Pakiet MS Office z allegro

  • Autor wątku Autor wątku luigi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
L

luigi

Użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
36
Witam,
na allegro jest wiele ofert pakietu MS Office w bardzo atrakcyjnych cenach
***mod***

od dwudziestu kilku złotych, gdzie MS Office 2016 w sklepie Microsoftu kosztuje ok 1200 zł
***mod***

Wśród sprzedawców znajdują się osoby prywatne, jak i firmy.
Sprzedawcy pytani dlaczego cena jest taka niska, odpowiadają, że jest to oprogramowanie używane. W często podają link do MS, gdzie za pomocą klucza ściągamy instalkę pakietu office.

Czy jest możliwość weryfikacji legalności takiego oprogramowania?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czy jeżeli z ciekawości kupię sobie taki pakiet za niską cenę (żeby zweryfikować w MS) i okaże się on nielegalny, to nie będzie mnie nikt ścigał za paserstwo itp?
 
No to u źródła (rozmowa z czatu):
czyli, zakupiony na aukcji produkt w postaci klucza jest traktowany jako nielegalny?
15:10
Piotr PT
Nie mnie jest oceniać co jest legalne co nie, gdyż jestem technikiem wsparcia technicznego, tym bardziej nie mogę oceniać licencji, które nie pochodzą z oficjalnego kanału dystrybucji (czyli poza sprzedażą przez nas lub naszych partnerów).
15:11
Piotr PT
Więcej informacji na temat bezpiecznych zakupów można odnaleźć na naszej stronie microsoft.com/howtotell
15:12
Ja
no dobrze, skoro w MS nie mogę uzyskać informacji, czy produkt jest legalny czy nie, to gdzie?
15:13
Piotr PT
Microsoft nie odpowiada za produkty sprzedawane poza naszym sklepem. Ja podałem Panu instrukcję, jak sprawdzić, czy jesteśmy właścicielem licencji, czy może ktoś inny ma do niej dostęp.
15:14
Piotr PT
Jeżeli ma Pan wątpliwości co do swojego produktu to za ten właśnie produkt odpowiada sprzedawca
15:14
Ja
czyli w przypadku kontroli legalności oprogramowania, odpowiedzialność spada na sprzedawcę?
15:15
Piotr PT
Generalnie podczas kontroli to użytkownik odpowiada za to, z jakiego oprogramowania korzysta. Pisząc, że sprzedawca odpowiada mam na myśli, że wszelkiego rodzaju zastrzeżenia należy kierować do niego. My nie wymieniamy kluczy ani ze zwracamy pieniędzy, jeżeli coś jest nie tak z licencją, gdyż nigdy nie ma problemów licencyjnych w przypadku zakupu Office z naszego sklepu.
15:17
Ja
To w takim razie w jaki sposób sprawdzana jest legalność produktów MS? Czy dowód zakupu wystarczy?
15:23
Piotr PT
Nie, nie jest to wystarczający atrybut legalności. Proszę zapoznać się z tym, co jest potrzebne i co klient powinien nabyć podczas zakupu: https://www.microsoft.com/pl-pl/howtotell/shop.aspx


Co w takim razie w przypadku zakupionego oprogramowania na allegro świadczy o jego legalności?
Czy w przypadku ewentualnej kontroli legalności oprogramowania wystarczy faktura VAT z dołączonym kluczem?
 
Bardziej obawiałbym się zarzutu paserstwa niż piractwa.
Ciężko będzie udowodnić, że nie miałeś świadomości, że produkt może być kradziony/uzyskany w nielegalny sposób jeśli widzisz rozbieżność cenową.
 
Nie kupuj tego, to często są produkty pochodzące na przykład z uczelni z programu MSDNAA. Nie ma to nic wspólnego z legalnością. Zresztą sama cena w porównaniu do oficjalnej mówi chyba sama za siebie.
 
Panowie... A podstawa prawna tych twierdzeń? Bo są bardzo śmiałe.
 
Wystarczy zajrzeć do licencji takiego oprogramowania. Jest tam coś o powtórnym wykorzystaniu produktu.
 
Z pewnością. I kara jakaś za to grozi? Nie. Bo karnie jest wszystko w porządku, legalne nabycie, więc jakie paserstwo, jakie nielegalne uzyskanie?

A cywilnie to MS musiałby pozwać, ale najpierw musiałby o tym się dowiedzieć.
 
Syphar czy wg. Ciebie legalne nabycie to jest zakup na fakturę od firmy która istnieje krótko na rynku(jestem tego pewny)?
Czy według Ciebie posiadanie faktury na usługę/towar który pochodzi z nielegalnego źródła wyłącza stosowanie sankcji karnych?

Usługa/towar jest na 99,99% pozyskany w nielegalny sposób(opłata z kradzionych kart itp.), a samo pochodzenie i zakup takiego usługi/towaru powoduje spełnienie znamion paserstwa. Nie będziesz w stanie wykazać, że nie miałeś wiedzy, że produkt może pochodzić z przestępstwa.
 
Syphar czy wg. Ciebie legalne nabycie to jest zakup na fakturę od firmy która istnieje krótko na rynku(jestem tego pewny)?
Tak. Każda firma kiedyś powstaje i istnieje krótko na rynku.

Czy według Ciebie posiadanie faktury na usługę/towar który pochodzi z nielegalnego źródła wyłącza stosowanie sankcji karnych?
To zależy jakie to nielegalne źródło (bo "nielegalne" na gruncie prawa cywilnego, może, akurat w tym konkretnym przypadku być całkowicie legalne na gruncie prawa karnego). Jeżeli towar pochodzi z kradzieży - to nie. Jeżeli towar jest oprogramowaniem, które firma dostała legalnie do komputera (OEM) i teraz je odsprzedaje - to wszystko jest ok.

Usługa/towar jest na 99,99% pozyskany w nielegalny sposób(opłata z kradzionych kart itp.), a samo pochodzenie i zakup takiego usługi/towaru powoduje spełnienie znamion paserstwa.
Cytat z jednej z takich ofert:
"Pobieranie pakietu Office bezpośrednio z oficjalnej witryny Microsoft!"
Zastanów się, czy jeśli pozyskuję oprogramowanie bezpośrednio od producenta to możesz udowodnić, że mogłem mieć wiedzę, że pochodzi on s przestępstwa. Szczególnie, że tak naprawdę, to nic na to nie wskazuje, poza ceną, ale ta może być taka niska w wyniku łamania umowy licencyjnej (a to sprawa cywilna).

Analogicznie można kupić klucze do gier komputerowych. Jakim cudem? Bo np. jest promocja (np. Steam takie czasem ogranizuje) i grę wartą 30-40 euro można kupić za 2-3 euro. Są sprzedawcy, którzy wtedy kupują takich kluczy setkami, a potem sprzedają na allegro po 15 złotych. Co w tym nielegalnego? Nic, na gruncie prawa polskiego. I raczej podejrzewam, że tutaj sprawa jest bardzo podobna.

Mało tego - w USA nie kupisz tak kluczy, a w Polsce tak. Dlaczego? Bo zapis w licencji odnośnie zakazu odsprzedaży nie ma zastosowania na terenie UE. I finito.

Podsumowując: od legalnie działającej firmy kupuję licencję uznawaną przez wydawcę oprogramowania (tu: Microsoft) za całkowicie legalną. To ciekawe jak chesz tu paserstwo zrobić.

Lektura dla Ciebie:
art. 4 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/24/WE
wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 lipca 2012 r. w sprawie C-128/11
Wyrok jest wykładnią prawa tj. dyrektywy 2001/29/WE

Panowie, i to obaj - zanim zaczniecie udzielać odpowiedzi zapoznajcie się proszę nie tylko z prawem polskim, albo chociaż i z nim, ale nie z gazet, ale także z prawem wspólnotowym, bo ono jest stosowane wprost na terenie RP, czy się to nam podoba, czy też nie.
 
Ostatnia edycja:
Microsoft nie zabrania przeniesienia praw do korzystania z licencji OEM. Stwierdza jedynie, że nie naruszysz licencji sprzedając ją razem ze sprzętem na którym została ona wykorzystana.

Punkt drugi - producent nie potwierdza, czy licencja jest legalna czy nie. Potwierdzi ci to dopiero audyt oprogramowania, lub kontrola legalności.

A tak ogólnie, to w przypadku akurat tego producenta licencji się nie kupuje. Kupuje się prawo do korzystania z produktu, na warunkach określonych w umowie licencyjnej. Jeśli nie akceptujesz umowy, nie masz prawa do korzystania z produktu.
 
Microsoft nie zabrania przeniesienia praw do korzystania z licencji OEM. Stwierdza jedynie, że nie naruszysz licencji sprzedając ją razem ze sprzętem na którym została ona wykorzystana.
Niezgodnie z prawem UE. W tym polskim. Ale to już jak rozumiem szczegół, ważniejsza jest licencja. W tym zakresie nie obowiązuje...

Punkt drugi - producent nie potwierdza, czy licencja jest legalna czy nie. Potwierdzi ci to dopiero audyt oprogramowania, lub kontrola legalności.
Którą takie oprogramowanie przejdzie bez problemu.

A tak ogólnie, to w przypadku akurat tego producenta licencji się nie kupuje. Kupuje się prawo do korzystania z produktu, na warunkach określonych w umowie licencyjnej. Jeśli nie akceptujesz umowy, nie masz prawa do korzystania z produktu.
Nieprawda. A raczej półprawda. Akceptuję licencję, nie akceptując niezgodnych z prawem UE jej zapisów. Mogę? Mogę, bo te zapisy, jak w każdej umowie cywilnej, jeśli nie są zgodne z prawem, nie obowiązują. Pozostałe obowiązują. A mamy 2001/29/WE. Chociaż w USA byłaby to prawda. Ale naprawdę, żyjemy w Europie, a nie w USA. Co w sumie nawet MS po wyroku C-128/11 raczył uznać, stąd teraz taki wysyp aukcji z windowsami, które można aktywować tylko telefonicznie w firmie Microsoft. A czemu tak? Bo muszą, ale nikt ich nie zmusza do aktywowania takich internetowo. Robią więc takiemu nabywcy "pod górę" upierając się na telefon, ale aktywują, jak się uprze i zna swoje prawa.

Analogicznie, to już z Unijnego podwórka, Holender ma prawo zawrzeć z Polakiem umowę, że ten w zamian za coś dostarczy mu 10 gram marihuany. Tyle, że nijak ten zapis nie obowiązuje tego Polaka, dokąd ten nie wjedzie do Holandii - bo w Polsce, z uwagi na niezgodność tego zapisu z prawem, on zwyczajnie nie obowiązuje. I całkowicie analogiczna jest w tym przypadku sytuacja na linii USA/UE.

Nie ma możliwości zgodnego z prawem przypisania licencji/prawa do użytkowania programu komputerowego do określonego sprzętu. Takie cuda to za oceanem...
 
Ostatnia edycja:
Czyli z ludzkiego na nasze, mozna wydymac microsoft i ich polityke licencjonowania w europie, nikt cie tutaj nie skarze, ale licz sie z.tym, ze moga ci ten program wylaczyc i wtedy sie sadz w stanach gdzie przegrasz
 
To zależy jakie to nielegalne źródło (bo "nielegalne" na gruncie prawa cywilnego, może, akurat w tym konkretnym przypadku być całkowicie legalne na gruncie prawa karnego).
Podałem przecież o jakie przypadki mi chodzi :).

Zastanów się, czy jeśli pozyskuję oprogramowanie bezpośrednio od producenta to możesz udowodnić, że mogłem mieć wiedzę, że pochodzi on s przestępstwa.
Oczywiście, ponieważ zakup jest z kradzionych kart kredytowych. Skąd mogłeś wiedzieć? Wystarczy napisać do obsługi do kogo należy klucz licencyjny z którego korzystasz.

Szczególnie, że tak naprawdę, to nic na to nie wskazuje, poza ceną, ale ta może być taka niska w wyniku łamania umowy licencyjnej (a to sprawa cywilna).
Chcesz to poszukam orzeczeń w których przeważającą okolicznością jest cena ;). A w tym wypadku jest wręcz rażąca, przyznasz prawda?


Analogicznie można kupić klucze do gier komputerowych. Jakim cudem? Bo np. jest promocja (np. Steam takie czasem ogranizuje) i grę wartą 30-40 euro można kupić za 2-3 euro.
Niestety tutaj sytucja jest zupełnie inna. Microsoft nie organizuje sprzedaży licencji po 39zł za produkt wart 1200 cały czas :).

Podsumowując: od legalnie działającej firmy kupuję licencję uznawaną przez wydawcę oprogramowania (tu: Microsoft) za całkowicie legalną. To ciekawe jak chesz tu paserstwo zrobić.
Każda licencja jest "uzawana" przez Microsoft nawet ta z włamania z marketu. Czego to dowodzi?

Panowie, i to obaj - zanim zaczniecie udzielać odpowiedzi zapoznajcie się proszę nie tylko z prawem polskim, albo chociaż i z nim, ale nie z gazet, ale także z prawem wspólnotowym, bo ono jest stosowane wprost na terenie RP, czy się to nam podoba, czy też nie.
Bardzo Cię proszę zanim mnie do czegoś odeślesz zrozum o czym mówisz.
 
Oczywiście, ponieważ zakup jest z kradzionych kart kredytowych. Skąd mogłeś wiedzieć? Wystarczy napisać do obsługi do kogo należy klucz licencyjny z którego korzystasz.
Tak, i kupując w sklepie mam obowiązek oczywiście dowiadywać się, czy przypadkiem towar nie pochodz z kradzieży. Dorośnij. Nie udowodnisz tu nawet nieumyślnego paserstwa.

Chcesz to poszukam orzeczeń w których przeważającą okolicznością jest cena . A w tym wypadku jest wręcz rażąca, przyznasz prawda?
Nie ma problemu, poproszę. Także takowe znam, ale nie są sytuacją analogiczną.

Niestety tutaj sytucja jest zupełnie inna. Microsoft nie organizuje sprzedaży licencji po 39zł za produkt wart 1200 cały czas .
Sam microsoft nie, ale np. klucze OEM dawało się kupić nawet po 10 złotych ze złomowanych komputerów.

Każda licencja jest "uzawana" przez Microsoft nawet ta z włamania z marketu. Czego to dowodzi?
Właściwie to niczego, poza faktem, że Microsoft nie ma zastrzeżeń. A to niezły argument w ew. rozmowie z prokuratorem, nie sądzisz?

Bardzo Cię proszę zanim mnie do czegoś odeślesz zrozum o czym mówisz.
Można jaśniej?

Czyli z ludzkiego na nasze, mozna wydymac microsoft i ich polityke licencjonowania w europie, nikt cie tutaj nie skarze, ale licz sie z.tym, ze moga ci ten program wylaczyc i wtedy sie sadz w stanach gdzie przegrasz
No nie, nikt Ci nie wyłączy, ale np. ogarniczy pewne możliwości. I tak, guzik z tym zrobisz. Ale tak, możesz tak zrobić.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra