Odtsąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Oszustwo! - Forum Prawne

 

Odtsąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Oszustwo!

Witam. Przychodzę dziś do Was Panowie i Panie z pewnym problemem. Zaczęło się tak: 27.09.11r Znalazłem w internecie ofertę sprzedaży Opla Tigry. Zadzwoniłem do kobiety, która sprzedawała auto, umówiliśmy się jeszcze w ten sam dzień ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne


Odpowiedz
 
07-10-2011, 12:28  
Marcosik1992
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie Odtsąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Oszustwo!

Witam. Przychodzę dziś do Was Panowie i Panie z pewnym problemem.

Zaczęło się tak:
27.09.11r Znalazłem w internecie ofertę sprzedaży Opla Tigry. Zadzwoniłem do kobiety, która sprzedawała auto, umówiliśmy się jeszcze w ten sam dzień by oglądnąć samochód. Samochód oglądałem ja, mój wujek i kolega. Odbyłem jazdę próbną (ok. 500m) i wydawał się ok. 30.09.11r. oglądaliśmy jeszcze raz autko. Miało kilka drobnych wad np: nadkola były lekko zardzewiałe, głośniki nie grały, zderzak był leciutko pęknięty, a i lustereczko było lekko krzywe. Dopatrzyłem też się kilku innych drobniutkich wad, no ale i tak zdecydowałem się je kupić. Podpisaliśmy umowę jeszcze tego samego dnia. Wujek jest właścicielem, a ja współwłaścicielem. Kumpel był świadkiem zakupu samochodu, jak i tej Pani rodzice... Hmm... Kobieta również wspominała, że:
-Auto jest bezwypadkowe (okazało się jednak, że był wypadek i drzwi są lakierowane z czerwonego na czarny)
-Niedawno były wymieniane pewne części
-Stan jest bardzo dobry (ja sam stwierdziłem [wizualny] na dobry)
-Kierowca niepalący (przy sprzątaniu auta, znaleźliśmy popiół z papierosów)

Po podpisaniu umowy kobieta znalazła książeczkę obsługi samochodu, gdzie niby są wpisane remonty samochodu itp. Dodam, że znalazła ją w torebce...

Dojechaliśmy nim na parking pod mój dom. Sprawdzając papiery, tato dopatrzył się, że w tej książeczce brakuje pieczątek, które by potwierdzały remonty/naprawy samochodu. Dodam, że wszystkie wpisy są pisane jednym długopisem. Również brakuje książeczek innych, byłych właścicieli... Czyli chyba mogę uznać to, za niekompletną dokumentację (Kobieta przed zakupem zapewniała, że dokumentacja jest kompletna!)

Ale to nie wszystko. Całą sobotę samochód stał na parkingu, a ruszyłem nim dopiero w niedzielę. Pojechałem do rodziny, jakieś 35km od mojej miejscowości. Spod maski zaczął wydobywać się biały dym. Hmm... Byłem zszokowany. Naprawiliśmy głośniki, umyliśmy auto i pojechaliśmy kolejne 3km do innej miejscowości, ale po zaparkowaniu spod maski nadal unosił się dym! Zauważyliśmy wyciek oleju na kolektor. Zadzwoniłem i poinformowałem kobietę o wycieku, chciałem również się spotkać, lecz ta twierdzi, że wyjechała zagranicę (Wczoraj siedziałem pod Jej blokiem na ławce z kumplem i widzieliśmy ją jak wchodziła do bloku). Pojechaliśmy następnego dnia do mechanika. Ten zauważył, że uszczelka pod klawiaturą jest zepsuta. Wymienił mi to (koszt razem 100zł) i auto miałem na środę. Ale co się okazuje? Zrobiłem znów jakieś 35km i olej wycieka przez korek od wlewu oleju! (Mechanik jest sprawdzony, bo ojciec jeździ tam od lat) Czyli albo coś jest z silnikiem i tworzy zbyt duże ciśnienie, albo z blokiem od chłodnicy. Mechanik powiedział, że samo sprawdzenie przyczyny kosztowało by koło 1000zł, bo musi rozebrać wszystko w tym silniku itp. A jeśli silnik byłby walnięty to znów kolejne 1000zł na silnik musiałbym wydać...

W czwartek poszedłem do Rzecznika Praw Konsumenta i powiedziała mi, że mogę skorzystać z praw wynikających z Kodeksu Cywilnego (wcześniej wydrukowałem sobie informacje o rękojmi z wikipedii). Zauważyła, że książeczka jest "sfałszowana", lecz użyła innego synonimu. Również wspomniała o tym jednolitym długopisie. Dopatrzyliśmy się też, że licznik był zerowany, a sprzedawca mnie o tym nie poinformował. Rzecznik Praw Konsumenta doradził mi, abym wysłał list priorytetowy z potwierdzeniem odbioru do sprzedawcy z odstąpieniem od umowy + poprzeć to artykułami i paragrafami z Kodeksu Cywilnego, ponieważ działa tu rękojmia. Tak więc zrobiłem, dopisałem też o tej książeczce.

Na umowie był paragraf: "Sprzedający oświadcza, że pojazd nie ma wad technicznych, które są mu znane i o których nie powiadomił Kupującego, a Kupujący potwierdza znajomość stanu technicznego pojazdu."

Ale nie ma nic o tym, że: "Strony wyłączają odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady pojazdu"
Ani, że: "Kupujący oświadcza, że nie będzie wnosił żadnych roszczeń z powodu wad itp."

Ale pojawia się też tu paragraf: "W sprawach nieuregulowanych w niniejszej umowie zastosowanie mają obowiązujące w tym zakresie przepisy Kodeksu Cywilnego."

Proszę pomóżcie mi rozwiązać ten problem. Prawdopodobnie kobieta musi mi:
a) Oddać pieniądze 4500zł + 100zł (za naprawę uszczelki)
b) Pokryć koszta naprawy silnika itp.

No, albo jest też możliwość, że sprawa wyląduje w sądzie.
Za pomoc będę dozgonnie wdzięczny.

PS Mechanik powiedział mi również, że trzeba:
-dolać oleju do silnika
-wymienić tarcze hamulcowe przednie + klocki
-wymienić tłumik tylny, bo jest nieszczelny.
Marcosik1992 jest off-line  
07-10-2011, 17:02  
cameleonix11
Stały bywalec
 
cameleonix11 na Forum Prawnym
 
Posty: 5.083
Domyślnie RE: Odtsąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Oszustwo!

Witam.

Ten mechanik raczej chzba nie jest OK, skoro za sprawdzenie przyczyny usterki chce 1.000zl... trochę dużo.

Ale wracając do sprawy - Możesz powołać się na rękojmię za wady.
cameleonix11 jest off-line  
07-10-2011, 17:50  
kalos
Stały bywalec
 
Posty: 2.459
Domyślnie RE: Odtsąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Oszustwo!

wielkich cudów od samochodu za 4,500zł bym się nie spodziewał, fakt faktem, że uszkodzenie silnika jest w pewnym sensie wadą ukrytą, ale już zużyte klocki, tarcze czy tłumik można łatwo zauważyć przy zakupie. Co do silnika, podejrzewam, że sprzedawa przygotował go na sprzedaż i na podstawie jego uszkodzenia można odstąpić od umowy, tylko jak widzę jest problem z nie współpracującym sprzedawcą.
kalos jest off-line  
07-10-2011, 18:39  
Marcosik1992
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Odtsąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Oszustwo!

A co powiecie o tej "sfałszowanej" książeczce i braku reszty książeczek, które potwierdzały by historię auta?
Marcosik1992 jest off-line  
10-10-2011, 12:53  
Marcosik1992
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Odtsąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. Oszustwo!

Odświeżam! I ponownie pytam: A co powiecie o tej "sfałszowanej" książeczce i braku reszty książeczek, które potwierdzały by historię auta?
Marcosik1992 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu. (odpowiedzi: 12) Witam. Dwa dni temu zakupiłem samochód Seat Ibiza 2 FL 1.9 TDI Sport za 5900 zł. Wraz z czterema osobami pojechałem obejrzeć auto. Miało ono...
§ odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu (odpowiedzi: 9) Witam, mam problem. za bardzo nie wiem gdzie to napisać,ale tu chyba najlepsze miejsce. Chodzi o to,że sprzedałam (19letni) samochód w srodę, i w...
§ Odstąpienie od umowy kupna/sprzedaży samochodu (odpowiedzi: 22) Witam, 04 marca br. po ponad dwu godzinnych oględzinach sprzedałem samochód (diesel) z 2001 r, sam posiadałem go ok 5 miesięcy. 21 marca br....
§ Odstąpienie od umowy kupna sprzedaży samochodu (odpowiedzi: 9) Witam, ma takie pytanie. Kilka dni temu zakupiłem samochód za 9000 w Komisie, natomiast ja jestem osobą fizyczną. Jego stan zewnętrzny wydawał się...
§ odstąpienie od umowy kupna sprzedaży samochodu (odpowiedzi: 7) witam.1,5 miesiąca temu kupiłem samochód w komisie.sprzedawca nie informował o żadnych wadach samochodu na pytanie czy auto jest po wypatku...
§ Odstąpienie do umowy kupna sprzedaży Oraz oszustwo (odpowiedzi: 5) Witam serdecznie i zachęcam wszystkich do przeczytania niniejszego wątku oraz o pomoc bo wydaje mi się że trafiła mi się skomplikowana sprawa a...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:51.