Skomplikowany problem - Forum Prawne

 

Skomplikowany problem

Dzień dobry moja sprawa zaczęła się około półtorej roku temu, kiedy to kupiłem w sklepie muzycznym przedwzmacniacz gitarowy. Sytuacja jest bardzo skomplikowana, pokusiłem się więc o dokładny jej opis. Byłem już u rzecznika praw konsumenta, ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawa konsumenta


Odpowiedz
 
30-03-2013, 14:47  
Roszp
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Skomplikowany problem

Dzień dobry
moja sprawa zaczęła się około półtorej roku temu, kiedy to kupiłem w sklepie muzycznym przedwzmacniacz gitarowy. Sytuacja jest bardzo skomplikowana, pokusiłem się więc o dokładny jej opis. Byłem już u rzecznika praw konsumenta, ten jednak nie chciał mnie wysłuchać przerywając w pół zdania (a jak skomplikowana to sprawa można stwierdzić po długości niniejszej wiadomości). Kontaktowałem się przez adres mailowy z tą samą placówką, odesłano mnie jednak do lokalnego oddziału z którego przecież wróciłem z przysłowiowym kwitkiem. Proszę o poświęcenie chwili czasu na zapoznanie się z moją sytuacją i doradzenie mi co w tej sytuacji mogę zrobić.
Zgodnie z zaleceniami podaję dokładne daty, z racji jednak na rozciągłość czasową, te mniej ważne zostały pominięte ze względu na trudnośći w dokładnym określeniu.

Słowo wstępu:
Sprzęt który kupiłem ma dwojaką funkcję: można go podłączyć do końcówki mocy i korzystać jak z normalnego wzmacniacza gitarowego, ale jego główną zaletą jest możliwość podłączenia sprzętu do komputera i korzystania z niego jak z zewnętrznej karty muzycznej. Za pomocą dołączonego oprogramowania (Pro Tools, z którego korzysta się w dużych studiach nagraniowych, ale i do celów realizatorskich) można rejestrować sygnał gitarowy czy pochodzący z wbudowanego przedwzmacniacza mikrofonowego. Po więcej informacji proszę wyszukać: Avid Eleven Rack

Kupiłem ten sprzęt korzystając ze strony internetowej pewnego sklepu muizycznego (nie z portalu aukcyjnego) dnia 5 września 2011 roku za kwotę 3399zł i od tego czasu mam problemy. Jest to sprawa konsument (ja) - przedsiębiorca (sprzedawca).

Już od początku urządzenie zawieszało się przy włączaniu. Pomagało jednak ponowne włączenie urządzenia, więc chwilowo ignorowałem problem jako drobny. Kiedy to jednak nie ustąpiło a (jak mi się wtedy wydawało) sprzęt zawiesił się już definitywnie i restartowanie go nie pomogło, postanowiłem bezzwłocznie napisać do sprzedawcy. Zgłoszenie wpłynęło 10 października 2011. Podstawa: gwarancja. Sprzedawca bezproblemowo przyjął reklamację, sprzęt został mi zwrócony w przepisowym terminie. Problemem było to, że usterka była dalej obecna. Skontaktowałem się więc, lekko już zdenerwowany ze sprzedawcą sprzętu i poprosiłem o zwrot pieniędzy na podstawie niezgodności towaru z umową. Po trwającej kilkanaście dni wymianie maili, okazało się, że serwis nie potrafił zlokalizować usterki. Uznał więc sprzęt za sprawny i odesłał go do mnie. Sprzedawca poszedł mi na rękę nie pobierając opłaty za transport i przyjął urządzenie raz jeszcze do naprawy. Poprosiłem ponadto, żeby w razie niewykrycia usterki wymieniono urządzenie na nowe.

Mamy dzień 5 grudnia 2011 roku.

Tym razem dołączyłem do sprzętu kartkę z bardzo dokładnym opisem wszystkich objawów usterki. Postanowiłem dać serwisowi trochę czasu, wiedząc, że może to być usterka ciężka do wykrycia. Moja cierpliwość skończyła się jednak, keidy 3 lutego 2012 roku sprzęt był dalej w serwisie a ja nie otrzymałem żadnej informacji na jego temat. Skontaktowałem się ze sprzedawcą, ten przekazał serwisowi moje zapytanie. Okazało się, że serwis kompletnie zapomniał o moim sprzęcie i naprędce zobowiązał się usunąć usterkę. Po około tygodniu otrzymałem przesyłkę. Mamy dzień 19 marca 2012 roku, przychodzi kurier z paczką. Nierozsądnie nie zatrzymałem go żeby sprawdzić, czy sprzęt nie jest uszkodzony. Na szczęście tak nie było, przesyłka była jednak wybrakowana - zakrakło połowy pianek zabezpieczających urządzenie podczas transportu. Dostałem ponadto brytyjski kabel zasilający, zamiast wysłanego europejskiego. Poinformowałem sprzedawcę jeszcze tego samego dnia drogą mailową, ten przekazał serwisowi informację, oni znowu zobowiązali się do wysłania barkujących części i słuch zaginął. Żeby oszczędzić nerwów po prostu zignorowałem to i kupiłem normalny kabel.

Sprawdziłem szybko czy sprzęt jest sprawny, jak mi się wydawało - było ok. Po podłączeniu do końcówki moczy wszystko grało, nic się nie zawieszało. Napisałem więc mail z podziękowaniem do sprzedawcy. Trochę pohopnie, jak się później okazało druga główna funkcja urządzenia nie działała. Po podłączeniu do komputera okazało się, że nie mogę uruchomić oprogramowania, bo komputer nie wykrywa urządzenia. Późniejsze perypetie skrócę: Próbowałem przeinstalować oprogramowanie; płyta okazała się uszkodzona (co ciekawe z trzech płyt, po równo przezemnie eksploatowanych tylko ta była porysowana jak papierem ściernym); bezpośredni kontakt z serwisem skończył się fiaskiem; zlokalizowałem aktualny adres mailowy serwisu - napisałem maila z zapytaniem o płytę. Bez rezultatu, kontakt się urwał (to jedyny mail, którego kopii nie posiadam); kontaktowałem się bezpośrednio z producentem myśląc, że to może wina komputera - fiasko; kontakt z serwisem komputerowym - fiasko. To wszystko trwało około 10 miesięcy. Załamałem się i porzuciłem próby kontaktu, rzuciłem wszystko w kąt i po prostu winiłem się za wyrzucenie sporej ilości pieniędzy na niesprawny sprzęt.

Pozbierałem się w sobie i postanowiłem spróbować ponownie. Skontaktowałem się znów za pośrednictwem sprzedawcy. Mamy 5 lutego 2013, zapytałem czy możliwe jest wysłanie nowej płyty z oprogramowaniem. Otrzymałem najpiejrw odpowiedź, że sprzedawca oczekuje na dosłanie płyty przez serwis, później dostałęm dane do serwera ftp żeby ten program pobrać. Mamy więc 14 marca 2013. Instaluję oprogramowanie. Porażka, to samo co rok wcześniej - nie wykrywa urządzenia. Ok. Spokojnie badam (ponownie) wszystko co może być przyczyną - gniazda usb w komputerze, napięcie na płycie głównej, kable połączeniowe itp. Przypadkiem odkryłem przyczynę jaką było niesprawne gniazdo USB w urządzeniu - podczas ruszania kablem mój komputer wydawał dźwięki informujące o podłączaniu urządzenia. Wysłałem kolejny mail do sprzedawcy. Mamy 17.03.2013, czyli dzień po zgłoszeniu - otrzymuję mail zwrotny z prośbą o cierpliwość. Po dziś dzień cisza. Za pół roku kończy się gwarancja.

Chcę się pozbyć tego problemu. Zwrócić urządzenie, odzyskać pieniądze, cokolwiek. Chcę po prostu odzyskać spokój. Jakie mam możliwości?
Roszp jest off-line  
30-03-2013, 18:33  
cedwah
Moderator
 
cedwah na Forum Prawnym
 
Posty: 13.452
Domyślnie RE: Skomplikowany problem

Proszę o streszczenie - pozostawienie niezbędnych szczegółów
cedwah jest off-line  
30-03-2013, 18:54  
Roszp
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Skomplikowany problem

Z racji na to, że sprawa trwa dosyć długo i wszystkie informacje zawarte wyżej uważam za ważne (gdyż zarówno próbowałem naprawy gwarancyjnej jak i zwrotu towaru na podstawie niezgodności towaru z umową) pozostawię oryginalny post w postaci w jakiej jest, a najkrótsze streszczenie zamieszczam poniżej:

Urządzenie które kupiłem nie spełnia jednej ze swoich kluczowych funkcji, serwis wydłuża wszystko jak tylko może a raz nawet przetrzymał u siebie towar bez wyraźnej przyczyny przez ponad 3 miesiące. Za pół roku kończy się gwarancja a ja nie mam jeszcze sprawnego sprzętu, nie mam jak wysłać go do producenta gdyż podczas wspomnianego "leżakowania"w serwisie zapodziały się pianki zabezpieczające. Chcę mieć to z głowy i zamiast naprawy zażądać zwrotu pieniędzy. Czy mam podstawę?
Jeśli nie to co mogę zrobić?
Roszp jest off-line  
30-03-2013, 19:04  
cedwah
Moderator
 
cedwah na Forum Prawnym
 
Posty: 13.452
Domyślnie RE: Skomplikowany problem

Zakładam, że sprzęt nie został zakupiony na DG. Skieruj pismo z żądaniem zakończenia procedury w serwisie w terminie (np. 7 dni), po czym skieruj reklamacje do sprzedawcy i na podstawie przepisów ustawy o sprzedaży konsumenckiej zażądaj wymiany przedwzmacniacza na nowy - zgodny z umową. Żądanie zwrotu ceny na tym etapie będzie nieskuteczne.

To znajdziesz więcej informacji: http://forumprawne.org/prawa-konsume...rzeczytaj.html
cedwah jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Skomplikowany problem (odpowiedzi: 9) Witam, Mam już dość nieustannych problemów z moimi sąsiadami. Po krótce opiszę swoją historię i proszę o poważne podejście do tematu: Dostałem...
§ Skomplikowany problem z lokatorem. (odpowiedzi: 3) Jestem współwłaścicielką mieszkania, posiadającym w nim udział równy ¾. Pozostała część należy do mojego brata. W obecnej chwili w lokalu nie...
§ Skomplikowany problem z OC (odpowiedzi: 1) Więc tak... Mój problem jest dosyć skomplikowany, więc go opiszę po kolei. Mój ojciec nie żyje od 1999 roku. Moja mama miała nowego faceta (nie...
§ Skomplikowany problem (odpowiedzi: 2) Prosił bym o jakąkolwiek poradę wskazówkę w dość kłopotliwej sprawie.. Jestem za granicą i tylko tak mogę się czegoś dowiedzieć.. Moja żona do 93...
§ Skomplikowany problem (odpowiedzi: 6) Witam forumowiczów. Na początku, pokrótce opisze moją sytuację. Jestem w małżeństwie około 2 lat. Od 10 miesięcy nie mieszkam z żoną (relokacja w...
§ Skomplikowany problem ze spadkiem (odpowiedzi: 3) Problem ze spadkiem W 2007 roku zmarła moja matka. Ja i moje rodzeństwo odziedziczyliśmy po niej cały spadek. Wcześniej bo w 2005 roku zmarł nasz...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 19:33.