"Naciągana" umowa STOARTu - Forum Prawne

 

"Naciągana" umowa STOARTu

Witam, przeczytałem wszystkie posty po wyszukaniu słowa "STOART" ale nie znalazłem podobnego tematu, stąd moje pytanie: Niestety podpisałem umowę ze STOART Przed sezonem podczas rozmowy telefonicznej, którą podobno STOART nagrywał wyraźnie dostałem do zrozumienia, że ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo autorskie


Odpowiedz
 
09-02-2010, 13:01  
PawelAGW
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie "Naciągana" umowa STOARTu

Witam, przeczytałem wszystkie posty po wyszukaniu słowa "STOART" ale nie znalazłem podobnego tematu, stąd moje pytanie:

Niestety podpisałem umowę ze STOART

Przed sezonem podczas rozmowy telefonicznej, którą podobno STOART nagrywał wyraźnie dostałem do zrozumienia, że opłata będzie za sezon letni (3 miesiące). Ustaliłem wspólnie z konsultantem jaki mamy Ośrodek, ile miejsc, wielkość sali stołowej na której wisi TV i na podstawie rozmowy konsultant zaproponował mi stawkę około 250zł za sezon. Po otrzymaniu umowy (jeden arkusz) podpisałem ją, zapłaciłem ustaloną kwotę i odesłałem kopię.
2 miesiące po sezonie dostałem wezwanie do uregulowania zaległych opłat, że podobno stawka była stawką za miesiąc i wtedy zacząłem analizować szczegółowo umowe:
1. Faktycznie w rodzaju płatności była zaznaczona opcja płatności miesięcznej ale kwota była taka jaką ustaliliśmy telefonicznie.
2. Dane mojej są nie prawidłowe, tak jak by Pani konsultantka przygotowująca umowę mnie nie słuchała (zły adres i nazwa firmy, prawidłowy jest chyba tylko NIP)
3. Kwota jest zawyżona, poprosiłem po upomnieniu o cennik wg którego naliczono opłatę a którego wcześniej nie widziałem na oczy, okazało się że wybrano kwotę na więszy obiekt i zaznaczono w umowie.


W chwili obecnej zaległości nie zapłaciłem, TV zdemontowałem i umowę "trefną" w regulaminowym terminie wypowiedziałem.
Czy ta umowa niestety podpisana przeze mnie z naciąganymi kwotami oraz nie prawidłowymi danymi firmy mnie obowiązuje?

Stoart straszy mnie sądem a sprawa trafiła do firmy windykacyjnej. Zastanawiam się czy mam szansę wygrać sprawę w sądzie biorąc pod uwage powyższe warunki? TV wyświetlał program 1 z anteny naziemnej kilka dni w sezonie łącznie.

Dziękuję z góry za pomoc.
Paweł
PawelAGW jest off-line  
09-02-2010, 14:15  
_chris_
Stały bywalec
 
Posty: 4.498
Domyślnie RE: "Naciągana" umowa STOARTu

Witaj,

problem w tym, że jak wynikałoby z postu obie strony nie wykazały się należytą starannością przy zawieraniu tej umowy. Ale, moim zdaniem, jesteś w gorszej sytuacji.
Cytat:
1. Faktycznie w rodzaju płatności była zaznaczona opcja płatności miesięcznej ale kwota była taka jaką ustaliliśmy telefonicznie.
no, i to jest Twój problem, że nie sprawdziłeś warunków umowy w momencie, kiedy ją podpisywałeś. Podpisując umowę zaakceptowałeś finalne warunki. W tej chwili pozostaje otwartą kwestią, czy potrafisz udowodnić, że ustalenia z konsultantem były inne. Obawiam, się, że jeśli organizacja nie udostępniłaby Ci nagrać z rozmów telefonicznych, to nic nie zdziałasz.
Cytat:
2. Dane mojej są nie prawidłowe, tak jak by Pani konsultantka przygotowująca umowę mnie nie słuchała (zły adres i nazwa firmy, prawidłowy jest chyba tylko NIP)
i, znowu, jest to twój problem, po podpisałeś się pod takimi danymi, akceptując je. Pojawić się więc może uzasadnione pytanie o Twoje intencje. Przecież podstawową kwestią przy podpisywaniu każdego dokumentu, a tym bardziej umowy, przez przedsiębiorcę, jest sprawdzenie danych firmy.
Cytat:
3. Kwota jest zawyżona, poprosiłem po upomnieniu o cennik wg którego naliczono opłatę a którego wcześniej nie widziałem na oczy, okazało się że wybrano kwotę na większy obiekt i zaznaczono w umowie.
a to jest, jak dla mnie, rzeczywiście punkt do dyskusji z organizacją.

Co do sądu (a zwłaszcza I-szej instancji), to tu rozstrzygnięcie może być całkowicie nieprzewidywalne, z tym, że z uwagi na ogólny stopień znajomości prawa autorskiego, nie byłbym wielkim optymistą. Zdecydowanie byłbym za ułożeniem się, i DOKŁADNYM CZYTANIEM WSZYSTKICH UMÓW NA PRZYSZŁOŚĆ!
_chris_ jest off-line  
09-02-2010, 14:41  
PawelAGW
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: "Naciągana" umowa STOARTu

Dziękuję uprzejmie za szybką odpowiedź. Faktycznie moja wina nie ulega wątpliwości, już kilka miesięcy temu (na przełomie października-listopada) poprosiłem pismem poleconym o prawidłowe naliczenie opłat wg których chętnie dopłacę, stawka w umowie i proponowana przez STOART jest nie do zaakceptowania jednak w zamian dostałem ponaglenie zapłaty i skierowanie sprawy do firmy windykacyjnej.
Nie wiem czy to mi pomoże w ewentualnej rozprawie sądowej, gdyż sposób działania tej instytucji (firmy) nie wzbudza już mojego zaufania ale skieruję prośbę o zgodne z tabelą naliczenie opłat ponownie.
PawelAGW jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Naciągnięcie na "wymianę drzwi " Jak odstąpić od umowy (odpowiedzi: 10) Witam . Ojciec dał się namówić domokrążcy na wymianę drzwi klatkowych w bloku. (nie jest właścicielem mieszkania, tylko ja. Ja nic o sprawie nie...
§ Mandat/grzywna przez internet czy zwykłe "naciąganie"? (odpowiedzi: 7) Ostatnio podczas korzystania z internetu otworzyła mi się karta (sama z siebie przy otwieraniu jednej ze stron) Na owej stronie było coś w stylu:...
§ Naciągana umowa o dzieło i uszczerbek na zdrowiu (odpowiedzi: 9) Witam. Mam następujące pytanie. Jestem ubezpieczony w KRUSie. Od około roku pracuje na umowę o dzieło w miejscu i godzinach wyznaczonych przez...
§ "Umowa na okres próbny" a "Umowa na czas określony" - jaka różnica? (odpowiedzi: 2) Znalazłam pracę w pewnej firmie. Duża, solidna (zagraniczna...). Jestem zadowolona. Pierwsza umowa o pracę została zawarta na"okres próbny", który...
§ Agencja Reklamowa "Ag-Rek" - banda oszustów i naciągaczy (odpowiedzi: 5) Witam. Otóz problem dotyczy podobno fikcyjnej agencji Ag-Rek ( Agencja Reklamowa ). Jestem nieletni, mam 17 lat. W poszukiwaniu pracy natrafilem na...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:49.