szczekanie psów czyli co wolno? - Forum Prawne

 

szczekanie psów czyli co wolno? 2

zalmar rady bardzo głupie i chyba nie do końca w porządku co? rozumiem że pies nie szczekałby gdyby nie został skutecznie rozdrażniony prawda? po co takie rady? zwykłe świństwo i naciąganie jakby nie było,nie jestem ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Hydepark


Zamknięty temat
 
29-06-2011, 16:00  
Aleksandra Bytom
Użytkownik
 
Posty: 167
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

zalmar rady bardzo głupie i chyba nie do końca w porządku co? rozumiem że pies nie szczekałby gdyby nie został skutecznie rozdrażniony prawda? po co takie rady? zwykłe świństwo i naciąganie jakby nie było,nie jestem prawnikiem ale na drażnienie psa też są jakieś paragrafy,może wypowiedzą się mądrzejsi.
W moim temacie chodzi o psy nie szczekające ponad norme,zresztą u mnie już cisza,tak jak myślałam wynikało to z konflikty męża z właścicielem kamienicy bo sąsiedzi nic a nic się nie skarżą a i właściciel też przestał
Aleksandra Bytom jest off-line  
29-06-2011, 17:00  
lokata
Ekspert
 
Posty: 5.861
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

zalmar tak gwoli refleksji:
Człowiek udomowił psa ok. 10.000 lat temu (choć wiele źródeł podaje, iż możliwe, że nastąpiło to i dużo wcześniej nawet i 30.000 lat temu) i od tamtej pory to zwierze cały czas nam towarzyszy. Co za tym idzie, szanse na to, że ten stan rzeczy zmieni się w przeciągu Pana żywota (a nawet żywota Pana zstępnych w ciągu kilku najbliższych pokoleń) są raczej bliskie zeru. Racjonalniejszym więc, wydawać by się mogło, byłoby pogodzenie się z tym faktem a nie tracenie czasu, na kwestie, które i tak są już przesądzone. Mało tego, coraz częściej wspomina się o konieczności upodmiotowienia zwierząt i to w tym raczej kierunku idą zmiany w ustawodawstwie. Reasumując, może więc nadszedł właściwy moment aby zweryfikować swoje poglądy w tej kwestii? To trochę passe aby tak zapewne światły umysł jak Pana, cały czas tkwił korzeniami w głębokim średniowieczu, miast otworzyć się na nowe idee i terndy.

Ponadto przypominam o normie zawartej w art. 5 kc, gdyż, przynajmniej w mojej ocenie, rady udzielane przez Pana na innych wątkach ocierają się o jej naruszenie.

p.s.
Bardzo wszystkich przepraszam za zaśmiecanie wątku.
lokata jest off-line  
29-06-2011, 18:49  
Aleksandra Bytom
Użytkownik
 
Posty: 167
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

dzięki Lokato za zwrócenie uwagi,przecież można się normalnie dogadać,wielu ludzi ma psy i ich szczekanie nie jest dla nikogo jakoś specjalnie miłe ale jak świat stary psy szczekają,
ja staje na rzęsach żeby moje nie były uciążliwe dla nikogo i zostawiane są w domu wtedy kiedy muszą,szanuje sąsiadów ale z pewnością nie pozbęde się zwierzaków tylko dlatego że ktoś ma akurat taki kaprys,niejeden człowiek ma psa na łańcuchu a moje psy to członkowie rodziny,dość niesforne i kudłate ale krzywdy nikomu nie robią
Aleksandra Bytom jest off-line  
29-06-2011, 22:27  
skłonna100
Użytkownik
 
Posty: 233
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

A ja, z całą pewnością spędziłabym każdą wolną chwilę nad układaniem, ustawianiem i innym ....aniem: w jaki sposób tak uprzykrzyć życie jakiemuś Panu Zalmar i bez wątpienia zrealizowałabym punkt po punkcie każdy jeden szczegół, tak, że "Pan Zalmar" co dzień płakałby w poduszkę i błagał opatrzność o cofnięcie czasu przed podkładaniem mi świń. To oczywiście, gdyby się domyślał CO i KTO jest powodem jego nieszczęść, sądzę jednak, ze nie domyślałby się, wiec zostałby mu tylko gorzki płacz w poduchę.

Panie Zalmar, niech Pan nie wypisuje takich porad, bo KIJ MA 2 KOŃCE, a ludzie po świecie RÓŻNI chodzą, oj różni. Jeszcze kto Pana posłucha i się bardzo mocno we własne mięso utnie.
skłonna100 jest off-line  
30-06-2011, 08:24  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a Aleksandra Bytom Zobacz post
zalmar rady bardzo głupie i chyba nie do końca w porządku co? rozumiem że pies nie szczekałby gdyby nie został skutecznie rozdrażniony prawda? po co takie rady? zwykłe świństwo i naciąganie jakby nie było,nie jestem prawnikiem ale na drażnienie psa też są jakieś paragrafy,może wypowiedzą się mądrzejsi.
W moim temacie chodzi o psy nie szczekające ponad norme,zresztą u mnie już cisza,tak jak myślałam wynikało to z konflikty męża z właścicielem kamienicy bo sąsiedzi nic a nic się nie skarżą a i właściciel też przestał
Mając na uwadze jakie oburzenie spowodowały rozumiem wśród właścicieli psów oraz brak merytorycznych kontrargumentów - chyba nie takie głupie a najlepiej niech stwierdzą to osoby które z nich skorzystają.

Dodatkowo, jeżeli pies jest spokojny jak twierdzi większość właścicieli to powyższa instrukcja nie zostanie zrealizowana gdyż straż miejska czy policja nie wystawią mandatu bo pies nie szczeka. Pracownicy biura nieruchomości czy funkcjonariusze straży miejskiej i/lub policji nie potwierdzą w sądzie, że pies szczekał, bo przecież nie szczekał... no chyba, że jest odwrotnie i pies jednak szczeka, czego nie zauważa właściciel... to powyższa instrukcja ma jak najbardziej sens...

Warto nadmienić, że są już wyroki precedensowe w podobnych sparawach a najlepsze jest to, że ich przybywa.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że jeżeli sąsiad wielokrotnie zgłasza, że pies mu przeszkadza to prawdopodobnie mu przeszkadza, czego wielu właściceli psów nie rozumie, nie przyjmuje w porządku chronologicznym próśb, uwag, później krytyki, zacietrzewia się w swojej pewności, że jego pies nie może przecież nikomu przeszkadzać bo to jego pies... i koło się zamyka.

Opracowana instrukcja ma na celu pomóc osobom, które już nie dają rady z uciążliwym psem sąsiada i de'facto z ograniczonym w tym zakresie właścicielem psa a nie chcą skrzywdzić zwierzaka. Może kara finansowa pomoże im zrozumieć, że jednak coś jest nie tak...
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 08:27  
Janusz.C.M.
Administrator
 
Janusz.C.M. na Forum Prawnym
 
Posty: 36.487
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

zalmar - Nie przestrzega Pan naszego regulaminu. Zaśmieca Pan forum mimo otrzymanego ostrzeżenia. Ostrzegam ponownie.
Janusz.C.M. jest off-line  
30-06-2011, 08:41  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a lokata Zobacz post
zalmar tak gwoli refleksji:
Człowiek udomowił psa ok. 10.000 lat temu (choć wiele źródeł podaje, iż możliwe, że nastąpiło to i dużo wcześniej nawet i 30.000 lat temu) i od tamtej pory to zwierze cały czas nam towarzyszy. Co za tym idzie, szanse na to, że ten stan rzeczy zmieni się w przeciągu Pana żywota (a nawet żywota Pana zstępnych w ciągu kilku najbliższych pokoleń) są raczej bliskie zeru. Racjonalniejszym więc, wydawać by się mogło, byłoby pogodzenie się z tym faktem a nie tracenie czasu, na kwestie, które i tak są już przesądzone. Mało tego, coraz częściej wspomina się o konieczności upodmiotowienia zwierząt i to w tym raczej kierunku idą zmiany w ustawodawstwie. Reasumując, może więc nadszedł właściwy moment aby zweryfikować swoje poglądy w tej kwestii? To trochę passe aby tak zapewne światły umysł jak Pana, cały czas tkwił korzeniami w głębokim średniowieczu, miast otworzyć się na nowe idee i terndy.

Ponadto przypominam o normie zawartej w art. 5 kc, gdyż, przynajmniej w mojej ocenie, rady udzielane przez Pana na innych wątkach ocierają się o jej naruszenie.

p.s.
Bardzo wszystkich przepraszam za zaśmiecanie wątku.
Na szczeście przybywa wyroków sądów orzekających na korzyść powoda, czyli sąsiada, któremu przeszkadza uciążliwy pies. Więc już doczekałem tych czasów

Myślę, że niebawem przyjmie to charakter masowy, szkoda tylko tych właścicieli uciążliwych psów, którzy nie opamiętają się w porę i będą pozwanymi z powództwa cywilnego o niemałe już pieniążki, a dowiedzą się o tym, gdy będzie już za późno.

Poza tym mamy XXI wiek, dostęp do wielu narzędzi w postaci profesjonalnej tresury, obroży przeciwszczekowych czy w ostateczności do korekty strun głosowych zwierzaka.

Pytanie do właścicieli uciążliwych psów...
Czy wykroczeniem będzie fakt na tyle głośnego emitowania ze sprzętu grającego nagranego szczekania psa, aby było dokładnie słyszane w sąsiednim domu lub w przypadku zabudowy wielorodzinnej w sąsiednich mieszkaniach?
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 09:46  
Aleksandra Bytom
Użytkownik
 
Posty: 167
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

ty zalmar nie rozumiesz jednego,twoja instrukcja polegała na celowym rozdrażnieniu psa tak żeby szczekał jak najbardziej a to już nie jest okey,są psy które szczekają cały czas,miałam kiedyś takiego za ścianą ale moje takie nie są,a skąd to wiem a no stąd że przez 2 lata ani jednej skargi na nie nie było a i w tej sytuacji żaden sąsiad tak naprawde nie zwracał mi na to uwagi,nie zaczepił,nie przyszedł że psy szczekają,sprawa wyszła przy okazji jakiegoś tam konfliktu więc mniemam że był to argument żeby troche krwi napsuć.
Poza ty ja nie pracuje i cały dzień jestem z moimi psami w domu i w mojej obecności nie szczekają,wiadomo że musze czasem też wyjść do sklepu czy do lekarza ale wtedy w mojej kamienicy nikogo nie ma bo wszyscy tu pracują i to jest wątek konkretnego przypadku czyli co grozi za to i jakie możliwości mamy w razie czego skoro psy szczekają wyłącznie okazyjnie?

Ps. pytałam ekspedienki ze sklepu w naszej kamienicy czy psy szczekają jak zostają same,słyszała jednego z psów jeden raz,jak śmieciarka się dobijała bo była brama zamknięta,mieszkam nad bramą
Aleksandra Bytom jest off-line  
30-06-2011, 10:23  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a Aleksandra Bytom Zobacz post
ty zalmar nie rozumiesz jednego,twoja instrukcja polegała na celowym rozdrażnieniu psa tak żeby szczekał jak najbardziej a to już nie jest okey,są psy które szczekają cały czas,miałam kiedyś takiego za ścianą ale moje takie nie są,a skąd to wiem a no stąd że przez 2 lata ani jednej skargi na nie nie było a i w tej sytuacji żaden sąsiad tak naprawde nie zwracał mi na to uwagi,nie zaczepił,nie przyszedł że psy szczekają,sprawa wyszła przy okazji jakiegoś tam konfliktu więc mniemam że był to argument żeby troche krwi napsuć.
Poza ty ja nie pracuje i cały dzień jestem z moimi psami w domu i w mojej obecności nie szczekają,wiadomo że musze czasem też wyjść do sklepu czy do lekarza ale wtedy w mojej kamienicy nikogo nie ma bo wszyscy tu pracują i to jest wątek konkretnego przypadku czyli co grozi za to i jakie możliwości mamy w razie czego skoro psy szczekają wyłącznie okazyjnie?

Ps. pytałam ekspedienki ze sklepu w naszej kamienicy czy psy szczekają jak zostają same,słyszała jednego z psów jeden raz,jak śmieciarka się dobijała bo była brama zamknięta,mieszkam nad bramą
Ależ Pani Aleksandro, nie wiem dlaczego traktuje Pani moje posty tak osobiście... nie znam Pani sytuacji...

W żadnej części mojej instrukcji nie piszę o celowym rozdrażnianiu psa... Jeżeli pies szczeka za każdym razem gdy widzi lub słyszy jakiś ruch to niewątpliwie jest uciążliwydla otoczenia, więc będzie też szczekał gdy zobaczy/usłyszy funkcjonariuszy straży miejskiej i/lub policji oraz przedstawicieli biura nieruchomości - nie będzie to w żadnym wypadku celowe drażnienie - i w tym właśnie momencie właściciele uciążliwych psów mają problem ze zrozumieniem... pies po prostu szczeka i przeszkadza innym... a sąsiedzi mają prawo sobie tego nie życzyć, chcą spędzać czas w ciszy i spokoju.

Poza tym, jeżeli jak Pani pisze Pani pies nie szczeka to nie ma Pani żadnego problemu... moja instrukcja nie będzie możliwa do zrealizowania, gdyż Pani pies nie szczeka... prawda ?

BTW... nie pamiętam abyśmy przechodzili na "ty"...
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 11:40  
Aleksandra Bytom
Użytkownik
 
Posty: 167
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

BTW pisze na "ty" w kontekście nicku,tak to jest przyjęcte na forach,panie zalmar wyglądało by śmiesznie prawda?
wkleje tu i pogrubie tekst o który mi chodziło
"Krok 1
Na podstawie art. 51 § 1 kw w momencie, gdy pies sąsiada zakłóca spokój wzywamy straż miejską/ dzielnicowego lub wzywamy patrol policji (najlepiej w porze nocnej lub w dzień pod nieobecność sąsiada). Ustawiamy się tak, aby pies nas widział lub słyszał i osiągał wtedy apogeum swego upierdliwego szczekania. Wezwany funkcjonariusz policji lub straży miejskiej wypisuje mandat, podajemy mu gotową podstawę prawną (gdyby zapomniał lub się ociągał).
Powyższe powtarzamy i liczymy, że właściciel uciążliwego psa nie wyciągnie żadnych wniosków...

Krok 2
Wystawiamy naszą nieruchomość na sprzedaż w kilku biurach nieruchomości, każdej wizycie potencjalnych kupców towarzyszy pracownik biura nieruchomości (najlepiej za każdym razem inny). Kupców oprowadzamy tak, aby rozjuszyć psa sąsiada. Kupcy widząc/słysząc uciążliwego psa sąsiada rezygnują lub proponują cenę o np. 50 tys. niższą.

Krok 3
Z powództwa cywilnego na podstawie art. 144 kc wytaczamy sprawę właścicielowi psa. Żądamy odszkodowania w wysokości np. powyższych 50 tys. zł z tytułu utraty wartości posiadanej przez nas nieruchomości. Świadkiem są pracownicy biur nieruchomości oraz funkcjonariusze policji lub straży miejskiej, którzy wystawiali mandaty. Dowodem w sprawie są nakładane mandaty."

to już mi wygląda na celowe rozdrażnienie psa,poza tym z tego co mi wiadomo w naszym kraju nie praktykuje się korekty strun głosowych u psów,a tak już na koniec wątek jest zakładany w celu porady dotyczącej konkretnego przypadku więc jeśli się nie zna tego przypadku bo sie nie doczytało itd itp logicznym jest porad nie udzielać bo nie są w temacie
Aleksandra Bytom jest off-line  
30-06-2011, 11:59  
Janusz.C.M.
Administrator
 
Janusz.C.M. na Forum Prawnym
 
Posty: 36.487
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Temat się nadaje do Hyde parku i tam go przenoszę.
Może ulegnie rozszerzeniu o miauczenie kotów i krakanie wron.
Janusz.C.M. jest off-line  
30-06-2011, 12:03  
Ag_Maz
Moderator w spoczynku
 
Ag_Maz na Forum Prawnym
 
Posty: 33.945
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

I o to, że ryby za głośno plumkają.
Ag_Maz jest off-line  
30-06-2011, 12:13  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Zdecydowanie ograniczyłbym się do formy Pan/Pani... Nie ma konieczności używania nicka i proszę się do tego względem mnie stosować

Osoby błyskotliwe i inteligentne rozumieją sens... Przecież nie zaprowadzę policjantów/straży miejskiej do piwnicy gdy pies szczeka na 4 piętrze, prawda...? Zaprowadzę ich pod drzwi pod którymi szczeka uciążliwy pies i sami stwierdzą czy zakłócanie spokoju przez psa posiada znamiona wykroczenia z art. 51 § 1 kw, jeżeli nie ... nie ma tematu... nie wystawią mandatu, prawda ?, ale jeżeli szczeka i zakłóca spokój... wystawią zasadny mandat... i o to tylko chodzi... Zakłoca spokój - mandat, nie zakłoca - brak mandatu. Więc właściciel psa nieuciążliwego nie ma się czym martwić... a właściciele psów uciążliwych w tym momencie się oburzają... czyż nie mam racji ???

Przecież sprzedając dom nie ukryję celowo jego głównej wady w postacji uciążliwego psa u sąsiadów, tylko będę uczciwie wskazywał na wszystkie plusy i MINUSY domu, a więc z potencjalnymi kupcami oraz przedstawicielami biura nieruchomości będę się poruszał również wzdłuż ogrodzenia, tak aby pies dostał furii... Tak samo jak dostaje za każdym razem, gdy siedzę ze znajomymi przy grilu, gram na ogrodzie z dziećmi w piłkę lub inne zabawy... lub po prostu wogóle jestem na ogrodzie... czy to takie trudne do zrozumienia?
Chodzi o wskazanie problemu... Poza tym, osoba dla której szczekający pies nie jest problemem nie będzie realizować instrukcji, ale już osoba, która ma po prostu dość, nie mając innego wyjścia spróbuje ją zrealizować... Czy to źle, że chce mieć ciszę i spokój w swoim domu, na swoim ogrodzie itp.... ?

A właściciel psa niech o niego tak zadba, aby innym nie zakłócał spokoju... po prostu tyle i nic więcej...

A najczęściej sąsiad nie ma psa... bo ceni sobie ciszę i spokój... i zdaje sobie sprawę z wagi problemu i skali obowiązków jakim musi sprostać, aby mieć nieuciążliwego psa... natomiast osoby zdecydowanie lekkomyślne, nie liczące się z innymi, ulegające zachciance dzieci lub swojej aby posiadać pieska, po prostu nie dają sobie z nim rady i pies będąc nieszczęśliwy bo siedzi sam po klika-klikanaście godzin w domu lub jest uwiązany łańcuchem do budy, lub zamknięty w małym kojcu i jeszcze wiele takich "lub" szczeka, wyje... zakłóca spokój, bo jest po prostu nieszczęśliwy... przez lekkomyślność swojego właściciela...
Esencja, prawda ? Smutne ale prawdziwe...

Więc powtarzam jeszcze raz... jeżeli pies nie jest uciążliwy dla otoczenia nikt nie wystawi mandatu i nikt w sądzie nie poświadczy, że pies jest uciążliwy... a jeżeli jednak jest... to instrukcja krok po kroku pomoże rozwiązać problem uciążliwego psa... Mam szczerą nadzieję...
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 12:16  
zuzka15
Użytkownik
 
Posty: 126
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Jak czytam o wycinaniu strun głosowych to mi scyzoryk w kieszeni otwiera. Jak inne państwa mają takie podejście to niech w ogóle wprowadzą zakaz posiadania psów. Przecież to jest ohyda i barbarzyństwo, a tak obejdzie się bez okaleczania bezbronnych i niewinnych zwierząt.

Komuś przeszkadza szczekanie? Tylko tyle? Nie róbmy sobie żartów. Są większe problemy- ludzie trzymają psy na łańcuchach 24h/dobę/7 dni w tyg/365 dni w roku. Głodzą, biją, znęcają się. Albo wyrzucają jak jadą na wczasy, bo nagle pies się znudził i przeszkadza; albo jest agresywny, bo przecież sam sie ma wychować.
TO JEST TRAGEDIA
Dlaczego wtedy sąsiad nie zadzwoni po straż miejską? To już mu nie przeszkadza?
Polskie zafajdane podejście do tematu.
zuzka15 jest off-line  
30-06-2011, 12:18  
Janusz.C.M.
Administrator
 
Janusz.C.M. na Forum Prawnym
 
Posty: 36.487
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

zalmar
Muszę znowu zwracać uwagę.

W języku polskim używamy wielkich liter na początku zdania.
Proszę to sobie raz na zawsze zapamiętać. Posty nie stosujące wielkich liter będą od teraz kasowane bez uprzedzenia.
Janusz.C.M. jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Posiłki w pracy, wolno, nie wolno? (odpowiedzi: 10) Witam, Zgodnie z KP pracodawca jest zobligowany do zapewnienia jadalni dla pracowników, jeśli na jednej zmianie pracuje ponad 20 osób. W...
§ Szczekanie psa (odpowiedzi: 16) Witam! Mam problem z moim szczekającym psem. Mianowicie szczekanie przeszkadza jednej sąsiadce. Dostaliśmy już mandat. Teraz powiedziano nam, że...
§ Prawa autorskie - co wolno, czego nie wolno? (odpowiedzi: 7) Witajcie, od dawna mnie interesuje ta tematyka, postanowiłem więc zapytać w miejscu, gdzie znajdę ludzi (chyba) najbardziej kompetentnych ;). Jak...
§ SZCZEKANIE PSA (odpowiedzi: 15) Mieszkam w bloku na pierwszym pietrze. Nad naszym lokalem znajduje się mieszkanie w którym jest pies "zwykły kundel", który ma kilka lat. Przez te...
§ Teren prywatny czyli co można, a czego nie wolno? (odpowiedzi: 3) Witam serdecznie Ostatnio natknąłem się w sieci na dość świeży artykuł który traktuje o pracy m.in. pracownika ochrony w sklepach i innych...
§ Przedruk, cytat, linking, czyli co wolno... (odpowiedzi: 74) Zapraszam do lektury mojego artykułu w lipcowym numerze Magazynu Internet: http://www.mi.com.pl/artykul.php?id=664


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:25.