Zarabianie na czyjejś niewiedzy - Forum Prawne

 

Zarabianie na czyjejś niewiedzy

Witam, Ostatnio podczas nocnej rozgrywki miałem okazję porozmawiać na bardzo interesujący temat. Przestawię teraz krótką mam nadzieję sytuacje, która w sieci ma często miejsce. Chodzi o zarabianie na czyjejś niewiedzy w sieci. Podam przykładową wymyśloną ...



Wróć   Forum Prawne > Różne > Hydepark


Odpowiedz
 
30-11-2020, 09:16  
szakalj
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie Zarabianie na czyjejś niewiedzy

Witam,

Ostatnio podczas nocnej rozgrywki miałem okazję porozmawiać na bardzo interesujący temat. Przestawię teraz krótką mam nadzieję sytuacje, która w sieci ma często miejsce. Chodzi o zarabianie na czyjejś niewiedzy w sieci.
Podam przykładową wymyśloną historyjkę.

Proszę nie brać historii na poważnie, jest to po prostu pasta, która ma odzwierciedlenie w rzeczywistości ale nie aż tak ubrana w kolorki, ale mimo wszystko na takie rzeczy można się natknąć w sieci i wtedy zadawać sobie można pytania.

Pewien Pan Xyz wpadł na pomysł na zarabianie. Pomyślał, że przecież od 4 lat programuje to dlaczego jeszcze na tym nie zarabia? Pan Xyz nie ma doświadczenia w pracy, certyfikatów i szkoleń i przez te 4 lata pisał sobie w notatniku strony w HTML. Pan Xyz ma świetny profil osoby na wykładowcę - pomyślał sobie Pan Xyz. Tyle wiedzy dostępnej jest za darmo na temat, który go interesuje. Xyz tworzy kurs, adekwatne modły i bonusy jeśli dopłacimy trochę "grosika". Zaczyna się reklamowanie takie kursu. Twórca otrzymuje ogromne pieniądze, ale tylko z osób, które nie wiedzą, że informacje w kursie są dostępne za darmo w sieci. I tu przychodzi osoba, która patrząc na kurs od razu widzi "oszustwo" i myśli sobie, że tylko frajer zapłaci za coś co jest dostępne za darmo w internecie.

I teraz moje pytania:
1. Czy legalnym jest zarabianie w sieci na czymś co jest dostępne za darmow?
2. Jeśli jest to dostępne w każdym zakamarku internetu, to mogę czerpać z tego zyski w postaci pieniędzy, jeśli tylko podpatrzę pomysł i przerobię format, styl czy koncept wiedzy przekazywanej za darmo?
3. Czy w ogóle taka forma zarobku jest legalna (po przez branie pieniędzy za coś, co jest dostępne za darmo, jest multum stron, artykułów, filmów na youtube lub innych platofrmach).
4. Czy robienie z konsumenta "frajera" jest po prostu dozwoloną taktyką?

Pozdrawiam,
Szakal
szakalj jest off-line  
30-11-2020, 09:57  
lucas-7
Użytkownik
 
Posty: 67
Domyślnie RE: Zarabianie na czyjejś niewiedzy

Sam podałeś że facet jednak jakoś to przygotowuje i ogarnia w bardziej przystępny sposób. Co pochłania czas, a czas to pieniądz. Nie każdy może go przeznaczyć na to, woli zapłacić i dostać w gotowej formie. Woda też jest za darmo a jednak płacisz za jej przesył. Internet też jest za darmo a jednak płacisz za dostęp do niego. Tu nie chodzi o towar, materiał ale o pracę która ktoś wykonuje i za to jak najbardziej należy się płacą.

Wysłane z mojego SM-G986B przy użyciu Tapatalka
lucas-7 jest on-line  
30-11-2020, 19:23  
Rovan
Stały bywalec
 
Posty: 2.681
Domyślnie RE: Zarabianie na czyjejś niewiedzy

W dzisiejszych czasach większość wiedzy z dowolnej dziedziny jest w takiej, czy innej formie dostępna za darmo - online, albo w bibliotekach.Co nie znaczy, że każdy potrafi - albo chce- samodzielnie szukać i przyswajać tę wiedzę.
Rovan jest off-line  
01-12-2020, 20:27  
kp131313
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: Zarabianie na czyjejś niewiedzy

Kolega ma plan na przyszłość?

Odnośnie pytań 1-3 - oczywiście. Przecież w ten sposób zarabiają ludzie, którzy prowadzą różne kursy, prezentacje, szkolenia. Znam osobę, która bardzo słabo zna pewną technologię, ale kosi na niej duże pieniądze. Bo ma charyzmę, jest cwana, wygadana i udało jej się zwrócić na siebie uwagę odpowiednich osób na jakichś konferencjach. Wyszukuje materiały w sieci i robi z nich ładne prezentacje. Czasami podaje źródła, czasami nie - twierdzi, że jest autorem. I tak sobie jeździ po konferencjach i kosi pieniądze. Ludzie przekonani, że to wręcz "gwiazda" tej technologii i trzeba wydać każde pieniądze na jego prezentacje, a gość tak na prawdę w ogóle tej technologii nie zna.

Kolejna sprawa, jest mnóstwo kursów, które obiecują, że zrobią z Ciebie specjalistę w X tygodni/miesięcy. Spotkałem kilka osób po takich kursach - wiedzy i umiejętności praktycznych brak, kasa wydana, ale te osoby były jeszcze przekonane, że już wszystko wiedzą i należą im się miliony

Osobiście uważam, że tego typu praktyki to po prostu naciąganie i są mocno nieetyczne. Ale to moja prywatna opinia i sam świata nie zmienię
kp131313 jest off-line  
02-12-2020, 08:40  
bramborak
Stały bywalec
 
Posty: 904
Domyślnie RE: Zarabianie na czyjejś niewiedzy

1) Czy przypadkiem dowolna praca specjalistyczna nie jest zarabianiem na czyjejś niewiedzy? Gość ma doświadczenie, zna się na czymś, przygotował materiały. Argument, że przecież to wszystko jest za darmo w necie jest durny. Wiedza na praktycznie dowolny temat specjalistyczny jest dostępna za darmo w necie. Po co studiować. Dowolny zakres materiału uczelni wyższej jest dostępny za darmo.
2) Oczywiście, pod warunkiem że będzie to przygotowane samodzielnie i nie będziesz przekraczał zakresu prawa cytatu
3)Oczywiście- jak każda działalność szkoleniowa.
4) Dlaczego sprzedaż własnych umiejętności nazywasz "robieniem frajera". Czy jak będę sprzedawał ziemniaki, to też nazwiesz to robienie frajera, wszak ziemniaki można sobie za darmo wyhodować w ziemi, w internecie masz ogrom darmowych tutoriali jak wykonać praktycznie cokolwiek.
bramborak jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Umowa ustna a pisemna - wykorzystanie niewiedzy zleceniobiorcy (odpowiedzi: 0) Dzień dobry, podpisałem umowę zlecenia na której kwota nie uległa sprecyzowaniu - brutto/netto. Pracodawca przy podpisywaniu umowy ustnie zapewniał...
§ EOS ksi polska dług 300 zł. po 10 latach niewiedzy (odpowiedzi: 18) Witam proszę o pomoc a mianowicie nie było mnie w kraju jakieś 13 lat bez przerwy teraz jestem od czterech lat zameldowałem się od razu po...
§ Zarabianie na czyjejś pracy (odpowiedzi: 0) Witam, otóż opowię jedną rzecz. Napisałem pewien sobie plugin do własnego użytku, jednak sprzedałem go osobie lecz nie zapłaciła wymaganej kwoty...
§ Boję się swojej NIEWIEDZY... (odpowiedzi: 3) We wrześniu 2011 r. podczas służbowej podróży samochodem (700 km od miejsca zamieszkania) policja "wlepiła" mi mandat, którego nie zapłaciłem....
§ Prosze o porade wyjasnienie mojej niewiedzy (odpowiedzi: 4) Witam serdecznie wszystkich forumowiczów mam pytanie odnosnie dowodu wplaty pozyczylem koledze pieniądze 140tys zl ktore mielismy wspolnie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:54.