dzieci sasiadów zaklucanie spokoju - Forum Prawne

 

dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

witam, potrzebuje pomocy bo nie radze sobie z tematem. po 10 latach wynajmowania mieszkan w stolicy wrocilam do rodzinnego miasta do mieszkania w którym sie wychowałam. Rodzice przeniesli sie do babci i zostawiali mi i ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Hydepark

Hydepark - aktualne tematy:

  • § Odstąpienie umowy na allegro.
    Witam, wszystkich zainteresowanych pytaniem odnośnie allegro. Co jeśli sprzedający nie wypełni formularzu w...
  • § Finanse publiczne odpowiedz us...
    Witam serdecznie Pisze w nietypowej sprawie . Jednakże bardzo bym prosił o odpowiedz . Mam zaliczenie ćwiczeń z...
  • § decyzja
    Mam takie małe pytanie odnośnie w wyborze chrzestnych. Jakie osoby mogą nimi zostać? czy samotna matka z dzieckiem...

Odpowiedz
 
16-11-2016, 23:57  
Miszka83
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

witam,
potrzebuje pomocy bo nie radze sobie z tematem. po 10 latach wynajmowania mieszkan w stolicy wrocilam do rodzinnego miasta do mieszkania w którym sie wychowałam. Rodzice przeniesli sie do babci i zostawiali mi i mojemu mezowi mieszaknie. Wiele osob przeciez marzy o tym zeby moc skorzystac z takiej mozliwosci. Mama uprzedzila ze na gorze mieszkaja nowi sasiedzi z dziecmi. Było na prawe ok przez jakis czas, az do dnia kiedy o 6,00 obudził mnie odkurzacz walaenie klockami bieganie i piski. Pomyslam sobie ze moze tylko jedno razowo. Nic bardziej mylego.... te wszytskie czynnosci staly sie przekelnstwem, nauczylam sobie radzic z tym z ran wtykajac stopery w uszy. Az pewnego dnia nasze mieszkanie po prostu zaczelo sie trzasc. Nagle jakby stado sloni zaczelo biegac po sufie , ostre tapania , bieganie , piski, krzyki . Maz poszedł zwrocic uwage , ale nie pomoglo, Pani stwierdziła ze ma jeszcze 22 to raz a dwa ze dzieci musza sie bawic i nie doczepich ich do kaloryfera... terraz kazdego dnia to samo, ja chodze do psychiarty i lece na prochach. Dodatkowo choruje na reumatoidalne zapalnie stawow przyjmuje chemie i bym na prawede chciala odpoczac ale nie ma mozliwosci. Mam druga gupe inwalidzka a moj stan zdrowia przez sters pogorszył sie
Bardzo prosze o porady , pomoc jak rozwiacac ten problem bo jeszcze chiwla a wyladuje na oddziale psychiatrycznym
Miszka83 jest off-line  
22-11-2016, 14:20  
ejtykoles
Użytkownik
 
Posty: 288
Domyślnie RE: dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

Przeprowadzka. To jest blok. Jezeli nie umiesz się dostosować to zostaje dom rodzinny w lesie gdzie jest cisza i spokoj.
ejtykoles jest off-line  
23-11-2016, 10:10  
pitter2
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

Ja bym na Twoim miejscu spróbowała im pokazać co Ty czujesz jak dzieci hałasują. Kiedy usłyszysz, że na górze jest cisza i dzieci prawdopodobnie śpią, to wtedy możesz zacząć coś przenosić z piętra na piętro... Bardziej dojrzałym sposobem też może być rozmowa z innymi sąsiadami, może im ten hałas też przeszkadza i wspólnymi siłami uda się nieznośnych sąsiadów ustawić do pionu?
pitter2 jest off-line  
24-11-2016, 14:05  
UśmiechniętyParagraf
Zbanowany
 
Posty: 526
Domyślnie RE: dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

Ja miałem podobnie. Z tym, że imprezki rodziców do 1 w nocy, bieganie dzieci + dzieci znajomych do północy. Podczas meczów piłkarskich śpiewy typu "Polska biało-czerwoni" i używanie trąbki. Noc w noc o 23ciej włączany blender. Za to spanie do 9tej w weekendy, a w ciągu tygodnia pobudki dzieci o 7-7:30. Nie pomogły rozmowy z panem ani panią. Przełom nastąpił, gdy walnąłem parę razy w sufit, gdy po odtrąbieniu meczu włączyli blender. Następnego dnia miałem stado słoni nad sobą, więc 2 razy rąbnąłem szafką, która zamyka się z łoskotem, a jest przy przewodzie kominowym. Wieczorem pan mścił się głośno tupiąc przez jakiś kwadrans. Pech, moje małe dziecko spało. Za to następnego wieczoru podczas powtórki tupania dziecko nie spało. Poszedłem do kuchni, uderzyłem raz tą szafką (łoskot niesie naprawdę mocno). Drugi. Trzeci. Ósmy. Nie wiem za którym razem skończyłem, trwało to kilka dobrych minut. Od tamtego czasu hałasy są w granicach normy, a około 21wszej z reguły cichną. Nie narzekam Gdy państwo mają dzieci, to wierz mi, przy hałasach z Waszej strony odpuszczą.
UśmiechniętyParagraf jest off-line  
26-01-2017, 09:47  
Jack_son30
Początkujący
 
Jack_son30 na Forum Prawnym
 
Posty: 8
Domyślnie RE: dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

Cytat:
Napisał/a ejtykoles
Przeprowadzka. To jest blok. Jezeli nie umiesz się dostosować to zostaje dom rodzinny w lesie gdzie jest cisza i spokoj.
Blok blokiem, ale jak by Ci ktoś ciągle hałasował nad głową, to ciekawe, czy też byś tak mówił.
Też mieszkam w bloku, ale nie hałasuję sąsiadom nad głową, tego samego wymagam też od innych. U nas pomagały rozmowy. A jak to nie pomaga, to polecam trik, który wkleił ktoś powyżej. Jak sąsiedzi hałasują i nie umieją zachować się w bloku, jak cywilizowani ludzie, to trzeba załatwić to ostrzej.
Jack_son30 jest off-line  
26-01-2017, 10:05  
Kanas
Przyjaciel forum
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 13.917
Domyślnie RE: dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

Inaczej wygląda sytuacja gdy głośno się bawi dziecko, inaczej kiedy ktoś w sposób złośliwy zakłóca spokój.
Przepis prawny:
Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

Podkreśliłem najważniejsze dla zrozumienia. Wasze rady mogą przynieść zgoła odmienny skutek od zamierzonego. Zamiast ciszy sąsiadów, odpowiedzialność karna
Polecam również przeczytać par. 3
Właśnie wasze niektóre posty to podżeganie
O załączonym linku i tekstach w nim napisanych nawet nie będę się wypowiadał.
Kanas jest off-line  
30-01-2017, 14:48  
Jack_son30
Początkujący
 
Jack_son30 na Forum Prawnym
 
Posty: 8
Domyślnie RE: dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

No to co zrobić z takimi delikwentami, którzy skaczą, drą się i hałasują dzień w dzień, niezależnie od pory? Ja rozumiem, że dzieci muszą się bawić, ale bez przesady, są pewne granice.
Jack_son30 jest off-line  
02-02-2017, 13:37  
Tetyda
Początkujący
 
Tetyda na Forum Prawnym
 
Posty: 8
Domyślnie RE: dzieci sasiadów zaklucanie spokoju

Z sąsiadami jest tak jak z rodziną, jednego i drugiego się nie wybiera. Ja miałam nad sobą ludzi, którzy lubili balować co najmniej 3 razy w tyg. i nic z tym się nie dało zrobić. Nawet jak zadzwonisz na policję by zgłosić zakłócanie spokoju, no to co oni zrobią, w końcu tylko Tobie to przeszkadza.
Tetyda jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Zakłócanie spokoju przez dzieci (odpowiedzi: 3) Dzień Dobry Mam taki problem mieszkam w starej kamienicy gdzie mieszkają też rodziny wielodzietne praktycznie dzieci w każdym wieku. I do samej...
§ Mandat zaklucanie porządku 1000zł (odpowiedzi: 2) Witam . W ubiegły czwartek opijałem ze znajomymi moją 19skte. Przesadziliśmy z alkoholem. Gdy wyszedłem z pubu dostałem "korby" wydzierając się...
§ Zaklucanie porzadku (odpowiedzi: 2) posiadam psa od 3 lat i od jakiegos czasu moim sasiadom przeszkadza jego obecnosc. Ostatnimi czasy dostalem nawet pismo(anonom) ze moj pies glosno...
§ Zaklucanie porzadku (odpowiedzi: 1) Witam Od niedawna gram na perkusji i mieszkam w domku jednorodzinnym Ostatnio przyszla do mnie straz miejska w sprawie zaklucania porzadku...
§ zaklucanie porzadku i spokoju publicznego (odpowiedzi: 1) obwinionego uznaje sie za winnego zazucanego mu czynu i za to na podstawie art52&2 kw wymieza mu sie łaczna kare 1 mies ograniczenia wlnosci z...
§ zaklucanie ciszy (odpowiedzi: 6) Witam Wracając z sylwestra prowadzilem pijanego kolege który przewrocil sie. Nie dalem rady go utrzymac zwlaszcza ze sam bylem pijany. Wtedy...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:10.