Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ - Forum Prawne

 

Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ 2

Cytat: Napisał/a karol.m. Pomijając kłótnię, która wywiązała się na temat tego czy lepsza uczelnia prywatna (Łazarski) czy państwowa (UŁ) to czytając powyższe posty jestem ogromnym zwolennikiem dodatkowych badań (psychologicznych), testu predyspozycji do wykonywania zawodów prawniczych ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Forum Młodych Prawników


Odpowiedz
 
09-07-2020, 19:03  
nestealemon
Użytkownik
 
Posty: 32
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a karol.m. Zobacz post
Pomijając kłótnię, która wywiązała się na temat tego czy lepsza uczelnia prywatna (Łazarski) czy państwowa (UŁ) to czytając powyższe posty jestem ogromnym zwolennikiem dodatkowych badań (psychologicznych), testu predyspozycji do wykonywania zawodów prawniczych (czy jak to tam się nazywa), bo to jest dość śmieszne, żeby dwóch dorosłych ,,facetów" prowadziło tak jałową dyskusję.
Dość logiczne jest, że najlepszych wyborem w tym wypadku będzie UW następnie UJ, UŁ, a na końcu UKSW oraz Uczelnia Łazarskiego.
Wracając do przytoczonego cytatu to odnoszę wrażenie, że autor nie pała sympatią do studentów/absolwentów UW i to nie ze względów wyżej przytoczonych tylko z tego powodu, że to w większości bardzo ambitne osoby. Mimo, że nie przepadam za UW to muszę przyznać, że studenci tego uniwerku to na ogół osoby, które większość swojego życia spędziły przy książkach i nie znalazły się na tej uczelni przypadkowo. W związku z tym należy im się trochę szacunku.
Zdaje się, że przy nicku jest wskazana płeć.

Nie zgodzę się co do studentów UW studiów niestacjonarnych, czyli wieczorowych. Tam również przyjmują wszystkich "jak leci", co martwiło autorkę tematu w przypadku UKSW.

Odczuwanie nienawiści do studentów - za dużo powiedziane. Szacunek za sam fakt bycia studentem - ciekawie.
nestealemon jest off-line  
09-07-2020, 21:43  
Shackleton
Użytkownik
 
Posty: 136
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a ordoking Zobacz post
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, chociaż dalej mam mętlik w głowie, a nawet jeszcze większy niż poprzednio, bo okazało się, że na UW najpewniej w ogóle nie mogę się rekrutować, bo od tego roku trzeba mieć wszystkie wymagane przedmioty, żeby w ogóle móc wziąć udział w rekrutacji, a nie jak to do tej pory bywało, że za brakujący przedmiot ma się 0 punktów. Kurczę, trochę to wredne, mam cztery dobrze zdane rozszerzenia i to nie moja wina, że za moich czasów matematyki nie było w pakiecie, a zasady dotyczące matury się co chwilę w tym kraju zmieniają.

A UW wydawało się najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Teraz już zupełnie nie wiem, czy decydować się na UKSW, do którego nie jestem przekonana, czy dojeżdżać. Na dłuższą metę dojeżdżanie mogłoby być naprawdę męczące. Z drugiej strony zawsze mogę się przenieść, jeśli nie dam rady. Z trzeciej strony już teraz napomyka się, że może i w przyszłym roku zajęcia na uczelniach będą zdalnie, bo druga fala, i może się okazać, że nawet jak się zapiszę na UJ, to nie będę musiała tam jeździć, przynajmniej na początku.

Słyszałam też, że podobno od zeszłego roku na WPIA UŁ obecność na wykładach jest obowiązkowa. Jeśli tak, to raczej nie ma opcji, żebym sobie sensownie ułożyła plan i dojeżdżała.

Dobrze, że w tym roku rekrutacja się przesunęła, to mam jeszcze czas się zastanowić.

Co zaś do moich planów zawodowych, to oczywiście nie idę na studia tylko dla samorozwoju. Chcę zmienić zawód na coś bardziej interesującego, ale też na coś, co można by wykonywać w całej Polsce, a nie tylko w dużych miastach. Myślę o powrocie w swoje rodzinne strony w przyszłości, jestem jedynaczką, rodzice mi się starzeją. Przyjdzie taki moment, że będę musiała się nimi zająć. Myślę, że otworzenie własnej kancelarii na prowincji może się udać. Zagęszczenie prawników jest tam znacznie mniejsze niż w Warszawie, a koszty działalności niższe. Moją obecną pracę wykonuję, bo muszę. Rachunki się same nie płacą niestety, ale nie widzę w niej możliwości rozwoju, a już tym bardziej możliwości znalezienia czegokolwiek poza dużym miastem. Słowem, marzy mi się bycie wiejskim notariuszem.
Bierz UKSW. Potrzebujesz papier. Nauczysz się sama jeżeli uznasz, że poziom za niski.

Cytat:
Napisał/a karol.m. Zobacz post
Pomijając kłótnię, która wywiązała się na temat tego czy lepsza uczelnia prywatna (Łazarski) czy państwowa (UŁ) to czytając powyższe posty jestem ogromnym zwolennikiem dodatkowych badań (psychologicznych), testu predyspozycji do wykonywania zawodów prawniczych (czy jak to tam się nazywa), bo to jest dość śmieszne, żeby dwóch dorosłych ,,facetów" prowadziło tak jałową dyskusję.
Dość logiczne jest, że najlepszych wyborem w tym wypadku będzie UW następnie UJ, UŁ, a na końcu UKSW oraz Uczelnia Łazarskiego.
Wracając do przytoczonego cytatu to odnoszę wrażenie, że autor nie pała sympatią do studentów/absolwentów UW i to nie ze względów wyżej przytoczonych tylko z tego powodu, że to w większości bardzo ambitne osoby. Mimo, że nie przepadam za UW to muszę przyznać, że studenci tego uniwerku to na ogół osoby, które większość swojego życia spędziły przy książkach i nie znalazły się na tej uczelni przypadkowo. W związku z tym należy im się trochę szacunku.
Jakoś tak większość, które spotkałem to zasadniczo nie są ambitne osoby i znalazły się na tej uczelni przypadkowo pchani przez licealną "ambicję" prowadzącą jedynie do stopnia magistra i potem pozostają z pytaniem "czego chcę w życiu?" I lądują jako wspomniani przeze mnie wcześniej wyrobnicy albo jako aplikanci KSSiP z "wypaleniem zawodowym" zanim jeszcze skończą aplikację albo niedługo później (wówczas dochodzi jeszcze frustracja, że taki geniusz musi pracować, choć powinien być do wyższych celów powołany).

Więc nie. Nie należy się. Na szacunek trzeba zasłużyć. A cytując GTA2: w mieście szacunek to wszystko.

Cytat:
Napisał/a tymoteusz96 Zobacz post
Znajomość prawniczego angielskiego, to żaden powód do dumy tylko standard. O realiach rynku nie musisz mi pisać, bo praktykuję od 2 roku studiów.Widzę, że brakuje argumentów bo po raz kolejny piszesz o tych samych kopertach.
Autorce wątku życzę powodzenia i w przypadku wybrania UŁ chętnie odpowiem na nurtujące pytania.
Nie znam prawniczego angielskiego - jestem polskim prawnikiem i do niczego nie przydaje się prawniczy angielski. Znam natomiast uliczny angielski.

Cytat:
Napisał/a tymoteusz96 Zobacz post
Dla mnie to żaden autorytet.
Z tym i biletem możesz jechać metrem.

A Manowskiej też nie lubię. Z innych powód niż ty.
Shackleton jest off-line  
12-01-2021, 22:40  
Sarakapal
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Odradzilabym ci uksw, skonczylam Uw dzienne, anglistykę i prawo dzienne na uksw, różnica diametralna, chociaż wiem, ze to inne kierunki. Ogólnie poziom zajęć na uksw to tragedia, np. Zobowiązania, ćwiczenia, gość dyktuje kodeks do zeszytu przez 1.5 godziny, zadaje durne prezentacje w grupach do wygłoszenia, a tylko spróbuj zmienić grupę u niego albo się spóźnić, już pomijam jego kompetencje do sprawdzania wiedzy studentów czy ich oceniania, jeśli jego wiedza polega na otwarciu kodeksu w komputerze, zreszta większość wykładowców (nawet z takich smiesznych przedmiotów jak prawo wyznaniowe, gdzie pani z teleturnieju każe przynosić kredki i kolorować mapki) i administracji na uksw robi problemy, np. Zdarza się, ze sekretariat mimo rozliczonego roku w terminie nie udostępni ci rejestracji, bo zapomni. I to już twój problem, ze zostaną ci najgorsze godziny, bo na uksw panuje przekonanie, które jest zreszta głoszone przez wykładowców jak masz jakis problem z planem, ze twoim obowiązkiem jest studiowanie na uksw, a nie zarabianie na siebie, czy inne studia twoja sytuacja jest o tyle trudna, ze zostaje ci tylko Warszawa i ewentualnie matura, wydaje mi się, ze powinnaś zadzwonić do biura rekrutacyjnego, bo jeśli na Uw nie przyjmują z wynikiem 0 z matmy, to na innych uczelniach może być analogicznie. Chociaż to dziwne, bo tam zawsze była rekrutacja dla osób ze stara matura lub inną... może zle to sprawdziłas? Na uksw co roku jest jakiś chory wykładowca który się popisuje a jego wykłady nie wnoszą nic, np. Historia powszechna, historia polski, kpa, karne, handlowe, ubezpieczeń społecznych, teoria i filozofia prawa. Jest masa warunków z tego, np z kpa około 560 na 270 studentów prawa, doliczając administrację do warunków, gdzie nie stanowią oni większości. Jakoś zdałam te egzaminy, ale miałam szczęście i raczej były osoby lepiej ode mnie przygotowane, a np. Dostały duuuzo trudniejsze pytania bo uwaga, dostały 1 rząd i miały więcej czasu wg wykładowców na zastanowienie po zapisaniu pytań lol. Pomijam promotorów, których lepiej unikać, bo nikt się tam praktycznie nie jest w stanie w terminie obronić, jak na nich trafisz to współczuję. Dowiedz się raczej o ile już nie jesteś na jakimś prawie, jak wyglada rekrutacja, bo może jednak masz szanse na Uw prawo to rzecz praktyki, pytanie czy będziesz mogła pozwolić sobie na praktyki za niskie stawki początkowe, około 500-750 złoty przez minimum 6 miesięcy? Aplikacja to tez koszty nie tylko egz wstępnego, ale szkolenia przez 3 lata, zakup książek, a aplikantom notarialnym, jeśli gdzieś się załapiesz, nie płaci się wiele. Jeśli jesteś zdeterminowana to wybierz cokolwiek w Warszawie, ale nastaw się na użeranie się na uksw, to napewno. Rozważałas w ogóle Kozminskiego czy inna prywatna? Przecież tam osoby z dobrymi wynikami dostają stypendium na 1 roku, jeśli będą miały dobre wyniki to dalej tez utrzymują to stypendium. Nie wiem, jak sprawdzasz te informacje, ale jakoś średnio dokładnie chyba.
Sarakapal jest off-line  
12-01-2021, 23:00  
Sarakapal
Początkujący
 
Posty: 13
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Co do studentów prawa dziennego UW, czy jakichkolwiek innych kierunków (oprócz archeologii, czy innych, gdzie punktacja przyjęcia jest niska), to ludzie jadący po studentach UW to chyba osoby, które zazdroszczą, bo nie spotkałam w praktyce osoby z prawa Uw dziennego, która by miała problemy na praktykach, chyba, ze mówimy o niestacjonarnych. Niestety poziom uczelni zaocznych jest fatalny, absolwenci, którzy osiągają sukces to wyjątki od reguły, takie panuje utarte przekonanie i trudno to zmienić. Liczy się praktyka, doświadczenie, znajomość języków obcych, jeśli chodzi o prawo. Uczelnia ma drugorzędną rolę, co nie zmienia faktu, ze niektóre duże kancelarie uwzględniają tylko studentów danej uczelni przy selekcji praktykantów prawa. Np studentów Koźmińskiego, czy studentów UW na przykład.
Sarakapal jest off-line  
07-02-2021, 12:56  
HoboPhoenix
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a Sarakapal Zobacz post
Co do studentów prawa dziennego UW, czy jakichkolwiek innych kierunków (oprócz archeologii, czy innych, gdzie punktacja przyjęcia jest niska), to ludzie jadący po studentach UW to chyba osoby, które zazdroszczą, bo nie spotkałam w praktyce osoby z prawa Uw dziennego, która by miała problemy na praktykach, chyba, ze mówimy o niestacjonarnych. Niestety poziom uczelni zaocznych jest fatalny, absolwenci, którzy osiągają sukces to wyjątki od reguły, takie panuje utarte przekonanie i trudno to zmienić. Liczy się praktyka, doświadczenie, znajomość języków obcych, jeśli chodzi o prawo. Uczelnia ma drugorzędną rolę, co nie zmienia faktu, ze niektóre duże kancelarie uwzględniają tylko studentów danej uczelni przy selekcji praktykantów prawa. Np studentów Koźmińskiego, czy studentów UW na przykład.
sry ale nie znam zadnej dobrej kancelarii ktoraby ograniczala nabor do absolwentow danej uczelni. anachronizm na maksa. dobra kancelaria w moim slowniku to taka w ktorej da sie zarobic dobra kase.

no i odnosnie nieporadnych studentow uw - jak najbardziej spotkalem, chociaz faktycznie nie sa tak czestymi przypadkami jak pierdoly z uj albo uksw.

odnosnie tematu - na studia oplaca sie isc tylko w warszawie. optymalna uczelnia jest uw czy uksw (alk tylko jak jestes tak beznadziejny ze nawet na uksw sie nie dostales) bo masz dostep do dobrego rynku pracy i mozesz zalapac sie na platne praktyki na bardzo wczesnym etapie. nie ma nic wazniejszego na tych studiach niz zdobywanie doswiadczenia od wczesnych lat oraz dobry angielski zeby moc pojsc na praktyki/ do pracy do sieciowki - w lepiej platnych sieciowkach mozna na ten moment w trakcie studiow wyrobic jako praktykant regularnie 4-6k brutto, na aplikacji jeszcze troche wiecej. na aplikacji oczywiscie pracuje sie zwykle pokilkanascie godzin, ale albo bedziesz tyrac albo biedowac, twoj wybor.

na studiach prawniczych liczy sie tylko zeby zdobyc papier stwierdzajacy ze jestes magistrem, nic wiecej. to co umiesz to bedzie wylacznie twoja praca, mamy anachroniczny system nauczania na tym kierunku na kazdej uczelni, jak ktos tego przez 5 lat nie ogarnal, to w tym zawodzie wiele nie osiagnie
HoboPhoenix jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Prawo UKSW czy UWR? (odpowiedzi: 2) Witam, mam niesamowity problem zastanawiam się gdzie studiować prawo, na UKSW czy UWR? Dodam jedynie, że bliżej mam do Warszawy i do stolicy na...
§ Prawo UKSW (odpowiedzi: 6) Hej, dostałam się na prawo na UKSW :) Są tu jacyś studenci tej uczelni, może coś poopowiadacie, poradzicie? Nie mam pojęcia co mnie tam czeka. Będę...
§ Studia na UKSW -Prawo (odpowiedzi: 11) Witam! Moje pytanie jest proste ale dla mnie bardzo ważne ! Czy warto studiować ,prawo oczywiście, naa UKSW ? Proszę o opinie!
§ Kierunek prawo - UWr czy UKSW? (odpowiedzi: 2) Witam serdecznie! Stoję właśnie przed ciężkim wyborem, gdyż dostałam się (jak na razie) dwie uczelnie: UWr i UKSW. Zastanawiam się, którą wybrać....


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:35.