t-mobile rejstracja karty oszukana

  • Autor wątku Autor wątku doktorek033
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

doktorek033

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
14
Witam , zgodnie z ostatnimi wymogami zostałam zmuszona do zarejestrowania karty telefonicznej , udałam się do punktu t- mobile bo przez 15 lat w tej sieci byłam i spokojnie nie związana żadną umową doładowywałam sobie konto do swoich potrzeb.W punkcie pan mnie zapytał na jaką kwotę mam doładowania , odparłam 30 zł miesięcznie i tu mnie skusił 29.99 abonament do wszystkich sieci rozmowy za darmo płatne esemesy. Podpisałam umowę pan mnie poinformował czy chcę nową kartę sim ale pewnie mam kontakty zapisane na sim to nie muszę wymieniać i że może być do północy problem z zasięgiem i telefon może nie działać ok.Na drugi dzień koło południa telefon dalej nie działał , pojechałam do najbliższego punktu i pani mnie poinformowała że powinnam mieć wymienioną kartę na nową bo ta w abonamencie nie będzie działać .Dzwonię do biura obsługi klienta, tam tam uzyskałam informację że karta będzie działać tylko technicy ( coś tam muszą porobić) i muszę się uzbroić w cierpliwość. Skutek taki że telefon przez tydzień mi nie działał i przyszła faktura do zapłaty 87.03 ( zamiast 29.99). Dzwonię , pani informuje mnie że jest opłata jednorazowa za autoryzację karty 40 zł. ( o której mnie nie poinformowano). pojechałam do punktu do pana z którym podpisywałam umowę (40 kilometrów w jedną stronę) zgłaszając jemu problem , i że chcę odstąpić od umowy ( a był to 9 dzień od zawarcia jej) na to że nie mogą , gdybym to zrobiła przez telefon to tak ale w punkcie nie. Poinformował mnie że mogę złożyć wniosek o odstąpienie i czekać na informację bo on nic nie może zrobić. Dzwonię teraz do znajomych i wyświetlam się in jako numer prywatny ( sama w telefonie nie mogę zmienić ustawień) , mało tego mąż wyjechał do pracy za granicę i do niego też nie mogę dzwonić bo roaming wyłączony ( i też nie mogę sama włączyć ). Proszę o pomoc jak mam z nimi rozmawiać i rozwiązać ten problem ( 15 lat szczęśliwa nie wiązana żadną umową co mnie podkusiło czuję się oszukana ,jak klient złapany podpisał umowę i nie mam żadnych praw tylko płacić .Dziękuje za pomoc.
 
Umowa została ci przedstawiona, zapoznałaś się z nią (bo przecież tak się powinno robić) i podpisałaś że znasz jej warunki...
Odstąpić nie możesz, bo zawarłaś umowę w punkcie (chyba, że operator przychyli się do twojej prośby, lecz wcale nie musi).

Rozwiązanie problemu - np. znalezienie osoby potrzebującej umowy i cesja.
 
nic nie zrobisz. Takie są czasy, legalnie zarobić się nie da więc trzeba kombinować. Niektórym klientom kłamią w żywe oczy, bo wiedzą, że nikt nie przeczyta 20 stronicowej umowy. Są specjalne szkolenia typu jak oszukać klienta tylko bardzo ładnie nazwane.
 
doktorek033 napisał:
Proszę o pomoc jak mam z nimi rozmawiać i

Zapewne w umowie masz dział w którym są opisane sposoby na złożenie reklamacji.

Zachęcam do lektury.

Nieprzeczytanie umowy/regulaminu przed podpisaniem nie zwalnia z odpowiedzialności.

Z dokumentami możesz się udać do Miejskiego Rzecznika Konsumentów.


opania napisał:
typu jak oszukać klienta

Przecież przed podpisaniem umowy można było przeczytać umowę/regulamin więc gdzie tu oszustwo?
 
doktorek033 napisał:
Dzwonię teraz do znajomych i wyświetlam się in jako numer prywatny ( sama w telefonie nie mogę zmienić ustawień) ,
Załóż konto w strefie klienta na t-mobile. Wyłącz Ukrywanie prezentacji własnego numeru.

doktorek033 napisał:
mało tego mąż wyjechał do pracy za granicę i do niego też nie mogę dzwonić bo roaming wyłączony ( i też nie mogę sama włączyć ).

Roaming byłby Ci potrzebny, gdybyś Ty była za granicą i chciała dzwonić.
 
Miałam z nimi do czynienia i nie polecam... Ale mniejsza o to. Też miałam problem z wysokimi fakturami, ponoć to jest nagminne - raz składałam reklamację, bo nie naliczyli mi promocji zawartej w umowie.

Ale tutaj faktycznie niewiele da się zrobić. Trzeba w umowie przeczytać, czy są zapisy o roamingu (choć w T-Mobile powinien on być włączony z automatu) i o zastrzeżeniu numeru. Jeśli w umowie nie ma nic, to powinna Pani złożyć po prostu reklamację. A co do wysokiego rachunku - trzeba pamiętać o opłacie za aktywację karty.

Z odstąpieniem od umowy jednak szanse są marne - gdyby to było zawarte przez telefon lub internet, to nie ma problemu, ale w punkcie to konsultant ma obowiązek wyjaśnić wszystko. Można też złożyć skargę na konsultanta, że nie wyjaśnił pewnych rzeczy lub wprowadził w błąd, ale tu szanse również są marne.
 
arturoooo napisał:
Przecież przed podpisaniem umowy można było przeczytać umowę/regulamin więc gdzie tu oszustwo?

Pisałem to potocznym językiem. Wszystko jest oczywiście załatwiane zgodnie z prawem. Ja bym to bardziej nazwał oszustwem w białych rękawiczkach, lub legalne oszustwo za przyzwoleniem państwa. Szkolenie oczywiście nie nazywa się jak oszukać klienta, ale tego tam uczą. W skrócie. Uczą jak manewrować klientem żeby nie przeczytał umowy, a podpisał i jakie kłamstwa można mówić klientowi w żywe oczy żeby nie miał z nimi żadnych szans w sądzie pomimo nagranej np dyktafonem rozmowy. I żeby nie było nie piszę tu konkretnie o tej sieci tylko jak wygląda legalne nabieranie klientów. Statystycznie powiem ci, że umowę czyta jakieś 20% ludzi, z czego 10% ją rozumie. ;) Takie czasy. Jakby umowa była napisana prostym językiem na jednej stronie A4 to nikt nie chciał by jej podpisać. Żeby być bogatym trzeba kombinować. :D
 
opania napisał:
Statystycznie powiem ci, że umowę czyta jakieś 20% ludzi, z czego 10% ją rozumie. ;)

Dlatego nawet ja jak mam kłopoty ze zrozumieniem draftu umowy to po prostu tych dokumentów nie podpisuję.

I tyle ;)

Pomijam już fakt, że umowę mam tylko na internet (na czas nieokreślony); no i gaz/energia. Żadnych innych terminowych umów.

I po lekturze postów na forum dochodzę do wniosku, że jestem szczęśliwym człowiekiem (w kwestii braku problemów z usługodawcami) :)
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra