Lokatorzy Walka też o swoje - Forum Prawne

 

Lokatorzy Walka też o swoje

Mieszkałam w domu które przydzielił mi urząd miasta właściciel tego domu pobierał od nas czynsz w wysokości 77zł,dom nie posiadał wody gazu i łazienki wiec za zgodą własciciela podłączyliśmy media i zrobiliśmy łazienke.Wkońcu właścicielka postanowiła ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne


Odpowiedz
 
27-01-2009, 23:36  
Beata1985
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie Lokatorzy Walka też o swoje

Mieszkałam w domu które przydzielił mi urząd miasta właściciel tego domu pobierał od nas czynsz w wysokości 77zł,dom nie posiadał wody gazu i łazienki wiec za zgodą własciciela podłączyliśmy media i zrobiliśmy łazienke.Wkońcu właścicielka postanowiła sprzedać budynek ale nam go nie chciała sprzedać i pojawił się właściciel nowy.Odrazu podwyrzszył czynsz do 310zł,płaciliśmy.Wcześniej babcia placiła czynsz pomagala nam bo mieszkala tam jako główny lokator babcia zmarła a zaraz póżniej tata stracił prace i zaczeły się kłopoty.Do któregoś miesiąca 2004 płaciliśmy ale nie mamy na to dowodu bo właściciel raz wystawiał rachunki raz nie.Więc tata poszedł porozmawiać z tym panem żeby nasze zadłóżenia pokryły koszty jakie ponieśliśmy za przyłącza medii ale on się śmiał a naprawde mamy orginalne rachunki za wszystko i umowy.Sytuacja materjalna u nas bardzo kiepska się zaczeła po stracie pracy taty żywicielem rodziny była mama(ja brat tata),Tata pobierał zasiłek i był na chorobie 9 miesięcy,w tym czasie mama przeszła dwie poważne operacje ginekologiczną i onkologiczną, wypłate brała małą bo spłacała pożyczki które brała na dom (bo posiadamy działke na której jest dom),brat nie pracował i ja.Nieraz było bardzo ciężko. Właściciel założył sprawe o nie płacenie czynszu +duże odsetki 32tysiące,i eksmisje.Ciągle odwoływaliśmy sie zażalaliśmy itp. i nic.Opisywaliśmy sytuacje wszystko, żeby nasz wkład w ten dom pokrył nasze zadłóżenie też nic.Aż któregoś dnia przyszło pismo nakaz eksmisji w ciągu 30dni do domu który posiadamy.Ale była zima dom nie skączony bez ogrzewania wody drzwi wejściowych ale właściciel twierdził że dom nadaje się do zamieszkania.Ale w tym czasie urodziłam dziecko więc poszłam do KOMORNIKA i powiedziałam że nie wyprowadze się z małym dzieckiem w takie warunki to co mówiłam zanotowała,sprawa ucichła aż tu pewnego dnia a był to sierpień 2008 przyszła do mnie pani z sądu rodzinnego, bo moje dziecko nie ma warunków do mieszkania nawet nie sprawdziła pokoju nic.I kazała mi napisać pismo że do 10 września się wyprowadze jeśli nie odbiorą mi dziecko a co moje dziecko ma wogóle do tej sprawy nie rozumiem.Więc ze względu na dziecko szybko kończyliśmy co się dało zwłaszcza pokuj małego bo się bałam.Ja mam męża i to on nas utrzymóje czyli mnie i dziecko.Więc się wszyscy wyprowadzilismy oczywiście przed oddaniem tamtego lokalu porobiłam zdjęcia bo właściciel dostawiał dobudówke i mieszkanie zaczeło się sypać pękła cała ściana wzdłóż budynku na środku pokoju nieraz deszcz nas zalał,pleśń i grzyb na ścianach.Przyją lokal bo powiedział że lokal wymaga remontu budynek z 1935 ani razu nie odnawiany.Ale po tym wszystkim złożyłam pozew o zwolnienie od kosztów i żeby nasz wkład w budynek pokrył koszta.Złożyłam go 5.09.08 ale długo nic nie przychodziło.Tylko przyszło wezwanie na sprawe bo właściciel żąda odszkodowania za lokal bo stwierdził że powinnismy płacić minimum 1000zl na miesiąc.Więc żąda 19tys jeszcze tylko my żadnej umowy z nim nie mielismy podpisanej.Na sprawie powiedziałam że złożyłam pozew więc kazano mi dołączyć do sprawy odpis i zdjęcia w jakim stanie jest budynek.Ale wcześniej czyli 25.01.09 rodzice i brat dostali pismo od komornika o zajęciu pensji.Mój brat dostał prace w 2006 zarabia 985zł z tego spłaca kredyt mama 1315zł ale po odtrąceniu pożyczek i kredytu zostaje jej 300zł do ręki tata 1200zł opłaca światło 210zł i wode 150zł reszte na życie.Tata się załamał i tak ledwo żyje więc poszłam do sądu dowiedzieś się co zpozwem okazało sie że sąd wysyłał pisma alenie dochodziły do mnie.Na starej poczcie napisaliśmy podanie żeby listy były przekierowywane na inny adres ale nie zostałam powiadomiona że awiza sądowe nie moga być przesyłane pod inny adres zrobiłam awanture na poczcie i dostałam awizo które było pierwsze wysłane przez sąd w pażdzierniku.Musze pozew składać jeszcze raz. :mad:Ale co z komornikiem błagam pomocy nie wiem co mam robić nie stać nas na prawnika,ja mam 24lata i to ja musze zajmować się tą sprawą rodzice nie maja już zdrowia.
Beata1985 jest off-line  
28-01-2009, 12:55  
Beata1985
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Lokatorzy Walka też o swoje

tylko że sąd kazał złożyć mi pismo dziś
Beata1985 jest off-line  
28-01-2009, 12:58  
Beata1985
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Lokatorzy Walka też o swoje

a może ktos mi podpowie bo sąd kazał uzupełnić braki formalne chodzi o kwote jaką podałam czy ta kwota jest zasądzona co to znaczy
Beata1985 jest off-line  
28-01-2009, 15:49  
BOHO
Stały bywalec
 
Posty: 7.278
Domyślnie RE: Lokatorzy Walka też o swoje

sprawa jest zawiła i chyba wielowątkowa..... proponuję jednak wizytę u prawnika.......
BOHO jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Spadek po dziadku i walka o swoje. (odpowiedzi: 2) Mój śp. dziadek podzielił swoje gospodarstwo na 4 części. Na mnie, na moją starszą siostrę oraz 2 ciotki. Problem polega na tym, że ja nie dostałem...
§ Walka z bankiem o swoje prawa (odpowiedzi: 2) Witam, mam dość nietypowe pytanie: kilka lat temu koleżanka (pracownica banku) mnie poprosiła o przysługę, a dokładniej bym wzięła na siebie kredyt...
§ walka o obniżenie alimentów to walka z wiatrakami (odpowiedzi: 22) Witam wczoraj odbyła sie dróga sprawa o obniżenie alimentów którą to z kolei przegrałem a tym bardziej niedaje mi spokoju fakt iż pani sedzia jak...
§ Notariusz swoje, prawnicy swoje (odpowiedzi: 10) W ubiegłym roku mąż zawarł ze swoją ciotką umowę o dożywocie ( chodzi tu o mieszkanie). Przy spisywaniu tej umowy ja byłam obecna. Pamiętam, Pan...
§ Sad Grodzki swoje a policja swoje, ciekawa sytuacja (odpowiedzi: 4) W najwiekszym mozliwym skrocie sprawa wyglada nastepujaco. W Sadzie Grodzkim toczy sie przeciwko mnie postepowanie (3 artykuly) m.in. w sprawie...
§ Umowa zlecenie - Walka o swoje!!! (odpowiedzi: 1) Witam Złożyłem pozew przeciwko firmie, w której bylem zatrudniony na podstawie umowy zlecenie, skierowałem go do Sadu w mieście gdzie siedzibę ma...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:05.