kupiłam używny instrument muzyczny a teraz sprzedawca żąda jego zwrotu

  • Autor wątku Autor wątku dkpn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dkpn

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
5
Mam nadzieję, że ktoś pomoże mi w tej kwestii. Znalazłam na aukcji w internecie instrument muzyczny dla mojego dziecka, ponieważ zaczyna naukę w szkole muzycznej. Po umówionym telefonicznie spotkaniu pojchałam do domu sprzedawcy, obejrzałam instrument i kupiłam go. Nie zawarłam żadnej umowy pisemnej kupna tego instrumentu. Na aukcji, która była wystawiona w internecie pojawił się zupełnie inny przedmiot, więc nawet nie miałam możliwości wcisnąć "kup teraz". Ale uznałam, że nie jest mi to specjalnie potrzebne,a sprzedawca nie poniesie kosztów pobranej prowizji. Po jakimś czasie zaczęła do mnie wydzwaniać mama kobiety, która sprzedała mi ten instrument i zażądała natychmiastowego zwrotu. Mówiła, że ona nic nie wiedziała o sprzedaży tego instrumentu i chce go mieć z powrotem, poniewż to ma dla niej wartość sentymentalną. Wydzwania do mnie nagminnie, straszy mnie, że jeżeli nie oddam jej po dobroci to użyje innych władz. I poinformowała mnie, że zwróci mi pieniądze jakie zapłaciłam i nie będzie żądała zapłaty za "wypożyczenie" instrumentu. Chciałabym wiedzieć czy ja muszę jej zwrócić instrument. Moje dziecko też zdążyło się przez ten krótki czas do niego przyzwyczaić i mam od tak mu zabrać. Ja przecież go nie ukradłam mam trzech świadków zakupu instrumentu. Proszę o fachową poradę co robić?
 
Instrument jest Twój więc po co się martwisz?
 
Dziękuję za pocieszenie ale tak naprawdę to nie mogę spać spokojnie. Pani nęka mnie telefonami i próbuje wyciągnąć odemnie adres zamieszkania pewnie nękałby mnie jeszcze osobiście. Chciałabym wiedzieć czy fakt, że nie mam umowy może doprowadzić do tego, że będę musiała zwrócić instrument. To nie moja sprawa, że ona się z córką nie dogaduje.
Z góry dziękuję za pomoc.
 
Umowa ustna też jest ważna w świetle prawa.Więc nie masz co się przejmować.
 
1. zabezpieczyć sie przed nieuczciwym (ewentualnym) działaniem sprzedawcy ,czyli archiwum korespondencji itp. .

2. zastanowić się czy "sprzedawca" faktycznie pochopnie nie pozbył się instrumentu.....(to tylko przedmiot dla kupującego - tak z opisu wynika)
 
Ostatnia edycja:
Jeśli ta Pani złoży doniesienie na Policję przeciw córce, to będziesz musiała instrument zwrócić.
 
Dla mnie to może tylko przedmiot ale uwierzci mi, że moje dziecko bardzo się do niego przywiązało. Oczywiście mogę go zwrócić i szukać innego ale to też nie taka prosta sprawa, bo wnoszenie tam i z powrotem pianina ważącego blisko 300 kg to uwierzcie jest dość uciążliwe. Głównie chciałabym się upewnić czy osoba ta ma prawo tak mnie dręczyć. Ciągle mówi coś innego raz, że to był jej ołtarzyk, później, że to dla córki brata miało być pianiono, a wczoraj jak dzwoniła to mówiła, że jej wnóczka ma na nim grać. Chciałabym się upewnić czy umowa ustna jest również ważna. I czy ja muszę ulec tej kobiecie, która prawde mówiąc trochę "ściemnia".
Z góry dziękuję za pomoc.
 
dkpn napisał:
Dla mnie to może tylko przedmiot ale uwierzci mi, że moje dziecko bardzo się do niego przywiązało. Oczywiście mogę go zwrócić i szukać innego ale to też nie taka prosta sprawa, bo wnoszenie tam i z powrotem pianina ważącego blisko 300 kg to uwierzcie jest dość uciążliwe. Głównie chciałabym się upewnić czy osoba ta ma prawo tak mnie dręczyć. Ciągle mówi coś innego raz, że to był jej ołtarzyk, później, że to dla córki brata miało być pianiono, a wczoraj jak dzwoniła to mówiła, że jej wnóczka ma na nim grać. Chciałabym się upewnić czy umowa ustna jest również ważna. I czy ja muszę ulec tej kobiecie, która prawde mówiąc trochę "ściemnia".
Z góry dziękuję za pomoc.
Oczywiście, że umowa jest ważna. Wątpię, aby sprawę zgłosiła na Policję, przecież chyba nie będzie występowała przeciw własnej córce, choć różnie to w życiu bywa. Moim zdaniem znalazła lepszego kupca i możliwe, że teraz ściemnia. Nie odbierać telefonów i tyle. Ewentualnie zadzwonić do operatora i o ile się nie mylę, jest możliwość zablokowania numeru telefonu osoby dzwoniącej, aby jej połączenia nie dochodziły.
 
Pani, która do mnie wydzwania dzwoni z numeru zastrzeżonego. Oczywiście mogę nie odbierać telefonu ale obawiam się żeby ta kobieta nie zaczęła mnie nachodzić w domu, bo w ostatniej rozmowie to mnie tak trochę przestraszyła mówiąc, że jest właśnie w mojej miejscowości i być może u moich sąsiadów i chce się ze mną spotkać. Myślę, że nie odważy się wejść na podwórko ale nigdy nic nie wiadomo.
Dziękuję za wasze odpowiedzi
 
A zna adres ?
pewnie to podpucha z tą miejscowością i sąsiadami. Pewnie chce wyciągnąć od Pani adres.
 
Na szczęście nie zna dokładnego adresu tylko miejscowość.
 
Proszę jej stanowczo odpowiedzieć, że instrument zakupiła Pani legalnie, a jeśli ta pani uważa, że ma do instrumentu prawa, to niech je wyjawi. Jeśli nie, proszę zażądać zaprzestania nękania telefonami i zagrozić, że złoży Pani zawiadomienie do prokuratury.
 
Powrót
Góra