Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw. - Forum Prawne

 

Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Jestem właścicielem mieszkania (własnościowe z KW ). Urzędnik zameldował mi na mieszkaniu byłą żonę mojego syna z dzieckiem. Udostępniłem swoje mieszkanie jeszcze gdy byli w związku (większą część roku mieszkam poza miastem). Syn nie mieszka ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne


Odpowiedz
 
12-03-2012, 22:04  
b.logic
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Jestem właścicielem mieszkania (własnościowe z KW). Urzędnik zameldował mi na mieszkaniu byłą żonę mojego syna z dzieckiem. Udostępniłem swoje mieszkanie jeszcze gdy byli w związku (większą część roku mieszkam poza miastem). Syn nie mieszka już na mieszkaniu ale pozostała żona z dzieckiem. Nie podpisywałem żadnej umowy o najem. Teraz mam sytuację w której płacę czynsz, nie mam dostępu do swojego mieszkania, mieszkanie jest dewastowane, żona syna spotyka się w nim ze swoim kochankiem i najwidoczniej jest w nim zameldowana na stałe więc nie wiem od czego zacząć by nie popełnić jakiegoś głupiego błędu.

Moje pytania:
1. Czy urzędnik może bez mojej wiedzy zameldować kogoś na pobyt stały i jak ewentualnie dochodzić swoich praw. W skrócie jak oskarżyć urzędnika o popełnienie błędu. Dzięki jego działalności tracę ok 10 tysięcy rocznie.

2. Lokatorzy mogą (oboje pracują) (tylko jak udowodnić że w ogóle są razem? przed sądem? zdjęcia?) wynająć sobie mieszkanie ale skoro mieszkają i nie muszą płacić to z pewnością nie będą chcieli. Urzędnik ten sam który będzie przeze mnie skarżony na moją obawę że pojawia się kochanek odpowiedział ,,I ja go też tam zamelduje'' Ot taki żart urzędniczy. Wiem z innych postów że nagrywanie urzędnika nic nie da gdyż nagranie to nie może być dowodem.

3. Skoro są już zameldowani (kobieta z dzieckiem) to mogę pomarzyć o polubownym załatwieniu sprawy i muszę rozpocząć procedurę eksmisji która może się nie udać? Czyli nie jestem właścicielem swojego mieszkania.

Szczerze to potrzebuje planu a raczej konstrukcji jak działać krok po kroku. Nie spieszy mi się i nie zamierzam emocjonować się ponad miarę. Stan zdrowia nie pozwala na walkę z mieczem więc mogę cierpliwie i krok po kroku realizować swoje cele.

Dziękuję za przeczytanie i ewentualne porady. Pozdrowienia i cierpliwości wszystkim którzy żyją w oparach absurdu polskiego prawa.
b.logic jest off-line  
12-03-2012, 22:20  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 19.187
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

1. Powinien istnieć wypełniony i podpisany formularz „zgłoszenie pobytu stałego” (o ile mieli mieć pobyt stały w tym mieszkaniu), zawierający potwierdzenie faktu pobytu osoby dokonane przez właściciela lub inny podmiot dysponujący tytułem prawnym do lokalu w formie czytelnego podpisu z oznaczeniem daty jego złożenia.

2. Urzędnik nie może samowolnie kogoś zameldować w dowolnym lokalu

3. Nie może się nie udać (tylko może zostać uzależniona od przyznania lokalu socjalnego np). Swoją drogą odetnij im wszystkie media (wskaż tylko inne źródło wody) i naliczaj im za bezumowne korzystanie z lokalu po wcześniejszym wypowiedzeniu umowy użyczenia (udostępniłeś im mieszkanie)

Cytat:
Szczerze to potrzebuje planu a raczej konstrukcji jak działać krok po kroku
1. Wypowiedzenie umowy użyczenia na piśmie
2. Wezwanie do przywrócenia lokalu do stanu z dnia użyczenia
3. Odcięcie wszystkich mediów tylko wskazać inne źródło wody
4. Wezwać do opuszczenia lokalu naliczając opłatę za bezumowne korzystanie z niego.
5. Rozpocząć eksmisję.
gryffinian jest off-line  
13-03-2012, 22:40  
b.logic
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Niestety nadal mam kilka pytań. Dlatego jeśli forumowicze pozwolą dopytam o szczegóły.

O fakcie zameldowania poinformowała mnie sama zameldowana a urzędnik który tego meldunku dokonał to potwierdził. Urzędniczy koszmar rozciągnął się również na zwykłe uzyskanie informacji o tym kto jest zameldowany na tym mieszkaniu. Urzędnik twierdzi że on tej informacji WŁAŚCICIELOWI MIESZKANIA nie może udzielić. To oczywisty absurd. W takim razie poproszę o informację.

1. Gdzie i jak można to sprawdzić? Pytając i płacąc za poradę prawną internetową otrzymałem odpowiedź że ,,wydaje się że właściciel mieszkania jest osobą która powinna uzyskać dostęp do takiej informacji''

2. Jeśli więc do zameldowania konieczne jest pismo z moim podpisem lub innego organu odpowiedzialnego to rozumiem że takie pismo musi się gdzieś znajdować i jest możliwe dotarcie do niego.

3. Jeśli zameldowano osoby po decyzji administracyjnej (bez mojej wiedzy) jak uzyskać informację o przebiegu tego procesu. Interesuje mnie to dlatego że gdzieś został popełniony błąd i oczywiście jeśli to wykryję będzie mi o wiele łatwiej w dalszej potyczce. Jeśli błąd popełnił urzędnik mam prawo to wiedzieć jeśli ktoś sfałszował podpis też muszę być tego świadomy.

Jeśli jest to błąd urzędnika to zamierzam wnieść o odszkodowanie i będę wdzięczny również za informację jak postępować w takiej sprawie. Po wykryciu błędu, zaniedbania, fałszerstwa dalsza procedura nie będzie już bardzo skomplikowana. Choć zamierzam kilka pytań rozszerzyć ale raczej z chęci by więcej osób wiedziało jak w takich sytuacjach postępować.

Dziękuję i pozdrawiam.
b.logic jest off-line  
13-03-2012, 22:54  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 19.187
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

1. Cóż powinna taka informacja być w gminie, ale nie muszą jej udostępniać pewnie ze względu na ochronę danych osobowych.

2. Z tego co się dowiedziałem ostatnio może to też być inny dokument potwierdzający tytuł prawny do lokalu (np umowa), ale mimo wszystko powinieneś potwierdzić gdzieś ten fakt, więc spytaj w gminie czemu w razie braku takiego dokumentu ich zameldowano.

3. Skoro chcesz się pozbyć lokatorów to zameldowanie jest najmniejszym zmartwieniem. Samo zameldowanie nie jest podstawą do zajmowania lokalu zatem do czasu eksmisji się nim nie przejmuj. Potem najwyżej ich wymeldujesz administracyjnie. Brak meldunku a np posiadanie umowy najmu czy użyczenia nie daje prawa do eksmisji.
gryffinian jest off-line  
14-03-2012, 06:06  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Cytat:
Napisał/a gryffinian Zobacz post

1. Wypowiedzenie umowy użyczenia na piśmie
2. Wezwanie do przywrócenia lokalu do stanu z dnia użyczenia
3. Odcięcie wszystkich mediów tylko wskazać inne źródło wody
4. Wezwać do opuszczenia lokalu naliczając opłatę za bezumowne korzystanie z niego.
5. Rozpocząć eksmisję.
Do tego co napisał poprzednik, dorzucił bym jeszcze dochodzenie roszczeń za okres zamieszkiwania w tym lokalu przez osoby pełnoletnie zgodnie z art. 688*1 KC tj. czynszu i innych opłat należnych za okres zamieszkiwania. Dochodzenie powyzszych roszczeń obejmuje okres do 3 lat w stecz + odsetki(wszystko powyżej 3lat, jako swiadczenie okresowe jest przedawnione). I nie ma tu znaczenia fakt zameldowania w mieszkaniu a waznym jest fizyczne zamieszkiwanie. Moze przytoczę Panu dla jasności powyższy artykuł:
Art. 688*1.
§ 1. Za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z
najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie.
§ 2. Odpowiedzialność osób, o których mowa w § 1, ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania.
Nie ma na co czekać, siąść podliczyć każdy miesiąc i napisać wezwanie do zapłaty. Nie zapłaci w terminie - pozew o zapłate.

Co do samego zameldowania. Proszę interweniować u bezpośredniego przełożonego urzędnika - w tym przypadku kierownika wydzialu spraw społeczno-administracyjnych. Jeśli nie pomoże - u wójta/burmistrza.
Przychodzi mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Można wystąpić z wnioskiem do wójta/burmistrza o udostepnienie danych odnośnie zameldowania w celu wykonania nalezytej staranności przy wnoszeniu opłat osobowych do spółdzielni/wspólnoty. Trochę to naciagane ale odpowiedzi muszą udzielic, choćby negatywnej.

Myślę, że stosując powyższe (nalezności zaległe + opłata za bezumowne korzystanie) "ugotujesz" finansowo niechcianego lokatora.
Jako własciciel mieszkania masz prawo w kazdej chwili do niego wejść. Była synowa nie dysponuje zadnym tytułem prawnym do mieszkania.

Oj, na mnie musiałoby to trafic
Niemniej, szukuje mi się powoli bardzo podobna sprawa i już zacieram rece
Jestem nawet gotów wprowadzic do mieszkania 2-3 łysoli (za opłatą) i zameldować ich czasowo w celu "umilenia" zycia niechcianym lokatorom.

Pozdrawiam.
 
14-03-2012, 06:14  
Calamity Jane
Stały bywalec
 
Posty: 3.113
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Cytat:
Napisał/a b.logic Zobacz post
1. Czy urzędnik może bez mojej wiedzy zameldować kogoś na pobyt stały i

2.,,I ja go też tam zamelduje''

3. Skoro są już zameldowani (kobieta z dzieckiem) to mogę pomarzyć o polubownym załatwieniu sprawy i muszę rozpocząć procedurę eksmisji która może się nie udać? Czyli nie jestem właścicielem swojego mieszkania.
Ad.1 Urzednik ma prawo zameldowac bez zgody wlasciciela osobe zamieszkujaca mieszkanie. Ale na pewno nie bez wiedzy. Tyle, ze moze na bledny adres dosstarczone albo nie odebrane? Wiec samo zameldowanie bledem nie jest niestety

Ad. 2 W zasadzie to nie zart, bo w ten sam sposob jak zameldowal ta kobiete to moze zameldowac i jej kochanka, o ile on sie tam wprowadzi na stale.

Ad. 3 <eldunek nie ma tu nic do rzeczy. Jesli oni by tam nie mieszkali to latwo bys mogl ich wymeldowac (na tej samej zasadzie, na ktorej oni sie zameldowali). Problemem jest to, ze mieszkaja tam, a nie ze sa zameldowani.

Ale podsumowujac niestety musz sie z tym zgodzic, ze w rzeczywistosci okazuje sie, ze "nie jestes właścicielem swojego mieszkania". Bo teraz trzeba isc do sadu, eksmitowac, to na pewno troche potrwa. Lokal zastepczy pewnie przydziela, znow problem. Bedzie sie ciagnac...
Calamity Jane jest off-line  
14-03-2012, 08:09  
firondel
Przyjaciel forum
 
Posty: 4.315
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Cytat:
Jako własciciel mieszkania masz prawo w kazdej chwili do niego wejść.
To nie do końca jest prawdą.
firondel jest off-line  
14-03-2012, 10:46  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Cytat:
Napisał/a firondel Zobacz post
To nie do końca jest prawdą.
Zaraz gość jest właścicielem. Lokator przebywa w mieszkaniu bez zadnego tytułu (umowa najmu, uzyczenia itp.). To własciciel nie ma prawa wejść do swojego mieszkania czy nawet w nim zamieszkać?

Proszę o udzielenie odpowiedzi. Przypuszczam ze w niedługim czasie czeka mnie podobna sprawa. Wolę być zorientowany w temacie niż dać się zaskoczyć.

Pozdrawiam.
 
14-03-2012, 14:58  
Calamity Jane
Stały bywalec
 
Posty: 3.113
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Cytat:
Napisał/a amadia66 Zobacz post
Zaraz gość jest właścicielem. Lokator przebywa w mieszkaniu bez zadnego tytułu (umowa najmu, uzyczenia itp.). To własciciel nie ma prawa wejść do swojego mieszkania czy nawet w nim zamieszkać?
Ja sie co prawda nie znam. Ale tez mnie to zaskoczylo jak wyczytalam o tym na forum. Niby jakies naruszenie posiadania, czy jakos tak. Niestety
To jak z wlamywaczem. Jak sobie noge zlamie podczas wlamywania sie do twojego domu, to jeszcze moze oskarzyc wlasciciela o niewlasciwa konserwacje posadzki (troche podkoloryzowany przyklad oczywiscie, dla wiekszej dramaturgii)
Calamity Jane jest off-line  
14-03-2012, 15:39  
b.logic
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Dziękuje bardzo wszystkim za odpowiedzi gdyż powoli rozjasniają one ciemności. Jestem zobowiązany do pomocy w miare możliwości w innych tematach. Wiele informacji jest dla mnie nowych i grzecznie je sobie zapisuje by spokojnie i bez nerwów nie popełniać błędów. Szczerze to po wizycie u pani prawniczki czułem się trochę bezbronny. Nie dość że nie mogłem uzyskać informacji choćby takich jak tutaj to jeszcze namawiała mnie na szybkie działanie chyba tylko z chęci zysku. Chętnie zapłacę ale fachowcom którzy potrafią taki temat w całości rozpracować. Ale to jak w każdym zawodzie prawnik prawnikowi nierówny.

Uparłem się na tego urzędnika gdyż w erze telefonów komórkowych, internetu i satelity nie jest aż tak trudno kogoś odnaleźć. Mimo to zameldowanie odbyło się bez mojej wiedzy i zgody stąd tak upieram się przy tym temacie a jak widzę z odpowiedzi to sprawa raczej nie do ruszenia. Nie chcę specjalnie utrudniać uczciwym urzędnikom pracy ale jeśli będziemy odpuszczać to i następny bogu ducha winny będzie pokrzywdzony przez tą samą osobę. Mniej więcej już wiem jak sobie z tym poradzić więc po raz kolejny wielkie dziękuje wszystkim.

Dziś mam pytanie dotyczące lokalu socjalnego czy zastępczego. Rozumiem że zobowiązana do jego zapewnienia jest gmina. Jednakże wiem że takie sprawy mogą się ciągnąć latami więc jeśli zdecydowałbym się sam na zakupienie takiego lokalu to

1. Powinienem zapisać go na siebie? To chyba oczywiste skoro wykładam pieniądze. A mając kilka porad potrafię przymusić do płacenia czynszu. Niby ryzykowne ale w gruncie rzeczy łatwe i szybkie rozwiązanie.

2. Czy można taki lokal odrzucić jeśli spełnia wymogi? Nikt nie chce pogorszenia warunków.

3. Wynajęcie mieszkania z opłatą np na pół roku jest rozwiązaniem czy to moja fantazja?

Z mojej wiedzy na temat lokalu:

Stosownie do § 6 art. 1046 K.p.c.
nadawać się do zamieszkania,
zapewniać co najmniej 5 m2 powierzchni mieszkalnej na jedną osobę,
znajdować się w tej samej miejscowości lub pobliskiej, jeżeli zamieszkanie w tej miejscowości nie pogorszy nadmiernie warunków życia osób przekwaterowywanych.

Natomiast stosownie do rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 26 stycznia 2005 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu lub pomieszczenia albo o wydanie nieruchomości oraz szczegółowych warunków, jakim powinno odpowiadać tymczasowe pomieszczenie, tymczasowe pomieszczenie powinno:
posiadać dostęp do źródła zaopatrzenia w wodę i do ustępu, chociażby te urządzenia znajdowały się poza budynkiem,
posiadać oświetlenie naturalne i elektryczne,
posiadać możliwość ogrzewania,
posiadać niezawilgocone przegrody budowlane,
zapewniać możliwość zainstalowania urządzenia do gotowania posiłków

Skłaniam się do planu działania:

1. Ustalenie zameldowania - kto jak dlaczego
2. Pociągnięcie do odpowiedzialności urzędnika lub jeśli został wprowadzony w błąd to lokatorkę.
3. Eksmisja.
4. Dochodzenie roszczeń finansowych

Dziękuje i pozdrawiam.
b.logic jest off-line  
14-03-2012, 16:08  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Ustaliłbym ten plan inaczej (ale to mój pogląd):
1. roszczenia finansowe w tym:
- wypowiedzenie umowy użyczenia na piśmie + wezwanie do opuszczenia lokalu naliczając opłatę za bezumowne korzystanie z lokalu
- dochodzenie roszczen za uzywanie lokalu za 3 lata w stecz
2. Wyjaśnienie spraw w biurze meldunkowym + ewentualne dalsze działanie
Oczywiście można prowadzić to jednoczesnie.

Byc moze do sprawy o eksmisje nie bedzie musiało dojść w wyniku powyższych działań i lakatorka dobrowolnie opuści mieszkanie.
Przy powyzszych sprawach dasz radę sam, bez pomocy prawnika.

Nadal nie daje wiary ze własciciel nie moze wejść do własnego mieszkania. No na jakiej podstawie
Puk, puk Panie firondel - prosimy o udzielenie odpowiedzi.

Pozdrawiam.
 
14-03-2012, 21:08  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 19.187
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Swoją drogą do lokalu właściciel może wejść w asyście policji jeśli doszło w nim do jakiejkolwiek awarii wywołującej szkodę albo stwarzającej zagrożenie, a lokator nie chce go udostępnić.
gryffinian jest off-line  
15-03-2012, 08:22  
firondel
Przyjaciel forum
 
Posty: 4.315
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

No to proponuję poczytać w KC o posiadaniu. Np art 336, 342, 344.
A w omawianym przypadku:
Cytat:
Udostępniłem swoje mieszkanie jeszcze gdy byli w związku (większą część roku mieszkam poza miastem). Syn nie mieszka już na mieszkaniu ale pozostała żona z dzieckiem. Nie podpisywałem żadnej umowy o najem.
No tutaj mamy "klasyczną" ustną umowę użyczenia.
firondel jest off-line  
15-03-2012, 10:15  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Przeczytalem cały Tytuł IV - "Posiadanie" i trochę to dla mnie takie masło maslane.
Niemniej art. 337 mówi: Posiadacz samoistny nie traci posiadania przez to, że oddaje drugiemu rzecz w posiadanie zależne.
Ciekawy jest tez art.343 § 2, art.348.

Niemniej, umowa uzyczenia jest ustna a nie pisemna. Lokator więc nie udowodni że został posiadaczem zależnym całości mieszkania w przypadku gdy posiadacz samoistny bedzie twierdził, ze uzyczył wyłącznie 1 pokoju i zapewnił możliwość korzystania wspólnego z kuchni, łazienki i WC. Nieobecność własciciela mieszkania, nie upoważnia posiadacza zaleznego do zajęcia pozostałych pomieszczeń mieszkalnych. I tego Panie b.logic proszę sie trzymać.
Takie są skutki umowy ustnej. Więc nadal ośmielam się twierdzić, że właściciel w każdym czasie ma prawo wejść do swojego mieszkania, jak i w nim zamieszkać.

Nalezy jednak czym prędzej przystąpić do działań o których pisaliśmy wcześniej.

Pozdrawiam i spadam na słoneczko. Wiosna wreszcie zawitała
 
15-03-2012, 10:50  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 19.187
Domyślnie RE: Błąd urzędnika lub celowe działanie jak dochodzić swoich praw.

Dobrze, ale nie ma dowodu, że zostało naruszone posiadanie przez zajęcie pozostałych pomieszczeń (rzekomo bez zgody) toteż ten argument jest pusty.
gryffinian jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Jak dochodzić swoich praw? (odpowiedzi: 10) Witam 11.01.2009 r. zakupiłem na allegro laptopa od pewnego lekarza spod Warszawy. Link do aukcji: OKAZJA ASUS Santa Rosa 2,2GHz 2GB 120GB GF8600 W...
§ Błąd lekarski - jak dochodzić swoich praw (odpowiedzi: 14) Lekarz doprowadził do sytuacji narażającej mnie na cierpienie fizyczne a jeszcze większe psychiczne ( oczekiwanie na wyniki histopatologiczne)....
§ Zdośćuczynienie finansowe, jak dochodzić swoich praw? (odpowiedzi: 1) Witam, chciałabym się poradzić w następującej sprawie: w styczniu 2009 roku został okradziony mój samochód. Oczywiście wezwałam policję został...
§ jak dochodzić swoich praw? (odpowiedzi: 13) Pracuję jako nauczyciel języka angielskiego od 2002 r., od 2003 miałam umowę na czas nieokreślony jako nauczyciel kontraktowy. W 2008 nowy dyrektor...
§ Jak dochodzić swoich praw POMOCY ! (odpowiedzi: 5) Witam zakładam nowy temat bo potrzebuje fachowej pomocy w sytuacji jakiej się znalazłem. Mianowicie minionej zimy przy odśnieżaniu dachu na mój...
§ Jak ojciec może dochodzić swoich praw? (odpowiedzi: 2) Zacznę od początku. Mężczyzna poznaje kobietę, w krótkim czasie ona zamieszkuje u niego i zachodzi w ciąże. Następnie wychodzi na jaw że kobieta ma...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:21.