Sadystyczny wydawca - Forum Prawne

 

Sadystyczny wydawca

Szanowni Państwo! Dawno temu podpisałam umowę z wydawcą, który zobowiązał się do wydania mojej książki do listopada tego roku. Na początku tego roku książka przeszła przez cały proces redakcyjny i była wykonana korekta. Wszystko szło ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo autorskie


Odpowiedz
 
16-04-2021, 18:11  
Jeżyca
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Sadystyczny wydawca

Szanowni Państwo!

Dawno temu podpisałam umowę z wydawcą, który zobowiązał się do wydania mojej książki do listopada tego roku. Na początku tego roku książka przeszła przez cały proces redakcyjny i była wykonana korekta. Wszystko szło bez najmniejszego szwanku.

Na końcu zapytałam się, czy mogłabym zobaczyć projekt okładki. Nie spodziewałam się, że ktoś się do mnie odezwie w tej sprawie, ponieważ wydawnictwo zastrzegło sobie całkowitą kontrolę nad szatą graficzną, co zaakceptowałam.

Odezwała się do mnie pani, która tytułowała się Dyrektor Artystyczną z projektem tak kiczowatym, że oczy mi niemal wypłynęły. Pani powiedziała, że jest to projekt wstępny i poprosiła o moją opinię. Poinformowałam ją, że okładka w ogóle mi się nie podoba, przesłałam jej swoje dwa projekty do rozważenia. Ważne: wiedziałam, że moje zdanie w tej kwestii nie ma żadnego znaczenia. Poprosiła o nie, więc jej odpisałam.

Kilka dni później dostałam maila, że wydanie mojej książki zostało odwołane, zadzwonił do mnie właściciel wydawnictwa i wylał na mnie wiadro pomyj. Że jestem najbardziej problematyczną osobą z jaką miał do czynienia, że od samego początku sprawiałam trudności, że on nie chce ze mną dalej współpracować, że najlepiej będzie jak wyślę mu maila prosząc o rozwiązanie umowy, to wtedy on pójdzie mi na rękę.

Poniżał mnie i oskarżała o jakieś urojone przewinienia, które nigdy nie miały miejsca, a w końcu rzucił coś mimochodem, co przestraszyło mnie i zmusiło do złożeniu zawiadomienia w prokuraturze. Rozmowę nagrałam, zresztą niechcący, ale jej nie upowszechniłam w żaden sposób.

Wszystkie jego oskarżenia względem mojej osoby są kompletnie bezpodstawne, co dość łatwo można udowodnić poprzez maile, ponieważ komunikowałam się z wydawnictwem tylko tą drogą. Ponieważ strasznie się czułam po tej rozmowie, poniżona i upodlona, przeżyłam załamanie nerwowe i wylądowałam u lekarza.

Prokuratura oczywiście przysłała mi, że żadnego śledztwa nie będzie, a w aktach sprawy zobaczyłam, że ten pan oskarżył mnie o to, że moje napastliwe maile nie pozwalają mu wydać książki.

Ponieważ w trakcie rozmowy stwierdził, że uwolni mnie od umowy, wysłałam do niego maila z prośbą o dalsze informacje w tym zakresie (dokładnie tak sformułowałam prośbę), żadnej odpowiedzi nie otrzymałam. Moje pisma są ignorowane.

Czy ktoś mógłby mi doradzić co mam w tej sytuacji zrobić.

Facet wyraźnie ekscytuje się tym, że może mną pomiatać i poniżać, to jest ten rodzaj, który bije tak aby inny nie widzieli i poniża tak by inni nie słyszeli.

Okropnie znoszę to psychicznie. Wychowałam się w patologicznej rodzinie i wracają wszystkie okropne wspomnienia.

W umowie jest zapis:

§ §18.1. Jeżeli Wydawca nie wyda Utworu w określonym w umowie terminie, Autor może wezwać Wydawcę na
piśmie do wydania Utworu, udzielając mu jednocześnie dodatkowego terminu, co najmniej rocznego. Po bezskutecznym upływie tego terminu Autor, może odstąpić od umowy, składając Wydawcy stosowne oświadczenie na piśmie.


Wydaje mi się on sprzeczny z artykułem:

§ Art. 57. autorskie
Nierozpowszechnienie utworu w umówionym terminie
1.
Jeżeli nabywca autorskich praw majątkowych lub licencjobiorca, który zobowiązał się do rozpowszechniania utworu, nie przystąpi do rozpowszechniania w umówionym terminie, a w jego braku - w ciągu dwóch lat od przyjęcia utworu, twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć i domagać się naprawienia szkody po bezskutecznym upływie dodatkowego terminu, nie krótszego niż sześć miesięcy.

Czy naprawdę można tak traktować autora, bez żadnych konsekwencji? Na samym początku, ten sam człowiek mówił mi jak to wspaniała ta moja książka jest, żebym mu zaufała, że on się mną zaopiekuje. Ledwo udało mi się wymóc na nim by wykreślił z umowy zapisy o przywłaszczeniu sobie praw do adaptacji filmowych, wydawania tłumaczeń itp.

Teraz słyszę, że moja książka to przeciętne czytadło a ja jestem jakimś potworem (oczywiście nie tymi słowami).

Proszę o pomoc.
Jeżyca jest off-line  
16-04-2021, 21:09  
LeszsekS
Moderator globalny
 
LeszsekS na Forum Prawnym
 
Posty: 38.915
Domyślnie RE: Sadystyczny wydawca

Cytat:
Napisał/a Jeżyca Zobacz post
... nie przystąpi do rozpowszechniania w umówionym terminie, ...
Umówiliście się na konkretne terminy. Przecież nikt Ciebie nie zmuszał do podpisania takiej umowy.


PS.
Zniesławienia to domena prawa karnego.
LeszsekS jest off-line  
16-04-2021, 22:07  
Jeżyca
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie

***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***


Ale mi nie chodzi o terminy. Ja to rozumiem. Chodzi o to że wydawca odmówił dalszej współpracy wymyślając nie istniejące powody, co z łatwością mogę udowodnić. Jeśli chodzi o zniesławienie, to powiedziano mi, że choć ten pan nakłamał w zeznaniach, to nie mogę pozwać go o zniesławienie ponieważ musi ono się odbyć publicznie. A tu w grę wchodzi tylko rozmowa telefoniczna i zeznanie. Więc zniesławienie odpada.
Jeżyca jest off-line  
16-04-2021, 22:15  
LeszsekS
Moderator globalny
 
LeszsekS na Forum Prawnym
 
Posty: 38.915
Domyślnie RE: Sadystyczny wydawca

Cytat:
Napisał/a Jeżyca Zobacz post
... ponieważ musi ono się odbyć publicznie. ...
Kompletna bzdura, publicznie to dodatkowa odpowiedzialność. Temat wielokrotnie omawiany, poszukaj, poczytaj.
Cytat:
Napisał/a Jeżyca Zobacz post
... Chodzi o to że wydawca odmówił dalszej współpracy ...
Zatem na czym polega Twój problem?


PS.

Twój pierwszy post jest stanowczo zbyt rozwinięty.
LeszsekS jest off-line  
17-04-2021, 08:41  
Jeżyca
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie

Właśnie chciałam złożyć zażalenie na odmowę wszczęcia śledztwa i nie wiedziałam na jakiej podstawie mam to zrobić, skoro wg adwokat której się pytałam zniesławienie odpada. Nie chcę zakładać kolejnego tematu, potrzebuję tylko odpowiedzi tak lub nie: czy nagrana rozmowa w której ten pan miesza mnie z błotem (oraz grozi mi, groźbami karalnymi) oraz zeznanie z kłamliwymi pomówieniami wystarczają by złożyć zażalenie do sądu od decyzji prokuratury o naruszenie dóbr osobistych i zniesławienie?
Jeżyca jest off-line  
17-04-2021, 13:16  
LeszsekS
Moderator globalny
 
LeszsekS na Forum Prawnym
 
Posty: 38.915
Domyślnie RE: Sadystyczny wydawca

Jakie śledztwo? Składasz skargę w oparciu o Art. 488.kpk, wnosisz stosowna opłatę w Sądzie i czekasz. Możesz sama od razu złożyć prywatny akt oskarżania, temat był wielokrotnie omawiany na FP.
LeszsekS jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Wydawca gazetki reklamowej (odpowiedzi: 2) Witam. Mam zamiar wydawać gazetkę reklamową. Jak dobrze pójdzie to będzie wydawana raz na 1,5 miesiąca. Prowadzę agencję reklamową. Czy muszę to...
§ Wydawca gry vs. Konsument (gracz) (odpowiedzi: 4) Witam, Mam małe pytanko takie troszke dziwne. Otóż jakiś czas temu producent gry ***** (nie ma darmowej reklamy) chcąc przyciągnąć nowych graczy...
§ tłumaczenie książki - wydawca nie płaci (odpowiedzi: 1) Wykonałam tłumaczenie książki na j.polski dla wydawnictwa (umowa o dzieło). Wcześniej przetłumaczyłam kilka innych książek tego samego autora dla...
§ Wydawca a właściciel portalu (odpowiedzi: 0) Witajcie, mam dylemat, w którym potrzebuję Waszej pomocy. Mam zarejestrowany tytuł prasowy dla portalu internetowego. Wydawcą jest obecnie...
§ Prawa autorskie a wydawca (odpowiedzi: 4) Witam Mam taki problem. Czy zlecając komuś napisanie książki (umowa o dzieło) wydawca musi martwić się skąd dana osoba wzięła do niej materiał -...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:31.