POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo??? - Forum Prawne

 

POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

Mam ogromny problem z ktorym nie moge sobie poradzic. Jest to bardzo dlugi i bardzo trudny temat. Mieszkam w irlandii od prawie 5 lat. Zwiazalam sie z tutejszym mezyczyzna i po 3 latach wzielismy slub ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa innych krajów > Systemy prawne innych państw > Irlandia


Zamknięty temat
 
26-06-2010, 17:27  
aaaagusia
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

Mam ogromny problem z ktorym nie moge sobie poradzic.

Jest to bardzo dlugi i bardzo trudny temat.
Mieszkam w irlandii od prawie 5 lat. Zwiazalam sie z tutejszym mezyczyzna i po 3 latach wzielismy slub w polsce. Mamy takze synka niecale 2 latka . Jestesmy malzenstwem ok 9 miesiecy ale miedzy nami juz od bardzo dawna sie nie ukladalo.
Gdy bylismy para zawsze koledzy byli nr 1. Maz wybierajac sie ze mna na spacer czesto w drzwiach dostawal tel.od kolegi ze akurat on cos bardzo waznego ma do zalatwienia i jezdzili sobie samochodem po miasteczku nie patrzac na nic a ja w domu. Mieszkalismy z rodzicami wiec nie przeszkadzalo mi to ze go tak czego nie ma w domu. Co prawda chodzil do pracy ale wieczorami tez mial bardzo wazne zajecia. Czasami jak wracal z baru w stanie nietrzezwym byl b.agresywny. Ublizal nie chcial isc spac i rozpierala go energia czesto dochodzilo do szarpaniny pomiedzy nami ale czlowiek mlody wybacza. Kiedys nawet doszlo do takiej szarpaniny ze przy tym zlamalam reke ale u lekarza nie wypadalo powiedziec prawdy wiec napisane zostalo ze spadlam po schodach. Bardzo czesto musialam go straszyc ze zaraz zadzwonie po jego tate i on go uspokoi zawsze dzialalo bo bardzo boi sie ojca.
Gdy zaszlam w ciaze cieszylismy sie bo chcielismy miec swoje dzieciatko chodz miedzy nami bywalo roznie ale jak to dziecko powinno spoic 2 ludzi bardziej. Zaczelismy planowac slub...latalam do polski rezerwowac sale,orkiestre,kamerzyste itp. Niestety przyszly malzonek nie wybieral sie ze mna bo pracowal ale to on wybral miejsce gdzie bedzie slub. Wiec reszta byla na mojej glowie dobrze ze moja mama mi pomagala. Latala ze mna kiedy byla taka potrzeba zeby podopinac wszystko na ostatni guzik Wesele bylo planowane 1,5 roku przed. Synek mial wlasnei roczek na weselu (sierpien 2009)
Niestey przed malego urodzeniem maz mial wypadek w pracy. Siedzac na przerwie w samochodzie podchodzacy do nich pracownik budowy nabijal baterie do pistoletu na gwozdzie. Niestety gwozdz wystrzelil i mezowi prosto w glowe sie wbilo ok cm. zaraz kolo skroni. Chlopak pojechal do szpitala i tam dostal padaczki powypadkowej...Bylo z nim bardzo ciezko a ja w 8 miesiacu ciazy. Maz byl caly czas przytomny rozmawial do nas tylko dostawal okropnych boli glowy. W szpitalach przebywal ok 3 tyg. i zaraz jak wyszedl na swiat przyszlo nasze szczescie. Synus urodzil sie zdrowiutki pomimo tych wszystkich stresow.
Gdy wrocilismy do domu ze szpitala nie bylo tak wesolo jak powino byc po urodzeniu dziecka. Maz calymi dniami lezal w lozku a ja zaraz po urodzeniu mialam 2 "niemowlakow" w domu. Nie mialam wielkiej pomocy na poczatku poniewaz moi rodzice wyjechali na miesiac do polski. A od strony meza...wpadali na godzinke i to bylo tyle. Nie powiem bo jak musial isc na wizyte do lekarza to go zabierali. Ciezko mi bylo niedosc ze z maluszkiem i moj angielski nie byl taki zeby zrozumiec kazde slowo ktore wypowiedzial lekarz w szczegolnosc to byly powazne sprawy.
Kiedy maz lezal w domu nikt z tych wielkich przyjaciol go nie odwiedzal nawet ma 2 braci i siostre i nie przychodzili do niego zbyt czesto zeby posiedziec z bratem. Pograc w karty lub zabrac go na wycieczke samochodem chodz kazdy ma swoj. Wpadali zapytali jak sie czuje i to bylo tyle a czesto maz dzwonil bo bardzo mu sie nudzilo. Nie mogl ogladac tv bo dostawal boli glowy, swiatlo tez mu przeszkadzalo,jazde samochodem tez mial zabroniona wiec siedzielismy tak w pokoju w ciemnosci. Opieka jego i dziecka naprawde dala mi w kosc. Wiadomo jak to dzieciatko wstaje na mleko co 1,5-2 h i tak sama robilam butelki. Po roku czasu maz mogl wkoncy sam wsiasc za kierownice i oczywiscie juz po takim czasie lepiej sie czul. Chodz jego mamusia zalecala mu zeby dalej oskazrzal sie na ciagle bole glowy i ciagle zmeczenie. Ona po prostu caly czas chciala zeby ludzie mowili jaki on to jest biedny. Poniewaz sprawa poszla do sadu z mezczyzna ktory spowodowal ten wypadek. Co prawda czasami i do tej pory ma bole glowy ale to jak kazdy czlowiek nawet bez takiego powaznego wypadku. Coz to sie nazywa nadopiekuncza mamusia.
Wyprowadzilismy sie od moich rodzicow jak syn mial 4 miesiace. Prawie wszystko robilam w domu sama. Maz uwaza ze kobieta zajmuje sie domem a mezczyzna hmmm...siedzi na kanapie calymi dniami. Prosze uwierzyc ze on po tym wszystkim jest w spelni normalny. Z tego co ja zaobserwowalam zadnych zmian fizycznych. Tylko jego mama robi z niego kaleke najchetniej posadila by go na wozku inwalidzkim zeby dostac wieksze odszkodowanie. Wymyslila mu juz chyba wszelkie mozliwe choroby. Ma juz mase tabletek a ona tylko lata z nim do lekarza i oni mu cos ciagle dorzucaja. Nowoscia jest depresja i ataki paniki hmmm...depresja...lekarz juz jakis czas temu powiedzial ze moze isc do pracy robic jakkies lekkie zajecia ale po co...mysla ze im dluzej bedzie siedzial bez pracy i wiecej chorob wymysla wieksze bedzie odszkodowanie.
R. po roku dorwal sie do samochodu (mojego) bo swoj sprzedal po wypadku za kilka euro bratu. Od tamtej pory jezdzi gdzie mu sie tylko podoba i traci pieniadze ktore jak sie umowilismy powinny byc na mieszkanie. Dostajemy takie same zasilki i umowilismy sie ze on placi za mieszkanie a ja reszta i tak bylo chodz zawsze byly problemy bo on nie potrafi utrzymac pieniedzy tylko wszystko przetraca. Wydaje mi sie ze jak sie ma rodzine trzeba sie zastanowic na co sie wydaje...
Od kilku miesiecy maz tutaj tylko nocuje...wraca z wioski rodzinnej poznymi wieczorami. Tam zawsze znajduje sobie jakies bezsensowne zadanie np. karmienie krow pasza ktora sam kupuje a pozniej zali sie ze nie ma kasy na mieszkanie Przewaznie gdy mu brakowalo dral od rodzicow. Chodz tam pracuje tylko tata jako ogrodnik. Matka jest bardzo zajeta spaniem do 13 a pozniej szykuje kielbaski i smazy jajka dla swoich dzieci (meza i synkow po 25 roku zycia).
Ostatnie kilka miesiecy w naszym domu nie bylo zbytnio ciekawe. Caly czas sie z mezem sprzeczamy. Nic nie robi ani w domu ani kolo siebie ma dopiero 25 lat. A wanne ma chyba za swojego najwiekszego wroga. Najchetniej chodzil by sie ogarniac raz na tydzien. Chetnie spi w "opakowaniu" tzn koszulka spocona smierdzace skarpetki... jaki to partner...fujj...od ok 5-6 tyg. spi w osobnym pokoju na materacu bo jesli on nie chce o siebie dbac i zajmowac sie rodzina. prosze bardzo droga wolna.
ok miesiac temu bylismy z synkiem na weselu kolezanki maz nie mogl jechac poniewaz w tym miesiacu mial sporo wizyt u lekarzy (caly czas to samo pytaja jak sie miewa a on ze zle- mama kazala narzekac) a nie chcielismy jechac tylko na 2-3 dni bo wiadomo jakie sa koszty.
Po powrocie na lotnisku maz oznajmil mi ze teraz to moge sobie jechac nawet na 2 tyg.do polski ale sama bo on chce zostac z malym sam na sam tak naprawde mial na mysli on, maly i jego mamusia. Dlugo sie nie zastanawiajac po 2 tyg. polecialam do polski sama z moim tata. Tesknie bardzo za przyjaciolmi a byla okazja wiec polecielismy z tata na tydzien. Na codzien siedze tylko z malym w domu. Nigdzie nie wychodze nawet w domu nie pije alkoholu. Tak po prostu zalozylam cieple kapcie i siedze w domu z maluszkiem. Nie mowie ze mi to jakos szczegolnie przeszkadza.
Chodz niektore sprawy doprowadzaja mnie do szalu. szczegolnie to ciagle klotnie w domu. Jak poprosze go zeby zrobil cos naprawde prostego to zawsze slysze pozniej albo a ty co dzis zrobilas. Zaczelo mi sie przelewac. Moje uczucia do meza ... poprostu traaktuje go tylko jak lokatora.
W pl spotkalam sie z przyjaciolmi calkiem inny swiet. Niektorzy maja swoje rodziny ale ich zycie rodzinne jakos tak inaczej przebiega. Jakos tak wspieraja sie wzajemnie. Nawet nie potrzebuja majatkow a widac ze sie kochaja. Tak niewiele trzeba zeby byc szczesliwym. Moj maz zawsze mi wypomina ze to ja chcialam tego slubu ale to nie ja jego prosilam o reke tylko odwrotnie
Ostatnio wspominal cos o rozwodzie bo od tak dlugiego czasu nie mozemy sie dogadac. Za niedlugo powinna sie rozwinac ta sprawa w sadzie o jego wypadek. Jego mamusia kilka miesiecy temu miala projektanta w domu bo chce rozbudowac dom a jak sie dowiedzialam oni maja 70tys.euro dlugow a wiec z czego ta rozbudowa domu.
Wydaje mi sie ze ona teraz buntuje mojego meza bo moze chce od niego wyciagnac jakas gotowke nawet zeby pokryl im dlugi. Ostatnio cos takiego powiedzial ze moze lepiej sie rozstanmy bo on chce ze swoim odszkodawaniem zrobic co chce. Tesciowa caly czas niby mowi przy nas ze chce zebysmy mieli to czego zapragniemy...najlepiej zeby wybudowac sobie dom hmm..ja juz nie chce ich odszkodowania ani ich domu...
Po prostu chce zebysmy sie rozeszli kazdy w swoja strone tylko co z malym. Powiedzialam mezowi tydzien temu ze juz nie chce z nim byc. Ze mam wspanialych przyjaciol w polsce i bardzo za nimi tesknie. Ze tam naprawde czuje sie szczesliwa i nie potrzebuje zadnych pieniedzy do szczescia. Mam wspanialego przyjaciele od zawsze czasami mielismy gorszy czasami lepszy kontakt. Powiedzialm mu o tym. Na poczatku nie mial zadnych problemow nic wiele nie mowil. Tylko poprosil mnie zebysy rozeszli sie po przyjacielsku zadnych sadow itp bo to tylko zaszkodzi naszemu 2 latniemu synkowi. Powiedzial zebysmy razem decydowali o jego zyciu o szkole itp. spodobalo mi sie to ze byl taki wyrozumialy bo jesli juz od bardzo dawna nie mozemy sie zgrac po co sie razem meczyc.
Pozniej zadzwonil do swojej mamusi.Dzwoni systemetycznie nawet co godzine albo co wyjscie na papierosa-mamusia zawsze musi byc na bierzaco. zaczelo sie pieklo. Przyjechala do nas do domu zaczela mnie wyzywac. Jak ja to moglam sobie kogos znalesc (a to tylko przyjaciel od lat). Co to ja za matka jestem. Po 9 miesiacach malzenstwa a ile ona to na wesele wydala hmm...moja mama za wszystko placila a to ze chcieli byc w najdrozszym pensjonacie w miescie prosze bardzo i 4 obiadki dziennie sobie zamawiali. Ze mi dziecko zabiora ... wlasnie co z moim synkiem bedzie jak naprawde sie rozejdziemy? I wogole kto moze cos takiego zrobic. Maly zawsze czysty ubrany i obiadek ma. Zupka swieza codziennie. Jest chlopcem bardzo wesolym wszyscy go uwielbiaja. Wlasnei w tym problem bo tesciowa chetnie by go mi zabrala do siebie a tam brud i dlugi. Ona w domu siedzi a jak dostaniesz przepyszna herbatke to nie wiadomo czy farfocle z herbatki plywaja czy brud sie oderwal zasuszony. i ona mowi ze mi malego odbiora bo jest 3 osoba. Az mi serce sciska bo nie wiem co zrobic. Krzyczala do mnie ze maz mi tego nie wybaczy ze ja ich jeszcze popamietam... On tez byl bardzo niemily poddnosil glos do mnie jak ona tu byla. Powiedzialam jej ze chyba rozmawiamy o 2 roznych osobach bo ok 30min przed jej przjazdem maz chcial sie jeszcze do mnei przytulac. Nic nie odpowiedziala. Wlasnei taki ona ma na niego wplyw. Przy mamusi staje sie bardzo szorstki w w slowach i gestach. Powiedzial przy niej ze juz nie chce byc z nami ani nawet nie chce isc do poradni malzenskiej. Oni maja przewage bo sa w swoim kraju a ja tak nie dokonca wladam ksiazkowym angielskim tym bardziej prawo.
Tak sie przerazilam ze chca mi synka odebrac ze postanowilam sie podporzatkowac jak od ten pory. Dalej mezowi przynosic kapcie.
Niestety robie to tylko dla synka... nie chce sie tak meczyc do konca zycia!!! Co mam robic??? Nie chce tu z nim mieszkac!!!! Chce ulozyc sobie sama zycie na nowo...pragne tylko jednego zostac z malym i zeby mi go nie odebrali tylko dlatego ze sa w swoim kraju.... i moja tesciowa jest przebiegla.
Prosze o POMOC!!!
I dziekuje za przeczytanie mojego listu!
aaaagusia jest off-line  
26-06-2010, 20:44  
_Dsp_
Użytkownik
 
Posty: 53
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

Proszę przede wszystkim skontaktować się z prawnikiem i "obgadać" sprawę. Ja mogę Pani napisać, że rozwód będzie z orzeczeniem o Pani winie prawdopodobnie ( chociaż niekoniecznie ) ale dziecko i tak zostanie przy Pani ( małe dzieci prawie zawsze zostają przy matkach ) ale nie wiem jak sie sprawy mają w Irlandii, a to zbyt poważna sprawa by sie opierać na opiniach kogokolwiek kto nie jest profesjonalistą.
_Dsp_ jest off-line  
26-06-2010, 21:13  
bu-bu81
Stały bywalec
 
bu-bu81 na Forum Prawnym
 
Posty: 596
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

dsp -jeszcze niedawno pytałeś o swoje problemy na tym forum ,a teraz widzę po 53 postach sypiesz prawem na lewo i prawo , najbardziej mi sie podoba ten tekst -->"ja mogę Pani napisać, że rozwód będzie z orzeczeniem o Pani winie prawdopodobnie ( chociaż niekoniecznie ) ale dziecko i tak zostanie przy Pani"

no albo po tych 53 postach zostałeś sędzią i wiesz już ze będziesz prowadził sprawę tej kobiety albo wypisujesz jej bzdury (kiedyś wrzeszczałeś ze ktoś nie obyty wypowiada sie an forum,a teraz SAM CO ROBISZ!!!!!)
bu-bu81 jest off-line  
26-06-2010, 21:17  
rafal_26
Przyjaciel forum
 
Posty: 16.475
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

bo się forumowicze rozwijają, opanują całe orzecznictwo co do winy i jadą;D

no co Ty, on zna się na prawie lepiej, niż sąd;

mi ten post się bardziej podoba z punktu widzenia zasad logicznego wypowiadania się:

- ja mogę pani napisać, że rozwód będzie z orzeczeniem o pani winie;
- prawdopodobnie;
- chociaż niekoniecznie;

idealna porada - piszemy, żeby coś napisać;

kwestie winy za rozpad pożycia małżeńskiego będzie badał - lub nie - sąd - lub nie, bo można się rozwieźć bez orzekania o winie;

Dsp: daj sobie spokój, jest sobota, napij się piwa, odpocznij od codzienności...
rafal_26 jest off-line  
26-06-2010, 21:35  
_Dsp_
Użytkownik
 
Posty: 53
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

Panowie nie wykazaliście się, szczególnie Rafał, jako że w pewnym sensie jest autorytetem na tym forum.
Nie zrozumieliście kompletnie sensu mojego postu jednak.
1) Jeśli rzeczywiście udzielam "porad", to mam jakieś doswiadczenie w danym temacie ( lub znajomi )
2) W tym wypadku mniej więcej napisałem to co właśnie wy. Mianowicie "ja mogę Pani napisać" - każdy użytkownik może napisać swoją "poradę" się na tym kompletnie nie znając i zaznaczyłem na wstepie, że Autorka powinna udać się po pomoc fachową.

Bubu - Widziałem Twoje posty w sprawach porad dla Ciebie i widzę mnóstwo Twoich "porad", które polegają głównie na bezsensownym komentowaniu poza tematem

Rafał - Twój "pocisk" automatycznie uderze w Ciebie, więc też dosyć kiepski

Pozdrawiam. Proponuję następnym razem przemyśleć bardziej swoje wypowiedzi.
_Dsp_ jest off-line  
26-06-2010, 22:39  
bu-bu81
Stały bywalec
 
bu-bu81 na Forum Prawnym
 
Posty: 596
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

Jeśli dla ciebie porada prawna to wysłanie kogoś do prawnika to lepiej nie zabieraj głosu , bo gdyby kobietę było stać i znała by język na tyle na ile ,to by tutaj nie pisała !
Wiec daj sobie siana jak już ci kiedyś mówili i niech kobieta czeka na konkretnych ludzi a nie wysłuchuje bzdur wygadywanych przez ciebie !!!
Swoja droga nie wiedziałeś co dziadkowi grozi gdyby skrzywdził twoja ukochana a w takich ciężkich przypadkach masz wiedzę -->śmiech na sali -->trochę dziwny przypadek jesteś !
bu-bu81 jest off-line  
27-06-2010, 00:10  
aaaagusia
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

dziekuje bu-bu81 chyba sobie troszke poczekam...
aaaagusia jest off-line  
27-06-2010, 00:44  
differend
Stały bywalec
 
differend na Forum Prawnym
 
Posty: 2.068
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

aaagusia
wybacz, chłopaki się deczko posprzeczali.
Ale przeczytałam cały twój post, i tak w zasadzie, too jest ten trzeci czy nie?
Myślę, że rozwód bez orzekania o winie byłby najszybszą i najlepsza opcją... co do synka: jakie ojciec i babcia maja podstawy, żeby ci dziecko odebrać?musieliby miec naprawdę mocne..więc skoro już masz dość składaj pozew o rozwód bez orzekania o winie, i bedziesz miała z głowy...
differend jest off-line  
27-06-2010, 07:24  
Janusz.C.M.
Administrator
 
Janusz.C.M. na Forum Prawnym
 
Posty: 36.620
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

Wprawdzie na forum może pisać każdy użytkownik, ale ..... proszę się zastanowić, czy wiedza zdobyta na informacjach od znajomych i "doświadczenie życiowe" 21-latka, to nie za mało aby udzielać "fachowych" rad?
Nie chcę nikogo obrażać, ale lepiej by było dla pytających, aby niektórzy Panowie Studenci 1 roku zastanowili się przed pisaniem takich rad, jak: "udaj się do prawnika" .
Janusz.C.M. jest off-line  
27-06-2010, 08:49  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

A ja jeszcze dodam i podkreślę, że w tym wątku mamy do czynienia z prawem IRLANDII !!!. Czy Wasze (ja się nie wypowiadam bo prawa i praktyk sądów irlandzkich nie znam) posty faktycznie odnoszą się do tej sytuacji??

No owszem, tak jak piszecie najczęściej dziecko zostaje z matką, w Polsce - i owszem, czy macie 100 % pewności, że w Irlandii prawo jest takie samo jak tu ? I czy sądy tak samo traktują przesłanki do opieki nad dzieckiem/winie itd. jak nasze?

Nie krytykuję absolutnie nikogo, po prostu chciałabym żeby dziewczynie odpowiedział ktoś, kto miał do czynienia z sądami irlandzkimi, kto zna ich praktyki.... Żeby przypadkiem w tak poważnej sprawie nie wprowadzić zainteresowanej w błąd.
 
27-06-2010, 09:20  
bu-bu81
Stały bywalec
 
bu-bu81 na Forum Prawnym
 
Posty: 596
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

Widzę ze więcej osób oburzyło doradzanie prze Dsd -tez tak mowie poczekaj na kogoś konkretnego obeznanego w temacie Zuuzkaa--racja do tego dochodzi jeszcze temat irlandzkiego prawa z tego co wiem to dziwny naród i prawo tez tam może być dziwne
powodzenia!
bu-bu81 jest off-line  
10-07-2010, 18:32  
Janusz.C.M.
Administrator
 
Janusz.C.M. na Forum Prawnym
 
Posty: 36.620
Domyślnie RE: POMOCY!!! Chca odebrac mi synka czy maja takie prawo???

Zamykam na prośbę autorki tematu.
Janusz.C.M. jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Czy maja takie prawo -Walia (odpowiedzi: 12) Moi przyjaciele z 3letnia coreczka wyjechali do Cardiff w maju tego roku.W sierpniu przyszedl na swiat ich wyczekiwany synek.Ciaza byla troche ...
§ pomocy!! chca mi odebrac dziecko!! (odpowiedzi: 5) witam, mam powazny problem. zaczne od poczatku. mam 22 lata studiuje, mam 2 letniego syna i wychowuje go sama gdyz jego ojciec nie zyje. od jakiegos...
§ czy maja takie prawo? (odpowiedzi: 4) Witam mam pytanko dot. rozliczania różnic między wodomierzami głównymi a indywidualnymi. Pojawił sie komunikat od wodociągów że jeżeli nasza...
§ Mieszkanie - Urzad chce je odebrac! Maja prawo? (odpowiedzi: 7) Jest mieszkanie Mieszka w nim ojciec ,syn z zona i 2 synow. Ojciec na ktorego jest mieszkanie umiera. Syn z zona jest zagranica,dzieci mieszkaja w...
§ kupilam mieszkanie i chca mi je odebrac pomocy!!! (odpowiedzi: 36) witam,od 8lat mieszkam i pracuje w wloszech i za uzbierane pieniadze ponad rok temu kupilam mieszkanie wlasn.spoldzielcze od babci..w akcie...
§ Pomocy rodzice bezpododstawnie chca mi odebrac darowize (odpowiedzi: 2) rodzice chca mi odebrac darowizne Witam mam problem ktory wydaje sie przerasta moje sily wiec prosze o pomoc po dlugich namowach ze strony...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:23.