Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd - Forum Prawne

 

Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Witam. Opisze dokladnie mój problem a mianowicie 19 stycznia przyjechali klienci na ogledziny mojego samochodu, prosili aby silnik byl zimny z rana nie przepalany a wiec tak bylo samochod był nawet oszroniony lodem. Przyjechali zaczeli ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawa konsumenta


Zamknięty temat
 
28-02-2019, 11:33  
servis33505
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Witam.
Opisze dokladnie mój problem a mianowicie 19 stycznia przyjechali klienci na ogledziny mojego samochodu, prosili aby silnik byl zimny z rana nie przepalany a wiec tak bylo samochod był nawet oszroniony lodem. Przyjechali zaczeli ogladac pojazd sprawdzili Go czujnikiem lakieru zajrzeli to miarki oleju wszystko sie zgadzało stan oleju itp był w dobrym stanie. A wiec po proszono o klucze zaplili silnik w pojedzie wszyzstko chodzilo jak nalezy, zagrzali silnik i po proszono o jazde próbną. Przejechano kilka kilometrów i stwierdzono jedzmy na diagnostyke a wiec powiedzialem wybierzcie sobie sami dowolna diganostyke i tak zrobiono, na diagnostyce sprawdzono samochod było kilka drobioazgów do zrobienia jak to w aucie z 2003 roku nie moze byc wszystko idellnie przebieg w samochodzie okolo 230 tys km. Po sprawdzeniu autka pojechalismy jeszcze na kilka testów w tym czasie po informowałem klientów o tym ze w samochodzie jest do wymiany mata fotela czyli fotel pasazera wykrywa tak jak by pasażer siedział na fotelu mimo ze pasażera nie ma, na tą informacje nie odpowiedziano Mi Nic. Po dluzszych odcinakch testowych pod góre z góry proste odcinki itp wróciliśmy do Mnie do domu pokazałem drugi zestaw kół na lato po czym zaczelismy negocjacje cenową, zeszlismy z ceny kilka set złotych i powidziano nam ze beda sie oddzywac dzisiaj jeszcze w sprawie autka. Po okolo godzinie czasu dzwoni klient i mowi My chcemy to auto ale podwiescie Nam Go pod dom okolo 50 km w jedna strone powiedziałem nie ma problemu lecz musze wziasc podpis do umowy od mojej mamy poniewaz autko jest na moja mame powiedzieli nie ma problemu przyjedzcie z podpisana juz umowa. Tak zrobilismy przyjechalem na miejsce z bratem 2 samochodami, Klienci stwierdzili jedzmy jeszcze na diagnostyke do Naszego serwisu w okolicy powiedzialem nie ma problemu mozemy jechac tam stwierdzono to samo co na diagnostyce poprzedniej, klienci podjeli ponownie negocjacje Ja powiedzialem juz zdenerwowany ok urwe wam jeszcze z ceny 500 zł nic wiecej i albo tak albo nie i wracam do domu, powiedziano Mi ok jedzmy pisac umowe, pojechalismy pod dom klienta klienci zaczeli znowu sie zastanawiac czy chca to auto w koncu podjeli wstepnie decyzje dobra piszemy umowe ale umowa bedzie na moja żone tak powiedział klient, Ja odpowiedziałem no dobrze napisalismy umowe żona za nim podpisała to klienci znowu zaczeli wymyslac raz chcieli auto raz nie i tak przez Godzine w tym czasie sprawdzono ponownie stan oleju w koncu powiedziałem panowie koniec Ja jade do domu nie mam czasu na zastanawianie sie nad tym wszystkim tyle razy zastanowicie sie przyjedzcie, po tych slowach powiedziano nam nie nie dobra wezmiemy to auto, zona podpisała umowe wypłacono nam gotówke i pojechalismy do domy, wieczorem telefon od klienów z tekstem no wie pan my sie jeszcze zastanawiamy bo autko ma kilka rysek nie wiem czy nie trzeba bedzie lakierowac bo My lubimy miec wszystko pod ideał w autach itp, juz zacząłem sie denerwowac ale przytaknąłem mowiac panowie na spokojnie po jezdzijcie tym autem i w spokoju zakonczylismy rozmowe, Na drógi dzien nie mialem czasu odbierac telefonu bo mialem pilny wyjazd dzwoniono kilka razy, po czym w kolejny dzien dzwoniono i pozniej telefon zamilkł. Po 2 tygodniach przyszedł list zaadresowany na Moja mame od adwokata zeby odnizyc cene samochodu o 5 tys zł w ciagu 7 dni ponieważ w samochodzie uszkodził sie silnik tak nam napisano po za tym jest uszkodzona mata fotela, Mama zadzwonila do adwokata adwokat zaczał sie smiać z Niej, zadzwoniono do klienta nie tego co podpisał umowe lecz tego który ogladał samochod czyli meża tej pani ktora podpisała umowe oswiadczył Nam ze zrobił samochodem 280 km wszystko było ok po czym zrobił 15 km i pekł Mu przewód chlodniczy nie patrzył na lampki kontrolne i jechał dalej pozniej zawiózłsamochod do serwisu i powiedziano Mu ze uszkodziła sie uszczelka w silniku i trzeba robic remont silnika, Mama tlumaczyła ze przeciez auto było dobre jezdziło bez zarzutów itp w ostatniom czasie był w listopadzie na serwisie okolo 3 miesiecy temu bez zastrzezen samochód, a ten pan albo wracacie 5 tys albo sprawa do sądu no i po tej rozmowie na kolejny dzien pojechala mama na serwis w ktorym autko było serwisowane pan z serwisu zadzwonil i dowiedział sie ze w samochodzie płyn chlodzący zmieszał sie z olejem silnikowym objaw typowo usterki uszczelki pod glowicą, lecz w tedy juz powiedział ze pekł Mu przewód ale zaraz zgasil autko czyli juz zupelnie inaczej mowil niz poprzednio do mamy. Przestraszylismy sie i zadzwonila mama ponownie do klienta z zapytaniem czy mozemy zobaczyc autko on powidział nie ma takiej mozliwosci. Wiec napisalismy list do adwokata oraz do włascicielki ktora kupiła samochód ze chcemy samochód spowrotem i oddamy pieniądze za samochod po odebraniu listu dzwoni mąż właścicielki i informuje Nas ze samochód juz jest zrobiony w serwisie ze zrobiono w miedzy czasie remont silnika ale kiedy chcemy odebrac auto od nich, mama powiedziala ze to nie takie proste bo musi byc to udokumentowane ze ten samochod był u Was i ze GO nie zepsuliscie po za tym czy gdzies nie mieliscie nim wypasku kogos nie potraciliscie itp, klient powiedział to spotkamy sie w sadzie. I Moim pytaniem jeszt co mozemy zrobic czy w takim przypadku mogą zrobic Nas sprawe w sadzie ?? Troche sie tego Boimy nie chcemy sie platac po sądach
servis33505 jest off-line  
28-02-2019, 16:38  
majkel1000
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Nie oddawać żadnych pieniędzy, zrobili sobie remont silnika i szukają 'jelenia', który pokryje koszty naprawy. Osobiście też nie przyjął bym już takiego auta. Chcą iść do sądu to śmiało. Nie dajcie się zastraszyć pismami, w których rzucają paragrafami. Skoro auto się zepsuło mieli je Tobie dostarczyć wraz z reklamacją i wtedy byśmy myśleli.
majkel1000 jest off-line  
28-02-2019, 17:42  
jacek812
Początkujący
 
Posty: 25
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

nie mają szans aby cokolwiek ugrać, nie daj się zastraszyć.
jacek812 jest off-line  
28-02-2019, 18:13  
servis33505
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Jesteście pewni że nie mają szans w sądzie ? Gosciu twierdzi ze mechanika powoła w sądzie i że auto było zepsute i ze sie zepsulo do konca u nich tylko ze z tego co czytałem jest renkojma i oni wlasnie powinni auto Mi dostarczyc do naprawy jezeli sie zepsuło i Ja powinienem rozpatrzeć gdzie jest wina czy w ich urzytkowaniu czy rzeczywiscie przed sprzedażą. Sądzicie ze nie maja szans ??
servis33505 jest off-line  
28-02-2019, 18:15  
andrew_1975
Użytkownik
 
Posty: 98
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

On kupił auto w cenie dobrego roweru.
Moim zdaniem w aucie prawie 20 letnim wszystko może się zepsuć.

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
andrew_1975 jest on-line  
28-02-2019, 19:31  
majkel1000
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Naprawił samochód na własną rękę, jego mechanik to może w sądzie sobie pogadać. Nawet jeśli chciałby teraz wezwać rzeczoznawcę to do czego, skoro auto jest sprawne. A tak po za tym za 5 tys w 16letnim aucie można zrobić remont nie tylko silnika ale i calego auta, jeszcze na paliwo by zostało. Ludzie widzą że się przestraszyliscie i będą słać pisma żeby jak najwięcej pieniędzy wyciągnąć. Nic nie płacić...
majkel1000 jest off-line  
28-02-2019, 19:39  
JIMI52
Stały bywalec
 
Posty: 781
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Kupujący po wystąpieniu awarii, powinien samochód odholować , nic nie naprawiać i złożyć reklamację. Bo co teraz ewentualny biegły sądowy będzie badał ? Jakieś wymontowane klamoty nie wiadomo z jakiego samochodu? Jak chce to niech idzie do sądu, tylko musi pamiętać, że ciężar dowodu jest po jego stronie. A udowodnienie że konkretna wada silnika była (jeśli w ogóle była), w momencie wydania samochodu, jest bardzo trudne jeśli nie niemożliwe.
JIMI52 jest off-line  
28-02-2019, 23:05  
servis33505
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Przepraszam moze sie zle wyraziłem oni chcieli abym im wrócił 5 tys zł za naprawe auta a samochód kosztował 28500zł to dosyc droga marka mimo wieku, w kazdym razie naprawili auto i chcieli odemnie 5 tys zł za naprawe silnika jak sie okazalo gdy pismo do Mnie dotarlo z informacja ze mam im do 7 dni zaplacic 5 tys albo zrobia sprawe to samochód juz byl u mechanika i sie naprawiał w tym czasie za nim Ja odezłałem list do zdazyli auto naprawic. Dochodzi jeszcze ta mata fotela po za tym ale informowałem kupujacych o tym ze ta mata fotela jest zepsuta
servis33505 jest off-line  
01-03-2019, 00:48  
Neptun16
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Łoooo matko , jak to sie czyta to oczoplasu mozna dostac, interpunkcja 30 znaków na taki tekst.
Neptun16 jest off-line  
06-03-2019, 10:55  
servis33505
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Witam Ponownie. Po tej całej sytuacji i propozycji oddania samochodu dostałem pismo od pani Adwokat w załączniku skany czy poradzicie co na to odpisac ?
servis33505 jest off-line  
06-03-2019, 10:56  
servis33505
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Skan
Załączone obrazki
Rodzaj pliku: jpg Scan.jpg (56,8 KB, 42 wyświetleń)
Rodzaj pliku: jpg Scan20002.jpg (65,3 KB, 36 wyświetleń)
servis33505 jest off-line  
06-03-2019, 15:46  
culton
Zbanowany
 
Posty: 109
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

No co poszedł do adwokata/radcy prawnego i zapłacił mu za napisanie tych wypocin. W sprawie nic to nie zmienia, poprzednie posty są w mocy. Możesz napisać jedno zdanie, że nie uznajesz roszczenia
culton jest off-line  
06-03-2019, 16:03  
Jan Sprawiedliwy
Zbanowany
 
Posty: 963
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

Coraz więcej bzdur tu piszą. Na miejscu @servis33505 spróbował bym się dogadać może zadowoliła by ich kwota 2500-3000 zł.

Przykładowe orzeczenie które przeczy głupotom jakie tu się powiela, iż nie powinno się naprawiać samochodu z wadami, tylko czekać grzecznie aż łaskawy sprzedający może odniesie się do reklamacji.

WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W KIELCACH Z DNIA 29.01.2014 r. (II Ca 1522/13):
Cytat:
Kupująca nabyła pojazd z rocznika 2009 za kwotę 18.000,00 zł, mimo iż jego cena rynkowa mieściła się w przedziale od 28.650 zł a 31.700 zł. Równocześnie kupująca oświadczyła w umowie, że stan pojazdu jest jej znany. Po odkryciu wad kupująca dokonała napraw na kwotę 6.195,00 zł i wysłała do sprzedawcy pismo z żądaniem obniżenia ceny, które nie zostało odebrane, ze względu na zmianę miejsca zamieszkania przez sprzedawcę.
Cytat:
Sąd II instancji podtrzymał wyrok sądu I instancji, który zasądził na rzecz powoda kwotę 6.195,00 zł, wskazując równocześnie, że kupno samochodu poniżej ceny rynkowej, nie wyłącza uprawnienia do żądania obniżenia ceny
Jeszcze jedno samochód służy do jeżdżenia i po to się go kupuję, chyba że w umowie K-S napisane jest że mają się w nim nieść kury, wtedy pretensji nikt nie będzie miał że stoi zepsuty
Jan Sprawiedliwy jest off-line  
06-03-2019, 16:12  
majkel1000
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a Jan Sprawiedliwy Zobacz post
Coraz więcej bzdur tu piszą. Na miejscu @servis33505 spróbował bym się dogadać może zadowoliła by ich kwota 2500-3000 zł.

Przykładowe orzeczenie które przeczy głupotom jakie tu się powiela, iż nie powinno się naprawiać samochodu z wadami, tylko czekać grzecznie aż łaskawy sprzedający może odniesie się do reklamacji.

WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W KIELCACH Z DNIA 29.01.2014 r. (II Ca 1522/13):




Jeszcze jedno samochód służy do jeżdżenia i po to się go kupuję, chyba że w umowie K-S napisane jest że mają się w nim nieść kury, wtedy pretensji nikt nie będzie miał że stoi zepsuty
Nic więcej o tej sprawie nie wiemy, jaka usterka, jak odbywały się rozmowy między osobami. W takim razie warto kupić 20 letnie auto i przez rok czasu mamy sponsora na naprawy, tylko tankować, choć jak prawnik dobrze pismo napisze, że bak dziurawy to może i by kasa za paliwo się zwróciła
majkel1000 jest off-line  
06-03-2019, 17:25  
servis33505
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie RE: Sprzedałem samochód i jest problem. Sąd

No dobrze ale Mi ten samochód jeździł bez problemu odpalal jezdzil i nie było z Nim problemów. Po zakupie nikt nie napisał Mi pisma reklamacyjnego tylko tak w poniedziałek dostałem pismo o tym ze auto się zepsuło i ze chcą odemnie 5 tys A jak się okazuje w środę samochód wyjechał już z serwisu naprawiony więc nikt nawet nie spróbował składać reklamacji lecz odrazu chcieli obniżenia ceny samochodu. Dodam iż samochód był na bierzaco serwisowany w serwisie i nikt nie wspomniał i tym ze z silnikiem coś się dzieje złego tym bardziej Ja żadnych rzeczy nie ukrywalen przed sprzedającym byłem zwykłym użytkownikiem tego samochodu. Nie dostałem od nich żadnych faktur oznaczakacych fakt ze samochód został gdzieś naprawiamy tylko te pisma cały czas aby im Dac 5 tys zl bo inaczej sprawę do sądu oddadzą mało tego w poniedziałek gdy telefoniwalismy D nich o otrzymaniu pisma powiedzieliśmy że chcemy zobaczyć auto albo chociaż po rozmawiać z mechanikiem u którego on jest odpowiedziano Nam na to ze nie ma takiej możliwości.
servis33505 jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Sprzedałem wczoraj samochód.. problem. (odpowiedzi: 4) Witam! Wczoraj przyjechali do mnie klienci z miasta oddalonego o 200km do samochodu,który sprzedawałem... transakcja trwała ze 20 minut ?...
§ Sprzedałem samochód więźniowi i teraz problem... (odpowiedzi: 7) Witam, Dla mnie sytuacja wygląda jak z kosmosu, ale może opisze o co chodzi. W zeszłym miesiącu sprzedałem stary samochód za kwotę 1000 zł....
§ sprzedałem samochód mam problem (odpowiedzi: 1) Witam, Bardzo proszę o poradę prawną co powinienem zrobić w sytuacji, gdy jako osoba prywatna sprzedałem samochód, a kupujący domaga się zwrotu...
§ Sprzedałem samochód mam problem. (odpowiedzi: 12) Witam sprzedałem samochód za cenę X kupujący po 3 dniach zadzwonił i stwierdził że jest uszkodzona pompa paliwa i jest to wada ukryta ( sam o niej...
§ Sprzedałam samochód i ma problem (odpowiedzi: 4) Witam! mam nadzieję,że nie zdublowałm wątku.Przejrzałam forum z nadzieją uzyskania odpowiedzi na moje pytania,jednak znalazłam tylko posty...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:11.