Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ - Forum Prawne

 

Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Forum Młodych Prawników


Odpowiedz
 
07-07-2020, 16:22  
ordoking
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już zdecydowania. Nie mam natomiast pewności, w jakiej formie i na której uczelni studiować.

Gwoli wyjaśnienia, nie jestem tegoroczną maturzystką. Jestem osobą pracującą i nie mogę rzucić pracy, bo jestem na swoim własnym utrzymaniu. Moje godziny pracy są jednak dość elastyczne, mogę też pracować w weekendy, więc nie jestem przywiązana do schematu od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Mieszkam w Warszawie.

Chyba bardziej pasowałyby mi studia stacjonarne, bo i to i większy prestiż i, nie będę owijać w bawełnę, mniejszy koszt. Za czesne z pięciu lat studiów niestacjonarnych można już kupić niezły samochód, więc na pewno byłoby to dla mnie spore obciążenie finansowe. Poza tym wcale nie mam nic przeciwko, żeby państwo mi coś w końcu zasponsorowało, do tej pory to ja się raczej dokładałam do interesu. 😊 Tyle że plan na takich studiach stacjonarnych musiałby być elastyczny, tzn. musiałabym mieć możliwość takiego zapisania się do grup, żeby jakoś zgrabnie poupychać te obowiązkowe zajęcia (ćwiczenia) wieczorami albo w 1-2 dni w tygodniu.

Pierwszą uczelnią, o której pomyślałam, jest UW, bo znane i na miejscu. Przyjmują też bardzo dużo studentów, dzięki czemu jest dużo grup zajęciowych do wyboru. Obawiam się jednak rekrutacji, bo wymagają matematyki, która za moich czasów była nieobowiązkowa. Wymagano jej wtedy tylko na stricte ścisłych kierunkach, które mnie nie interesowały, więc jej nie zdawałam. Przez brak jednego przedmiotu mój wynik jednak poważnie spada i chociaż niby jest trochę powyżej progów z poprzednich lat, to jednak może tak być, że się po prostu nie dostanę. Wieczorowe do mnie nie przemawiają, bo jak rozumiem są równie absorbujące jak dzienne i zajęcia ma się razem, a jedyną różnicą jest to, że się płaci i to niemało.

W Warszawie jest jeszcze UKSW, ale tam na dzienne przyjmują zdecydowanie mniej osób, więc i tych grup zajęciowych jest mniej. Obawiam się, że nie dałabym rady ułożyć planu tak, żeby nie kolidował mi z pracą. I jeszcze ta lokalizacja, bo jak rozumiem, na prawie zajęcia odbywają się na Wóycickiego, a to straszne zadu… znaczy lokalizacja na tyle oddalona od innych części Warszawy, że dojazd długo mi zajmie. Na UKSW mają też zaoczna i całkiem przyzwoitą ceną, ale na IRK widnieje informacja, że przyjmują po kolejności zgłoszeń. Trochę nie ufam studiom, na które nie ma żadnych wymagań i przyjmują wszystkich, jeśli mam być szczera.

I to tyle uczelni w Warszawie, bo na te dobre prywatne mnie nie stać, a na te słabe nie chcę iść.

Pomyślałam też o UJ. Plusy: renomowana uczelnia i spokojnie się dostanę. Minusy: nie mieszkam w Krakowie. Można dojeżdżać, jest teraz pendolino i podróż do Krakowa się znacznie skróciła. Ale tu z kolei koszt zaocznych, czyli czesne plus dojazdy i noclegi mógłby się okazać za wysoki. Może więc jednak dzienne? Dużo słyszałam o elastyczności studiów na UJ i o tym, że nawet ćwiczenia nie są tam obowiązkowe i można sobie wybierać, na co chce się chodzić. Zastanawia mnie, jak to wygląda w praktyce.

Ostatnią uczelnią, o której pomyślałam jest UŁ, bo to w miarę blisko i dobre połączenie kolejowe, ale jednak mało o tej uczelni wiem, a spotkałam się z opiniami, że tam studia są mało elastyczne i w zasadzie wszystko jest obowiązkowe.

Bardzo chętnie posłuchałabym opinii studentów i absolwentów prawa na tych uczelniach. Jak Wam się podobało? Jak oceniacie poziom? Na ile elastyczne były to studia i czy łatwo je połączyć z pracą? Jak wygląda kwestia przepisywania różnych przedmiotów? Kiedyś już coś tam studiowałam i chętnie przepisałabym takie popierdółki, jak lektoraty, WF-y, oguny. Na stronie UJ znalazłam na przykład informację, że WF można przepisać tylko do pięciu lat wstecz, na co niestety się nie łapię, i mnie to zmartwiło, bo jednak jeżdżenie do Krakowa, żeby pograć w siatkę, nie brzmi zachęcająco.

Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu. 😊
ordoking jest off-line  
07-07-2020, 17:55  
PaulinaDG
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Będąc na Twoim miejscu raczej zostałabym w Warszawie, nawet kończąc "mniej prestiżową" uczelnię. Studiowałam na UJ-cie 5 lat, w tym raz powtarzając rok (miałam ogromny problem ze zdaniem prawa karnego- akurat za moich czasów - parę lat temu - trzeba było zaliczyć 3 części - argumentacja, kazus, test- zawsze coś poszło mi nie tak- jak zdałam kazus i argumentację, nie zdałam testu, jak zdałam test i np.kazus, nie zdałam argumentacji i tak w kółko). Na 4 roku przeniosłam się na KSW (teraz Krakowska Akademia) - prywatna uczelnia, ogólnie wyśmiewana na wszystkie możliwe sposoby przez studentów UJ- tu Poziom tam faktycznie bardzo niski, ale karne zaliczyłam i studia skończyłam. Mam znajomych i z UJ-tu i z KA. Większość osób z UJ-tu poszła na aplikacje, pracują w kancelariach, sądach, prokuraturze, ale mam też znajomych którzy po KA osiągnęli to samo i też pracują w bardzo dobrych krakowskich kancelariach. Z czego po UJ- cie jakieś 90 % a po KA może z 15 % zostało w zawodzie, ale nie ważne. Jak się chce to się wszystko da Moim zdaniem akurat jeżeli chodzi o ten kierunek, to nie tyle uczelnia ma znaczenie co Twoje samozaparcie i chęć nauki. To gdzie skończysz studia nie ma tak dużego znaczenia, skoro i tak potem musisz zdać wstępny na aplikację (co oczywiście po takim UJ-cie jest prostsze bo tam 90 % egzaminów odbywało się w formie testowej, a wstępny test na aplikację w porównaniu z testami wielokrotnego wyboru i ujemnymi punktami na UJ-cie to pikuś, ale tak jak pisałam po KA też moi znajomi spokojnie sobie z wstępnymi poradzili). Umówmy się że egzamin wstępny na aplikację to nie jest jakiś wielki kosmos i spokojnie jesteś w stanie się do niego przygotować, poświęcając odpowiednią ilość czasu. Wracając do sedna, tak czy siak do egzaminu wstępnego na aplikację możesz podejść jak tylko jesteś magistrem prawa- nieważne jaką uczelnię skończyłaś. Wiadomo że przyszli patronowie inaczej patrzą na osoby które skończyły uczelnie państwowe niż prywatne, ale zawsze ktoś Cię na aplikację przyjmie, a potem możesz już sama działać. Jak będziesz adwokatem/radcą/sędzią... to już nikt Cię nie będzie pytał jaką uczelnię skończyłaś. Ja na pewno nie bawiłabym się w dojazdy do Krakowa czy Łodzi, skoro mieszkasz w Warszawie. Trochę czasu na naukę też będziesz musiała poświęcić, a jeżeli jeszcze pracujesz to marnować czas na dojazdy, przejazdy z dworca do mieszkania itp. to strata dnia. Fakt faktem, że na UJ-cie za moich czasów ani na wykłady ani na ćwiczenia nie trzeba było chodzić. Co najwyżej jak ktoś zaliczył ćwiczenia i kolokwium to mógł np. podejść do terminu zerowego, ale to były jednostkowe przypadki. Zastanów się czy będzie Ci się chciało przez 5 lat dojeżdżać do Krakowa czy Łodzi, jak masz uczelnie na miejscu.
PaulinaDG jest off-line  
07-07-2020, 19:04  
HouseMD
Stały bywalec
 
Posty: 1.000
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Jako absolwent UJ i osoba kończąca aplikację doradzę, żebyś przemyślała jeszcze raz wybór kierunku. Z perspektywy lat uważam studiowanie prawa za swój największy życiowy błąd. W kluczowym momencie zabrakło mi jednak odwagi żeby zawrócić obranej ścieżki. Polskie prawo to syf, a jego nauka to droga przez mękę. Uwierz, jest wiele fascynujących zawodów

Jeżeli natomiast jesteś zdecydowana na studia prawnicze, to wybierz uczelnię najbliżej swojego miejsca zamieszkania. UJ był już przereklamowany kiedy kilka lat temu zaczynałem tam studia. Za moich czasów sale ćwiczeniowe były przepełnione, a na I roku studiowało prawie 1000 osób (stacjonarnie i niestacjonarnie). Studia zapamiętałem jako jedną wielką masówkę. Generalnie szkoda życia.
HouseMD jest off-line  
08-07-2020, 14:12  
nestealemon
Użytkownik
 
Posty: 32
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a ordoking Zobacz post
Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już zdecydowania. Nie mam natomiast pewności, w jakiej formie i na której uczelni studiować.

Gwoli wyjaśnienia, nie jestem tegoroczną maturzystką. Jestem osobą pracującą i nie mogę rzucić pracy, bo jestem na swoim własnym utrzymaniu. Moje godziny pracy są jednak dość elastyczne, mogę też pracować w weekendy, więc nie jestem przywiązana do schematu od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Mieszkam w Warszawie.

Chyba bardziej pasowałyby mi studia stacjonarne, bo i to i większy prestiż i, nie będę owijać w bawełnę, mniejszy koszt. Za czesne z pięciu lat studiów niestacjonarnych można już kupić niezły samochód, więc na pewno byłoby to dla mnie spore obciążenie finansowe. Poza tym wcale nie mam nic przeciwko, żeby państwo mi coś w końcu zasponsorowało, do tej pory to ja się raczej dokładałam do interesu. Tyle że plan na takich studiach stacjonarnych musiałby być elastyczny, tzn. musiałabym mieć możliwość takiego zapisania się do grup, żeby jakoś zgrabnie poupychać te obowiązkowe zajęcia (ćwiczenia) wieczorami albo w 1-2 dni w tygodniu.

Pierwszą uczelnią, o której pomyślałam, jest UW, bo znane i na miejscu. Przyjmują też bardzo dużo studentów, dzięki czemu jest dużo grup zajęciowych do wyboru. Obawiam się jednak rekrutacji, bo wymagają matematyki, która za moich czasów była nieobowiązkowa. Wymagano jej wtedy tylko na stricte ścisłych kierunkach, które mnie nie interesowały, więc jej nie zdawałam. Przez brak jednego przedmiotu mój wynik jednak poważnie spada i chociaż niby jest trochę powyżej progów z poprzednich lat, to jednak może tak być, że się po prostu nie dostanę. Wieczorowe do mnie nie przemawiają, bo jak rozumiem są równie absorbujące jak dzienne i zajęcia ma się razem, a jedyną różnicą jest to, że się płaci i to niemało.

W Warszawie jest jeszcze UKSW, ale tam na dzienne przyjmują zdecydowanie mniej osób, więc i tych grup zajęciowych jest mniej. Obawiam się, że nie dałabym rady ułożyć planu tak, żeby nie kolidował mi z pracą. I jeszcze ta lokalizacja, bo jak rozumiem, na prawie zajęcia odbywają się na Wóycickiego, a to straszne zadu… znaczy lokalizacja na tyle oddalona od innych części Warszawy, że dojazd długo mi zajmie. Na UKSW mają też zaoczna i całkiem przyzwoitą ceną, ale na IRK widnieje informacja, że przyjmują po kolejności zgłoszeń. Trochę nie ufam studiom, na które nie ma żadnych wymagań i przyjmują wszystkich, jeśli mam być szczera.

I to tyle uczelni w Warszawie, bo na te dobre prywatne mnie nie stać, a na te słabe nie chcę iść.

Pomyślałam też o UJ. Plusy: renomowana uczelnia i spokojnie się dostanę. Minusy: nie mieszkam w Krakowie. Można dojeżdżać, jest teraz pendolino i podróż do Krakowa się znacznie skróciła. Ale tu z kolei koszt zaocznych, czyli czesne plus dojazdy i noclegi mógłby się okazać za wysoki. Może więc jednak dzienne? Dużo słyszałam o elastyczności studiów na UJ i o tym, że nawet ćwiczenia nie są tam obowiązkowe i można sobie wybierać, na co chce się chodzić. Zastanawia mnie, jak to wygląda w praktyce.

Ostatnią uczelnią, o której pomyślałam jest UŁ, bo to w miarę blisko i dobre połączenie kolejowe, ale jednak mało o tej uczelni wiem, a spotkałam się z opiniami, że tam studia są mało elastyczne i w zasadzie wszystko jest obowiązkowe.

Bardzo chętnie posłuchałabym opinii studentów i absolwentów prawa na tych uczelniach. Jak Wam się podobało? Jak oceniacie poziom? Na ile elastyczne były to studia i czy łatwo je połączyć z pracą? Jak wygląda kwestia przepisywania różnych przedmiotów? Kiedyś już coś tam studiowałam i chętnie przepisałabym takie popierdółki, jak lektoraty, WF-y, oguny. Na stronie UJ znalazłam na przykład informację, że WF można przepisać tylko do pięciu lat wstecz, na co niestety się nie łapię, i mnie to zmartwiło, bo jednak jeżdżenie do Krakowa, żeby pograć w siatkę, nie brzmi zachęcająco.

Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu.
Skończyłam WPiA UKSW oraz WPiA Uczelni Łazarskiego. Na UKSW stacjonarnie administrację, potem zaczęłam niestacjonarnie prawo, na 3 roku przeniosłam się na Łazarski (bo było elastyczniej i mogłam się bronić wcześniej). W mojej ocenie na Łazarskim poziom był lepszy, a zwłaszcza przekazywanie wiedzy przez wykładowców. Pracuję w kancelariach od III roku studiów i jedyne, co pomaga zmienić pracę na lepszą oraz co pozwala wykonywać zawód stricte prawnika, a nie asystenta, to wyłącznie to, że zaczęłam pracować na studiach (oczywiście najpierw od stanowiska asystentki). Dla pracodawcy liczy się przede wszystkim doświadczenie zawodowe oraz umiejętności praktyczne, a nie tryb studiów czy uczelnia (co do zasady).

Jeśli chodzi o studia niestacjonarne, wszędzie, nawet na wieczorowe na UW przyjmują wszystkich jak leci. Co nie oznacza, że te osoby mogą być lub będą dla Ciebie konkurencją. I wcale nie oznacza,że Ty będziesz od nich lepsza. U mnie na niestacjonarnych na Łazarskim studiowały naprawdę ambitne osoby, mające wiedzę i pracujące w zawodzie.

Od razu uprzedzam, że bez doświadczenia w branży prawniczej zarobki będą relatywnie niskie, również w Warszawie.

Jeśli rozpoczniesz 5-letnie studia, to polecam jak najszybciej znaleźć pracę w kancelarii / spółce / sądzie etc.
nestealemon jest off-line  
08-07-2020, 16:21  
tymoteusz96
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a ordoking Zobacz post
Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już zdecydowania. Nie mam natomiast pewności, w jakiej formie i na której uczelni studiować.

Gwoli wyjaśnienia, nie jestem tegoroczną maturzystką. Jestem osobą pracującą i nie mogę rzucić pracy, bo jestem na swoim własnym utrzymaniu. Moje godziny pracy są jednak dość elastyczne, mogę też pracować w weekendy, więc nie jestem przywiązana do schematu od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Mieszkam w Warszawie.

Chyba bardziej pasowałyby mi studia stacjonarne, bo i to i większy prestiż i, nie będę owijać w bawełnę, mniejszy koszt. Za czesne z pięciu lat studiów niestacjonarnych można już kupić niezły samochód, więc na pewno byłoby to dla mnie spore obciążenie finansowe. Poza tym wcale nie mam nic przeciwko, żeby państwo mi coś w końcu zasponsorowało, do tej pory to ja się raczej dokładałam do interesu. Tyle że plan na takich studiach stacjonarnych musiałby być elastyczny, tzn. musiałabym mieć możliwość takiego zapisania się do grup, żeby jakoś zgrabnie poupychać te obowiązkowe zajęcia (ćwiczenia) wieczorami albo w 1-2 dni w tygodniu.

Pierwszą uczelnią, o której pomyślałam, jest UW, bo znane i na miejscu. Przyjmują też bardzo dużo studentów, dzięki czemu jest dużo grup zajęciowych do wyboru. Obawiam się jednak rekrutacji, bo wymagają matematyki, która za moich czasów była nieobowiązkowa. Wymagano jej wtedy tylko na stricte ścisłych kierunkach, które mnie nie interesowały, więc jej nie zdawałam. Przez brak jednego przedmiotu mój wynik jednak poważnie spada i chociaż niby jest trochę powyżej progów z poprzednich lat, to jednak może tak być, że się po prostu nie dostanę. Wieczorowe do mnie nie przemawiają, bo jak rozumiem są równie absorbujące jak dzienne i zajęcia ma się razem, a jedyną różnicą jest to, że się płaci i to niemało.

W Warszawie jest jeszcze UKSW, ale tam na dzienne przyjmują zdecydowanie mniej osób, więc i tych grup zajęciowych jest mniej. Obawiam się, że nie dałabym rady ułożyć planu tak, żeby nie kolidował mi z pracą. I jeszcze ta lokalizacja, bo jak rozumiem, na prawie zajęcia odbywają się na Wóycickiego, a to straszne zadu… znaczy lokalizacja na tyle oddalona od innych części Warszawy, że dojazd długo mi zajmie. Na UKSW mają też zaoczna i całkiem przyzwoitą ceną, ale na IRK widnieje informacja, że przyjmują po kolejności zgłoszeń. Trochę nie ufam studiom, na które nie ma żadnych wymagań i przyjmują wszystkich, jeśli mam być szczera.

I to tyle uczelni w Warszawie, bo na te dobre prywatne mnie nie stać, a na te słabe nie chcę iść.

Pomyślałam też o UJ. Plusy: renomowana uczelnia i spokojnie się dostanę. Minusy: nie mieszkam w Krakowie. Można dojeżdżać, jest teraz pendolino i podróż do Krakowa się znacznie skróciła. Ale tu z kolei koszt zaocznych, czyli czesne plus dojazdy i noclegi mógłby się okazać za wysoki. Może więc jednak dzienne? Dużo słyszałam o elastyczności studiów na UJ i o tym, że nawet ćwiczenia nie są tam obowiązkowe i można sobie wybierać, na co chce się chodzić. Zastanawia mnie, jak to wygląda w praktyce.

Ostatnią uczelnią, o której pomyślałam jest UŁ, bo to w miarę blisko i dobre połączenie kolejowe, ale jednak mało o tej uczelni wiem, a spotkałam się z opiniami, że tam studia są mało elastyczne i w zasadzie wszystko jest obowiązkowe.

Bardzo chętnie posłuchałabym opinii studentów i absolwentów prawa na tych uczelniach. Jak Wam się podobało? Jak oceniacie poziom? Na ile elastyczne były to studia i czy łatwo je połączyć z pracą? Jak wygląda kwestia przepisywania różnych przedmiotów? Kiedyś już coś tam studiowałam i chętnie przepisałabym takie popierdółki, jak lektoraty, WF-y, oguny. Na stronie UJ znalazłam na przykład informację, że WF można przepisać tylko do pięciu lat wstecz, na co niestety się nie łapię, i mnie to zmartwiło, bo jednak jeżdżenie do Krakowa, żeby pograć w siatkę, nie brzmi zachęcająco.

Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu.
Ja bym wybrał Łódź, jako student WPiA tego uniwerku. Wymagania duże, ale wykłady w szczególności były dla mnie bardzo rozwijające. Wielu wykładowców cenionych w środowisku i z dorobkiem naukowym. Myślę, że warto tam dojeżdżać jeśli skreślisz UW.
Nie piszcie dziewczynie o takich śmiesznych uczelniach jak Łazarski, bo tam może co najwyżej stracić chęć do nauki. Sam tam studiowałem i wiem, że poziom jest bardzo niski. Wykładowcy, którym podziekowano za współprace na innych uczelniach znajduja tam schronienie, a najlepiej o poziomie świadczy sposób prowadzenia zajęć przez absolwentów np. prezentacje wyświetlane na zajęciach pobrane żywcem z popularnych portali internetowych albo to że nie potrafią odpowiadać na pytania studentów, dotyczące zajęć. Ćwiczenia polegające na czytaniu przepisów kodeksu itp. innymi słowy odmóżdżanie. Tam na roku trafi się max kilku ambitnych na kilkadziesiąt osób.
tymoteusz96 jest off-line  
08-07-2020, 22:04  
nestealemon
Użytkownik
 
Posty: 32
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a tymoteusz96 Zobacz post
Ja bym wybrał Łódź, jako student WPiA tego uniwerku. Wymagania duże, ale wykłady w szczególności były dla mnie bardzo rozwijające. Wielu wykładowców cenionych w środowisku i z dorobkiem naukowym. Myślę, że warto tam dojeżdżać jeśli skreślisz UW.
Nie piszcie dziewczynie o takich śmiesznych uczelniach jak Łazarski, bo tam może co najwyżej stracić chęć do nauki. Sam tam studiowałem i wiem, że poziom jest bardzo niski. Wykładowcy, którym podziekowano za współprace na innych uczelniach znajduja tam schronienie, a najlepiej o poziomie świadczy sposób prowadzenia zajęć przez absolwentów np. prezentacje wyświetlane na zajęciach pobrane żywcem z popularnych portali internetowych albo to że nie potrafią odpowiadać na pytania studentów, dotyczące zajęć. Ćwiczenia polegające na czytaniu przepisów kodeksu itp. innymi słowy odmóżdżanie. Tam na roku trafi się max kilku ambitnych na kilkadziesiąt osób.
Jakoś ta "śmieszna" uczelnia i znajomość legal English pozwoliły mi na pracę w kancelariach
Czy Helena Ciepła lub Manowska są słabymi wykładowcami - polemizowałabym.

Nikomu niczego nie polecam. Przepisów też nie czytaliśmy na zajęciach. Ale ja tam studiowałam raptem 1.5 roku i w porównaniu z UKSW było świetnie. Ale na UŁ nie nauczyli chyba czytać ze zrozumieniem, co?
nestealemon jest off-line  
08-07-2020, 23:39  
Shackleton
Użytkownik
 
Posty: 136
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a ordoking Zobacz post
Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu.
Tak jak wcześniej napisano: to nie ma znaczenia. Wybierz tak, żeby ci było wygodniej. Odpowiedz sobie jednak na pytanie po co chcesz studiować prawo, bo jeżeli dla czegoś więcej niż tytułu magistra prawa to radzę się zastanowić się czego chcesz. Przepisy odnośnie dostępu do zawodów prawniczych są zmienne i chaotyczne - dróg jest kilka bardziej lub mniej poukrywanych w gąszczu przepisów. Żeby być adwokatem nie trzeba iść na aplikację, która zresztą nie jest tym co kiedyś. Poza tym nie każdemu pasuje prowadzenie własnej działalności gospodarczej jako sobiepan i zatrudniają się jako wyrobnicy.

Różnica między "renomowanymi" uczelniami, a resztą polega wyłącznie na tym, że absolwenci "renomowanych" zadzierają nosa gdy słyszą o innych uczelniach (jak tutaj jeden dał przykład). Podobnie różnica między osobami pracującymi na stanowiskach sędziego/prokuratora/adwokata/itd, którzy odbyli aplikację i tymi, którzy jej nie odbyli. Tak samo nie ma znaczenia.

Absolwenci najbardziej renomowanej szkoły prawa (dla młodych magistrów): KSSiP to też nie są same geniusze, choć za takich chcieliby uchodzić (i tak im systemowo wmawia się).
Cytat:
Napisał/a nestealemon Zobacz post
Jeśli rozpoczniesz 5-letnie studia, to polecam jak najszybciej znaleźć pracę w kancelarii / spółce / sądzie etc.
Niestety teoria z uczelni i praktyka rozmijają się dość często. Coś co jest zbyt ważne na studiach jest pomniejszym tematem w pracy i na odwrót. Dobra rada.
Shackleton jest off-line  
09-07-2020, 07:31  
tymoteusz96
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a nestealemon Zobacz post
Jakoś ta "śmieszna" uczelnia i znajomość legal English pozwoliły mi na pracę w kancelariach
Czy Helena Ciepła lub Manowska są słabymi wykładowcami - polemizowałabym.

Nikomu niczego nie polecam. Przepisów też nie czytaliśmy na zajęciach. Ale ja tam studiowałam raptem 1.5 roku i w porównaniu z UKSW było świetnie. Ale na UŁ nie nauczyli chyba czytać ze zrozumieniem, co?
Doskonałe przykłady, dr Ciepła co zajęcia powtarzała się bo nie pamiętała, co mówiła zajęcia wcześniej. Z kolei zaliczenie wyglądało tak, że tylko odtwarzaliśmy rozwiązania kazusów identycznych względem przerabianych na zajęciach. Nie będę się wypowiadał o sędzi Manowskiej, bo każdy może sobie sam ocenić, osobę która robi to co robi w życiu publicznym. Dla mnie to żaden autorytet.
Na UŁ nie uczą czytać ze zrozumieniem, bo studiuja tam osoby o nieco wyższym IQ. Tak, wiem pewnie trudno ci to zrozumieć
tymoteusz96 jest off-line  
09-07-2020, 09:33  
nestealemon
Użytkownik
 
Posty: 32
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a tymoteusz96 Zobacz post
Doskonałe przykłady, dr Ciepła co zajęcia powtarzała się bo nie pamiętała, co mówiła zajęcia wcześniej. Z kolei zaliczenie wyglądało tak, że tylko odtwarzaliśmy rozwiązania kazusów identycznych względem przerabianych na zajęciach. Nie będę się wypowiadał o sędzi Manowskiej, bo każdy może sobie sam ocenić, osobę która robi to co robi w życiu publicznym. Dla mnie to żaden autorytet.
Na UŁ nie uczą czytać ze zrozumieniem, bo studiuja tam osoby o nieco wyższym IQ. Tak, wiem pewnie trudno ci to zrozumieć
Chodzi o autorytety w świecie prawniczym, chcąc nie chcąc, są to znane osobowości.

Widzę, że ciężko Ci zrozumieć wydźwięk postów - otóż NIKT nie rekomendował uczelni prywatnych, lecz łączenie pracy ze studiami, bo de facto z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że nie tyle jest istotna konkretna uczelnia, czy tryb studiów, jak doświadczenie zawodowe.
To Ty polecasz UŁ, pisząc, że mamy wręcz nie wspominać o tych beznadziejnych, prywatnych uczelniach...

Wybacz, ale Pracodawca mając do dyspozycji Twoje UŁ (domyślam się po roczniku, że dopiero ukończyłeś), a moje UKSW + Łazarski, z doświadczeniem od 2017 r. w zakresie obsługi spółek, praktyki w zakresie prawa pracy, prawa cywilnego, znajomością Legal English, chcąc nie chcąc, wybór będzie oczywisty. Lecz przekonasz się, gdy wejdziesz na rynek pracy

Dla wyjaśnienia (żebyś zrozumiał ) powyżej mówię o sytuacji, gdy jednocześnie szukalibyśmy pracy, jako mgr / aplikant I roku.

Tak na marginesie, właśnie tego typu studenci UW przychodzili do nas do kancelarii na praktyki, przekonani o swojej wyższości, z racji bycia studentami UW :P Okazywało się, że nie potrafią nawet zaadresować poprawnie koperty, nie wspominając o znajomości terminów.
nestealemon jest off-line  
09-07-2020, 12:00  
ordoking
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, chociaż dalej mam mętlik w głowie, a nawet jeszcze większy niż poprzednio, bo okazało się, że na UW najpewniej w ogóle nie mogę się rekrutować, bo od tego roku trzeba mieć wszystkie wymagane przedmioty, żeby w ogóle móc wziąć udział w rekrutacji, a nie jak to do tej pory bywało, że za brakujący przedmiot ma się 0 punktów. Kurczę, trochę to wredne, mam cztery dobrze zdane rozszerzenia i to nie moja wina, że za moich czasów matematyki nie było w pakiecie, a zasady dotyczące matury się co chwilę w tym kraju zmieniają.

A UW wydawało się najbardziej optymalnym rozwiązaniem. Teraz już zupełnie nie wiem, czy decydować się na UKSW, do którego nie jestem przekonana, czy dojeżdżać. Na dłuższą metę dojeżdżanie mogłoby być naprawdę męczące. Z drugiej strony zawsze mogę się przenieść, jeśli nie dam rady. Z trzeciej strony już teraz napomyka się, że może i w przyszłym roku zajęcia na uczelniach będą zdalnie, bo druga fala, i może się okazać, że nawet jak się zapiszę na UJ, to nie będę musiała tam jeździć, przynajmniej na początku.

Słyszałam też, że podobno od zeszłego roku na WPIA UŁ obecność na wykładach jest obowiązkowa. Jeśli tak, to raczej nie ma opcji, żebym sobie sensownie ułożyła plan i dojeżdżała.

Dobrze, że w tym roku rekrutacja się przesunęła, to mam jeszcze czas się zastanowić.

Co zaś do moich planów zawodowych, to oczywiście nie idę na studia tylko dla samorozwoju. Chcę zmienić zawód na coś bardziej interesującego, ale też na coś, co można by wykonywać w całej Polsce, a nie tylko w dużych miastach. Myślę o powrocie w swoje rodzinne strony w przyszłości, jestem jedynaczką, rodzice mi się starzeją. Przyjdzie taki moment, że będę musiała się nimi zająć. Myślę, że otworzenie własnej kancelarii na prowincji może się udać. Zagęszczenie prawników jest tam znacznie mniejsze niż w Warszawie, a koszty działalności niższe. Moją obecną pracę wykonuję, bo muszę. Rachunki się same nie płacą niestety, ale nie widzę w niej możliwości rozwoju, a już tym bardziej możliwości znalezienia czegokolwiek poza dużym miastem. Słowem, marzy mi się bycie wiejskim notariuszem.
ordoking jest off-line  
09-07-2020, 12:15  
orzeszku
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Idz gdzie kolwiek byle zaocznie dzienne studia to strata czasu i kasy twoich rodziców. W międzyczasie idź do pracy do jakieś kancelarii nie będę cię kłamał będzie ci ciężko. Nikt później nie patrzy czy studiowałeś na UJ dziennie czy na uksw wieczorowo a liczy się co umiesz. Przez 5 lat pracy dostaniesz takie doświadczenie o którego nie znajdziesz przez 5 lat studiów dziennych a po obronionym mgr pójdziesz od razu na egzamin końcowy. Reasumując dzięki zaocznym studiom zyskasz przewagę na rynku pracy oraz szybszy dostęp do zawodów prawniczych
orzeszku jest off-line  
09-07-2020, 12:38  
DemPlays
Użytkownik
 
Posty: 272
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a orzeszku Zobacz post
(...) po obronionym mgr pójdziesz od razu na egzamin końcowy. Reasumując dzięki zaocznym studiom zyskasz przewagę na rynku pracy oraz szybszy dostęp do zawodów prawniczych
Chciałbym zauważyć, że to nie jest wykop, żeby produkować takie słabe zarzutki z nowego konta

Przepis prawny:
art. 25 ust. 2 ustawy o radcach prawnych

(...)

osoby, które po ukończeniu wyższych studiów prawniczych przez okres co najmniej czterech lat w okresie nie dłuższym niż sześć lat przed złożeniem wniosku o dopuszczenie do egzaminu wykonywały na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej wymagające wiedzy prawniczej czynności bezpośrednio związane ze świadczeniem pomocy prawnej przez radcę prawnego lub adwokata (...)
DemPlays jest off-line  
09-07-2020, 13:33  
tymoteusz96
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a nestealemon Zobacz post
Chodzi o autorytety w świecie prawniczym, chcąc nie chcąc, są to znane osobowości.

Widzę, że ciężko Ci zrozumieć wydźwięk postów - otóż NIKT nie rekomendował uczelni prywatnych, lecz łączenie pracy ze studiami, bo de facto z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że nie tyle jest istotna konkretna uczelnia, czy tryb studiów, jak doświadczenie zawodowe.
To Ty polecasz UŁ, pisząc, że mamy wręcz nie wspominać o tych beznadziejnych, prywatnych uczelniach...

Wybacz, ale Pracodawca mając do dyspozycji Twoje UŁ (domyślam się po roczniku, że dopiero ukończyłeś), a moje UKSW + Łazarski, z doświadczeniem od 2017 r. w zakresie obsługi spółek, praktyki w zakresie prawa pracy, prawa cywilnego, znajomością Legal English, chcąc nie chcąc, wybór będzie oczywisty. Lecz przekonasz się, gdy wejdziesz na rynek pracy

Dla wyjaśnienia (żebyś zrozumiał ) powyżej mówię o sytuacji, gdy jednocześnie szukalibyśmy pracy, jako mgr / aplikant I roku.

Tak na marginesie, właśnie tego typu studenci UW przychodzili do nas do kancelarii na praktyki, przekonani o swojej wyższości, z racji bycia studentami UW :P Okazywało się, że nie potrafią nawet zaadresować poprawnie koperty, nie wspominając o znajomości terminów.
Znajomość prawniczego angielskiego, to żaden powód do dumy tylko standard. O realiach rynku nie musisz mi pisać, bo praktykuję od 2 roku studiów.Widzę, że brakuje argumentów bo po raz kolejny piszesz o tych samych kopertach.
Autorce wątku życzę powodzenia i w przypadku wybrania UŁ chętnie odpowiem na nurtujące pytania.
tymoteusz96 jest off-line  
09-07-2020, 13:48  
nestealemon
Użytkownik
 
Posty: 32
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a tymoteusz96 Zobacz post
Znajomość prawniczego angielskiego, to żaden powód do dumy tylko standard. O realiach rynku nie musisz mi pisać, bo praktykuję od 2 roku studiów.Widzę, że brakuje argumentów bo po raz kolejny piszesz o tych samych kopertach.
Autorce wątku życzę powodzenia i w przypadku wybrania UŁ chętnie odpowiem na nurtujące pytania.
Ja nie muszę z Tobą walczyć na argumenty. Nie moją winą jest to, że nie rozumiesz postów w tym wątku, z których jasno wynika, że obawy autorki dot. studiów niestacjonarnych są bezzasadne.

Rozumiem, że pracujesz w dwóch językach (nie powiedziałabym, że LE to standard), w pełnym wymiarze godzin, kończysz prestiżowy UŁ. Nic, tylko pozazdrościć!

Kończę tym samym bezcelową dyskusję, rocznik '96 wiele mówi.
nestealemon jest off-line  
09-07-2020, 17:39  
karol.m.
Początkujący
 
Posty: 27
Domyślnie RE: Prawo: UW vs. UJ vs. UKSW vs. UŁ

Cytat:
Napisał/a nestealemon Zobacz post
Tak na marginesie, właśnie tego typu studenci UW przychodzili do nas do kancelarii na praktyki, przekonani o swojej wyższości, z racji bycia studentami UW :P Okazywało się, że nie potrafią nawet zaadresować poprawnie koperty, nie wspominając o znajomości terminów.
Pomijając kłótnię, która wywiązała się na temat tego czy lepsza uczelnia prywatna (Łazarski) czy państwowa (UŁ) to czytając powyższe posty jestem ogromnym zwolennikiem dodatkowych badań (psychologicznych), testu predyspozycji do wykonywania zawodów prawniczych (czy jak to tam się nazywa), bo to jest dość śmieszne, żeby dwóch dorosłych ,,facetów" prowadziło tak jałową dyskusję.
Dość logiczne jest, że najlepszych wyborem w tym wypadku będzie UW następnie UJ, UŁ, a na końcu UKSW oraz Uczelnia Łazarskiego.
Wracając do przytoczonego cytatu to odnoszę wrażenie, że autor nie pała sympatią do studentów/absolwentów UW i to nie ze względów wyżej przytoczonych tylko z tego powodu, że to w większości bardzo ambitne osoby. Mimo, że nie przepadam za UW to muszę przyznać, że studenci tego uniwerku to na ogół osoby, które większość swojego życia spędziły przy książkach i nie znalazły się na tej uczelni przypadkowo. W związku z tym należy im się trochę szacunku.
karol.m. jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Prawo UKSW czy UWR? (odpowiedzi: 2) Witam, mam niesamowity problem zastanawiam się gdzie studiować prawo, na UKSW czy UWR? Dodam jedynie, że bliżej mam do Warszawy i do stolicy na...
§ Prawo UKSW (odpowiedzi: 6) Hej, dostałam się na prawo na UKSW :) Są tu jacyś studenci tej uczelni, może coś poopowiadacie, poradzicie? Nie mam pojęcia co mnie tam czeka. Będę...
§ Studia na UKSW -Prawo (odpowiedzi: 11) Witam! Moje pytanie jest proste ale dla mnie bardzo ważne ! Czy warto studiować ,prawo oczywiście, naa UKSW ? Proszę o opinie!
§ Kierunek prawo - UWr czy UKSW? (odpowiedzi: 2) Witam serdecznie! Stoję właśnie przed ciężkim wyborem, gdyż dostałam się (jak na razie) dwie uczelnie: UWr i UKSW. Zastanawiam się, którą wybrać....


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 23:54.