Molestowanie mężczyzny przez feministkę

  • Autor wątku Autor wątku vonm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
V

vonm

Użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
176
Nie jest to jakąś tajemnicą, że kobiety domagające się rozszerzenia definicji przestępstw seksualnych i porzucenia w przypadku oskarżeń o nie zasady domniemania niewinności, same zachowują się w sposób, które mogłyby zostać uznane za przekroczenie zasad. Jak już kiedyś tu pisałem, znam taki przypadek z autopsji, gdy wg definicji zainteresowanej osoby mógłbym ją pozwać (ale niestety usunąłem wiadomości z FB), gdyż dochodzą do mnie sygnały, że ta osoba nie uznała mojej odmowy i w akcie zemsty próbuje skłócić mnie z przyjacielem. A wyznaję zasadę, że hipokryzji się nie wybacza tym bardziej.

Chciałbym zatem prosić - jeśli jest to możliwe - o sugestie, gdzie można znaleźć dane i statystyki na temat takich przypadków (wyroki sądowe, notatki policyjne) ale także pomówień zwrotnych o przestępstwa seksualne (czyli kobieta oskarża mężczyznę za to, że to on jej odmówił.
 
vonm napisał:
kobieta oskarża mężczyznę za to, że to on jej odmówił.
To nie jest karalne. Kobieta odmawiając przeważnie mówi, że głowa ją boli, ciekawe jakie tłumaczenie ma mężczyzna ?:lol:
vonm napisał:
gdzie można znaleźć dane i statystyki na temat takich przypadków
Nigdzie, nie szukaj czegoś, co nie istnieje :)
 
Kanas napisał:
To nie jest karalne. Kobieta odmawiając przeważnie mówi, że głowa ją boli, ciekawe jakie tłumaczenie ma mężczyzna ?

Chociażby: "mam żone".

Kanas nie widzę w tym nic śmiesznego. Obyczajność bardzo się zmieniła na przestrzeni ostatnich dekad.
 
Remus6 napisał:
Chociażby: "mam żone".
I do pierdla, bo odmówił :)
Remus6 napisał:
Kanas nie widzę w tym nic śmiesznego.
Hmm... dla mnie jest śmieszne, że ktoś chce kogoś oskarżać o to, że odmówił.
Połowę ludzkości zapewne posiadałoby wyrok :)
Tak na poważnie, jestem pewny, że pytającemu chodzi zupełnie o inną sytuację, jednak błędnie ją opisał a mój post miał na calu mu uświadomienie tego.
 
Kanas napisał:
I do pierdla, bo odmówił :)

Hmm... dla mnie jest śmieszne, że ktoś chce kogoś oskarżać o to, że odmówił.
Połowę ludzkości zapewne posiadałoby wyrok :)
Tak na poważnie, jestem pewny, że pytającemu chodzi zupełnie o inną sytuację, jednak błędnie ją opisał a mój post miał na calu mu uświadomienie tego.

Więc już Ci tłumaczę. Odmawiasz kobiecie seksu, ona nie może Ci tego darować, zaczyna rwać na sobie ubranie, drapie Cię, robi sobie ślady na nadgarstkach i zaczyna krzyczeć. Gotowe.
 
vonm napisał:
zaczyna rwać na sobie ubranie, drapie Cię, robi sobie ślady na nadgarstkach i zaczyna krzyczeć. Gotowe.
To jest Hyde Park, ale mimo wszystko jest to forum prawne, a nie 7950 odcinek Mody na Sukces.
 
Kanas napisał:
Hmm... dla mnie jest śmieszne, że ktoś chce kogoś oskarżać o to, że odmówił.
Połowę ludzkości zapewn

Ja to zrozumiałem, że śmieszne jest dla Ciebie to że facet odmawia. Widzę że nie o to chodziło.
Mam w pamięci sytuację jak starawa Niemka w barze wsadzała łapę pod koszulkę mojemu koledze, to było dawno on miał wtedy około 20 lat. Rzecz w tym że takie "małe" napaście mają miejsce w obie strony.
 
I tym optymistyczny akcentem zakończymy ten uroczy wątek.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra