sąsiad zasypał mi drogę - Forum Prawne

 

sąsiad zasypał mi drogę

Witam, przekopałem internet i nic nie znalazłem. Sam nie daję rady ogarnoć zawiłości naszego prawa rozdmuchującego mały problem do granic możliwości. Problem w tym że ojcic posiada działkę na wsi która sąsiaduje z inną działką. ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne


Odpowiedz
 
01-04-2015, 16:59  
stefan0385
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie sąsiad zasypał mi drogę

Witam, przekopałem internet i nic nie znalazłem. Sam nie daję rady ogarnoć zawiłości naszego prawa rozdmuchującego mały problem do granic możliwości.

Problem w tym że ojcic posiada działkę na wsi która sąsiaduje z inną działką. Na działce ojca przy miedzy jest a raczej była droga którą od działki sąsiada rolnika odgranicza miedza szerokości ok 25cm. Ow sąsiad rolnik wydzierżawił swoje pole innemu ale bez umowy, tak tylko na gębę a ten dzierżawca w trakcie prac polowych zasypał a właściwie usypał góry wys do 40cm co ok 1,5 metra na drodze mojego ojca. Ojciec rozmawiał z dzierżawcą żeby drogę uprzątnął a przynajmniej jakoś wyrównał ale ten go zbywał kilka razy a na koniec się roześmiał i wylgarnie pogonił twierdząc że ojciec nic mu zrobić nie może bo żaden papier na niego jako dzierżawcę czy użytkownika pola sąsiada nie wskazuje. Ojciec więc próbował rozmawiać z właścicielem pola żeby dzierżawcę jakoś nakłonił do uprzątnięcia drogi ale ten nie wiedzieć czemu broni dzierązacy, szyderczo przygaduje a na koniec kwituje że w sumie to pola nie użytkuje i nic nie wie. Bezradny ojciec za radą gminnego prawnika wysyła trzy wezwania do uprzątnięcia drogi do dzierżawcy który wezwania ignoruje. Chcąc nie chcąc ojciec zakłada sprawę w sądzie. Tam jak się można było spodziewać nikt nic nie wie - dzierżawca się wypiera dzierżawy, właściciel wypiera się użytkowania kilku sąsiadów nic nie widziało i nic nie słyszało. Jeden się wyłamuje i mówi co wie i jak było i ... sąd ignoruje jego zeznanie. Sąd sam dopowiada zeznania pozwanego na jego korzyść i nie pozwala mówić ani zadawać pytań mojemu ojcu. Sąd zadaje pytania świadkom i nie pozwalając nawet im dokończyć sam dopowiada zeznania na korzyść rónież pozwanego. Ostatecznie wiadomo jak to jest na wsi - każdy orze jak dostał pole po ojcu bez względu czy w geodezji/ formalnie to jego, sąd podpowiada pozwanemu że może by złożył wniosek o pomiar geodezyjny bo może ta zasypana droga to na jego się okarze a wtedy sprawa zamknięta. Ojciec się poddaje widząc porażającą stronniczość sądu co też zauważa adwokat. W sprawę włożone już 2 tys, pomiar geodezyjny koszuje 2 tys, na początku sprawy sąd informował że konieczna będzie wycena szkody ok 2500 i ... ciekawe co jeszcze. bilans sprawy to ok 6500zł wiem że dla niektórych to śmieszna kwota ale na wsi jest ogromna. Stronniczość sądu i dzierżawcy, właściciela gruntu i sąsiadów nie pozostawiają nadzieii...

Czy w tym kraju być uczciwym człowiekiem ciężko pracować i bronić się musi oznaczać walkę z wiatrakami? Ciężką, bezsensowną i beznadziejną?

Czy w jakiś sposób da się tę sprawę wygrać i zmusić dzierżawcę lub właściciela gruntu z którego nasypane zostały góry na drodze mojego ojca do uprzątnięcia drogi? kto właściwie jest odpowiedzialny za szkodę? cz jeżeli sąsiedzi nie zeznają prawdy i wina dzierązawcy nie zostanie udowodniona można mieć roszczenie do właściciela?

Ów dzierązawca systematycznie co roku niszczy uprawy ojca opryskami, zasypywaniem itd. Tu założył ojciec w końcu sprawę o tę nieszczęsną drogę ale jeżeli przegra. Ten beszczelny typ będzie jeszcze bardziej bezczelny a jak widać wielkich szans nie ma.

i tyle mamy w kwestii równości obywateli, pomocy włady, sądów itd... Tylko stare sposoby jednak się prawdzają niestety a człowiek pokrzywdzony musi brać sprawy w swoje ręce być za to karany...
stefan0385 jest off-line  
01-04-2015, 18:03  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 18.844
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

Cytat:
Ów dzierązawca systematycznie co roku niszczy uprawy ojca opryskami, zasypywaniem itd. Tu założył ojciec w końcu sprawę o tę nieszczęsną drogę ale jeżeli przegra. Ten beszczelny typ będzie jeszcze bardziej bezczelny a jak widać wielkich szans nie ma.
To wzywajcie policję jeśli niszczy wasze uprawy. Mało tego macie prawo się bronić np zagradzając wjazd na wasze pole przeszkodami. Można też pozwać tą osobę o naprawienie powstałych szkód (art 415 KC) tylko trzeba je udokumentować i udowodnić, że to on je spowodował. NIE musicie udowadniać, że jest dzierżawcą. Wystarczy wykazać, że wykonując jakieś czynności na sąsiednim polu dokonał szkód na waszym (np nagrajcie go). Koszty wam się powinny zwrócić jeśli o to zawnioskujecie do sądu i wygracie.
gryffinian jest off-line  
01-04-2015, 18:33  
stefan0385
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

Nie chodzi o wjazd na nasze pole bo tego nie robi. Zwyczajnie np wykonując opryski zbyt wysoko podnosi lance i część oprysku spada na ojca uprawy a z tą drogą - orał zbyt szybko, ziemia dosłownie latała dookoła i spadała m.in. na drogę ojca. wtedy ojciec wzywał policję i właśnie ten policjant co był na polu też zeznawał ale sąd zamiast uznać zezania dwuch śwaidków (policjanta i jednego sąsiada) z pośród wezwanych 11 którzy potwierdzili winę dzierżawcy, kombinował jak by tu pomóc pozwanemu i właśnie ostatnio mu zaproponował wniosek o pomiary. Jak dla mnie bez komentarza... chdzi im wyłącznie to żeby straszyć ojca kosztami i się to udało. Ojciec w pozwie napisał że droga została zasypana w marcu 2014 a teraz adwokat twierdzi że jest za późno na pozew o naprawienie szkód.

Ponieważ sąd ewidentnie działa na korzyść sąsiada i dzierżawcy jak i większość świadków którzy "nic nie słyszeli..." raczej nie da się udowodnić kto właściwie szkodę wyrządził - wszyscy wiedzą ale taka wiejska mentalność że jak się da komuś dołożyć to czemu nie. Bardziej mnie interesuje czy możemy mieć roszczenie do sąsiada jako właściciela działki na której prace wykonywano? ponieważ adwokat twierdzi że nie, że musimy udowodnić kto szkodę wyrządził i od niego żądać naprawy drogi.

Osobiście mnie to wk...a niemiłosiernie bo to czysta złośliwość dzierżawcy poparta przez właściciela i na dokładkę wspierana przez sąd. Nie rozumiem o co w tym chodzi i dla czego w tym dzikim kraju tak wspiera się i chroni takich ludzi.
stefan0385 jest off-line  
01-04-2015, 19:11  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 18.844
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

Cytat:
Bardziej mnie interesuje czy możemy mieć roszczenie do sąsiada jako właściciela działki na której prace wykonywano?
Nie możecie jeśli sąsiad nie jest sprawcą szkód.

Cytat:
ponieważ adwokat twierdzi że nie, że musimy udowodnić kto szkodę wyrządził i od niego żądać naprawy drogi
No i ma rację niestety.

Cytat:
Nie rozumiem o co w tym chodzi i dla czego w tym dzikim kraju tak wspiera się i chroni takich ludzi.
Niestety czasem tak jest. Niemniej nie rozumiem po co wykonywać pomiary? Pomiary czego? Chyba, że chodzi o ustalenie fizycznej granicy w jakimś celu. Tak czy inaczej nie warto się poddawać z powodu zwłoki w procesie. A na przyszłość może rzeczywiście warto rozważyć przeszkodę na granicy, której naruszenie będzie dobrym dowodem na to, że niszczył wasze pole. Może warto też go nagrać jak się uda? Wtedy sąd nie za bardzo będzie miał pole do kombinowania, bo nagranie jest raczej nie do podważenia.
gryffinian jest off-line  
01-04-2015, 19:20  
stefan0385
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

KC Art. 429. Kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności.

to nie oznacza że za szkodę odpowiedzialny jest właściciel który nie wskazuje sprawcy lub wskazuje "niezawodowca" który na jego zlecenie wykonał prace?

właściciel w pewnym momencie zeznał że właściwie to nie dał na użytek pola pozwanemu a jedynie ktoś dla niego to pole zaorał ale nie powie kto tylko że nie pozwany. wg mnie w/w artykuł stanowi że właściciel jest odpowiedzialny?

kontynuacji nie będzie. bandytyzm wygrał, ojcicec się załamał. teraz będzie tylko gorzej, zuchwały dzierżawca bezkarnie może działać złośliwie i z premedytacją się mścić za pozew. tak działa nasz kraj.

a potem czytamy artykuły jak to bezprawnie kogoś zlinczowano czy ktoś kogoś pobił - a co miał zrobić? jak się bronić skoro wszyscy są przeciw uczciwym bo w naszym kraju uczciwość to słabość a słabych się depcze.
stefan0385 jest off-line  
01-04-2015, 19:37  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 18.844
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

Cytat:
to nie oznacza że za szkodę odpowiedzialny jest właściciel który nie wskazuje sprawcy lub wskazuje "niezawodowca" który na jego zlecenie wykonał prace?
Wcześniej pisałeś, że wredny pan jest dzierżawcą a nie zleceniobiorcą, a to duża różnica...

Cytat:
właściciel w pewnym momencie zeznał że właściwie to nie dał na użytek pola pozwanemu a jedynie ktoś dla niego to pole zaorał ale nie powie kto tylko że nie pozwany. wg mnie w/w artykuł stanowi że właściciel jest odpowiedzialny?
Gdyby faktycznie owy pan wykonywał zlecenie dla sąsiada - tylko, że jak widzę nie masz tego jak udowodnić.

Cytat:
teraz będzie tylko gorzej, zuchwały dzierżawca bezkarnie może działać złośliwie i z premedytacją się mścić za pozew. tak działa nasz kraj.
Cóż wam też prawo nie broni "zahaczyć" nieumyślnie o jego orkę np z powodu reperowania waszej drogi, a on nie może wam wiele za to zrobić - może co najwyżej to samo co wy tj złożyć sprawę w sądzie lub na policji. Niestety nic więcej nie mogę powiedzieć, gdyż byłoby to niezgodne z prawem i regulaminem forum.
gryffinian jest off-line  
01-04-2015, 20:16  
stefan0385
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

Dzięki za porady.

"wredny pan" - określenie w sam raz, dzierżawi ale nie ma na to pisemnej umowy a właściciel plącze jak może i świadkowie mu pomagają jak mogą - poza dwoma. Do tego sąd jest skrajnie stronniczy otwarte zostaje pytanie dla czego? Sąsiadów rozumiem, nic ich tak nie cieszy jak cudza krzywda ale jaki interes ma sąd?

Udowodnić nic się nie da bo nikt się takich problemów nie spodziewał i zdjęć na bieżąco nie robiliśmy a świadkowie są jacy są a jak są inni to sąd ich nie dopuszcza albo dopowiada sobie zeznania nie pozwalając im skończyć.

Co do odgryzania się - NIE. może kiedyś a raczej na pewno kiedyś podwinie się noga takiemu a jest nadzieja że na wsi nikt mu dzierżawy nie da - pośmiali się ale więcej po sądach włuczyć się nie chcą ani z sąsiadami kłucić przez takiego typka.

Dla przestrogi dodam że "wredny pan" to chłopak zdawnej "ekipy" mojego starszego brata, zawsze trzymali sztamę nie raz za siebie na wzajem gębę nadstawiali. natomiast sąsiedzi i jeden ze światków to nasi kuzyni i to wcale nie tacy dalecy.

Tak się z rodziną i kumplami wychodzi. zrobią i zaryzykują wiele żeby tylko na złość zrobić, w jakiś sposób dokuczyć.

"Boże chroń mnie od przyjaciół, z wrogami sobie poradzę"
stefan0385 jest off-line  
01-04-2015, 20:40  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 18.844
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

Cytat:
Co do odgryzania się - NIE.
A ja nie mówiłem o odgryzaniu się tak wprost - po prostu jeśli np uszkodzi wam drogę zasypując ją to nie widzę przeciwwskazań prawnych, by odrzucić nadsypaną ziemię na jego stronę.

Cytat:
dzierżawi ale nie ma na to pisemnej umowy
Może mieć ustną, ale czy ma ustną czy pisemną to jeśli sąsiad ma z tego zysk to powinien podzielić się nim z US - ciekawe czy US o tym wie
gryffinian jest off-line  
01-04-2015, 20:54  
stefan0385
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

co do us - racja chociaż całkiem straciłem wiarę w jakiekolwiek instytucje państwowe. Poszkodowanemu dołożą psychicznie i finansowo a bydle śmieje się ze wszystkich i jeszcze ma satysfakcję jak mu się udało. potem się mści że ktoś miał czelność mu się sprzeciwić.

co do przerzucania - ojciec 14 lat temu miał wypadek, ledwo chodzi, matka na jesieni ciężko zachorowała i tylko cudem przeżyła nawet na dobrą sprawę nie wiadomo czy i kiedy choroba wróci, jakaś autoimmunologiczna. ja pracuję i rzadko u rodziców bywam. poza tym w imię czego mam sprzątać po kimś?? wychowałem się na wsi, z ojcem pracowałem na polu. czy my sąsiadom czy sąsiedzi nam zawsze przy pracy wypadki się zdarzały ale dotąd każdy po sobie sprzątnął, naprawił albo zapłacił i bez żadnych pretensji sprawa się kończyła. teraz starsze pokolenie odchodzi na emerytury a młodsze bez jakiejkolwiek elementarnej kultury zaczyna swoje "rządy". takiego trzeba batem inaczej do niczego nie zmusisz. zniszczył i się głupio śmieje, udaje mądrego i wielkiego a w sumie jest baran z niepełnym podstawowym bo za głupi, bez szansy na przetrwanie jeżeli z ziemi nie wyszarpie. ale jak się niesie...
stefan0385 jest off-line  
01-04-2015, 21:04  
gryffinian
Przyjaciel forum
 
gryffinian na Forum Prawnym
 
Posty: 18.844
Domyślnie RE: sąsiad zasypał mi drogę

Cytat:
poza tym w imię czego mam sprzątać po kimś??
W imię pokazania tej osobie, że nie będziesz tolerował jej zachowań.

Cytat:
takiego trzeba batem inaczej do niczego nie zmusisz.
I w tym rzecz. Dlatego sugerowałem, żeby chronić swoje posiadanie przez odparcie naruszania posiadania. Niestety innych dróg jak ochrona posiadania i ewentualna walka przed sądem lub policją nie wchodzi (prawnie) w grę.
gryffinian jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Sąsiad zagrodził drogę ogólnodostępną (odpowiedzi: 2) Witam , Załączam mapkę żeby mój problem był bardziej widoczny. Babcia mieszka w budynku komunalnym ok. 50 lat. Przez cały ten czas teren dookoła...
§ Sąsiad zasypał wejście do piwnicy z licznikiem wody. (odpowiedzi: 1) Sąsiad zasypał wejście do mojej piwnicy mieszczącej się pod moim domem, postawił tam samochód i wyjechał za granicę. Niestety, wejście do tej piwnicy...
§ Złośliwy sąsiad rujnuje traktorem drogę... (odpowiedzi: 3) Witam! Mieszkam na uboczu, do mojego domu prowadzi tylko jedna droga, nikt inny z niej nie korzysta, chyba, że rolnicy jeżdżący w pole. Droga...
§ Sąsiad blokuje przejazd drogą należącą do gminy (odpowiedzi: 2) Jak w temacie. Droga nie jest zaliczona do kategorii dróg publicznych, urząd gminy jest wpisany w rejestrze gruntów jako samoistny władający. Sąsiad...
§ Sąsiad blokuje drogę dojazdową. (odpowiedzi: 3) Sąsiad złośliwie blokuje swoim samochodem drogę dojazdową do domu.Aby wyjechać z domu muszę wjeżdżać w zaorane grząskie pole. Rozmowy z sąsiadem nie...
§ Sąsiad blokuje drogę dojazdową. (odpowiedzi: 1) Szanowni Państwo. Jestem właścicielem nieruchomości - działki wraz z domem mieszkalnym. Nieruchomość jest własnością mojej rodziny od 70 lat. Do...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:14.