szczekanie psów czyli co wolno? - Forum Prawne

 

szczekanie psów czyli co wolno? 3

Cytat: Napisał/a zuzka15 Jak czytam o wycinaniu strun głosowych to mi scyzoryk w kieszeni otwiera. Jak inne państwa mają takie podejście to niech w ogóle wprowadzą zakaz posiadania psów. Przecież to jest ohyda i barbarzyństwo, ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Hydepark


Zamknięty temat
 
30-06-2011, 12:35  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a zuzka15 Zobacz post
Jak czytam o wycinaniu strun głosowych to mi scyzoryk w kieszeni otwiera. Jak inne państwa mają takie podejście to niech w ogóle wprowadzą zakaz posiadania psów. Przecież to jest ohyda i barbarzyństwo, a tak obejdzie się bez okaleczania bezbronnych i niewinnych zwierząt.

Komuś przeszkadza szczekanie? Tylko tyle? Nie róbmy sobie żartów. Są większe problemy- ludzie trzymają psy na łańcuchach 24h/dobę/7 dni w tyg/365 dni w roku. Głodzą, biją, znęcają się. Albo wyrzucają jak jadą na wczasy, bo nagle pies się znudził i przeszkadza; albo jest agresywny, bo przecież sam sie ma wychować.
TO JEST TRAGEDIA
Dlaczego wtedy sąsiad nie zadzwoni po straż miejską? To już mu nie przeszkadza?
Polskie zafajdane podejście do tematu.
Oczywiście ma Pani rację, dziękuję za wsparcie... Jak widać oba problemy są zbieżne. Sytuacje o których Pani pisze są u nas na porządku dziennym... a psy o swojej krzywdzie informują otoczenie szczekając, wyjąc a przecież to nie wina psa ani sąsiada tylko i wyłącznie nieodpowiedzailnego właściciela. I monitowanie w tych sprawch na policji czy w straży miejskiej jast jak najbardziej słuszne wraz z karaniem mandatami, aby poprawić biednemu zwierzakowi życie... Aby nie musiał już wyć i szczekać... prawda ?
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 12:35  
Aleksandra Bytom
Użytkownik
 
Posty: 167
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Szanowny Panie Zalmar hehe
pisze Pan w tonie wielkiego obrońcu zwierząt jak to się Pan przejmuje tymi biednymi psami na łańcuchach,w komórkach,że pies nieszczęśliwy,kompletnie to do mnie nie trafia z prostego powodu,pisze to człowiek który podpowiada jak narobić kłopotów właścicielowi szczekającego psa a czy myślał Pan Szanowny Panie Zalmar jakie będą tego skutki dla takiego przykładowego psa? hm myśle że Pan nie myślał,prosze się rozejrzeć po schroniskach,poczytać jak okaleczone psy tam przebywają,pupile które ktoś wywalił bo być może sąsiadom przeszkadzało szczekanie.
Smutne bo konsekwencje ponosi prędzej czy później i tak pies.
Jeden z moich psów jest własnie ze schroniska i z całą pewnością nigdy tam nie wróci tylko dlatego że ktos ma taki kaprys,kurczaki że faktycznie kotów nikt się nie czepia,kanarków,papug itp
Aleksandra Bytom jest off-line  
30-06-2011, 12:47  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a Aleksandra Bytom Zobacz post
Szanowny Panie Zalmar hehe pisze Pan w tonie wielkiego obrońcu zwierząt jak to się Pan przejmuje tymi biednymi psami na łańcuchach,w komórkach,że pies nieszczęśliwy,kompletnie to do mnie nie trafia z prostego powodu,pisze to człowiek który podpowiada jak narobić kłopotów właścicielowi szczekającego psa a czy myślał Pan Szanowny Panie Zalmar jakie będą tego skutki dla takiego przykładowego psa? hm myśle że Pan nie myślał,prosze się rozejrzeć po schroniskach,poczytać jak okaleczone psy tam przebywają,pupile które ktoś wywalił bo być może sąsiadom przeszkadzało szczekanie.
Smutne bo konsekwencje ponosi prędzej czy później i tak pies.
Jeden z moich psów jest własnie ze schroniska i z całą pewnością nigdy tam nie wróci tylko dlatego że ktos ma taki kaprys,kurczaki że faktycznie kotów nikt się nie czepia,kanarków,papug itp
Dziękuję za przyznanie mi racji, że jednak szczekanie psów jest problemem... W końcu jakiś postęp
W żadnym z moich postów nie sugerowałem, aby oddawać zwierzęta do schronisk, jestem temu zdecydowanie przeciwny... Co jednak nie zmienia faktu, że to nieodpowiedzialny właściciel ma ponieść wszelkie konsekwencje posiadania psa a nie sąsiad. Czyli jeżeli już się zdecydował na psa, np. tak jak w Pani przypadku pies został wzięty ze schroniska to należy pieska oddać na profesjonalną tresurę lub zainwestować w obrożę przeciwszczekową tak, aby nie był uciążliwy dla otoczenia... Tylko tyle i nic więcej... A jeżeli właścicel psa uchyla się moim zdaniem od swoich podstawowych obowiązków, to sąsiadom zalecam zdecydowanie realizację instrukcji "krok po kroku"

BTW... Trafne spostrzeżenie odnośnie kotów, kanarków, papug... Ciekawe dlaczego nikt się ich nie czepia, hehehehe
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 12:59  
Aleksandra Bytom
Użytkownik
 
Posty: 167
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Wszystko ładnie tylko w praktyce wygląda to tak że właściciel prędzej problem "usunie" niż wyda kolejne pieniądze na tresure,to droga impreza. Co do tego że szczekanie psów jest problemem,ja mogę pisać tylko w swoim imieniu,mi nigdy nie przeszkadzało szczekanie psa za ścianą
Aleksandra Bytom jest off-line  
30-06-2011, 13:11  
zuzka15
Użytkownik
 
Posty: 126
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a zalmar Zobacz post
Dziękuję za przyznanie mi racji, że jednak szczekanie psów jest problemem... W końcu jakiś postęp
A ktoś to gdzieś negował? Nie znalazłam. Krytykowane zostały chore metody radzenia sobie z tym problemem. Kłania się czytanie ze zrozumieniem.

Cytat:
Napisał/a zalmar Zobacz post
należy pieska oddać na profesjonalną tresurę lub zainwestować w obrożę przeciwszczekową tak, aby nie był uciążliwy dla otoczenia...
zalmar - proponuje samemu potraktować się prądem - człowieku!!! pies to zwierzę i też czuje! tego kto ta obroże wymyślił sama bym pod prąd podłączyła.

Przede wszystkim pies nie wychowa się sam - trzeba w to włożyć mnóstwo wysiłku i cierpliwości i wbić do mózgownicy niektórym ludziom
Ludzie biorą/kupują psy i zostawiają samopas. I tu sąsiadom się nie dziwię, bo ciągłe ujadanie świętego wyprowadziło by z równowagi.
Choć mieszkam w domku też mam ten problem - psy sąsiadów (właśnie te "inaczej kochane na łańcuchu") ostatnio dają po nocach koncerty. Mam już dosyć i tez zamierzam coś z tym zrobić bo pobudki o 3 w nocy mnie nie bawią.

Jest wiele metod wychowania psa i wcale do tego nie trzeba profesjonalnej tresury. Ale trzeba chcieć - a moi sąsiedzi to betony komunistyczne, które psy traktują jak rzecz najgorszego rodzaju. Już raz ściągnęłam im na głowę TOZ i chyba będzie powtórka z rozrywki.

Osobiście mam zdanie, że każdy przyszły właściciel psa powinien przejść testy psychologiczne, bo pies to nie rzecz, a żywa odczuwające emocje i ból istota.

A że czasem szczeknie? Oby tylko mieszkańcy bloków mieli takie problemy.
Zamiast rozdrażniać psa (jak to radzisz) zastanów się jakie to niesie konsekwencje - parę takich sytuacji specjalnie prowokowanych ma służyć dobru psa? Dla mnie to żałosne - po prostu jest to forma znęcania się nad psem.

Pamiętaj, ze pies jest taki jak go wychowa właściciel - MÓJ PIES ŚWIADCZY O MNIE.
zuzka15 jest off-line  
30-06-2011, 13:25  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Z reguły właścicielom psów nie przeszkadza szczekanie, to się rozumie samo przez się... Komuś kto puszcza głośno muzykę również najczęściej nie przeszkadza, gdy ktoś inny puszcza głośno muzykę.
Co jednak nie zmienia faktu, że jest spora grupa ludzi, którym uciążliwe szczekanie przeszkadza i trzeba się liczyć również z nimi. Godząc się na mieszkanie w budynku wielorodzinnym czy na osiedlu domków jednorodzinnych właściciele psów MUSZĄ się liczyć z innymi mieszkańcami i w momencie zgłaszania przez nich problemu uciążliwie szczekającego psa muszą sie tematem zainteresować i go rozwiązać, w przeciwnym razie należy konsekwentnie zgłaszać problem na policję czy do straży miejskiej i karać, aż do skutku.

To jest jedyna właściwa droga.

Ja moim sąsiadom nie przeszkadzam głośną muzyką, szczekaniem psa czy czykolwiek innym... Szanuję ich szeroko pojęte prawo do ciszy i spokoju i niech inni szanują moje, wtedy nie będzie problemów, mandatów ciągania po sądach. To chyba nie jest dziwne... prawda ?
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 13:53  
rubbermaid
Stały bywalec
 
rubbermaid na Forum Prawnym
 
Posty: 5.134
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Przepis prawny:
Ustawa o ochronie praw lokatorów
Art. 13
1. Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia.
rubbermaid jest off-line  
30-06-2011, 13:54  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a zuzka15 Zobacz post
A ktoś to gdzieś negował? Nie znalazłam. Krytykowane zostały chore metody radzenia sobie z tym problemem. Kłania się czytanie ze zrozumieniem.
Tak więc proponuję jeszcze raz przeczytać ZE ZROZUMIENIEM nie tylko ten wątek i zwrócić uwagę na posty osób, które mają pretensje do innych użytkowników forum, za to że przeszkadza im szczekanie psa (bo wg nich jest to w porządku "pies to pies i ma prawo szczekać") - czyli czytając ze zrozumieniem i dokonując nieskomplikowanej syntezy tekstu - dla nich szczekanie psa nie jest problemem i dziwią się, że dla kogoś może być... stąd instrukcja krok po kroku jak takiego nieodpowiedzialnego właściciela doprowadzić do porządku, mam szczerą nadzieję, że wiele osób skorzysta z tej możliwości.

Cytat:
Napisał/a zuzka15 Zobacz post
zalmar - proponuje samemu potraktować się prądem - człowieku!!! pies to zwierzę i też czuje! tego kto ta obroże wymyślił sama bym pod prąd podłączyła.
Zapędy sadystyczne Pani zuzka15, jakoś mnie to nie dziwi, heheheheh
Obroże zostały tak opracowane, aby zwierzątom nie działa się ŻADNA krzywda. Co zresztą potwierdza szereg certyfikatów i pozytywne opinie szeregu instytucji zajmujących się ochroną zwierząt... zaprzeczy Pani ???
W przeciwnym razie nie zostałyby dopuszczone do sprzedaży, prawda?


Cytat:
Napisał/a zuzka15 Zobacz post
Przede wszystkim pies nie wychowa się sam - trzeba w to włożyć mnóstwo wysiłku i cierpliwości i wbić do mózgownicy niektórym ludziom
Ludzie biorą/kupują psy i zostawiają samopas. I tu sąsiadom się nie dziwię, bo ciągłe ujadanie świętego wyprowadziło by z równowagi.
Choć mieszkam w domku też mam ten problem - psy sąsiadów (właśnie te "inaczej kochane na łańcuchu") ostatnio dają po nocach koncerty. Mam już dosyć i tez zamierzam coś z tym zrobić bo pobudki o 3 w nocy mnie nie bawią.

Jest wiele metod wychowania psa i wcale do tego nie trzeba profesjonalnej tresury. Ale trzeba chcieć - a moi sąsiedzi to betony komunistyczne, które psy traktują jak rzecz najgorszego rodzaju. Już raz ściągnęłam im na głowę TOZ i chyba będzie powtórka z rozrywki.

Osobiście mam zdanie, że każdy przyszły właściciel psa powinien przejść testy psychologiczne, bo pies to nie rzecz, a żywa odczuwające emocje i ból istota.

Pamiętaj, ze pies jest taki jak go wychowa właściciel - MÓJ PIES ŚWIADCZY O MNIE.
No i po kiepskim wstępie dotarła Pani do sedna... brawo.

Cytat:
Napisał/a zuzka15 Zobacz post
A że czasem szczeknie? Oby tylko mieszkańcy bloków mieli takie problemy.
Zamiast rozdrażniać psa (jak to radzisz) zastanów się jakie to niesie konsekwencje - parę takich sytuacji specjalnie prowokowanych ma służyć dobru psa? Dla mnie to żałosne - po prostu jest to forma znęcania się nad psem.
A to już było zupełnie niepotrzebne... bo nie mam uwag jak pewnie większość ludzi do właścicieli psów (co zresztą wynika z moich postów), którzy świadomie je prowadzą i czasami się zdarzy, że pies szczeknie... cały czas piszę o uciążliwym szczekaniu psa sąsiada... UCIĄŻLIWYM
Proszę czytać ze zrozumieniem i dokonywać prostej syntezy tekstu... mniej więcej na poziomie 2 klasy szkoły podstawowej...

Idąc Pani tokiem myślenia urządzanie zabaw na moim własnym ogrodzie, sadzenie drzewek, spotykanie się ze znajomymi przy grilu, wogóle wychodzenie do ogrodu jest prowokowaniem psa?

Ktokolwiek pojawia się na ogrodzie pies sąsiada nie ustaje w szczekaniu. Widzi kota, innego psa, człowieka, ptaka... szczeka, a jak już nic go nie drażni to z zpewne w ramach nudy szczeka w niebo... cokolwiek bym nie robił to szczeka, również w nocy. Wielokrotne zwracanie uwagi sąsiadowi nic niedało. Tak więc opracowałem instrukcję dla osób w podobnej sytuacji i... do dzieła .
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 14:31  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Jako, że ktoś zapewne nieopatrznie usunął przedmiotową instrukcję z tego wątku, poniżej wersja uaktualniona o dotychczasowe uwagi, komentarze oraz kontrowersje.
******moderacja - ten post już jest na forum.*****
Liczę na merytoryczne uwagi celem dopracowania powyższej instrukcji do perfekcji jako narzędzia dla osób ceniących sobie ciszę i spokój w zaciszu swojego mieszkania/domu.
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 14:32  
Ag_Maz
Moderator w spoczynku
 
Ag_Maz na Forum Prawnym
 
Posty: 33.945
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Ehhh, nigdy się nie nauczysz...
Ag_Maz jest off-line  
30-06-2011, 14:34  
Janusz.C.M.
Administrator
 
Janusz.C.M. na Forum Prawnym
 
Posty: 36.493
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Moja cierpliwość się kończy. Coraz bliżej "ban".
Janusz.C.M. jest off-line  
30-06-2011, 14:42  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a Ag_Maz Zobacz post
Ehhh, nigdy się nie nauczysz...
Ag_Maz, jak widzisz wątek jest już w hydeparku, od czasu mojego postu znacznie się rozruszał, dyskusja całkiem nieźle się toczy a ktoś usunął dokładnie najistotniejszy, najbardziej kontrowersyjny post, do którego pozostałe się odnoszą... Chciałem edytować, ale nie ma takiej możliwości... więc jest jak jest, dla osób które będą to czytały pierwszy raz przynajmniej będzie w miarę czytelnie.
Poza tym, proponuję zamknąć inne wątki dotyczące szczekania psów, bo jest ich sporo i można się pogubić, tak jak ja pogubiłem się na samym początku.

I cały misterny plan legł w gruzach... znów usunięto instrukcję...
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 14:50  
zuzka15
Użytkownik
 
Posty: 126
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Widzę ze zaczyna się czepianie każdego mojego napisanego słowa.
Ja piszę w tym wątku a nie w innych.
Nie roztrząsam postawy "osób, które mają pretensje do innych użytkowników forum, za to że przeszkadza im szczekanie psa (bo wg nich jest to w porządku "pies to pies i ma prawo szczekać")". Nie pochwalam takiego zachowania. Ale tez często sąsiedzi nie umieją ze sobą rozmawiać i to jest problemem nr 1. Zamiast spokojnie zwrócić uwagę często jest złośliwość i od razu donosy. Chyba nie tędy droga?

Znam przykład dziewczyny, która uważnie wysłuchała skarg
sąsiadów powiedzianych "normalnie", poprosiła o cierpliwość i w ciągu tyg. rozwiązała problem. Ale trzeba chcieć.
Zachęcanie do stosowania takich metod - rozdrażniania ma uświadomić coś właścicielom kosztem psa? Dziwne podejście. I to jest przejmowanie się losem i dobrem psów?

"Idąc Pani tokiem myślenia urządzanie zabaw na moim własnym ogrodzie, sadzenie drzewek, spotykanie się ze znajomymi przy grilu, wogóle wychodzenie do ogrodu jest prowokowaniem psa?"
Mojego toku rozumowanie nie pojmuje Pan w ogóle. Gdzie ja coś takiego napisałam???!!! Ja pisałam o CELOWYM drażnieniu psa.
Proszę uwagi o "prostej syntezie tekstu... mniej więcej na poziomie 2 klasy szkoły podstawowej..." zastosować do siebie, to może cokolwiek Pan zrozumie.

Zapędów sadystycznych niestety nie mam, choć czasem by się na niektórych ludzkich osobników przydały
O skuteczności i bezpieczeństwie tych niby cudownych obróż długo by pisać. Jak wiele innych rzeczy - mogą sobie mieć certyfikaty i inne cuda, ale to nie musi być zgodne z prawdą. Producenci od lat oszukają klientów i ja mam rezerwę do takich "niby zapewnień". Można kupić miód wyprodukowany zgodnie z ISO 9001 (system zapewnienia jakości), w którym nie ma grama miodu... i przykłady można by mnożyć. Poza tym to pójście na łatwiznę, zamiast z psem pracować i poświęcać mu czas.

Jeżeli pies sąsiada ciągle szczeka to jest NIEWYCHOWANY I TO NIE JEGO WINA. Tylko sąsiada. Ja mam 4 psy w tym 3 molosy, które bardzo dobrze pilnują posesji. Mają prawo szczekać kiedy coś się dzieje za płotem, bo po to są. Kiedy jednak trwa to moim zdaniem za długo,to wystarczy je odwołać. I nigdy nie miałam choćby 1 skargi sąsiadów - wręcz przeciwnie zazdroszczą mi więzi z nimi i tego jak są wyszkolone - i mówią mi to wprost.

Nie tędy droga, by karać psa za głupiego właściciela, albo złośliwe zgłaszanie każdego szczeknięcia do np. Straży. Zawsze, można uregulować przepisami chociażby Spółdzielni Mieszkaniowej pewne zasady. Ale trzeba chcieć.

Tyle w temacie.
zuzka15 jest off-line  
30-06-2011, 15:04  
zalmar
Użytkownik
 
Posty: 69
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a zuzka15 Zobacz post
Widzę ze zaczyna się czepianie każdego mojego napisanego słowa.
Ja piszę w tym wątku a nie w innych.
Nie roztrząsam postawy "osób, które mają pretensje do innych użytkowników forum, za to że przeszkadza im szczekanie psa (bo wg nich jest to w porządku "pies to pies i ma prawo szczekać")". Nie pochwalam takiego zachowania. Ale tez często sąsiedzi nie umieją ze sobą rozmawiać i to jest problemem nr 1. Zamiast spokojnie zwrócić uwagę często jest złośliwość i od razu donosy. Chyba nie tędy droga?

Znam przykład dziewczyny, która uważnie wysłuchała skarg
sąsiadów powiedzianych "normalnie", poprosiła o cierpliwość i w ciągu tyg. rozwiązała problem. Ale trzeba chcieć.
Zachęcanie do stosowania takich metod - rozdrażniania ma uświadomić coś właścicielom kosztem psa? Dziwne podejście. I to jest przejmowanie się losem i dobrem psów?

"Idąc Pani tokiem myślenia urządzanie zabaw na moim własnym ogrodzie, sadzenie drzewek, spotykanie się ze znajomymi przy grilu, wogóle wychodzenie do ogrodu jest prowokowaniem psa?"
Mojego toku rozumowanie nie pojmuje Pan w ogóle. Gdzie ja coś takiego napisałam???!!! Ja pisałam o CELOWYM drażnieniu psa.
Proszę uwagi o "prostej syntezie tekstu... mniej więcej na poziomie 2 klasy szkoły podstawowej..." zastosować do siebie, to może cokolwiek Pan zrozumie.

Zapędów sadystycznych niestety nie mam, choć czasem by się na niektórych ludzkich osobników przydały
O skuteczności i bezpieczeństwie tych niby cudownych obróż długo by pisać. Jak wiele innych rzeczy - mogą sobie mieć certyfikaty i inne cuda, ale to nie musi być zgodne z prawdą. Producenci od lat oszukają klientów i ja mam rezerwę do takich "niby zapewnień". Można kupić miód wyprodukowany zgodnie z ISO 9001 (system zapewnienia jakości), w którym nie ma grama miodu... i przykłady można by mnożyć. Poza tym to pójście na łatwiznę, zamiast z psem pracować i poświęcać mu czas.

Jeżeli pies sąsiada ciągle szczeka to jest NIEWYCHOWANY I TO NIE JEGO WINA. Tylko sąsiada. Ja mam 4 psy w tym 3 molosy, które bardzo dobrze pilnują posesji. Mają prawo szczekać kiedy coś się dzieje za płotem, bo po to są. Kiedy jednak trwa to moim zdaniem za długo,to wystarczy je odwołać. I nigdy nie miałam choćby 1 skargi sąsiadów - wręcz przeciwnie zazdroszczą mi więzi z nimi i tego jak są wyszkolone - i mówią mi to wprost.

Nie tędy droga, by karać psa za głupiego właściciela, albo złośliwe zgłaszanie każdego szczeknięcia do np. Straży. Zawsze, można uregulować przepisami chociażby Spółdzielni Mieszkaniowej pewne zasady. Ale trzeba chcieć.

Tyle w temacie.
Reasumując... właściciel jest odpowiedzialny za swojego psa i ma obowiązek włożyć w to tyle wysiłku ile konkretny pies potrzebuje, aby nie przeszkadzał innym. Koniec kropka. Jeżeli przeszkadza... trzeba sięgnąć do bardziej drastycznych środków...

I w zasadzie tylko o tym caly czas piszę, zresztą Pani też, tylko nie wiem czemu mnie Pani krytykuje...

Proste pytanie:
Jeżeli miałby Pani za sąsiada człowieka, który załóżmy pracuje w systemie zmianowym i odsypia w dzień w swoim własnym cichym domu nieprzespaną noc a każdorazowe szczekanie Pani psów budzi go na tyle, że nie może już usnąć, przychodzi zwraca Pani na ten problem kilkakrotnie uwagę... co Pani powinna zrobić?
zalmar jest off-line  
30-06-2011, 15:10  
rubbermaid
Stały bywalec
 
rubbermaid na Forum Prawnym
 
Posty: 5.134
Domyślnie RE: szczekanie psów czyli co wolno?

Cytat:
Napisał/a zalmar Zobacz post
Liczę na merytoryczne uwagi celem dopracowania powyższej instrukcji do perfekcji jako narzędzia dla osób ceniących sobie ciszę i spokój w zaciszu swojego mieszkania/domu.
Na forum prawnym umieszcza się porady prawne.
Instrukcje nawołujące do bezprawia tzw porady bezprawne nalezy umieszczać na forumbezprawne.org
rubbermaid jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Posiłki w pracy, wolno, nie wolno? (odpowiedzi: 10) Witam, Zgodnie z KP pracodawca jest zobligowany do zapewnienia jadalni dla pracowników, jeśli na jednej zmianie pracuje ponad 20 osób. W...
§ Szczekanie psa (odpowiedzi: 16) Witam! Mam problem z moim szczekającym psem. Mianowicie szczekanie przeszkadza jednej sąsiadce. Dostaliśmy już mandat. Teraz powiedziano nam, że...
§ Prawa autorskie - co wolno, czego nie wolno? (odpowiedzi: 7) Witajcie, od dawna mnie interesuje ta tematyka, postanowiłem więc zapytać w miejscu, gdzie znajdę ludzi (chyba) najbardziej kompetentnych ;). Jak...
§ SZCZEKANIE PSA (odpowiedzi: 15) Mieszkam w bloku na pierwszym pietrze. Nad naszym lokalem znajduje się mieszkanie w którym jest pies "zwykły kundel", który ma kilka lat. Przez te...
§ Teren prywatny czyli co można, a czego nie wolno? (odpowiedzi: 3) Witam serdecznie Ostatnio natknąłem się w sieci na dość świeży artykuł który traktuje o pracy m.in. pracownika ochrony w sklepach i innych...
§ Przedruk, cytat, linking, czyli co wolno... (odpowiedzi: 74) Zapraszam do lektury mojego artykułu w lipcowym numerze Magazynu Internet: http://www.mi.com.pl/artykul.php?id=664


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:45.