MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego. - Forum Prawne

 

MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Witam, Mam takie pytanie jakie są granice ingerencji producenta oprogramowania, w prawa użytkownika. Zainstalowałem sobie "MS Office 2007 dla użytkowników domowych" (dostałem parę lat temu od TPSA za 1 zet) na kompie domowym, więc niby ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo autorskie


Zamknięty temat
 
28-10-2010, 15:52  
zxraf48kb
Użytkownik
 
Posty: 65
Domyślnie MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Witam,

Mam takie pytanie jakie są granice ingerencji producenta oprogramowania, w prawa użytkownika.

Zainstalowałem sobie "MS Office 2007 dla użytkowników domowych" (dostałem parę lat temu od TPSA za 1 zet) na kompie domowym, więc niby tylko teoretyczny problem ale jak czytam sobie warunki licencji, to mam wrażenie, że ktoś mnie usiłuje robić w wała.

Czy mogę być skutecznie ścigany gdybym tego programu używał w swojej firmie do celów biurowych?

Postanowienia licencji (FPP Detaliczne postanowienie licencyjne) w tej kwestii stanowią :
Cytat:
2a. Licencjonowane urządzenie. Mogą Państwo zainstalować jedną kopię oprogramowania na trzech licencjonowanych urządzeniach domowych do użytku osób mieszkających w domu. Oprogramowanie nie jest licencjonowane do użytku związanego z prowadzeniem działalności komercyjnej, nienastawionej na zyski lub przynoszącej zyski.
Dość "okrągłe" zdanko, trochę coś mówi ale mało w sumie precyzyjnie.
Myślę, że ta nieprecyzyjność wynika z faktu, że co firmie Microsoft do organizacji mojego domu/budynku.
Określenie komercyjnie/niekomercyjnie też jest dość rozmyte, bo może lepsze uściślenie skutkowałoby produktami typy "Ms Office dla prawdziwych Polaków 200,- dla Żydów i Cyganów 1200,-" i naruszałoby jakieś przepisy wyższego rzędu o dyskryminacji użytkownika/właściciela ze względu na jego status prawny czy coś takiego

Dalej jednak jest uszczegółowienie - czego nie wolno:
Cytat:
7. ZAKRES LICENCJI. Oprogramowanie jest licencjonowane, a nie sprzedawane. Niniejsza umowa daje Państwu tylko niektóre prawa do używania oprogramowania. Firma Microsoft i, jeśli ma to zastosowanie, Państwa producent zastrzegają sobie wszelkie pozostałe prawa. Poza sytuacją, w której pomimo niniejszego ograniczenia prawo właściwe daje Państwu więcej praw, mogą Państwo używać oprogramowania tylko w sposób wyraźnie dozwolony w niniejszej umowie. W takiej sytuacji muszą Państwo przestrzegać wszystkich ograniczeń technicznych w oprogramowaniu, które zezwalają Państwu na używanie go tylko pewnymi sposobami. Więcej informacji można znaleźć pod adresem Microsoft Volume Licensing - Product Licensing Search. Nie mogą Państwo:
• usuwać, obchodzić lub zmieniać ograniczeń technicznych w oprogramowaniu,
• odtwarzać, dekompilować ani dezasemblować oprogramowania, z wyjątkiem sytuacji, gdy niezależnie od niniejszego ograniczenia działania takie są wyraźnie dozwolone przez prawo właściwe i tylko w zakresie takiego zezwolenia,
• sporządzać więcej kopii oprogramowania niż jest to określone w niniejszej umowie lub dozwolone przez prawo właściwe, pomimo niniejszego ograniczenia,
• udostępniać oprogramowania innym osobom do kopiowania,
• używać oprogramowania w jakikolwiek sposób sprzeczny z prawem,
• wynajmować, wydzierżawiać ani wypożyczać oprogramowania,
• używać oprogramowania do świadczenia usług hostingowych dla celów komercyjnych
Z uściślonych zakazów licencyjnych na mój rozum wynika, że używanie pakietu do celów biurowych w firmie, warunków licencji nie narusza.

Na mój rozum takie restrykcje licencyjne z punktu widzenia prawnego są do bani i nie do wyegzekwowania przed sądem i mają jedynie znaczenie marketingowe.
Nie jestem prawnikiem ale wydaję mi się, że to wygląda tak jakbym kupił książkę "Pakiet Office dla kompletnych idiotów" i naruszał prawa twórcy czytając ją jako niekompletny idiota

Prawnikiem jednak nie jestem więc pytam

Pozdro
zxraf48kb jest off-line  
28-10-2010, 16:15  
Colder
Stały bywalec
 
Colder na Forum Prawnym
 
Posty: 10.771
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Po pierwsze "firma" to określenie dla nazwy przedsiębiorstwa vide art. 43[5] kc, więc lepiej się posługiwać określeniem przedsiębiorstwo.

Może Licencjodawca ograniczyć używania swojego oprogramowania tylko do użytku nie-komercyjnego. Dobrze by oczywiście było dokładnie określić (wyczerpująco) ten użytek niekomercyjny, bo potem są nie domówienia.
Nie mnie...
Cytat:
że używanie pakietu do celów biurowych w firmie
Równie dobrze mogą się spytać, co to jest "cele biurowe" - jeśli na potrzeby przedsiębiorstwa, to i owszem. Naruszy postanowienia licencji (przynajmniej art. 2a).
Colder jest off-line  
28-10-2010, 16:36  
zxraf48kb
Użytkownik
 
Posty: 65
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Ja rozumiem to tak:

Wykorzystanie komercyjne pakietu to może być:
działalność generująca przychód, polegająca na udostępnianiu/sprzedawaniu pakietu lub technologii w nim zawartych lub wykorzystanie do produkcji towarów i usług będących przedmiotem obrotu handlowego (chociaż to "produkowanie" nie narusza zakazów licencji z p7).

np:
  • komputer z zainstalowanym pakietem w poczekalni u adwokata lub fryzjera lub ... - do użytku klientów oczekujących.
  • Przygotowanie i wydawanie gazety lub wydawnictwa za pomocą pakietu z pobieraniem za nią opłaty

Cele biurowe to: tworzenie dokumentów na potrzeby przedsiębiorstwa. W licencji nic nie mówią o przedsiębiorstwach.

PS: Oczywiście nie ma co tutaj mówić o do uściślaniu tematu bezpośrednio w MS, bo intencje ich są oczywiste - masz płacić jak chcą. Chodzi tylko czy swoje oczekiwania będą w stanie uczciwie i zgodnie z prawem wyegzekwować.
zxraf48kb jest off-line  
28-10-2010, 16:43  
Colder
Stały bywalec
 
Colder na Forum Prawnym
 
Posty: 10.771
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cel biurowy wg. Pańskiej definicji też się mieści w użytku komercyjnym.
Colder jest off-line  
28-10-2010, 17:28  
zxraf48kb
Użytkownik
 
Posty: 65
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a Colder Zobacz post
Cel biurowy wg. Pańskiej definicji też się mieści w użytku komercyjnym.
Tego nie rozumiem. Wg tego rozumowania to, jakikolwiek użytkownik, który wykorzystuję pakiet do np wystawienia faktury za wynajmowane mieszkanie albo zrobienie rozliczenia podatkowego naruszałby warunki umowy.

Ani wewnętrzne dokumenty przedsiębiorstwa, zestawienia, deklaracje podatkowe, ani nawet faktury nie podlegają odsprzedaży - przynoszącej lub nieprzynoszące zysk.

Można by ewentualnie podciągnąć pod to prawników, którzy "produkują" dokumenty będące przedmiotem obrotu handlowego.

Nie zamierzam się tu sprzeczać o definicje. Po prostu odnoszę wrażenie, że MS próbuje sprzedawać swoje produkty po różnych cenach dla różnej kategorii użytkowników. Jako, że to chyba jest nielegalne to zrobił taką "mdłą" umowę licencyjną.
Jakby napisał twardo: "dla nauczycieli 50PLN", "dla adwokatów 1050", a "dla bankowców 5050", bo akurat uznaje, że jedni mogą zapłacić więcej niż drudzy za ten sam produkt i jak bankowiec nie zapłaci taryfy bankowca to narusza warunki ...... , to by się pewnie naraził na poważniejsze konsekwencje prawne.

No i pozostaje pytanie, czy takie "mdłe" psotanowienia umowy są prawnie skuteczne. Czy jest może jakieś orzecznictwo?
zxraf48kb jest off-line  
28-10-2010, 17:40  
Ripper
Moderator globalny
 
Posty: 18.837
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a zxraf48kb Zobacz post
Tego nie rozumiem. Wg tego rozumowania to, jakikolwiek użytkownik, który wykorzystuję pakiet do np wystawienia faktury za wynajmowane mieszkanie albo zrobienie rozliczenia podatkowego naruszałby warunki umowy.
na poważniejsze konsekwencje prawne.
Cytat:
Oprogramowanie nie jest licencjonowane do użytku związanego z prowadzeniem działalności komercyjnej, nienastawionej na zyski lub przynoszącej zyski.
Kluczowe dla mnie słowa są wytłuszczone.
Jeżeli rozliczasz raz na jakiś czas zeznanie podatkowe czy raz na miesiąc wystawiasz rachunek za wynajmowane prywatne mieszkanie, to nie prowadzisz działalności komercyjnej.
Jeżeli używasz pakietu na stałe w biurze, to używasz go w ramach prowadzonej działalności komercyjnej.
Ripper jest off-line  
28-10-2010, 19:41  
zxraf48kb
Użytkownik
 
Posty: 65
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a Ripper Zobacz post
Kluczowe dla mnie słowa są wytłuszczone.
Jeżeli rozliczasz raz na jakiś czas zeznanie podatkowe czy raz na miesiąc wystawiasz rachunek za wynajmowane prywatne mieszkanie, to nie prowadzisz działalności komercyjnej.
Jeżeli używasz pakietu na stałe w biurze, to używasz go w ramach prowadzonej działalności komercyjnej.
Raczej nie chodzi mi o pojęcia, tylko o treść umowy licencyjnej.
MS mógłby umieścić zapis w 2a lub 7 zapis "nie wolno używać w przedsiębiorstwach" i byłoby wszystko jasne.
Jednak tego nie zapisał i pewnie jest tego jakiś powód.

Na mój rozum(chociaż nie potrafię przytoczyć podstawy prawnej), nielegalnym jest sprzedawanie tego samego produktu z tymi samymi funkcjonalnościami, za różne ceny dla różnych kategorii klientów, wedle uznania, kogo można bardziej "podgolić".

Stawiam zatem tezę, że jeżeli legalnie zakupie do firmę pakiet dla użytkowników domowych i będę go używał nie łamiąc postanowień p.7 umowy licencyjnej, to w razie zarzucenia mi naruszenie i nielegalności używania pakietu, przed uczciwym sądem będą mi mogli "na pukiel" skoczyć, ponieważ nie będą mogli się powołać, że w wyniku naruszenia licencji ponieśli stratę, "bo fryzjer zapłacił stawkę nauczyciela", chociaż obaj używają tego samego produktu w ten sam sposób.

Myślę, że chodzi o to, żeby człowiek, który czyta umowę, pomyślał po przeczytaniu p 2a, że ma zapłacić 1200, a nie 200. I płać frajerze, a moim zdaniem p. 2a należy czytać razem z p.7 gdzie jest uszczegółowione czyli nadrzędne do ogólnego "nie jest licencjonowane do.. " to czego nie wolno, a tam jest o działalności komercyjnej ale nie ma nic o przedsiębiorstwach .


Tylko nie wiem, czy nie ma gdzieś luki w tym rozumowaniu to pytam
zxraf48kb jest off-line  
29-10-2010, 06:49  
hojlo1
Użytkownik
 
hojlo1 na Forum Prawnym
 
Posty: 328
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Chyba niepotrzebne jest "naginanie" warunków licencji "pod siebie".
Jest to jeden z mnóstwa programów licencjonowanych do użytku domowego.

"Producent" takiego oprogramowania z całą świadomością udostępnia swój produkt nawet za darmo określonej grupie odbiorców nie czerpiąc z tego żadnej korzyści.

Więc "naginanie" takiej licencji godzi w słuszne interesy licencjonodawcy.
(przekonasz się podczas kontroli)
hojlo1 jest off-line  
29-10-2010, 07:11  
Ripper
Moderator globalny
 
Posty: 18.837
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a zxraf48kb Zobacz post
Raczej nie chodzi mi o pojęcia, tylko o treść umowy licencyjnej.
MS mógłby umieścić zapis w 2a lub 7 zapis "nie wolno używać w przedsiębiorstwach" i byłoby wszystko jasne.
Jednak tego nie zapisał i pewnie jest tego jakiś powód.

Na mój rozum(chociaż nie potrafię przytoczyć podstawy prawnej), nielegalnym jest sprzedawanie tego samego produktu z tymi samymi funkcjonalnościami, za różne ceny dla różnych kategorii klientów, wedle uznania, kogo można bardziej "podgolić".

Stawiam zatem tezę, że jeżeli legalnie zakupie do firmę pakiet dla użytkowników domowych i będę go używał nie łamiąc postanowień p.7 umowy licencyjnej, to w razie zarzucenia mi naruszenie i nielegalności używania pakietu, przed uczciwym sądem będą mi mogli "na pukiel" skoczyć, ponieważ nie będą mogli się powołać, że w wyniku naruszenia licencji ponieśli stratę, "bo fryzjer zapłacił stawkę nauczyciela", chociaż obaj używają tego samego produktu w ten sam sposób.
Niestety prawo nasze i co najmniej paru innych krajów, w tym USA jest takie, że licencjodawca w licencji oprogramowania może zapisać prawie wszystko. Licencjobiorca jest przez prawo chroniony w bardzo niewielkim stopniu.
Te zapisy, które Cię tak oburzają są legalne i nie są wcale jeszcze takie oburzające.
W licencji profesjonalnego oprogramowania do wspomagania projektowania pewne znanej na całym świecie firmy, są zapisy, od których włosy się na głowie jeżą. Firma nie ponosi odpowiedzialności praktycznie za nic - za poprawne działanie oprogramowania, za szkody wywołane niepoprawnym jego działaniem, nawet za to, czy oprogramowanie w ogóle będzie się nadawało do celu, do którego zostało przeznaczone. Gwarancja na nośnik wynosi 90 dni! Co oznacza, iż w przypadku uszkodzenia nośnika po upływie 90 dni, tylko od dobrej woli firmy zależy, czy dostaniesz nowy egzemplarz oprogramowania, za które zapłaciłeś dziesiątki tysięcy złotych.
Tego typu zapisy można mnożyć.
Ripper jest off-line  
29-10-2010, 14:12  
zxraf48kb
Użytkownik
 
Posty: 65
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a hojlo1 Zobacz post
Więc "naginanie" takiej licencji godzi w słuszne interesy licencjonodawcy.
(przekonasz się podczas kontroli)
W interesy, to na pewno ale czy słuszne, to sprawa bardzo wątpliwa.
Poza tym to licencjodawca nagina licencje, pisząc ją w sposób bardzo niejasny. Jako profesjonalny podmiot, powinien dbać o swoje interesy, żeby w licencji nie było wątpliwości, a gdy licencja jest zkopsana to wina leży po stronie producenta.

Ja w dalszym ciągu nie rozumiem dlaczego używanie pakietu w przedsiębiorstwie do celów biurowych ma być niedozwolone, skoro działalność niedozwolona w tym komercyjna, zdefiniowana w p.7 umowy to: udostępnianie/wypożyczanie/dzierżawienie, usługi hostingowe i nic więcej.

Cytat:
Napisał/a Ripper Zobacz post
Gwarancja na nośnik wynosi 90 dni! Co oznacza, iż w przypadku uszkodzenia nośnika po upływie 90 dni, tylko od dobrej woli firmy zależy, czy dostaniesz nowy egzemplarz oprogramowania, za które zapłaciłeś dziesiątki tysięcy złotych.
Tego typu zapisy można mnożyć.
Zapis o 90-o dniowej gwarancji w układzie producent - klient jest zapisem bezprawnym, co nie oznacza, że takiego zapisu być nie może - papier wszystko wytrzymie

Mnie cały czas chodzi o skuteczność tego typu zapisów.
Wyobraźmy sobie, że kupiłeś taki program z dziesiątki tysięcy, co więcej kupiłeś dwa egzemplarze tego programu.
Zainstalowałeś jedną, a po trzech miesiącach zatrudniłeś człowieka i chcesz instalować drugi. I tu du.a, nośnik nie działa. Bezprawny zapis mówi, że nie masz gwarancji. To co? Instalujesz z drugiego działającego nośnika.
Wszystko jest ok, poza zgodnością numerków, czyli złamanie licencji, w której nawiasem mówiąc są zapisy bezprawne.

I co ci za to może grozić?

Wszystko co na ten temat czytałem to pirackie używanie, rozpowszechnianie softu sprawy z tym związane.
A mnie w tym wątku interesuje łamanie mniej lub bardziej popie..ych warunków licencji i czy producenci skutecznie ścigali.

Czy były jakieś sprawy sądowe o tego typu łamanie warunków licencji.
  • Czyli krawiec w zakładzie krawieckim ma offica do użytku domowego,
  • albo ktoś ma licencje na Win$ tylko mu się nośnik zwalił i se zainstalował z pirackiej kopii,
  • albo ktoś sobie zainstalował jakichś soft na Virtualboksie, a w licencji było, ze ma być na komputerze firmy Apple.
  • No i np ten soft za dziesiątki tysięcy i 90 dni.

W umowach licencyjnych może być wszystko, tylko interesuje mnie czy w razie procesu sądowego, są to w stanie wyegzekwować.
zxraf48kb jest off-line  
29-10-2010, 16:06  
Ripper
Moderator globalny
 
Posty: 18.837
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a zxraf48kb Zobacz post
Zapis o 90-o dniowej gwarancji w układzie producent - klient jest zapisem bezprawnym, co nie oznacza, że takiego zapisu być nie może - papier wszystko wytrzymie
A co w takim zapisie jest bezprawnego?

Cytat:
Napisał/a zxraf48kb Zobacz post
W umowach licencyjnych może być wszystko, tylko interesuje mnie czy w razie procesu sądowego, są to w stanie wyegzekwować.
W większości przypadków myślę, że bez problemu. Tak, jak pisałem, prawo jest wyjątkowo niekorzystne dla licencjobiorcy.
Oczywiście, jeżeli sąd stwierdzi, że złamanie warunków licencji nie wyrządziło szkody licencjodawcy, to może umorzyć taką sprawę.
Ripper jest off-line  
10-11-2010, 20:55  
zxraf48kb
Użytkownik
 
Posty: 65
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a Ripper Zobacz post
A co w takim zapisie jest bezprawnego?
Bo myślałem, że zapisy gwarancji nie zdejmują odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Ale mniejsza o to.

Mnie cały czas interesują zapisy tej umowy licencyjnej i ewentualna skuteczność dochodzenia roszczeń na ich podstawie.

A może ktoś powie mi, czy złamałbym prawo taką ofertą handlową

Cytat:
Caffe Artistique
Parzenie kawy naszego autorstwa jest prawdziwą sztuką.

Kawa biała, tylko dla piekarzy - 3.50
Kawa czarna, tylko dla kominiarzy - 3.50
*
Dla wszystkich pozostałych - 7.50
Czy taka oferta handlowa i jej egzekwowanie stanowiłaby naruszanie prawa. Jeżeli tak to jaka jest podstawa prawna. Ja myślę, że jakaś jest, tylko nie wiem gdzie to może być. W tym upatruje, że w p.7 umowy licencyjnej, brak zapisu np: Niedozwolone jest użycie w oprogramowania w podmiotach gospodarczych, posiadających osobowość prawną.
zxraf48kb jest off-line  
11-11-2010, 09:02  
drzemik
Stały bywalec
 
Posty: 5.287
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

A co niby ma być nie tak z tą ofertą?
Po prostu upust/promocja dla konkretnej grupy klientów.

To samo masz w ubezpieczeniach - zniżka za bezszkodową jazdę, zwyżka za młody wiek, zniżki i zwyżki dla wybranych zawodów itp itd.

A wracając do licencji Office'a.
Zabronione jest w niej użycie do celów komercyjnych (w przytoczonym punkcie 2a).

Argument, że dokumenty wewnętrzne w firmie nie przynoszą zysku jest chybiony.
Bo mimo, że np. zestawienia sprzedaży się nie sprzedaje, to jednak pomaga ono kierownictwu lepiej planować działania firmy, co w rezultacie przynosi zyski.
drzemik jest off-line  
11-11-2010, 12:55  
zxraf48kb
Użytkownik
 
Posty: 65
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a drzemik Zobacz post
A co niby ma być nie tak z tą ofertą?
Po prostu upust/promocja dla konkretnej grupy klientów.
Upust-promocja-rabat-grant-darowizna dla studentów-posłów-sierot-kulawych, to jedno, a zakaz użycia przez jednych bądź drugich, to chyba coś innego.

Cytat:
Napisał/a drzemik Zobacz post
A wracając do licencji Office'a.
Zabronione jest w niej użycie do celów komercyjnych (w przytoczonym punkcie 2a).
Napisane jest chyba " ... nie jest licencjonowane do ..." ale w p.7 napisano, że:

Cytat:
Nie mogą Państwo:
• usuwać, obchodzić lub zmieniać ograniczeń technicznych w oprogramowaniu,
• odtwarzać, dekompilować ani dezasemblować oprogramowania, z wyjątkiem sytuacji, gdy niezależnie od niniejszego ograniczenia działania takie są wyraźnie dozwolone przez prawo właściwe i tylko w zakresie takiego zezwolenia,
• sporządzać więcej kopii oprogramowania niż jest to określone w niniejszej umowie lub dozwolone przez prawo właściwe, pomimo niniejszego ograniczenia,
• udostępniać oprogramowania innym osobom do kopiowania,
• używać oprogramowania w jakikolwiek sposób sprzeczny z prawem,
• wynajmować, wydzierżawiać ani wypożyczać oprogramowania,
• używać oprogramowania do świadczenia usług hostingowych dla celów komercyjnych.
Moim zdaniem zachodzi tu relacja nadrzędności przepisów szczegółowych nad ogólnymi i zasada - z przeproszeniem "Lex specialis derogat legi generali" powinna mieć tu zastosowanie. Zatem jeżeli wg umowy niedozwolone jest użycie softu przez jakiekolwiek przedsiębiorstwo, to dlaczego to nie jest wymienione w p.7 , w którym właśnie wymienione są pola użytku niedozwolonego.
zxraf48kb jest off-line  
14-03-2012, 18:54  
sir_mendez
Początkujący
 
Posty: 11
Domyślnie RE: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego.

Cytat:
Napisał/a zxraf48kb Zobacz post
Witam,

Mam takie pytanie jakie są granice ingerencji producenta oprogramowania, w prawa użytkownika.

Zainstalowałem sobie "MS Office 2007 dla użytkowników domowych" (dostałem parę lat temu od TPSA za 1 zet) na kompie domowym, więc niby tylko teoretyczny problem ale jak czytam sobie warunki licencji, to mam wrażenie, że ktoś mnie usiłuje robić w wała.

Czy mogę być skutecznie ścigany gdybym tego programu używał w swojej firmie do celów biurowych?

Postanowienia licencji (FPP Detaliczne postanowienie licencyjne) w tej kwestii stanowią :

Dość "okrągłe" zdanko, trochę coś mówi ale mało w sumie precyzyjnie.
Myślę, że ta nieprecyzyjność wynika z faktu, że co firmie Microsoft do organizacji mojego domu/budynku.
Określenie komercyjnie/niekomercyjnie też jest dość rozmyte, bo może lepsze uściślenie skutkowałoby produktami typy "Ms Office dla prawdziwych Polaków 200,- dla Żydów i Cyganów 1200,-" i naruszałoby jakieś przepisy wyższego rzędu o dyskryminacji użytkownika/właściciela ze względu na jego status prawny czy coś takiego

Dalej jednak jest uszczegółowienie - czego nie wolno:


Z uściślonych zakazów licencyjnych na mój rozum wynika, że używanie pakietu do celów biurowych w firmie, warunków licencji nie narusza.

Na mój rozum takie restrykcje licencyjne z punktu widzenia prawnego są do bani i nie do wyegzekwowania przed sądem i mają jedynie znaczenie marketingowe.
Nie jestem prawnikiem ale wydaję mi się, że to wygląda tak jakbym kupił książkę "Pakiet Office dla kompletnych idiotów" i naruszał prawa twórcy czytając ją jako niekompletny idiota

Prawnikiem jednak nie jestem więc pytam

Pozdro
Cytat:
Napisał/a zxraf48kb Zobacz post
Witam,

Mam takie pytanie jakie są granice ingerencji producenta oprogramowania, w prawa użytkownika.

Zainstalowałem sobie "MS Office 2007 dla użytkowników domowych" (dostałem parę lat temu od TPSA za 1 zet) na kompie domowym, więc niby tylko teoretyczny problem ale jak czytam sobie warunki licencji, to mam wrażenie, że ktoś mnie usiłuje robić w wała.

Czy mogę być skutecznie ścigany gdybym tego programu używał w swojej firmie do celów biurowych?

Postanowienia licencji (FPP Detaliczne postanowienie licencyjne) w tej kwestii stanowią :

Dość "okrągłe" zdanko, trochę coś mówi ale mało w sumie precyzyjnie.
Myślę, że ta nieprecyzyjność wynika z faktu, że co firmie Microsoft do organizacji mojego domu/budynku.
Określenie komercyjnie/niekomercyjnie też jest dość rozmyte, bo może lepsze uściślenie skutkowałoby produktami typy "Ms Office dla prawdziwych Polaków 200,- dla Żydów i Cyganów 1200,-" i naruszałoby jakieś przepisy wyższego rzędu o dyskryminacji użytkownika/właściciela ze względu na jego status prawny czy coś takiego

Dalej jednak jest uszczegółowienie - czego nie wolno:


Z uściślonych zakazów licencyjnych na mój rozum wynika, że używanie pakietu do celów biurowych w firmie, warunków licencji nie narusza.

Na mój rozum takie restrykcje licencyjne z punktu widzenia prawnego są do bani i nie do wyegzekwowania przed sądem i mają jedynie znaczenie marketingowe.
Nie jestem prawnikiem ale wydaję mi się, że to wygląda tak jakbym kupił książkę "Pakiet Office dla kompletnych idiotów" i naruszał prawa twórcy czytając ją jako niekompletny idiota

Prawnikiem jednak nie jestem więc pytam

Pozdro
Tak można MS Office do użytku domowego - instalować w firmie do użytku biurowego.
Jeśli chcesz być maksymalnie czysty to uściślając: musisz posiadać paragon na office w razie kontroli, a komputer nie powinien być kupiony na fakturę na firmę, tylko prywatnie - wtedy posiadasz najlepiej tylko paragon.
Poza tym takie oprogramowanie najlepiej mieć na laptopie.

Co do licencji:

Na wstępie trzeba sobie uzmysłowić, że licencje Microsoftu to prawo amerykańskie tłumaczone na język Polski o miernej jakości. Licencje często nie uwzględniają specyfiki prawnej poszczególnych krajów. Poza tym samo prawo jest na pograniczu wiedzy prawniczej i informatycznej, w związku z tym jest takie jakie jest - niekonsekwentnie wnikliwe. Ponadto najwyraźniej było interpretowane na język polski, przez ludzi o niewystarczającej wiedzy informatycznej.

Oto kilka wątków istotnych, które pozwalają na instalowanie tego oprogramowania, gdzie się chce:

1)
Kupujesz produkt MS office z dopiskiem do użytku domowego, dla użytkownika domowego itp. Masz prawo zinterpretować ten zapis jako opis jego ograniczonej funkcjonalności. Masz prawo przypuszczać, że np. pakiet pozbawiony jest funkcjonalności funkcji używanych w firmach komercyjnych. Jest "okrojony" jak to się potocznie mówi. Więc linia obrony dlaczego wybrano taki, a nie inny produkt do instalacji jest właśnie taka - to chyba jasne.

2)
Czytasz licencję przed zainstalowaniem produktu przekonany, że zapłaciłeś mniej za okrojony produkt, a tam jak cytowałeś:
>>>
2a. Licencjonowane urządzenie. Mogą Państwo zainstalować jedną kopię oprogramowania na trzech licencjonowanych urządzeniach domowych do użytku osób mieszkających w domu. Oprogramowanie nie jest licencjonowane do użytku związanego z prowadzeniem działalności komercyjnej, [nie]nastawionej na zyski lub przynoszącej zyski.
>>>

Po pierwsze:
Napisane jest "mogą Państwo" - nie muszą!

Po drugie:
Instalujesz program, a to oznacza, że nie kopiujesz bo:
np. kopiowanie to według encyklopedii PWN: "rzecz dokładnie odtworzona z oryginału; odbitka"
Instalacja to nie jest kopia nośnika - zawartość dokonanej instalacji jest faktycznie różna od zawartości płyty. Różni się rozmiarem i rozlokowaniem plików. Punkt "2a." tak na prawdę zezwala na umieszczenie kopii (nie instalowanie!) zawartości płyty CD na 3 komputery w domu. Kopiowanie i instalowanie to według informatyków dwie różne czynności, według prawników Microsoft'u nie!

Po trzecie:
W ostatnim zdaniu punktu "2a" występuje zaprzeczenie zaprzeczenia, które wystąpiło zapewne w wyniku wadliwego tłumaczenia. Dopiero po skasowaniu drugiego "nie" ze zdania (patrz: "[nie]" w nawiasie kwadratowym), oprogramowanie staje się nielicencjonowane dla użytku komercyjnego. A wspomniane "nie" tam jest, więc jest odwrotność.

Po czwarte:
Jeśli ktoś siada przy pakiecie MS Office, którego nie instalował, a więc nie czytał licencji - nie wie czy siedzi przy pakiecie Office typu licencji commercial, czy homework ! Nie ma wyraźnego oznaczenia, szyldu, ostrzeżenia podczas pracy na programie. Dla osoby "dosiadającej się" do produktu jest to nie widoczne.

Więc morał z tego taki, że zawsze obowiązuje zasada "ja tego nie instalowałem - więc nie mogłem zapoznać się z licencją". Taka wymówka jest szczególnie skuteczna w przedsiębiorstwach, gdzie oprogramowanie z reguły instalują informatycy.

Swoją drogą nie słyszałem jeszcze o procesie w takiej błahej sprawie.

Pozdro.
sir_mendez jest off-line  
Zamknięty temat

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ zmiana użytku z B na B-R w ewidencji (odpowiedzi: 10) Kiedy i na podstawie jakich ustaw mogę wnioskować o przywrócenie użytku rolnego w mojej działce
§ MS-Office do użytku domowego w firmie [zagadnienie prawne wykopane] (odpowiedzi: 3) Witam. W związku z "odkopaniem" ;) mojego dawnego zagadnienia: MS Office do użytku domowego - w firmie do użytku biurowego. przypomniałem sobie,...
§ Tylko do użytku domowego w wypożyczalni? (odpowiedzi: 1) Witam, nurtuje mnie pytanie, czy płyta DVD w wypożyczalni video, może mieć nadruk "tylko do użytku domowego" - "for home use only. may not be...
§ Prawo do użytku (odpowiedzi: 2) Witam, Nie wiem czy ten temat jest umieszczony w dobrym dziale, ale chciałem się dowiedzieć pewną rzecz. Mianowicie chodzi mi o to, że planuję...
§ Komputer firmowy również do użytku domowego (odpowiedzi: 2) Witam! Mam pytanie czy komputer firmowy może być wykorzystywany przez domowników? Oczywiście na firmę byłby założony oddzielny użytkownik...
§ Zmiana użytku (odpowiedzi: 3) Witam wszystkich Jestem nowy na tym forum. Potrzebuje pomocy w zakresie zmiany użytku działki leśnej na np. rolną, żebym mógł dociągnąć prąd i...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 04:52.