B
BohoB
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2026
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry wszystkim.
Ponad 10 lat temu na tym forum dokształcałem się w sprawie prawa spadkowego, a teraz sprawa przybrała niespodziewany obrót. Wygląda teraz tak:
W 2005 roku sąd wydaje postanowienie o nabyciu spadku.
Sprawa o podział spadku toczy się od tego czasu.
W 2019 roku niespodziewanie syn jednego ze spadkobierców (który zmarł w międzyczasie) wnosi o zmianę prawomocnego postanowienia, bo twierdzi, że na strychu znalazł testament, oczywiście na rzecz swojego zmarłego ojca (czyli teraz na jego, znalazcy rzecz)
Pandemia, wszystko zwalnia.
15 czerwca 2021 sąd otwiera i ogłasza znaleziony testament.
Sprawa toczy się , ale sąd ją zawiesza w oczekiwaniu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego (Brak możliwości podważenia testamentu po 10 latach (P 21/19) Wyroku do dzisiaj nie ma.
Nie wiadomo jak cała ta sprawa się potoczy, więc patrzymy teraz w stronę zachowku, bo terminy lecą.
5 lat od otwarcia znalezionego testamentu mija 15 czerwca tego roku.
Czy to prawda, że termin przedawnienia liczy się do końca roku?
Jak zawalczyć z tym przedawnieniem?
Czy sąd przyjmie roszczenie o zachowek, jeśli sprawa z 2019 jest zawieszona i nie wiadomo, jaki w ogóle będzie jej wynik?
Czy lepszym sposobem będzie zawezwane do próby ugodowej? Ale dzisiaj wyczytałem, że to zawiesza jedynie termin przedawnienia.
Co można zrobić?
Wszystkim z góry dziękuję za odpowiedzi, Artur
Ponad 10 lat temu na tym forum dokształcałem się w sprawie prawa spadkowego, a teraz sprawa przybrała niespodziewany obrót. Wygląda teraz tak:
W 2005 roku sąd wydaje postanowienie o nabyciu spadku.
Sprawa o podział spadku toczy się od tego czasu.
W 2019 roku niespodziewanie syn jednego ze spadkobierców (który zmarł w międzyczasie) wnosi o zmianę prawomocnego postanowienia, bo twierdzi, że na strychu znalazł testament, oczywiście na rzecz swojego zmarłego ojca (czyli teraz na jego, znalazcy rzecz)
Pandemia, wszystko zwalnia.
15 czerwca 2021 sąd otwiera i ogłasza znaleziony testament.
Sprawa toczy się , ale sąd ją zawiesza w oczekiwaniu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego (Brak możliwości podważenia testamentu po 10 latach (P 21/19) Wyroku do dzisiaj nie ma.
Nie wiadomo jak cała ta sprawa się potoczy, więc patrzymy teraz w stronę zachowku, bo terminy lecą.
5 lat od otwarcia znalezionego testamentu mija 15 czerwca tego roku.
Czy to prawda, że termin przedawnienia liczy się do końca roku?
Jak zawalczyć z tym przedawnieniem?
Czy sąd przyjmie roszczenie o zachowek, jeśli sprawa z 2019 jest zawieszona i nie wiadomo, jaki w ogóle będzie jej wynik?
Czy lepszym sposobem będzie zawezwane do próby ugodowej? Ale dzisiaj wyczytałem, że to zawiesza jedynie termin przedawnienia.
Co można zrobić?
Wszystkim z góry dziękuję za odpowiedzi, Artur
Ostatnia edycja: