A
Adrian201
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2026
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry.
Mam pytanie odnośnie dziedziczenia spadku, w tej konkretnej sytuacji dotyczy to spadku po moim dziadku który moim dziadkiem do końca nie jest.
Mój dziadek zmarł 6 lat temu, moja mama zmarła jeszcze wcześniej a ja jako wnuk, dowiedziałem się dosłownie teraz, po 6 latach, że odziedziczyłem spadek na kwotę 140 tysięcy co dla mnie jest jakimś szaleństwem. Dowiedziałem się o tym przez pismo z kancelarii która ten dług chce wyegzekwować. To co może jest istotne a może nie jest, w tym najnowszym piśmie jest napisane, że decyzją sądu z grudnia poprzedniego roku ten spadek odziedziczyłem i oczywiście jest dodana sygnatura sprawy, więc od decyzji sądu minęły 4 miesiące.
Przed napisaniem tutaj na forum posiłkowałem się trybem AI w google dzięki czemu się dowiedziałem, że mam czas 6 miesięcy od tego wyroku sądu, ale potem dodałem, że moja mama zmarła jeszcze wcześniej niż dziadek na co AI odpowiedziało mi, że to zmienia postać rzeczy i w takiej sytuacji faktycznie mam czas 6 miesięcy ale od śmierci dziadka więc ten czas dawno temu minął.
Jednak jest małe ale, bo mój dziadek a raczej mąż mojej babci, nie jest biologicznym ojcem mojej mamy. Nie mamy wspólnych więzów krwi, w akcie urodzenia mojej mamy w polu "ojciec" jest wpisany ktoś inny. A moja babcia poznała dziadka kiedy moja mama miała już 6 lat.
Według AI to zmienia postać rzeczy a sąd jak i kancelaria popełniły błąd który jest na moją korzyść.
Chciałbym się tutaj poradzić ludzi którzy mają wiedzię co w takiej sytuacji i czy mam realną szansę na wybronienie się z tego w ten czy inny sposób.
Podobno istnieje też coś takiego jak dobrodziejstwo inwentarza w ostateczności.
Z góry przepraszam, że wspominam o pomocy AI ale to była moja pierwsza realna i szybka "pomoc" a teraz chciałbym się upewnić tutaj jak wygląda moja sytuacja i co powinienem teraz zrobić. Dziękuje z góry za pomoc
Mam pytanie odnośnie dziedziczenia spadku, w tej konkretnej sytuacji dotyczy to spadku po moim dziadku który moim dziadkiem do końca nie jest.
Mój dziadek zmarł 6 lat temu, moja mama zmarła jeszcze wcześniej a ja jako wnuk, dowiedziałem się dosłownie teraz, po 6 latach, że odziedziczyłem spadek na kwotę 140 tysięcy co dla mnie jest jakimś szaleństwem. Dowiedziałem się o tym przez pismo z kancelarii która ten dług chce wyegzekwować. To co może jest istotne a może nie jest, w tym najnowszym piśmie jest napisane, że decyzją sądu z grudnia poprzedniego roku ten spadek odziedziczyłem i oczywiście jest dodana sygnatura sprawy, więc od decyzji sądu minęły 4 miesiące.
Przed napisaniem tutaj na forum posiłkowałem się trybem AI w google dzięki czemu się dowiedziałem, że mam czas 6 miesięcy od tego wyroku sądu, ale potem dodałem, że moja mama zmarła jeszcze wcześniej niż dziadek na co AI odpowiedziało mi, że to zmienia postać rzeczy i w takiej sytuacji faktycznie mam czas 6 miesięcy ale od śmierci dziadka więc ten czas dawno temu minął.
Jednak jest małe ale, bo mój dziadek a raczej mąż mojej babci, nie jest biologicznym ojcem mojej mamy. Nie mamy wspólnych więzów krwi, w akcie urodzenia mojej mamy w polu "ojciec" jest wpisany ktoś inny. A moja babcia poznała dziadka kiedy moja mama miała już 6 lat.
Według AI to zmienia postać rzeczy a sąd jak i kancelaria popełniły błąd który jest na moją korzyść.
Chciałbym się tutaj poradzić ludzi którzy mają wiedzię co w takiej sytuacji i czy mam realną szansę na wybronienie się z tego w ten czy inny sposób.
Podobno istnieje też coś takiego jak dobrodziejstwo inwentarza w ostateczności.
Z góry przepraszam, że wspominam o pomocy AI ale to była moja pierwsza realna i szybka "pomoc" a teraz chciałbym się upewnić tutaj jak wygląda moja sytuacja i co powinienem teraz zrobić. Dziękuje z góry za pomoc