Czy cokolwiek mi pozostało? :( - Forum Prawne

 

Czy cokolwiek mi pozostało? :(

Witam, mam, nietypowy zdaje się, problem. Od kilku lat prowadzę mała firmą. Bardzo ważne dla mnie były dobre relacje pomiędzy pracownikami i dobra atmosfera. Z tego powodu nie zawsze dbałem o terminowe uzupełnianie formalności. Moja ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne


Odpowiedz
 
18-08-2007, 16:00  
Merkalion
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie Czy cokolwiek mi pozostało? :(

Witam,

mam, nietypowy zdaje się, problem. Od kilku lat prowadzę mała firmą. Bardzo ważne dla mnie były dobre relacje pomiędzy pracownikami i dobra atmosfera. Z tego powodu nie zawsze dbałem o terminowe uzupełnianie formalności.

Moja sytuacja przedstawia się następująco. Zleciłem mojemu pracownikowi wykonanie pewnego zadania. Sam, jako firma, podpisałem umowę z inną firmą na wykonanie tego zadania. W umowie zawarta jest szczegółowa specyfikacja zadania, termin wykonania, wynagrodzenie, oraz ewentualne kary za opóźnienia, za wady produktu oraz ewentualne nie wywiązanie się z umowy.

Z pracownikiem nie zdążyłem podpisać umowy, gdyż pracuje on zdalnie z innego miasta. Nie mamy żadnej umowy, oprócz umowy słownej oraz korespondencji, w której stwierdzone jest co ma być wykonane i kiedy. Ta osoba, po 3 miesiącach zapewnień, że wszystko jest w porządku, że stale pracuje nad zadaniem i że wszystko jest pod kontrolą nagle urwała kontakt. Nie mam się z nią jak porozumieć - a do końca zlecenia zostało kilka dni. Nie mam gdzie sprawdzić wyników jej pracy, nie mam jak odebrać tego zlecenia.

Raz podczas spotkania towarzyskiego - takiego zjazdu naszej firmy - przy świadkach rozmawialiśmy o tym zadaniu, o tym, że czeka nas kara umowna w przypadku jej niewykonania. Ta osoba zapewniła mnie, że wszystko jest pod kontrolą i że nie ma żadnych problemów. Obawiam się jednak, że zadanie nie zostanie wykonane. Nie wpłaciłem na konto tej osoby żadnej kwoty, nawet się dokładnie co do niej jeszcze nie umówiliśmy. Spodziewam się, że nie będę się mógł wywiązać z tego zlecenia i że pewnie zapłacę dużą karę umowną. Niestety nie stać mnie na to, gdyż ostatnio ponieśliśmy duże straty.

Jak mogę w tej sytuacji pociągnąć do odpowiedzialności tego pracownika? Mamy umowę słowną, świadków i korepondencję.
Merkalion jest off-line  
18-08-2007, 16:01  
Merkalion
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie

Dodam, że jest to wyjątkowa sytuacja, gdyż z reguły nad wszystkim Panuje i znam postęp prac moich pracowników - właściwie zleceniobiorców. W tym przypadku, po prostu miałem za dużo na głowie.
Merkalion jest off-line  
18-08-2007, 21:54  
MORSKI
Użytkownik
 
Posty: 281
Domyślnie

Sądzę , że nie ma co tracić czasu i energii na przyszpilanie do muru człowieka , któergo i tak nie da rady przyszpilić.
Nie dałeś tu żadnych informacji czy to pracownik na zlecenie czy na umowę o prace czy też dziłający jako firma. Jaka jest wartyość zlecenia , kar umownych itp. Ale to w sumie chyba i tak nie ma znaczenia. Jesteś bez argumentów. Dałeś ciała i zamiast łapać za słowa pracownika weż się w garść i zrób to sam albo pilnie zleć to zlecenie komuś innemu. albo przenegocjuj warunki z Twoim zleceniodawcą.

Pamiętaj, że w oczach sądu to pracodawca powinien dbać o formalizowanie stosunków z pracobiorcą. i jeśli nie zadbał o siebie - to jego strata.

Na marginesie pozostawiam fakt , ze możesz rozważyć czy można go przycisnąć po innej linii, o ile takowa jest możliwa. Inna to znaczy niekoniecznie związana z dokładnie tą szzczególną sprawą ale z czymś na czym jemu zależy a Tobie mniej.
MORSKI jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Komornik jak sie cokolwiek dowiedziec (odpowiedzi: 1) Witam, prosze o pomoc w sprawie z komornikiem... Sprawa wyglada tak: Mieszkam w Anglii od pieciu lat, mialem kilka problemow z komornikami ale...
§ Czy należy sie cokolwiek? (odpowiedzi: 8) Otóż zadaje pytanie w imieniu mojej sąsiadki, w którym niedawno zginął w wypadku komunikacyjnym jej mąż. Krótko opisze przebieg zdarzenia; Obywatek...
§ Walka braci o cokolwiek ... (odpowiedzi: 10) Witam serdecznie, mamy dosyć ciężką sytuację ponieważ nasi rodzice się rozwodzą i każdy chce każdego "utopić". A wygląda to tak.. Mama całe życie...
§ Czy należy się cokolwiek? (odpowiedzi: 12) Witam. Moja mama pracowała w latach 80 nieprzerwanie przez 6 lat później dorabiała na 1/2 etatu (nie wiem na podstawie jakiej umowy ale mogę się...
§ czy cokolwiek mi się należy??? (odpowiedzi: 2) mój problem wygląda następująco,moja mama uzyskała mieszkanie już po ślubie,mieszkanie było spółdzielniane ,mam umarła nie pytajcie o zachowek bo...
§ Czy cokolwiek mi sie należy (odpowiedzi: 4) Rodzice mieli mieszkanie własnościowe.Mieszkała z Nimi moja niezamężna siostra.Dowiedziałam się, że rodzice przepisali mieszkanie na siostrę. Siostra...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:35.