grzywna w niemczech - Forum Prawne

 

grzywna w niemczech

witam. mam wielki problem w 2009 roku dostalem grzywne w niemczech 2000e przeliczono mi to na 90 dni pozbawienia wolnosci. w 2010 otrzymalem pismo do polski "ponaglenie zaplaty" niestety nie zaplacilem (nie mam takich pieniedzy ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa innych krajów > Systemy prawne innych państw > Niemcy

Niemcy - aktualne tematy:


Odpowiedz
 
11-01-2013, 08:18  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

witam.
mam wielki problem w 2009 roku dostalem grzywne w niemczech 2000e przeliczono mi to na 90 dni pozbawienia wolnosci.
w 2010 otrzymalem pismo do polski "ponaglenie zaplaty"
niestety nie zaplacilem (nie mam takich pieniedzy )
Mam oferte wyjazdu do singapuru do pracy niestety samolot leci najpierw do frankfurtu potem dalej.
czy moga mnie zatrzymac na lotnisku?

bardzo chetnie zaplace ta grzywne ale jak tylko zarobie a w tym celu musze leciec do singapuru i tak sie kolko zamyka
 
11-01-2013, 08:48  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Ponieważ ta grzywna wynosi 90 stawek dziennych (90 Tagessätze), jej wykonanie przedawnia się dopiero po pięciu latach od prawomocności wyroku (ewent. nakazu karnego). Ponieważ prokurator uznał tę grzywnę za nieściągalną, zawnioskował o wykonanie tzw. "Ersatzstrafe", czyli kary pozbawienia wolności w ilości 90 dni. Najprawdopodobniej (musisz się z tym liczyć) zawnioskował też wydanie nakazu aresztowania, który na jego wniosek został już wydany przez sąd. Prawdopodobieństwo, że ten nakaz aresztowania jest już rozpisany w sieci, jest ogromne. Grozi Ci zatrzymanie, aresztowanie i umieszczenie w zakładzie karnym. Moją jedyną radą byłoby, żebyś to natychmiast zapłacił i zadzwonił do prokuratora i porozmawiał; mógłbyś np. z nim porozmawiać o tym, aby zamienili na jakąś pracę publiczną, ale to chyba byłoby zbyt skomplikowane w Twoim przypadku, bo musiałbyś mieszkać w danym miesście. W Niemczech nikt nie odmawia takich rozmów telefonicznych. Skoro jednak nie możesz zapłacić, nie wiele można tu poradzić. Przykro mi, że nic lepszego nie mogę Ci tu napisać.
 
11-01-2013, 09:34  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

dziękuje bardzo za obszerna odpowiedz
bede probowal pozbierac te pieniadze wkoncu ten wyjazd to moja szansa
 
11-01-2013, 11:01  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Jeżeli zbierzesz te pieniądze, zadzwoń do sądu lub do prokuratora, powiedz, że chcesz zapłacić, porozmawiaj o tym, czy uchylą nakaz aresztowania. Jeżeli zapłacisz, to nie oznacza automatycznego uchylenia nakazu aresztowania, a policjant, który Cię zatrzyma, nie ma ani obowiązku, ani prawa decydować o tym, czy istnienie nakazu aresztowania jest zasadne, czy też nie. On ma ten nakaz aresztowania wykonać i nie bądzie go interesował pokazany przez Ciebie dowód wpłaty. To musisz sam załatwić, kontaktując się z prokuratorem lub sądem.
 
11-01-2013, 12:24  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

no tak racja. Mam wszystkie papiery dotyczące tej sprawy wiec mam nadzieje ze uda się to zalatwić.
jeszcze raz dziękuje za pomoc
 
08-02-2013, 12:16  
miętus
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Witam.
Mam problem natury prawnej. Otóż: W listopadzie 2007 roku wszedłem w Niemczech w konflikt z prawem, co zaowocowało tym iż 2008 roku zostałem ukarany w Niemczech grzywną. Co prawda była to bójka z turkami, ale wpisano mi w akta usiłowanie kradzieży oraz zniszczenie mienia. Sprawa odbyła się zaocznie a grzywna wynosiła 20 stawek dziennych po 15 euro każda. Kilka dni temu wystąpiłem do polskiego krk z wnioskiem o niekaralność i niestety figuruję tam jako osoba karana w Niemczech. Z dokumentu tego wynika, że sprawa odbyła się 31 stycznia 2008 roku a wyrok uprawomocnił się 15 marca 2008 roku. Otrzymywałem co prawda jakieś pisma z Niemiec, ale przyznaję się bez bicia, że nawet nie pofatygowałem się by je tłumaczyć i dziś już ich nie posiadam, tym bardziej, że siostra robiła mi wojnę krzycząc że pospłacała za mnie moje wybryki. Rozmawiając z nią niedawno wyszło na jaw, że chyba jednak nie wpłacała tam nawet eurocenta. Cała ta akcja widnieje jednak w polskim rejestrze i krzyżuje moje plany z podjęciem pracy. Proszę mi powiedzieć, jak mogę zniknąć z tego rejestru ? Grzywna była stosunkowo niska. Czy mogę zatem liczyć na to, że będzie mi umorzona, czy jednak muszę ją spłacić ? No i jak zagrać, by zniknąć z niemieckiej kartoteki a w rezultacie także z polskiego rejestru osób karanych ??? Czytałem na różnych forach, że tego typu kara powinna być umorzona i powinienem zostać wykreślony z tamtego rejestru, jednak nadal tam widnieję. Proszę o jakieś wskazówki. Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie !!!
miętus jest off-line  
12-02-2013, 04:37  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Podkreślam: Przedawnienie wykonania kary, a wymazanie kary w niem. Centralnym Rejestrze Skazanych (Bundeszentralregister), to dwie różne rzeczy. Wykonanie Twojej kary grzywny (20 stawek dziennych) jest już przedawnione. Kara ta widnieje jednak mimo przedawnienia wykonania w niem. Centralnym Rejestrze Skazanych (Bundeszentralregister). Wymazana może być dopiero po pięciu latach (jeżeli wpisana została tam jako jedyna Twoja kara). Reguluje to ustawa o Centralnym Rejestrze Skazanych, § 46 BZRG, (Bundeszentralregistergesetz). Jak już kiedyś pisałem, w niemieckim "Führungszeugnis", czyli w zaświadczeniu o karalności (niekaralności), nie podaje się kar grzywny poniżej 90 stawek dziennych. Takiego ograniczenia nie ma w polskich przepisach. Oto jak postąpiłbym na Twoim miejscu:

Pierwsza możliwość: Zażądaj w urzędzie niemieckim wydanie "Führungszeugnis-u"; będzie z niego wynikało, że nie jesteś karany, bo Twoja kara grzywny w wys. 20 stawek dziennych nie będzie w nim ujawniona. Możesz tym argumentować wszędzie tam, gdzie w Polsce żądają od Ciebie wyciągu z rejestru skazanych; w każdym razie powstanie małe zamieszanie, bo mało kto będzie wiedział z czego wynika ta sprzeczność.

Druga możliwość: Ponieważ pięć lat - jak piszesz - mija 15 marca, złóż w takim razie wniosek w Niemczech o zatarcie skazania w niem. Centralnym Rejestrze Skazania (Budeszentralregister). Taki wniosek jest sensowny, ponieważ obowiązek zatarcia skazania w Niemczech uregulowany jest w ten sposób, że zatarcie musi nastąpić w ciągu roku od powstania przesłanek do zatarcia, czyli w ciągu roku od upływu tych pięciu lat; a więc w rzeczywistości w ciągu sześciu lat od dnia skazania. Poza tym praktyka jest taka, że te faktyczne usuwania danych o skazaniu podejmowane są dopiero na wniosek skazanych; czyli to usunięcie wpisu o skazaniu nie następuje automatycznie. Złóż zatem wniosek zaraz po 15-tym marca 2013 do niemieckiego Centralnego Rejestru Skazanych (Bundeszentralregister) o wymazanie wpisu o skazaniu.

I na zakończenie: Mój pogląd prawny odnośnie ujawaniania danych o skazaniu w Niemczech w informacjach wydawanych przez inne kraje, jest następujący: Skoro prawo niemieckie przewiduje zakaz ujawniania w "Führungszeugnis-ach" kar grzywny poniżej 90 stawek dziennych, to zakaz ten powinien obowiązywać także przy informacjach o tych niemieckich karach w innych krajach, wydawanych na prośbę obywateli lub innych pytających o karalność. Oto uzsadadnienie mojego poglądu: To jest niemiecka kara i wszelkie jej konsekwencje, w tym także jej ujawnianie, powinno być zgodne z niemieckim prawem. Skoro taka kara nie jest ujawaniana w Niemczech, to nie powinna być ujawaniana w innych krajach. To ujawniania lub nie ujawanianie jest częścią sytemu karnego Niemiec i quasi przewidzianą przez niem. ustawodawcę częścią kary i jej konsekwencją. W ujawnianiu niemieckiej karalności poza granicami Niemiec powinno to być respektowane. Nie może być tak, żeby w Niemczech ujawanianie kary grzywny ponieżej 90 stawek dziennych było zakazane, a poza granicami Niemiec ujawnianie niem. kary grzywny poniżej 90 stawek dziennych dozwolone. To ujawnianie poza granicami Niemiec jest niczym innym jak zaostrzaniem skutków kary, które w Niemczech nie jest przez niem. ustawodawcę ani chciane ani w karze przewidziane. Uważam, że obecna praktyka nadaje się na skargę do Trybunału Europejskiego.
 
12-02-2013, 09:59  
miętus
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Jesteś nieocenionym źródłem wiedzy i pomocy. Faktycznie jest sporo sprzeczności w mojej sprawie. Jeśli ich prawo zakazuje ujawniania takich kar to nie rozumiem dlaczego je ujawnili a tym bardziej przekazali do naszego KRK. Niemniej jednak będę wiedział co robić dalej i jestem już dużo spokojniejszy, bo bałem się że przekreśli to moje życiowe plany. Mam nadzieję, że uda mi się to odkręcić na jeden ze sposobów, który mi zasugerowałeś i jeszcze dziś zaczynam działać - tym bardziej, że był to jednorazowy wybryk pod wpływem emocji i nie ukrywam że alkoholu również. Skoro prawo jest po mojej stronie (nawet to niemieckie prawo) to z pewnością mogę z niego skorzystać. Nie ukrywam, że przedawnienie płatności również mnie cieszy. I wcale tu nie "cwaniakuję", że wykręciłem się od płacenia za swoją głupotę, tylko w obecnej sytuacji nie miałbym nawet jak tego zrobić. Gdybym mógł to dla zasady wpłaciłbym tę kasę. Myślę, że tak po prostu dla zasady wpisano moje przewinienie w niemieckie akta i przekazano je do Polski. Na szczęście mogę to zweryfikować i wyczyścić swoją kartotekę w obu krajach. Tak czy inaczej nie jest tak źle jak myślałem... Raz jeszcze dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie.
miętus jest off-line  
12-02-2013, 11:28  
miętus
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Zastanawia mnie tylko dlaczego skoro niemieckie prawo zabrania wpisywania i podawania dalej informacji o karze jak moja (czyli poniżej 90 stawek dziennych) to jednak ta trafiła do rejestru...??? To jest dla mnie dziwne, no ale będę to wyjaśniał. Dzwoniłem przed chwilą do ambasady Niemiec przedstawiając im swoją sytuację popierając ją przepisami i też nie potrafią tego wyjaśnić. Niemniej jednak będę pisał tam gdzie trzeba, bo też mi to zasugerowali. Raz jeszcze dziękuję za nieopisaną pomoc. Pozdrawiam !!!
miętus jest off-line  
12-02-2013, 12:24  
zyga2302
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Witam czy może ktoś wyjaśnić mi jak mam rozumieć pismo urzędowe z niemiec: Strafgefehl des Amtsgerichts Frankfurt (Oder) vom 28.02.2006
Sehr Geehrter Herr
unter Bezugnahme auf Ihre E-Mail vom 07.01.2013 wird mitgeteilt, dass im o. g. Verfahren die Volllstreckungsverjahrung eingetreten ist.
zyga2302 jest off-line  
12-02-2013, 17:31  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Ciesz się! Zawiadamiają cię, że nastąpiło przedawnienie wykonania kary!
"Die Vollstreckungsverjąhrung ist eingetreten."
 
12-02-2013, 19:34  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Jeszcze kilka zdań do sprawy Miętusa: W Niemczech kara grzywny poniżej 90 stawek dziennych wpisywana jest jak każda inna kara do Centralnego Rejestru Skazanych (Bundeszentralregister). Jednakże jest zakaz wpisywania takiej kary w tzw. "Führungszeugnis", który wydawany jest tak samo jak w Polsce tzw. "zapytanie o karalność"; przedstawiane np. pracodawcy przy przyjmowaniu do pracy. Inaczej niż w Niemczech, w Polsce w zapytaniu o karalność, czy raczej informacji o karalności, wpisuje się wszystko, co wpisane jest w Centralnym Rejsetrze Skazanych, natomiast w Niemczech małych kar (m.in. kar grzywny poniżej 90 stawek dziennych) nie wpisuje się do "Führungszegnis". Ale to nie znaczy, że ta kara nie figuruje w niem. Rejestrze Skazanych; figuruje, ale nie można podawać jej w informacji o karalności, czyli w tym "Führungszeugnis". Kiedy przygotowywano umowę międzynarodową o wymianie i udostępnianiu danych z centralnych rejestrów poszczególnych krajów, nikt nie pomyślał o problemie niemieckiego ograniczenia udzialania informacji; czyli nieujawniania np. kary grzywny poniżej 90 stawek dziennych. Moim zdaniem na pewno nie było tak, że państwa porozumiały się w ten sposób, że Niemcy powiedzieli: "My tych małych kar w informacjach o karalności nie podajemy, a wy róbcie jak chcecie." Moim zdaniem problem ten został przeoczony. I takie przekazanie niemieckich danych innemu krajowi, bez uzgodnienia ograniczenia ujawniania tych kar małych, jest sprzeczne z niemiecką konstytucją i niemieckim prawem. A to dlatego, że zakaz ujawniania tych małych kar wpisany jest do systemu prawa karnego i jest wkalkulowana w skutki kary. Ujawnianie tych małych kar poza granicami Niemiec, wbrew niemieckiemu ograniczeniu, jest niedopuszczalnym pogorszeniem, nieprzewidzianym przy wymiarze kary. Dlatego uważam ujawnianie np. Twojej kary grzywny poniżej 90 stawek dziennych za bezprawne.
 
13-02-2013, 12:14  
miętus
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Wszystko to strasznie pogmatwane. Wychodzi na to, że (hipotetycznie) trzymam w tym momencie dwa dokumenty: i tak polski dokument mówi, że byłem karany w Niemczech, natomiast drugi niemiecki dokument ("Führungszeugnis) temu zaprzecza. Pytałem jak zapatruje się na taką sytuację WKU (bo dla nich zbieram te dokumenty) i powiedzieli, że sytuacja jest faktycznie skomplikowana, niemniej jednak dla nich to polski dokument jest najważniejszy i on musi być czysty. To jest właśnie ta sprzeczność, o której wspominałeś we wcześniejszych odpowiedziach. Fakt jest jednak taki, że tak sąd w Polsce jak i WKU sugerują, że całą tę sytuację muszę wyjaśniać ze stroną niemiecką, bo polski sąd nie ma wpływu na zatarcie takiego skazania, nawet jeśli mam dokument z Niemiec (Führungszeugnis) mówiący, że nie figuruję w ich bazie osób karanych. Muszę się zwrócić do sądu, który tę informację zamieścił w Bundeszentralregister o jej zatarcie. Dopiero gdy oni to zrobią, zniknę także z rejestru polskiego. I tak reasumując wychodzi na to że byłem karany (Bundeszentralregister) choć nie byłem karany (Führungszeugnis). Chociaż w Niemczech nie figuruję w bazie osób karanych (20 stawek dziennych) to polska strona ma tę informację i do póki nie wykreślą mi w Niemczech kary której notabene nie ma (a przynajmniej nie powinno być), to w Polsce będę figurował. Zastanawiam się czy jest szansa na zatarcie takiego skazania wcześniej niż przed upływem pięciu lat od uprawomocnienia się tamtego wyroku tzn. przed 15 marca. Czy jeśli dziś napisałbym do sądu w Niemczech., który tę informację zamieścił w ich Bundeszentralregister prośbę o zatarcie i opisał sytuację, to wykreśliliby mnie ze swojej "czarnej listy" Myślę by napisać prośbę o zatarcie prosząc by z dniem 15 marca zatarli mój wyrok. Zaoszczędziłbym w ten sposób na czasie, na którym mi zależy. Dziękuję za informacje. Jesteś kopalnią wiedzy, z której mogę czerpać wielką pomoc. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się jakoś odwdzięczyć.
miętus jest off-line  
13-02-2013, 17:55  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Moja rada: Ponieważ wymazanie Twojej kary z rejestru skazanych możliwe jest od 16.marca 2013, napisz już teraz podanie o wymazanie tego wpisu. Uzasadnij je jakimś osobistym dramatem i poproś o przyśpieszone potraktowanie Twojej prośby. Oczywiście musisz podać Twoje dokładne dane (oprócz imienia i nazwiska, data i miejsce urodzenia), a także podać, a nawet dołączyć kopię tego "wyroku"; jestem niemal pewien, że nie był to wyrok, lecz "Strafbefehl" (nakaz karny). Napisz to podanie do:

Bundeszentralregister
Adenauerallee 99

53113 Bonn

Możesz też tam zadzownić i wydzwaniać: 0049 228 4104; na pewno nikt nie będzie do Ciebie pyskował.

To nic, że dostaną Twoje podanie wcześniej, tzn. przed 15.03.2013; napewno nie wyrzucą do kosza, lecz zrobią notatkę w aktach "Wiedervorlage 16.03.", i położą je położą na półce z napisem "Wiedervorlagen" ("do ponownego przedłożenia").
 
13-02-2013, 21:04  
miętus
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: grzywna w niemczech

Telefon raczej nie wchodzi w grę (chyba, że znajdę kogoś kto biegle mówi po niemiecku) Zastanawiam się tylko czy nie powinienem napisać do tego sądu, który orzekał wyrok w mojej sprawie. Zweryfikuję to jeszcze dokładnie w ambasadzie. Niemniej jednak z moim bajerem napiszę takie uzasadnienie, że łzy im w oczach staną i wykreślą mnie z rejestru... Drogi EKORDO. Jak mogę się Tobie odwdzięczyć za Twoją pomoc...??? Gdyby nie Twoje wskazówki, zapewne nie wiedziałbym co mam robić. Teraz nie tylko wiem, ale jeszcze dzięki temu mogę kontynuować moje starania o wymarzoną pracę w lotnictwie. Czuję się w obowiązku jakoś Ci podziękować, bo tutaj mogę jedynie napisać podziękowania, ale słowa nie oddadzą mojej wdzięczności za to jak bardzo mi pomogłeś. Jesteś nieoceniony !!! Pozdrawiam serdecznie !!!
miętus jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Grzywna w Niemczech (odpowiedzi: 6) W 2003 roku,otrzymałem w Niemczech grzywnę w wysokości 250 euro,za kradzież w sklepie.Do dnia dzisiejszego nie zapłaciłem jej.Czy nastąpiło...
§ Niezapłacona grzywna w niemczech (odpowiedzi: 3) Witam serdecznie W 2005 lu w 2006 roku za pobicie lub udział w bójce dostałem grzywnę w wysokości około 970 Euro lub w razie nie zapłacenia 90 dni...
§ grzywna w Niemczech a zaświadczenie o niekaralność (odpowiedzi: 4) Witam serdecznie. Miałem kolizję drogową w Niemczech z mojej winy. Dostałem zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Niemiec na 7 miesięcy i zapłaciłem...
§ Grzywna w Niemczech (odpowiedzi: 8) Witam, w sierpniu 2008 dostałem nakaz sądowy z Niemiec o zapłatę 200e grzywny (20 Tagessatzen). Czy taki wyrok ulega przedawnieniu? Po jakim okresie...
§ wypadek w Niemczech - grzywna? (odpowiedzi: 1) Witam, chciałbym się poradzić - jako pieszy zostałam potrącona przez rowerzystę w Niemczech, ja zostałam poturbowana(na chwilę straciłam...
§ Grzywna w Niemczech (odpowiedzi: 1) Witam. Pytanie dotyczy wyroku ktory przyszedl mi za kradziez w niemczech za posrednictwem polskiego sadu w wersji przetlumaczonej jak i niemieckiej w...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:21.