Syphar czy wg. Ciebie legalne nabycie to jest zakup na fakturę od firmy która istnieje krótko na rynku(jestem tego pewny)?
Tak. Każda firma kiedyś powstaje i istnieje krótko na rynku.
Czy według Ciebie posiadanie faktury na usługę/towar który pochodzi z nielegalnego źródła wyłącza stosowanie sankcji karnych?
To zależy jakie to nielegalne źródło (bo "nielegalne" na gruncie prawa cywilnego, może, akurat w
tym konkretnym przypadku być całkowicie legalne na gruncie prawa karnego). Jeżeli towar pochodzi z kradzieży - to nie. Jeżeli towar jest oprogramowaniem, które firma dostała legalnie do komputera (OEM) i teraz je odsprzedaje - to wszystko jest ok.
Usługa/towar jest na 99,99% pozyskany w nielegalny sposób(opłata z kradzionych kart itp.), a samo pochodzenie i zakup takiego usługi/towaru powoduje spełnienie znamion paserstwa.
Cytat z jednej z takich ofert:
"Pobieranie pakietu Office bezpośrednio z oficjalnej witryny Microsoft!"
Zastanów się, czy jeśli pozyskuję oprogramowanie bezpośrednio od producenta to możesz udowodnić, że mogłem mieć wiedzę, że pochodzi on s przestępstwa. Szczególnie, że tak naprawdę, to nic na to nie wskazuje, poza ceną, ale ta może być taka niska w wyniku łamania umowy licencyjnej (a to sprawa cywilna).
Analogicznie można kupić klucze do gier komputerowych. Jakim cudem? Bo np. jest promocja (np. Steam takie czasem ogranizuje) i grę wartą 30-40 euro można kupić za 2-3 euro. Są sprzedawcy, którzy wtedy kupują takich kluczy setkami, a potem sprzedają na allegro po 15 złotych. Co w tym nielegalnego? Nic, na gruncie prawa polskiego. I raczej podejrzewam, że tutaj sprawa jest bardzo podobna.
Mało tego - w USA nie kupisz tak kluczy, a w Polsce tak. Dlaczego? Bo zapis w licencji odnośnie zakazu odsprzedaży
nie ma zastosowania na terenie UE. I finito.
Podsumowując: od legalnie działającej firmy kupuję licencję uznawaną przez wydawcę oprogramowania (tu: Microsoft) za całkowicie legalną. To ciekawe jak chesz tu paserstwo zrobić.
Lektura dla Ciebie:
art. 4 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/24/WE
wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 lipca 2012 r. w sprawie C-128/11
Wyrok jest wykładnią prawa tj. dyrektywy 2001/29/WE
Panowie, i to obaj - zanim zaczniecie udzielać odpowiedzi zapoznajcie się proszę nie tylko z prawem polskim, albo chociaż i z nim, ale nie z gazet, ale także z prawem wspólnotowym, bo ono jest stosowane wprost na terenie RP, czy się to nam podoba, czy też nie.