Nieistniejący tytuł wykonawczy

  • Autor wątku Autor wątku JaSki88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JaSki88

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2017
Odpowiedzi
24
Witam.
W 2009 roku zostałem skazany i orzeczono wobec mnie obowiązek naprawienia szkody przez zapłatę określonej kwoty "pokrzywdzonemu". Wyrok się uprawomocnił i sąd wydał "pokrzywdzonemu" tytuł wykonawczy.
Na skutek kasacji Sąd Najwyższy uchylił wyroki poprzedzające w zakresie obowiązku naprawienia szkody stwierdzając, że na skutek mojego działania "pokrzywdzony" nie poniósł szkody.

Po ośmiu latach procesu zostałem prawomocnie uniewinniony w styczniu 2017.
Jednakże "pokrzywdzony" dysponując wydanym w 2009 roku tytułem wykonawczym w zakresie obowiązku naprawienia szkody (przypominam: wyrok w zakresie obowiązku naprawienia szkody uchylony przez SN w 2013 roku) skierował sprawę do komornika. Wczoraj odebrałem zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. "pokrzywdzonego/ wierzyciela" reprezentuje radca prawny z firmy windykacyjnej i dodatkowo przyznano mu 1800 złotych kosztów zastępstwa.
Rozmawiałem dzisiaj z sędzią z wydziału karnego i powiedziała mi, że "pokrzywdzony/ wierzyciel" tylko dlatego ma tytuł wykonawczy, że sąd nie ma możliwości odebrania mu go. Co robić- nie może powiedzieć bo sędzia nie może udzielać porad prawnych.

Co robić?

Dodam, że pytanie nie jest jałowe bo komornik zajął mi nieruchomość i wezwał do zapłaty długu w terminie 14 dni.
 
Ostatnia edycja:
Złożyć do komornika wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego w oparciu o art. 825 pkt. 2 kpc i dołączyć do niego stosowne orzeczenie sądu.
 
Wyrok SN uchyla wyrok (tytuł wykonawczy) w części zasądzającej roszczenie pieniężne (obowiązek naprawienia szkody), nic tam nie ma o "pozbawieniu wykonalności tytułu wykonawczego". Nawet leciwy komornik nie spotkał się dotąd z taką sytuacją.
 
Art. 825. Organ egzekucyjny umorzy postępowanie w całości lub części na wniosek:

1) jeżeli tego zażąda wierzyciel; jednakże w sprawach, w których egzekucję wszczęto z urzędu lub na żądanie uprawnionego organu, wniosek wierzyciela o umorzenie postępowania wymaga zgody sądu lub uprawnionego organu, który zażądał wszczęcia egzekucji;

2) jeżeli prawomocnym orzeczeniem tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności;
 
Spox, czytałem. Złożę jutro taki wniosek.
Literalnie, to trochę- w mojej ocenie- nie pasuje. No ale OK.
 
Po ośmioletnim procesie, o którym wspomniałem na wstępie, NIE WIERZĘ w żadną rozsądną reakcję państwa polskiego ani jego sługusów.
 
masz wybór:
a) złożyć wniosek do komornika w trybie art. 825 kpc
b) licytacja nieruchomości

ja bym wybrał a)
 
Rzecz jest w tym, że porad dziś zebrałem już mnóstwo, i tak:
1. napisać do prezesa sądu z żądaniem zaprzestania naruszeń prawa zmierzających do bezprawnego wywłaszczenia;
2. donieść do prokuratury o oszustwie (wprowadzenie- w celu osiągnięcia korzyści majątkowej- w błąd komornika, który może rozporządzić moim mieniem niekorzystnie dla mnie);
3. pozwać "wierzyciela" o ustalenie nieistnienia zobowiązania i ochronę dóbr osobistych z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa przez zawieszenie postępowania egzekucyjnego;
4. skarga na czynności komornika (wszczęcie postępowania egzekucyjnego w oparciu o nieistniejący w obrocie prawnym tytuł wykonawczy);
5. Wasze propozycje wniosku do komornika.
 
JaSki88 napisał:
5. Wasze propozycje wniosku do komornika.
wniosek do komornika darmo,
JaSki88 napisał:
4. skarga na czynności komornika (wszczęcie postępowania egzekucyjnego w oparciu o nieistniejący w obrocie prawnym tytuł wykonawczy);
stówka w plecy,
JaSki88 napisał:
3. pozwać "wierzyciela" o ustalenie nieistnienia zobowiązania i ochronę dóbr osobistych z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa przez zawieszenie postępowania egzekucyjnego;
dodatkowe koszta,
 
jak chcesz się bawić to możesz również zastosować punkt 2

ale najszybciej sprawie można uciąć łeb poprzez punkt 5 czyli wniosek do komornika o umorzenie postęp w trybie art. 825 pkt 2 i obciążenie wierzyciela kosztami postępowania

nie baw się w żadne zawieszenia i skargi na komornika bo wydłużysz sobie zabawę

i pamiętaj, żeby sprawdzać czy komornik nie wpisał się do księgi wieczystej-dział III, jeśli tak, to żądaj później wykreślenia wzmianki
 
przemcio1963 napisał:
jak chcesz się bawić to możesz również zastosować punkt 2
To jest propozycja niebywale kusząca albowiem "wierzyciel" przez cały czas zionął nienawiścią, domagał się uwięzienia mnie na maksymalny okres kary (wnosił apelację co do kary na moją niekorzyść, którą oddalono ale jego argumentację zapamiętałem na zawsze). Ostatecznie zostałem uniewinniony, nigdy nie miałem żadnych kontaktów z tym typem, widziałem go tylko na sali rozpraw.
przemcio1963 napisał:
ale najszybciej sprawie można uciąć łeb poprzez punkt 5 czyli wniosek do komornika o umorzenie postęp w trybie art. 825 pkt 2 i obciążenie wierzyciela kosztami postępowania
OK, spróbuję i osobiście pogadam z komornikiem.
przemcio1963 napisał:
i pamiętaj, żeby sprawdzać czy komornik nie wpisał się do księgi wieczystej-dział III, jeśli tak, to żądaj później wykreślenia wzmianki
Wpisu jeszcze nie ma jest elektroniczna wzmianka "REP. C/ KOMO/"
 
A ja cały czas nie wiem w czym problem? Chyba tylko w tym, że nikt nie zauważył, że art. 825 pkt 2 został znowelizowany jakis czas temu i obecnie brzmi:
"2) jeżeli prawomocnym orzeczeniem tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności albo orzeczenie, na którym oparto klauzulę wykonalności zostało uchylone lub utraciło moc;"
 
A już swoją drogą prokuraturę warto zawiadomić - komornik nie jest tu winny, bo dostał takie dokumenty jakie dostał, ale sam "pokrzywdzony" wiedział o fakcie uniewinnienia i jeśli mimo to skierował sprawę do egzekucji to w moim odczuciu dopuścił się czynu z art. 286kk.

Czy prokuratura dopatrzy się znamion nie wiadomo, ale złożyć można - to znów nic nie kosztuje.
 
"Pokrzywdzony" wiedział doskonale o tym, że tytuł wykonawczy przestał istnieć w obrocie prawnym bo kiedy poskarżyłem się sądowi karnemu na działania windykatorów wynajętych przez "pokrzywdzonego" (chciałem aby odebrano mu tytuł wykonawczy), to dostał on od sądu I instancji pismo bardzo jasno brzmiące i dodatkowy odpis wyroku SN. Odebrał osobiście, zwrotka w aktach.
W tej chwili nie wiem czy rzeczywiście liczy "pokrzywdzony/ wierzyciel" na zlicytowanie mojej nieruchomości czy tylko działa złośliwie ale jestem pewny jego świadomości działania bezprawnego.
 
W każdym razie masz podstawę do umorzenia egzekucji. Wszystkie inne porady są... delikatnie mówiąc nie na miejscu.
 
W takim razie jak napisałem, złożyć doniesienie do prokuratury. Może uznają inną kwalifikację prawną - to już ich rzecz. Moim zdaniem jest to 286 kk.

W każdym razie masz podstawę do umorzenia egzekucji. Wszystkie inne porady są... delikatnie mówiąc nie na miejscu.
Trochę przesadzasz, uważasz, że nie dochodzi tu do przestępstwa? Kwestia dowodowa to sprawa osobna, ale tym się już on zajmować nie musi.
 
Ja pisałem o poradach rodem z pudelka. Kwestia prokuratury jest otwarta. Chociaż - jak znam życie - zawsze jest drugie dno
 
Drugie dno: pracowałem kiedyś, jako sprzedawca, w salonie autoryzowanego dealera samochodów R. :-)
Klient zamówił samochód ciężarowy w karoserii osobowego (klasa B), tzw. "z kratką", 5 osobowy. Moja wina z aktu oskarżenia polegała na tym, że podpisałem fakturę (według tego, co dostałem- samochód, dokumenty), że jest to samochód ciężarowy a faktycznie był osobowy. Ponieważ według dokumentów, zwłaszcza homologacji był ciężarowy, to ostatecznie zostałem uniewinniony. Sporna kwota (suma o którą mnie teraz ścigają) to wartość podatku VAT ponieważ rzeczywiste przeznaczenie pojazdu zakwestionował Urząd Skarbowy domagając się od klienta zwrotu tej sumy z kosmicznymi odsetkami.
Według SN klient nie poniósł żadnej szkody bo kupił pojazd w cenie rynkowej a kwestie rozliczenia VAT nie są przedmiotem rozważań najemnego sprzedawcy (moim), zaś w wyroku uniewinniającym sąd uprzejmie napisał, że na podstawie przedłożonych mi dokumentów oraz wewnętrznego programu do fakturowania nie mogłem sprzedać tego samochodu inaczej niż ciężarowy, nie miałem możliwości ani uprawnień do badania jego przeznaczenia a tym bardziej decydowania o odliczeniu (bądź nie) podatku od towarów i usług.

Podejrzewam, że wyroki przed kasacją były ferowane przez zatrudniającego mnie dilera, który nawet dostarczał radiowozy lokalnej policji, po kasacji opamiętało się lokalne towarzystwo.

Tłumaczę to przez większość mojego dorosłego życia i powoli mam dość... Jeśli okaże się, że na podstawie nieistniejącego tytułu wykonawczego sprzedadzą mi "rezydencję", to podziękuję "demokratycznemu państwu prawnemu" za współpracę, oddam dowód i pozdrowię środkowym palcem.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra