Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać? - Forum Prawne

 

Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać? 2

A dla przypomnienia: Cytat: §11 Zabronione jest prowadzenie zbędnych polemik, składających się m.in. z dużej ilości krótkich postów bez treści merytorycznej, odbiegających w sposób znaczący od głównego tematu, a także ostrych wypowiedzi i kłótni. Wszelkie ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Forum Młodych Prawników


Odpowiedz
 
22-03-2021, 13:13  
LeszsekS
Moderator globalny
 
LeszsekS na Forum Prawnym
 
Posty: 38.680
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

A dla przypomnienia:

Cytat:
§11 Zabronione jest prowadzenie zbędnych polemik, składających się m.in. z dużej ilości krótkich postów bez treści merytorycznej, odbiegających w sposób znaczący od głównego tematu, a także ostrych wypowiedzi i kłótni.
Wszelkie tematy, których forma przyjmie charakter czatu internetowego lub luźnej pogawędki, a które mogą być kontynuowane drogą Prywatnych Wiadomości, komunikatorów internetowych lub e-maili będą zamykane, ewentualnie usuwane będą konkretne posty.
Ocena tematu pod kątem niniejszego § pozostaje w rękach Administratorów i Moderatorów ForumPrawnego.org.

Regulamin FP.
LeszsekS jest off-line  
22-03-2021, 14:44  
Auua
Początkujący
 
Posty: 20
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

Nemo, ale jak bez apki referendarzem?
Auua jest off-line  
22-03-2021, 15:55  
Nemoseipsum
Użytkownik
 
Posty: 294
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

Skróty myślowe zastosowałem.

Plan w sierpniu 2019 roku był u mnie taki, że dojdę do referendarza przez zdanie egzaminu zawodowego, np. adwokackiego, a potem iść na konkurs na referendarza.

A jak bez aplikacji? Proste. Doktorat, który zresztą powoli zaczynam kroić. I z tytułu doktoratu wstęp na egzamin zawodowy (adwokacki, radcowski).

Ten referendarz nie miał być dla mnie pracą od 2019 roku, ale gdzieś za kilka lat dopiero, jako już docelowa praca.

Referendarz to taki zawód, który nie miał u mnie wad pracy sędziego, prokuratora i zawodów korporacyjnych. Dla mnie ten wybór wtedy był remedium na moje gigantyczne bolączki, jaki zawód do praktyki prawniczej dobrać.
Nemoseipsum jest off-line  
22-03-2021, 16:23  
Auua
Początkujący
 
Posty: 20
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

Nie no, tak to każdy by chciał; zrobić aplikację korporacyjną i na państwowy etat wskoczyć. Jakby tak się dało to po co do kssip się uczyć?
Auua jest off-line  
22-03-2021, 17:28  
Nemoseipsum
Użytkownik
 
Posty: 294
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

A to nie da się? Teoretycznie się da. Pokazałem wyżej ścieżkę. W praktyce nawet po KSSiP może być ciężko na tego referendarza dojść w rozsądnym czasie, kiedy masz 1 miejsce, a kandydatów ze 30, w tym kilku po KSSiP.

Po co się do KSSiP uczyć? Żeby zostać sędzią lub prokuratorem. Nie referendarzem, nie asystentem sędziego/prokuratora, nie notariuszem. Sędzią lub prokuratorem. KSSiP oferuje aplikację sędziowską i aplikację prokuratorską. Nie ma aplikacji referendarskiej, nie ma aplikacji asystenckiej.

Aplikacja korporacyjna (i KSSiPowska) to pewnego rodzaju substytut dla braku "aplikacji referendarskiej" i braku, de facto, egzaminów referendarskich, więc trzeba szukać innej ścieżki, żeby formalnie się dało tym referendarzem być. To jedno.

Drugie, aktualne aplikacje do KSSiP teoretycznie przygotowują do zawodów sędziego i prokuratora, a nie do zawodu referendarza, asystenta lub innych. Program jest realizowany pod te zawody. Brakuje wyprofilowanej aplikacji referendarskiej, jeżeli ktoś chce być tym referendarzem, a nie chce być sędzią, prokuratorem. Stąd też nie ma absolutnie różnicy, czy ktoś chce być referendarzem po aplikacji sędziowskiej, adwokackiej lub notarialnej. I tak się nie uczy na tych aplikacjach pod zawód referendarza. Na sądowej i prokuratorskiej masz całą masę zbytecznych rzeczy dla referendarza.

Trzecie, nie wiem, co złego jest w tym, żeby prawnicy po państwowym egzaminie zawodowym na adwokata/radcę/notariusza potem zasilali niedomagający wymiar sprawiedliwości. Wręcz przeciwnie. Niech wspierają. KSSiP, moim zdaniem, nadal szkoli za mało ludzi (co wynika z możliwości organizacyjno-finansowych tej jednostki), więc nie ma nic złego w tym, żeby ludzie do stanowisk państwowych dochodzili też z innych ścieżek, po dobrym przygotowaniu, po państwowej kontroli na początku i końcu.

W Polsce prawo ustrojowe jest tak pokićkane, że nie ma się co dziwić, że potem się człowiek musi nakombinować, jak tu dojść, bo ustawodawca nie ułatwia życia.

Tutaj się trzeba wyzbyć idealizmu, a przejść na realizm.
Nemoseipsum jest off-line  
23-03-2021, 08:37  
Auua
Początkujący
 
Posty: 20
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

"niedomagający" KSSIP? Nie rozumiem, jak można wychodzić z założenia, że ukończy się aplikację korporacyjną i wskoczy na państwowy etat. Już znam taką jedną co identycznie kombinowała z tym referendarzem. A potem szok, że na 1 etat co najmniej 20 chętnych
Auua jest off-line  
23-03-2021, 13:26  
Nemoseipsum
Użytkownik
 
Posty: 294
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

To nie o to chodzi.

Niedomagający w tym sensie, że KSSiP nie jest w stanie aktualnie przeszkolić odpowiedniej liczby kandydatów na sędziów i prokuratorów, co jest podstawową sprawą. Potrzeby wymiaru sprawiedliwości i prokuratur, żeby "hulały" sprawnie, są większe niż to, co KSSiP może przeszkolić w tej chwili. Te niedomagania wynikają z przyczyn organizacyjnych i finansowych KSSiP.

I nie wiem czemu, chyba, skręciłeś w myślenie, że KSSiP wydaje "niedomagających jakościowo kandydatów". To nie o to chodzi, nie o tym pisałem. Aplikanci i absolwenci KSSiP są jakościowymi prawnikami. Tu chodzi o to, że KSSiP za mało ich (jeszcze) szkoli. Braki w sądownictwie i prokuraturze są spore i trzeba naprawdę dużego dopływu nowej krwi do ww. miejsc, żeby nie tyle zapełnić aktualne wakaty, ale żeby te jednostki były rzeczywiście sprawne i nie było tak, że np. ja na proste pismo z wydziału ksiąg wieczystych czekam kilka miesięcy. Ewidentnie coś jest nie tak i to raczej nie jest problem związany z prawem procesowym lub materialnym, które daje bzdurne wymogi.

Co do drugiego. Jak można wychodzić z założenia, że jak się ukończy aplikację korporacyjną i wskoczy na państwowy etat? Wpierw rozdzielmy teorię i praktykę.

Teoria jest taka, że ja nie widzę absolutnie żadnych problemów, żeby taki radca prawny wskoczył na stanowisko referendarza (lub inne państwowe), o ile jest rzeczywiście dobry.
Nie stygmatyzujmy aplikantów korporacyjnych jako "gorszy sort". Ogarnięty radca prawny sobie poradzi jako referendarz.

Państwo ma zysk, że taki ex-radca prawny pracuje wprost dla państwa, a nie np. dla podmiotów zagranicznych. Zawodowy prawnik po egzaminie państwowym, czasem z doświadczeniem, jest warty tego, żeby go przyjąć w struktury państwowe. Co prawda aplikacje korporacyjne są słabsze jakościowo od tej KSSiP, ale jeżeli radca/notariusz jest ogarnięty, to się nie będzie ograniczał tylko do tego minimum, które ma na aplikacji. Jak ktoś zdał państwowy egzamin prawniczy, to państwo uznaje, że ten ktoś ma odpowiednie kompetencje prawnicze. Jak ktoś się na aplikacji opierniczał, to tego egzaminu nie zda. Jak zdał, to należy przyjąć, że jest w stanie w teorii podołać też obowiązkom państwowym, skoro ogarnia to prawo odpowiednio dobrze.

W aktualnym stanie prawnym jeszcze państwo z takiego "korpo-aplikanta" ma pewien zysk finansowy. Mianowicie państwo nie ponosi kosztów szkolenia takiego aplikanta, więc potem zyskuje sobie pracownika wyszkolonego, na które nie musiał wydać pieniędzy na tym etapie, co moim zdaniem i tak jest patologią, ale nie o tym temat.

Nie wiem, jaki widzisz problem w dochodzeniu do zawodów różnymi ścieżkami niż takimi najprostszymi typu:
aplikacja adwokacka -> adwokat
aplikacja sędziowska -> sędzia
aplikacja prokuratorska -> prokurator

Jak ktoś jest adwokatem z doświadczeniem w sprawach karnych, dobrym, to ja nie widzę problemów, żeby potem został prokuratorem. Prokuratura zyskuje jakościowego człowieka, jak już się w te wszystkie procedury i specyfiki prokuratorskie wdroży.

I przejdźmy do praktyki. Praktyka jest taka, że wymiar sprawiedliwości i prokuratury są tak niedofinansowane, że nawet po ukończeniu KSSiP się możesz naczekać na tego referendarza, bo jak masz taki konkurs, gdzie masz 1 miejsce (bo na tyle finanse pozwalają), a kandydatów ze 30, w tym 5 ze zdanym egzaminem sędziowskim/prokuratorskim, to niestety, ale w tym przykładzie minimum 4 aplikantów KSSiP się obejdzie smakiem i musi czekać na kolejny konkurs, a te za często się nie odbywają. I aplikacja KSSiP i aplikacja korporacyjna nie gwarantują tutaj sukcesu.

Nie wiem, gdzie się rozmijamy.

Albo mieszasz teorię i praktykę, bo piszesz, że znasz kogoś po aplikacji korporacyjnej i się ta osoba nie dostała, bo był konkurs na 1 miejsce, a kandydatów ponad 20, to patrz wyżej, co pisałem. Gdyby ta osoba skończyła KSSiP, to też by nie miała tutaj gwarantowanego sukcesu. Miejsce jest 1. I nie rozciągniesz tego. To nie jest z gumy. 1 to 1. I tu już jeden piernik, czy ten ktoś skończył KSSiP, jest profesorem nauk prawnych, czy adwokatem ze stażem 20 lat. Ktoś się musi obejść smakiem.

Ja pisałem, że w teorii taki adwokat może spokojnie sobie poradzić jako referendarz i w teorii się może dostać. W praktyce też, jeżeli jest w stanie wygryźć jakością innych.

Ewentualnie problem w tym, że masz taką wizję, że aplikanci korporacyjni już muszą całe życie w tych 'korpo" siedzieć, a KSSiP muszą całe życie tylko na państwowym. Ja mam inną ideę. Jeżeli komuś po paru latach wyjdzie, że się nie widzi w sądzie i to, co wybrał w wieku 25 lat, to jednak nie to, to nie róbmy z niego niewolnika i już mu pozwólmy odejść. To samo w drugą stronę. Jak ktoś w wieku 25 lat poszedł w adwokaturę, ale po latach widzi, że jednak woli oskarżać, to czemu mu sztucznie tamować dojście do stanowiska prokuratora? Tu akurat się zgadzam z ustawodawcą, że takich transferów nie tamuje sztucznie i nie ma tak, że prokuratorem może być tylko osoba po egzaminie prokuratorskim, a adwokatem tylko po adwokackim.

Może problem w tym, że ktoś sobie wziął słabszą jakościowo aplikację adwokacką i potem jojczy, że się nie dostał na tego referendarza tylko z tego powodu, że mu wiedzy brakło? Jak mówiłem, nikt nie każe takiemu komuś robić absolutnego minimum na tej aplikacji.

Też mówiłem wcześniej o tej aplikacji korporacyjnej jako czymś, co da formalne podstawy do ubiegania się o urząd referendarza, skoro państwo nie jest w stanie zorganizować dedykowanego egzaminu referendarskiego/aplikacji referendarskiej. Nie mówiłem tam nic o materii. Tylko o uzyskaniu formalnej podstawy, żeby w ogóle było o czym mówić w kontekście dostania się na tego referendarza.

Ja uważam, ze formalnie jeden piernik, czy się idzie na tego referendarza przez KSSiP lub przez aplikację korporacyjną. I tu i tam się uczy całej masy rzeczy, których referendarz w pracy nie użyje.

Najbliższa referendarzowi jest aplikacja sędziowska, ale prawdę powiedziawszy podejrzewam, że większość idzie na tę aplikację i na niej zasuwa nie po to, żeby potem być referendarzem, ale sędzią. I państwo, w teorii, raczej też tych ludzi szkoli po to, żeby byli sędziami, a nie referendarzami. Jak ktoś zleci potem na referendarza, to w większości przypadków jest to efekt tego, że z jakichś powodów nie wyszło z sędziowaniem. W takim przypadku też tu można argumentować, ze po co ktoś szedł na tego sędziego, skoro potem jest "tylko" referendarzem. Tyle się narobił, tyle czasu poświęcił, państwo w niego zainwestowało, a on chce tylko referendarzem być. Podejrzewam, że koszt szkolenia referendarza by był mniejszy niż sędziego, więc i tu można wpleść argument, że państwo na tym trochę pieniędzy straciło.


Podsumowując. Problemem jest to, że nie ma de iure/de facto dedykowanej ścieżki dla zostania referendarzem, a aplikacja korporacyjna/aplikacja KSSiP stanowią jedynie możliwość uzyskania formalnej podstawy dla zostania nim przez zdanie egzaminu zawodowego. Jak ktoś chce być referendarzem, to musi coś wybrać, żeby uzyskać formalne podstawy do ubiegania się o to stanowisko. I tu już mało ważne, formalnie, czy to jest egzamin adwokacki lub egzamin prokuratorski.
Nemoseipsum jest off-line  
23-03-2021, 14:37  
Auua
Początkujący
 
Posty: 20
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

Czyli że ci obecni referendarze są słabo wyszkoleni merytorycznie?
Auua jest off-line  
23-03-2021, 15:06  
arabeska1125
Przyjaciel forum
 
arabeska1125 na Forum Prawnym
 
Posty: 363
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

Nie, nie są słabi merytorycznie. Bo po pierwsze wielu z nich to osoby po aplikacji ogólnej w KSSiP, sporo z nich to byli asystenci sędziego ze zdanym egzaminem korporacyjnym, zdarzają się również adwokaci/radcowie, którzy z różnych względów przechodzą do zawodu referendarza. A po drugie to osoby, które się wyspecjalizowały w tych wąskich działkach, w których orzekają, a co za tym idzie - mają sporą wiedzę z racji doświadczenia.
arabeska1125 jest on-line  
23-03-2021, 16:40  
Nemoseipsum
Użytkownik
 
Posty: 294
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

Cytat:
Napisał/a Auua Zobacz post
Czyli że ci obecni referendarze są słabo wyszkoleni merytorycznie?
Nie wiem, czemu wkładasz mi w usta słowa, których nie wypowiedziałem.

Gdzie ja napisałem, że obecni referendarze są słabi merytorycznie?

Pisząc, że jak ktoś po sądówce ląduje na referendarzu, to nie znaczy, że jest słaby merytorycznie. Nie zostać sędzią po KSSiP =/= słaby poziom merytoryczny. To są dobrzy prawnicy. Często z przyczyn organizacyjnych nie dane im było sędziować lub zdecydowali, że im jednak urząd referendarza bardziej będzie odpowiadał z jakichś względów.

Zresztą, arabeska Ci potwierdza to, co napisałem i uzupełniła mnie. I ja potwierdzam to, co ona napisała.

Znam referendarzy po ogólnej aplikacji KSSiP, też kilku po ścieżce aplikacja korporacyjna -> egzamin zawodowy (np. radcowski) -> asystent sędziego -> referendarz i widzę po efektach ich pracy, ze to są bardzo dobrzy prawnicy. Są w swoim działaniu rzetelni.

To całkiem niezła "próbka badawcza". I też na tym opieram swoje wywody wcześniej, gdzie twierdziłem, że nie ma sensu sztucznie ograniczać dopływu tzw. "korpoaplikantów" do stanowisk państwowych. Patrzmy ad casum, a nie "stereotypizujmy", że aplikanci korpo "są be" i krzywo na nich patrzmy przy konkursach na stanowiska państwowe.

Jeżeli ex-mecenas lub notariusz jest bardzo dobry merytorycznie, jest lepszy też od konkurencji po KSSiP, co widać w konkursie na jakieś stanowisko, to wręcz działaniem na szkodę państwa jest odrzucanie takiego kandydata, bo jest "po korpo". Co jak co, ale w interesie państwa jest ściąganie "do siebie" najlepszych prawników i już naprawdę nie ma sensu patrzyć na to, którą aplikację skończyli, a jakiej nie. A prawda jest taka, ze nie wszyscy najzdolniejsi prawnicy lądują w KSSiP. Część jednak zostaje poza, z różnych powodów. Część idzie do korpo, bo się tam widzi, część idzie w pracę naukową, część jeszcze ma inne powody, ale te powody nie zawsze trwają stale. One mogą się zmienić po jakimś czasie. Nie ma sensu im tamować potem dojścia do zawodu państwowego, bo już od "kołyski prawniczej" nie zaczepili się do struktur państwa.
Nemoseipsum jest off-line  
23-03-2021, 17:19  
Auua
Początkujący
 
Posty: 20
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

I nie wiem czemu, chyba, skręciłeś w myślenie, że KSSiP wydaje "niedomagających jakościowo kandydatów". To nie o to chodzi, nie o tym pisałem. Aplikanci i absolwenci KSSiP są jakościowymi prawnikami. Tu chodzi o to, że KSSiP za mało ich (jeszcze) szkoli. Braki w sądownictwie i prokuraturze są spore i trzeba naprawdę dużego dopływu nowej krwi do ww. miejsc, żeby nie tyle zapełnić aktualne wakaty, ale żeby te jednostki były rzeczywiście sprawne i nie było tak, że np. ja na proste pismo z wydziału ksiąg wieczystych czekam kilka miesięcy. Ewidentnie coś jest nie tak i to raczej nie jest problem związany z prawem procesowym lub materialnym, które daje bzdurne wymogi.


Jakie "braki" ??? Chętnych jak psów.
Auua jest off-line  
23-03-2021, 23:10  
Nemoseipsum
Użytkownik
 
Posty: 294
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?



Jakie braki? Nie chodzi o braki chętnych, bo tych, jak sam zauważyłeś, jest dużo i bardzo dobrze. Bardzo dobrze, że chcą pracować.

Chodzi o to, że przez braki finansowe i organizacyjne MS/KSSiP nie jest w stanie odpowiednio mocno poszerzyć kadr sądów i prokuratur, żeby te działały rzeczywiście sprawnie. O to chodzi. Przecież nie wpuścisz tego stada chętnych do sądów, prokuratur bez przeszkolenia, a jak przeszkolisz, to przecież pracując muszą coś zarabiać. Nie będą pracować za darmo. I tu się kłaniają ograniczenia organizacyjno-finansowe KSSiP/MS.

Gdzieś czytałem (w którymś wątku tutaj na forum między innymi), że KSSiP jest w stanie, jako tako, przeszkolić na roczniku maksymalnie 300 osób, a to już serio jest uciążliwe i organizacyjnie KSSiP ne da rady przeszkolić więcej niż 300 osób. Przez to się przewijają też problemy finansowe. To jest problem z przeszkoleniem. Dalej. Jak już przeszkolisz, to potem mogą być problemy z odpowiednim zatrudnieniem już osób po KSSiP w sądach i prokuraturach. Były historie ludzi, że byli po KSSiP, a potem musieli na asystenturze "przymusowej" lądować, bo organizacja państwa kulała.

O to chodzi. O takie braki.

Czytałem wypowiedzi prokuratorów (choćby w "Rzepie"), że chcieliby mieć do pomocy asystenta, bo wtedy praca by im szła sprawniej, ale nie mogą mieć asystenta, bo "są ograniczenia finansowe". W sądach jest tych asystentów więcej, ale nadal za mało, żeby ta praca sądów szła sprawnie.

Z referendarzami pewnie też jest problem w praktyce, tj. że jest ich za mało, bo inaczej nie wytłumaczę tego, że się "moje" proste pismo z wydziału ksiąg wieczystych tłukło kilka miesięcy. Sąd z małego miasta, gdzie to powinno być ogarnięte w przeciągu kilku dni.

Brakuje sędziów, prokuratorów, referendarzy, asystentów sędziów i prokuratorów w takiej liczbie, żeby postępowania toczyły się sprawnie, a nie były przewlekłe z przyczyn leżących po stronie niewydolnej pracy sądów, prokuratur.

Państwo nasze ma generalnie problem z ekonomicznym zatrudnieniem ludzi. I m.in. system opieki zdrowotnej na tym cierpi, jak i nasz obszar. Lekarzy tez masz całkiem sporo, ale jest problem z ich dalszym kształceniem przez złe finansowanie i nieprawidłowe procedury. A potem "nie ma komu leczyć", a u nas "nie ma komu sądzić/oskarżać" etc.
Nemoseipsum jest off-line  
24-03-2021, 08:26  
MikeRoss
Użytkownik
 
Posty: 44
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

ta konwersacja XD

No niestety państwo preferuje zatrudnianie wybitnie wykwalifikowanych żołnierzy niż prawników
MikeRoss jest off-line  
24-03-2021, 14:22  
Nemoseipsum
Użytkownik
 
Posty: 294
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

Nie no, warto było się rozpisać i dziękuję arabesce oraz auua za dysputę. Warto rozmawiać. Niech ludzie widzą, co i jak. Jakie są niedomagania prawne i faktyczne, jakie są możliwe ścieżki działania, żeby sobie możliwie wcześniej zaplanowali, co robić. Niech wiedzą, że samo uzyskanie formalnej przepustki do konkursu na referendarza, to jeszcze nie oznacza, ze się tym referendarzem będzie, bo można trafić na ścianę w postaci konkursu na 1 miejsce, a kandydatów 30.

No niestety, ale prawda jest taka, ze teraz, w 2021 roku, jak ktoś po studiach chce być referendarzem, to musi jakąś ścieżką (aplikacja korporacyjna, aplikacja KSSiP, doktorat, odpowiednio długa praktyka prawnicza) dojść do egzaminu zawodowego, potem zdać ten egzamin zawodowy (na adwokata, sędziego, prokuratora, notariusza etc.) i potem przystąpić do konkursu na referendarza.

No bo nie ma aktualnie innej ścieżki dla ludzi po studiach, żeby się dobić na referendarza, jeżeli nim chcą być.

Nie ma aplikacji referendarskiej, choć moim zdaniem powinna być. Jest co prawda teoretycznie egzamin referendarski, który pozwala ominąć te kombinacje z aplikacjami i innymi egzaminami zawodowymi, o czym było wcześniej, ale ten egzamin istnieje na razie tylko teoretycznie. Nie ma przez to możliwości go w praktyce zdać. KSSiP i MS mają jakiś problem, żeby ten egzamin referendarski zorganizować od minimum 2 lat, a chyba się nie kroi, żeby prędko im te problemy minęły. Nie sądzę, żeby w 2021 roku to się zmieniło.

Warto mieć nadzieję, ze się coś zmieni na lepsze. Na uczelniach wyższych do 2019 roku była patologia, że stacjonarni doktoranci mogli de facto pracować na nich za darmo. To może i tu się w końcu coś zmieni.
Nemoseipsum jest off-line  
24-03-2021, 20:28  
Auua
Początkujący
 
Posty: 20
Domyślnie RE: Praca w służbie cywilnej po studiach prawniczych. Trudno się dostać?

Jak ktoś jest dobry to niech idzie do kssip, a jak ktoś liczy że po aplikacji korporacyjnej wskoczy na państwowy etat za nienajgorsze pieniądze, do tego dający na pewno ogromną satysfakcję z wykonywanej pracy to .....
Auua jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Praca po studiach prawniczych bez aplikacji (odpowiedzi: 74) Pewnie był już poruszony podobny wątek, ale nie mogę teraz znaleźć, więc zaczynam jeszcze raz. Mam pytanie do absolwentów prawa, którzy nie...
§ cała prawda o studiach prawniczych.... (odpowiedzi: 26) Hej. wiem, że istnieją już podobne posty ale bardzo zależy mi na konkretnych odpowiedziach.Myślę o studiach prawniczych ale nie mam się kogo podpytać...
§ Rozterki o studiach prawniczych. (odpowiedzi: 1) Witam serdecznie wszystkich forumowiczów, Na wstępie chciałem przeprosić, jeśli mój temat znalazł się w złym dziale. Jeśli by tak było, to...
§ Praca po studiach prawniczych (odpowiedzi: 6) Witam, choć w internecie jest wiele opinii na ten temat, chciałbym rozpocząć dyskusję na forum stricte prawniczym. Podejrzewam, że podobne kwestie...
§ Czy tak trudno o pracę po studiach? (odpowiedzi: 165) Witam forumowiczów. Mam 27 lat i chciałabym studiować wieczorowo prawo na UŚ w katowicach. Niestety mój mąż odwodzi mnie od tego pomysłu, gdyż...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:23.