G
GrzesiekJG
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2019
- Odpowiedzi
- 15
Zastanawiałem się czy temat bardziej pasuje tutaj czy do działu "Nowe technologie", ale uznałem że jest to sprawa natury konsumenckiej. Otóż Rockstar Games w dniu wczorajszym wycofał wsparcie dla systemów Windows 7, Windows 8 oraz 8.1. Tym samym program Rockstar Games Launcher nie działa, a bez niego nie można uruchomić gry GTA V.
Co jednak istotne, gra na PC wyszła w 2015 roku i została praktycznie wydana na Windowsa 7, Windowsa 8 oraz 8.1 - dokładnie te systemy widniały w wymaganiach gry w dniu jej wydania. I ja, jako konsument, zakupiłem grę w wersji fizycznej, gdzie na pudełku mam wypisane czarno na białym, że jak będę miał któryś z tych systemów, to gra będzie działać. I nagle po 9 latach już nie działa. Czy to się nie nadaje na jakiś pozew zbiorowy? Ludzie którzy zapłacili za grę, nie mogą w nią dłużej grać. Sam Windows 7 ma jeszcze prawie 10% użytkowników, a to są miliony użytkowników, z których na pewno spora część ma GTA V bo przecież to najlepiej sprzedająca się gra na świecie.
Co jeszcze zabawniejsze, do Rockstar Games Launcher można było podpiąć GTA IV, bo zlikwidowali swój poprzedni Launcher. I jeśli ktoś to zrobił, to w GTA IV też już nie pogra, podczas gdy gra była wydana jeszcze na XP-ka i Vistę. Przecież to zakrawa o jakiś absurd w łamaniu praw konsumenckich.
W związku z powyższym chciałem zapytać jak to wszystko wygląda prawnie? Obstawiam, że pewnie gdzieś w kilkudziesięciostronicowym regulaminie po angielsku, ukrytym na stronie producenta, którego nie czytał nikt oprócz osoby która go pisała, jest punkt mówiący o tym, że producent ma prawo odebrać konsumentowi swoje dobro cyfrowe poprzez wprowadzenie zmian istotnych dla blablabla, ale jeśli tak jest, to dalece temu do uczciwości względem konsumenta. Jednak może się mylę i ta sprawa jeszcze odbije się echem.
Co jednak istotne, gra na PC wyszła w 2015 roku i została praktycznie wydana na Windowsa 7, Windowsa 8 oraz 8.1 - dokładnie te systemy widniały w wymaganiach gry w dniu jej wydania. I ja, jako konsument, zakupiłem grę w wersji fizycznej, gdzie na pudełku mam wypisane czarno na białym, że jak będę miał któryś z tych systemów, to gra będzie działać. I nagle po 9 latach już nie działa. Czy to się nie nadaje na jakiś pozew zbiorowy? Ludzie którzy zapłacili za grę, nie mogą w nią dłużej grać. Sam Windows 7 ma jeszcze prawie 10% użytkowników, a to są miliony użytkowników, z których na pewno spora część ma GTA V bo przecież to najlepiej sprzedająca się gra na świecie.
Co jeszcze zabawniejsze, do Rockstar Games Launcher można było podpiąć GTA IV, bo zlikwidowali swój poprzedni Launcher. I jeśli ktoś to zrobił, to w GTA IV też już nie pogra, podczas gdy gra była wydana jeszcze na XP-ka i Vistę. Przecież to zakrawa o jakiś absurd w łamaniu praw konsumenckich.
W związku z powyższym chciałem zapytać jak to wszystko wygląda prawnie? Obstawiam, że pewnie gdzieś w kilkudziesięciostronicowym regulaminie po angielsku, ukrytym na stronie producenta, którego nie czytał nikt oprócz osoby która go pisała, jest punkt mówiący o tym, że producent ma prawo odebrać konsumentowi swoje dobro cyfrowe poprzez wprowadzenie zmian istotnych dla blablabla, ale jeśli tak jest, to dalece temu do uczciwości względem konsumenta. Jednak może się mylę i ta sprawa jeszcze odbije się echem.