które się zastanawiają co robić w życiu. Rynku nie interesuje jakim byłeś studentem. Z jednej strony masz ludzi z 6 na dyplomie, którzy pakują manatki do KSSIPu, bo się zwyczajnie nie nadają na przedsiębiorców, a u kogoś zarabiają śmieszne pieniądze. Z drugiej strony masz adwokata po studiach zaocznych, który się nie dostał na dzienne, ale otwiera już drugi oddział kancelarii.

To jest normalne, że się w połowie studiów zastanawiasz nad tym co będzie dalej. Wiele osób tak ma, sam tak miałem. Musisz tylko uważać na swoje nastawienie, bo na wejściu już widać, że sobie sam stwarzasz problemy – słaby student, nieprawnicza rodzina. Z takim myśleniem to w żadnej dziedzinie życia sukcesu nie odniesiesz. Klienci będą wymagać tego, żebyś to Ty podnosił ich na duchu, a nie w drugą stronę. Jak rozumieć to, że jesteś ‘szaraczkiem’? Masz osobowość introwertyka? Bo od razu mogę Ci z góry powiedzieć, że jeśli jesteś typowym ‘czwórkowiczem’, który potrafi tylko przekartkować kodeks, boi się publicznie wypowiedzieć i bronić swojego stanowiska, a prawo to tak wyszło trochę z przypadku, to kariery jako adwokat/radca nie zrobisz zawrotnej. Jesteś jeszcze w takim momencie, że jak zrozumiesz pewne rzeczy, to spokojnie możesz to zmienić. Tylko nie rób jak pełno ludzi – pójdę na aplikację i jakoś to będzie. Poszperaj w internetach, pogadaj z ludźmi, którym wyszło, popracuj i sobie wybierz, gdzie chcesz być za te kilka lat.

Dodałbym jeszcze, że egzamin zawodowy jest coraz bardziej oderwany od rzeczywistości. Jest na poziomie podstawowym i pisany z myślą o pracy w małej kancelarii o profilu ogólnym. Jasne, nie wymagam, żeby tam dawali jakieś fajerwerki ze specjalistycznych dziedzin, ale podział majątku z 1 nieruchomością, pisanie prostych umów nazwanych albo ta dodana część etyczna, zaczyna robi się śmieszne. Na tym się pieniędzy nie zarabia.
DemPlays jest off-line  
27-07-2018, 15:31  
nowy0uzytkownik
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Cytat:
Napisał/a DemPlays Zobacz post
Dodałbym jeszcze, że egzamin zawodowy jest coraz bardziej oderwany od rzeczywistości. Jest na poziomie podstawowym i pisany z myślą o pracy w małej kancelarii o profilu ogólnym. Jasne, nie wymagam, żeby tam dawali jakieś fajerwerki ze specjalistycznych dziedzin, ale podział majątku z 1 nieruchomością, pisanie prostych umów nazwanych albo ta dodana część etyczna, zaczyna robi się śmieszne. Na tym się pieniędzy nie zarabia.
Przy czym jest duża różnica między egzaminem u adwokatów i u radców. Ten drugi jest praktycznie co roku trudniejszy od pierwszego i nie zgadzam się, że jest oderwany od rzeczywistości.
nowy0uzytkownik jest off-line  
27-07-2018, 20:49  
Edgeworth
Zbanowany
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Cytat:
Napisał/a DemPlays Zobacz post
Za mojej kadencji średnia na poziomie 4.2+ kwalifikowała do stypendium naukowego

‘Czy aplikacja ma potencjał?’. Równie dobrze możesz zapytać: ‘czy kwalifikacje na wózek widłowy mają potencjał?’. Wszystko zależy od tego co z tym zrobisz. Aplikacja daje uprawnienia procesowe i jest dla osób chcących zmierzyć się z wolnym rynkiem. Nie jest to miejsce dla osób, które się zastanawiają co robić w życiu. Rynku nie interesuje jakim byłeś studentem. Z jednej strony masz ludzi z 6 na dyplomie, którzy pakują manatki do KSSIPu, bo się zwyczajnie nie nadają na przedsiębiorców, a u kogoś zarabiają śmieszne pieniądze. Z drugiej strony masz adwokata po studiach zaocznych, który się nie dostał na dzienne, ale otwiera już drugi oddział kancelarii.

To jest normalne, że się w połowie studiów zastanawiasz nad tym co będzie dalej. Wiele osób tak ma, sam tak miałem. Musisz tylko uważać na swoje nastawienie, bo na wejściu już widać, że sobie sam stwarzasz problemy – słaby student, nieprawnicza rodzina. Z takim myśleniem to w żadnej dziedzinie życia sukcesu nie odniesiesz. Klienci będą wymagać tego, żebyś to Ty podnosił ich na duchu, a nie w drugą stronę. Jak rozumieć to, że jesteś ‘szaraczkiem’? Masz osobowość introwertyka? Bo od razu mogę Ci z góry powiedzieć, że jeśli jesteś typowym ‘czwórkowiczem’, który potrafi tylko przekartkować kodeks, boi się publicznie wypowiedzieć i bronić swojego stanowiska, a prawo to tak wyszło trochę z przypadku, to kariery jako adwokat/radca nie zrobisz zawrotnej. Jesteś jeszcze w takim momencie, że jak zrozumiesz pewne rzeczy, to spokojnie możesz to zmienić. Tylko nie rób jak pełno ludzi – pójdę na aplikację i jakoś to będzie. Poszperaj w internetach, pogadaj z ludźmi, którym wyszło, popracuj i sobie wybierz, gdzie chcesz być za te kilka lat.

Dodałbym jeszcze, że egzamin zawodowy jest coraz bardziej oderwany od rzeczywistości. Jest na poziomie podstawowym i pisany z myślą o pracy w małej kancelarii o profilu ogólnym. Jasne, nie wymagam, żeby tam dawali jakieś fajerwerki ze specjalistycznych dziedzin, ale podział majątku z 1 nieruchomością, pisanie prostych umów nazwanych albo ta dodana część etyczna, zaczyna robi się śmieszne. Na tym się pieniędzy nie zarabia.
Bardzo dziekuje za odpowiedz i za kilka celnych uwag ktore sobie zapamietam...

Bo od razu mogę Ci z góry powiedzieć, że jeśli jesteś typowym ‘czwórkowiczem’, który potrafi tylko przekartkować kodeks, boi się publicznie wypowiedzieć i bronić swojego stanowiska, a prawo to tak wyszło trochę z przypadku, to kariery jako adwokat/radca nie zrobisz zawrotnej.

To jest chyba fragment, ktory potencjalnie moze zabolec najbardziej, jezeliby konfrontowac go z rzeczywistoscia... Szczerze mowiac nie jestem pewien gdzie stoje, w sumie pierwsza praktyka byla na rzecz kancelarii ktora regularnie ze tak powiem "przedstawiala stan prawny inaczej od stanu faktycznego"... i o ile mi mecenas nie slodzil to wychodzilo mi to calkiem nie najgorzej. Jestem raczej dobrej mysli, ale jednak wkradaja sie co jakis czas watpliwosci, czy dobrze wykorzystuje swoj czas albo kiedy pojawi sie prawdziwe zderzenie z rzeczywistoscia. W ostatnich latach na wydziale chyba juz bede calkowicie ograniczal dzialalnosc w jakichkolwiek organizacjach studenckich, bo w sytuacji gdzie i tak nie planuje robic doktoratu niczemu to nie sluzy - na rzecz nauki czy tez praktyk.

Zobaczymy... Mam jeszcze conajmniej(!) dwa lata na samej uczelni, a i na aplikacje koniecznie nie musze przeciez isc zaraz po studiach...(poznalem juz kilku aplikantow, ktorzy koncza po 30 i radza sobie dobrze) Jeszcze raz dziekuje za ta i za pozostale odpowiedzi w watku.
Edgeworth jest off-line  
27-07-2018, 23:55  
oiengseg
Stały bywalec
 
Posty: 791
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Adwokaci, którzy odnoszą sukces naprawdę są bardzo różni. Są tacy, którzy są świetnie argumentować w piśmie, są tacy którzy potrafią świetnie negocjować, są tacy którzy się potrafią sprzedać, są tacy którzy potrafią utrzymywać dobre długofalowe relacje z klientami - możliwe zalety można by długo wymieniać i są też oczywiście tacy którzy są dobrzy we wszystkim po trochu, jak również tacy którzy fartem złapali kilku dobrych klientów i jadą na syndromie sztokholmskim. Nie ma co generalizować. Na pewno prawdą jest, że bycie dobrym adwokatem, jak w każdym biznesie/wolnym zawodzie, wymaga dużego zaangażowania, ale na czym to zaangażowanie polega to już może wyglądać bardzo różnie - od czytania na bieżąco wychodzącej literatury i orzecznictwa do odbierania telefonów od klientów o 22 w sobotę po to żeby się spotkać w niedzielę o 10.
oiengseg jest off-line  
16-10-2018, 14:02  
Jeremypitbull
Stały bywalec
 
Jeremypitbull na Forum Prawnym
 
Posty: 1.047
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Są dużo ciekawsze ,. alternatywne drogi do uzyskania zawodu korporacyjnego. Jeśli chodzi o aplikacje korporacyjne, to zauważyć przede wszystkim należy, że są one PŁATNE. Z kolei same wykłady przeprowadzane w Izbach są de facto teoretyczne. Bez względu na praktyczne podejście do wykładów, nie oddają one rzeczywistego tła pracy adwokata/radcy prawnego. Dlatego najlepsze przygotowanie do jakiegokolwiek zawodu prawniczego jest odbywanie odpowiedniej pracy. Oczywiście rozwiązanie takie będzie dużo korzystniejsze kiedy korzysta z niego osoba, która na uzyskiwała wysokie stopnie na studiach, i wszelkich dotychczasowych wykładów nie przespała. Wówczas takie połączenie teorii z praktyką daje niesamowite rezultaty, zwłaszcza, gdy osoba taka posiada zdolności samodzielnego kształcenia się , autoedukacji.
Polecam z całą stanowczością asystenturę w traktcie ktorej nie trzeba opłacać żadnej aplilkacji, a w ramach której otryzmujesz stosowne wynagrodzenie.
Jeremypitbull jest off-line  
17-10-2018, 21:12  
TatarKrymski
Użytkownik
 
Posty: 291
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Nieszczególnie wysokie to wynagrodzenie.
TatarKrymski jest off-line  
18-10-2018, 23:04  
DemPlays
Użytkownik
 
Posty: 174
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

W tej grze nie chodzi o to, żeby zostać adwokatem/radcą, tylko żeby zarabiać na tym. Jak ktoś poleca 4 lata ‘stosownego wynagrodzenia’ asystenta, jako alternatywną ścieżkę do zawodu, to robi to źle. 4 lata w budżetówce to biznesowy strzał w stopę, jeśli ktoś chce docelowo pracować na wolnym rynku.
DemPlays jest off-line  
20-10-2018, 12:54  
Esme12
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Pewnie, lepiej pracować kilka lat w kancelarii za darmo albo pół darmo. Nie każdy może sobie na to pozwolić.
Esme12 jest off-line  
21-10-2018, 16:41  
DemPlays
Użytkownik
 
Posty: 174
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Nie wiem po co zakładasz tu konto, żeby pisać brednie. Zarabiasz tyle, ile jesteś warta. Nie znam osobiście nikogo, kto pracował 'kilka lat w kancelarii za darmo albo pół darmo'. Jeśli tego typu sytuacja faktycznie ma miejsce, to jest to połączenie patologii konkretnego miejsca pracy z nieporadnością życiową pracownika.
DemPlays jest off-line  
21-10-2018, 19:23  
Esme12
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Czy niewybitny student powinien w ogóle próbować pchać się na aplikację?

Jest świat poza dużymi miastami. To, że ktoś nie mieszka w dużym ośrodku, nie czyni go automatycznie nieporadnym życiowo. Współczuję wąskich horyzontów myślowych, a gratuluję dobrego samopoczucia.
Esme12 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Czy jest podstawa prawna, czy można próbować ugody? (odpowiedzi: 1) Witam... moja sytuacja jest następująca. Na początku listopada miałem rozmowę, na której przedstawiciel korporacji w której pracuje poinformował...
§ Czy powinnam próbować podwyższyć alimenty? (odpowiedzi: 8) Witam. Od wielu lat mój były mąż nie płaci alimentów. Oprócz mojej córki ma jeszcze dwie, z ich matkami też jest po rozwodzie i jest w kolejnym...
§ umowa zlecenie - kto powinien zaplacic zaliczke na podatek dochodowy - student (odpowiedzi: 1) Witam Szukałem na forum podobnego problemu ale niestety nie znalazłem. Moje pytanie brzmi następująco: Moja siostra w listopadzie miała...
§ czy pracodawca powinien płacić fundusz pracy a jeśli nie czy powinien poinformować o (odpowiedzi: 15) witam! Proszę o pomoc,moja sytuacja wygląda następująco; od 4 maja 2011,pracowałam w dwóch sklepach po pół etatu(sklepy należą do jednego...
§ Jak powinien rozliczyc sie student ktory proacował na umowe zlecenie? (odpowiedzi: 7) Jestem studentem zaocznym. W ciągu ostatniego roku pracowałem w dwóch firmach na umowe zlecenie. Nie wiem jak powinienem wypelnyc PIT, to znaczy czy...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:19.