Pomówienia,szydzenie,naśmiewanie,,,,przekaz publiczny. - Forum Prawne

 

Pomówienia,szydzenie,naśmiewanie,,,,przekaz publiczny.

Witam wszystkich serdecznie. Temat mój jest tematem rzeka ponieważ trwa od ponad 3 lat jak nie lepiej i końca nie widać.Była żona mojego męża zabrała ich syna do Anglii 3 lata temu bez pozwolenia,ale że ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne


Odpowiedz
 
31-05-2014, 14:46  
Dotusia12
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Pomówienia,szydzenie,naśmiewanie,,,,przekaz publiczny.

Witam wszystkich serdecznie.
Temat mój jest tematem rzeka ponieważ trwa od ponad 3 lat jak nie lepiej i końca nie widać.Była żona mojego męża zabrała ich syna do Anglii 3 lata temu bez pozwolenia,ale że chłopczyk miał paszport nie dało się tego uniknąć.Mąż starał się za sprawą Sądu o to aby jego syn był w kraju. Jednak Sąd dosłownie uwierzył w różnego typu pomówienia tej kobiety. Typu-że mój mąż chciał się rozwieźć bo planował ślub z inną kobietą itd.co jest pomówieniem ponieważ wtedy się znaliśmy przez internet ale ja prywatnie spotykałam się z innym mężczyzną.Do tego moja niedrożność jajowodów sprawiła że w naszym związku musimy starać się o dziecko za pomocą in vitro.Rozwód był za porozumieniem stron i w rok po nim pobraliśmy się.Mój mąż nie wiedział podpisując dokumenty o rozwód że może zostać w pełni praw do dziecka,nigdy się nie interesował prawem.Była żona jemu powiedziała że to normalne skoro dziecko zostaje przy niej.Jednak Sąd i tego nie odwrócił.Przy sprawie nawet nie wziął pod uwagę mężczyzny i byłego kochanka jej z Irlandii do którego wyjechała gdy chłopczyk miał 4 latka.Po pół roku jednak wróciła z łaską do mojego męża bo nie miała gdzie się podziać.Mój mąż jest dobrym człowiekiem i zawsze się zajmował ich dzieckiem jednak Sądy nie ukrywajmy że z góry kwitują większość ojców.Była jego przed wyjazdem zaczęła awantury na wysoką skalę posuwając się nawet do wzywania policji zupełnie bezpodstawnie na mojego obecnego teścia a gdy policja nie wzięła pod uwagę jej zeznań zgłosiła w prokuraturze że mój teść ją pobił.Sprawę zamknięto po przez oczywisty brak dowodów. Zaczęła można powiedzieć szaleć gdy mój mąż pierwszy raz wyjechał do mnie na nasze pierwsze spotkanie a to było już pół roku po ich rozwodzie.Jednak ona z dzieckiem byli tam zameldowani i nadal mieszkali. Moja teściowa założyła sprawę o eksmisję dla niej i dziecka ponieważ musiała skoro matka dziecka była jego opiekunem prawnym.Miała dosyć ciągłych awantur i gróźb ze strony byłej już zresztą synowej która zostawiła po sobie ok 2 tysięcy długów na głowie teściowej.Zamknęła pomieszczenia które zajmowali z dzieckiem i wyjechała do świeżo poznanego faceta na internecie którego dziecko na oczy wcześniej nie widziało.Mój mąż ze mną zajęliśmy po ślubie te pomieszczenia a meble wywieźliśmy pod stały adres zameldowania jego ok 4 km od miasta.Rzeczy osobiste jej i dziecka spakowaliśmy według zalecenia prawnika do worków oraz kartonów i trzymamy w suchej piwnicy należącej do mieszkania. Podziału majątku nie było między nimi i mimo pisemnej propozycji mojego męża pozostaliśmy bez odpowiedzi.W czasie wspólnej pracy po za granicami kraju teściowa dostała pęknięcia tętniaka i udaru mózgu,wiele przeszliśmy w tym czasie.Była synowa jak gdyby nigdy nic zaczęła wydzwaniać dopytując się o stan jej zdrowia i sugerując swoją pomoc.Zaznaczę że wcześniej przed tym wstawiała zdjęcie nagrobku na facebooku dopisując "Spoczywa tutaj moja teściowa-przyjmij ją Panie z taką samą przyjemnością z jaką wysłaliśmy ją do Ciebie" Teściowa bardzo to przeżywała a do tego brak kontaktu z wnukiem którego wychowywała.Była synowa odwiedzając nasze mieszkanie gdy zobaczyła że drzwi do pomieszczeń które zajmowała są otwarte automatycznie zadzwoniła na policję,,,,tak na okrągło.Nawet powiadomiła policje że mój mąż sprzedaje jej rzeczy,nie wspomniała że to ich wspólne.Co oczywiście jest pomówieniem.Mój mąż nie widział syna już ponad 3 lata na oczy,jest po blokowany na portalach społecznościowych.Z początku pisaliśmy listy do jej nowego faceta żeby dał sobie spokój bo ona nas pomawia i że zniszczy jemu tylko życie że nie jest tą osobą za którą się podaje jednak jej facet zaczął dosłownie się wygrażać mojemu mężowi.Szło to w obie strony bo mój mąż chciał by syn wrócił do kraju.Wszelkie listy do dziecka czy kontakt został przerwany na amen przez tą kobietę.I nawet już postanowiliśmy dać sobie spokój z gierkami w stylu wymiany wpisów czy idiotycznych zdjęć w sieci.Z początku stwierdziliśmy że nie będziemy się posuwali do zgłaszania na policję tych bzdur itd,podjęliśmy zatem wymianę.Wiedzieliśmy że bardzo ją cały czas interesuję nasze życie prywatne i tylko patrzy aby coś na nas wyszukać bądź jakkolwiek zaszkodzić.Nigdy nie ujawnialiśmy jakichkolwiek danych osobowych ponieważ wiemy że takie czyny są karalne.A metoda "ustąp głupszemu" do nas nie przemawiała,ponieważ kobieta ta potrafi do dzisiaj dnia pomawiać nas wyzywać korespondując z zagranicy z koleżankami w Polsce.Jesteśmy cały czas szykanowani poniżani pomawiani.Całą rodzinę kuzynów buntuje przeciwko mojemu mężowi.Postanowiliśmy się wyprowadzić z tego miasta aby przestała za dużo wiedzieć itd.jednak czekamy na mieszkanie dla niej z urzędu i nie możemy sprzedać mieszkania do tego momentu.Jakiś czas temu mój mąż zauważył na facebooku że jej znajomy wstawił i udostępnił publicznie zdjęcie jego syna,syna jej koleżanki z UK oraz on sam tam był.Jedyne miejsce gdzie może mój mąż zobaczyć swojego syna. Nastąpił oczywiście jakiś nie spodziewany popłoch,groźby usunięcia tego zdjęcia itd.ze strony koleżanki byłej żony. Usunęliśmy to zdjęcie dla św.spokoju.Jednak była żona mojego męża zaczęła wypisywać na facebooku całą litanię pomówień w naszym kierunku używając danych osobowych mojego męża.Że chcieliśmy jej dziecko zabrać sądownie bo ja swojego mieć nie mogę a świecą w klasztorze mi tyłek uszkodzili,że życzy mi abym dziecka nigdy nie miała.Że samo za siebie mówi jakim jest ojcem skoro pół roku od rozwodu ponownie się ożenił-chodź to kłamstwa.Że ja wyzywałam ich dziecko od "bachorów" o czym nic mi nie wiadomo.Że ona była pierwszą która wyjechała z nim zwiedzać Bazylikę-gdzie nie widzę sensu.Jak bym ja robiła coś celowo aby się pojawiać w miejscach w których ona była wcześniej,aż taka chora nie jestem.Wypisywała że mój mąż sam podpisał że zrzeka się w części praw do własnego dziecka a teraz walczy zaborczo o kontakt z nim.Z korespondencji z jej koleżanką wyszło nawet że pokazuje wszystkim wyrok sądu o rozwód i jej koleżanka napisała że mój mąż ma gó,,, do powiedzenia.Mój mąż ma prawo do najważniejszych rzeczy w życiu dziecka tym czasem nawet nie zna zamieszkania syna bo kilkakrotnie zmienili już adres zamieszkania w UK i jego była odmawia jemu jego udostępnienia.W wpisie na facebooku napisała że prawdopodobnie mój mąż udostępnił zdjęcie swojego dziecka ponieważ możliwe że jest pedofilem??? takie pytanie skierowała do koleżanki. Zrobiliśmy rzuty ekranów z tych wpisów i zastanawiamy się teraz nad tym aby założyć jej sprawę z powództwa cywilnego.Kobieta ta wypisuje że my jej zdjęcia i jej dziecka umieszczamy w sieci co jest nieprawdą a najlepsze że jedna z koleżanek wpis zrobiła że mój mąż z nią rzekomo rozmawiał i powiedział że wiedział co podpisuje jeżeli chodzi ograniczenie praw do dziecka bo zrobił to dla św. spokoju co jest nie prawdą.Mój mąż widział się z tą kobietą jakieś 7 lat temu od tamtej pory z nią nie rozmawiał.Co jest najgorsze w tym wszystkim to fakt że dzięki facebookowi poszedł taki przekaz ogólnodostępny do wszystkich wspólnych znajomych i rodziny mojego męża.To jest już nie do przyjęcia....jak długo można przeżywać ten horror.Odzywaliśmy się było źle a gdy nie robimy nic jest wcale nie lepiej.Pomóżcie proszę i napiszcie czy założyć tą sprawę czy mamy szansę na pozbycie się tej kobiety raz na zawsze czy też konkretne przytarcie nosa jej coś da? Chcemy żyć w spokoju,płacimy alimenty.Czego ona od nas chce? nie mam pojęcia.To tylko namiastka świństw które robiła i robi ta kobieta.
Dotusia12 jest off-line  
31-05-2014, 14:49  
LawoK
Stały bywalec
 
Posty: 6.551
Domyślnie RE: Pomówienia,szydzenie,naśmiewanie,,,,przekaz publiczny.

Kobieto... to nie kącik literacki.
Skróć powieść do kilku zdań i zadaj konkretne pytania.
LawoK jest off-line  
31-05-2014, 14:59  
Dotusia12
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Pomówienia,szydzenie,naśmiewanie,,,,przekaz publiczny.

To proszę o pomoc w skróceniu w takim razie
Dotusia12 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Pomówienia (odpowiedzi: 3) Witam wszystkich forumowiczów. Zwracam się z zapytaniem, gdyż nie wiem już jak się uporać z ciągłymi atakami ze strony byłej teściowej. Rozwiodłem...
§ Pomówienia (odpowiedzi: 12) Od 17.12.2013 do 17.12.2014r. byłam na urlopie macierzyńskim.W dniu 18.12.2014 otrzymałam rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem przez...
§ pomówienia (odpowiedzi: 1) Witam! Na początek napisze ze pisze z konta kolegi.Jestem w trakcie alimentów rozwodu jeszcze nie mam. a moj ex wyslal do sadu pismo ze niby jestem w...
§ Pomówienia? (odpowiedzi: 2) Witam Oto moja sytuacja :) Pracuje w kuchni ze mna pracuje 2 kolegów ciemnoskóry i biały na jednej sekcji. Ciemnoskóry jest muzułmaninem i co...
§ pomówienia (odpowiedzi: 3) mam pytanie. Moja mama usłyszała plotkę o kimś i nieświadomie ją powtórzyla(ta osoaba nie żyje a chodzi o jej śmierć). teraz rodzina tej osoby grozi...
§ Pomówienia (odpowiedzi: 3) Zostałam posądzona, że ja lub ktoś z mojej rodziny telefonował do teściowej i bratowej i używał w stosunku do nich wulgarnych słów. Jak mam z tym...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:09.