Bardzo poważna i bardzo pilna sprawa - Forum Prawne

 

Bardzo poważna i bardzo pilna sprawa

Szanowni państwo Błagam Was o pomoc! Już niedługo, za ok. 3 tygodnie moja rodzina znajdzie się w niezwykle dramatycznej sytuacji. Piszę w imieniu mojego taty, sprawa dotyczy jego, ale boleśnie dotknie całą naszą rodzinę, właściwie ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne


Odpowiedz
 
30-05-2007, 23:33  
Sting
Użytkownik
 
Posty: 48
Domyślnie Bardzo poważna i bardzo pilna sprawa

Szanowni państwo

Błagam Was o pomoc! Już niedługo, za ok. 3 tygodnie moja rodzina znajdzie się w niezwykle dramatycznej sytuacji. Piszę w imieniu mojego taty, sprawa dotyczy jego, ale boleśnie dotknie całą naszą rodzinę, właściwie uniemożliwiając jej dalsze normalne życie jeśli nie znajdziemy pomocy i rozwiązania.

Sprawa jest związana ze sklepem, którego współwłaścicielem jest mój tata. Został w niezwykle okrutny sposób oszukany przez wspólnika. Tata mu ufał, jest nawet z nim rodzinnie spokrewniony.
Wspólnik ten zarejestrował fikcyjną pożyczkę, którą rzekomo udzielił mojemu tacie, na kwotę 100 000 zł. Mój tata nie widział na oczy tych pieniędzy, już niedługo termin spłaty upłynie.
Jesteśmy niezamożną rodziną, moi rodzice bardzo ciężko pracują. Ta kwota jest dla nas astronomiczna, nie mamy skąd wziąć nawet ułamka tych pieniędzy. Jest to wszystko dla nas niezwykle trudne, ja nie mogę uwierzyć, że może nas spotkać taka niesprawiedliwość, że możemy zostać tak oszukani i postawieni pod murem. To jest jak zły sen. Przypomina mi to wręcz film „Dług” i prawdziwą historię z niego. Wierzę, że są Państwo w stanie nam pomóc i znaleźć rozwiązanie, czasu pozostało już bardzo niewiele, ok. 3 tygodnie.

Ponieważ istnieje tu limit znaków, sprawę opisuję w drugim poście. Jeszcze raz proszę o zainteresowanie i pomoc.
Dziękuję!
Sting jest off-line  
30-05-2007, 23:41  
Sting
Użytkownik
 
Posty: 48
Domyślnie Bardzo poważna i bardzo pilna sprawa- część 2

Poniżej opisałem w dużym skrócie sprawę zazn. w poprzednim poście. Użyłem tylko zmienionych imion.

Marek to mój tata, osoba pokrzywdzona. Jacek to nieuczciwy wspólnik.

Marek i Jacek – wspólnicy prowadzący sklep.

Po kilkuletniej działalności Marek uznał, że Jacek jest wobec niego nieuczciwy i spotyka go niesprawiedliwość. Postanowił rozwiązać umowę, powiedział o tym Jackowi. Postanowiono, że za pół roku sklep zostanie rozwiązany. Jacek postanowił się jednak w pewnym sensie ‘zemścić’ i wykorzystać Marka dając upust swojej chciwości i chcąc po prostu dodatkowo zarobić.

W prowadzeniu sklepu to Jacek zajmował się wszystkimi formalnościami, Marek mu ufał. Jacek postanowił spróbować zarejestrować fikcyjną pożyczkę „udzieloną” przez niego Markowi, niestety udało mu się to. Jacek wykorzystał jakąś starą pustą kartkę z podpisem Marka (posiadaną od kilku lat, kiedyś na początku działalności Marek złożył taki podpis pod jakimś pretekstem Jacka) aby sporządzić wstępną umowę pożyczki.

Następnie pewnego dnia korzystając z tłoku i zamieszania w sklepie Jacek dał Markowi wzięty wcześniej z Urzędu Skarb. formularz mówiąc, że potrzebuje podpisu dla księgowej. Marek nie przeczytał dokumentu, okazało się, że był to niewypełniony wniosek o pożyczkę. Marek nieświadomy tego, mimo wszystko ufając Jackowi i pod wpływem okoliczności, w pośpiechu złożył podpis. Jacek sam wypełnił wniosek, wpisał sumę pożyczki (100 000 zł, równie dobrze mógł wpisać np. 5 mln.!!), zawiózł wniosek do Urzędu, wniósł konieczną opłatę (chyba ok. 2 000 zł) i zalegalizował pożyczkę.
Jest to pożyczka osobista pomiędzy Markiem i Jackiem, nie jest w niej nic wspomniane o sklepie.
Marek był nieświadomy całego procederu, oczywiście nie dostał żadnych pieniędzy.

Bardzo proszę o pomoc, dla nas to sprawa o wszystko...
Sting jest off-line  
31-05-2007, 08:02  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 21.197
Domyślnie

sprawa moim zdaniem nie do wygrania...

moznaby ewentualnie probować podważyć skad Jacek wziął 100 000 PLN w gotówce (o ile jego dochody, PITy, )nie wykazywały takiego majatku...ale nie wiem na ile byłoby to skuteczne...
Markiz32 jest off-line  
31-05-2007, 08:45  
valetudo
Praktyk w spoczynku
 
Posty: 10
Domyślnie

Ile czasu upłyneło od momentu podpisania tego dokumentu??

Ile czasu upłyneło od momentu, w którym Pana ojciec zorientował się, że został wprowadzony w błąd??

Do Moderatora:
Wydaję mi się, że sprawą powinni zająć się specjaliści od prawa cywilnego. Proponuję zatem przenieść temat na Cywilne.
valetudo jest off-line  
31-05-2007, 08:48  
Yossarian
Moderator
 
Yossarian na Forum Prawnym
 
Posty: 2.085
Domyślnie

Twój ojciec może można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli jako złożonego pod wpływem błędu wywołanego podstępnie przez drugą stronę umowy.


Ps. Proponowałbym przenieść wątek na prawo cywilne
Yossarian jest off-line  
31-05-2007, 08:50  
valetudo
Praktyk w spoczynku
 
Posty: 10
Domyślnie

Owszem może sie uchylić od skutków oświadczenia woli ale ważne jest tutaj określenie upływu czasu od momentu kiedy dowiedział się, że został podstępnie wprowadzony w błąd.
valetudo jest off-line  
31-05-2007, 11:01  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 21.197
Domyślnie

a jak udowodni ,że zostal wprowadzony w błąd...? - sa tylko jego slowa przeciwko slowom drugiego...
Markiz32 jest off-line  
31-05-2007, 12:12  
atmosphere
Moderator w spoczynku
 
atmosphere na Forum Prawnym
 
Posty: 2.525
Domyślnie

Przenoszę na prawo cywilne w takim razie.Ewentualnie proszę zwrócić po wyczerpaniu wątku cywilistecznego na karne.
atmosphere jest off-line  
31-05-2007, 12:27  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 21.197
Domyślnie

przypominam ,ze udowodnienie że facet wypełnił blankiet opatrzony cudzym podpisem niezgodnie z wolą podpisanego wyczerpywaloby znamiona art. 270 &2 KK i pożniejsze przedstawienie go w urzedzie skarbowym byłoby wyludzeniem poswiadczenia nieprawdy -art. 272 &1 KK

dlatego podtrzymuję ,ze nie uda sie odowodnić ,ze facet nie wiedzial co podpisuje...,nie uda sie również udowodnić ,ze nie otrzymal tych (100 000 PLN) pieniedzy (chyba ,ze tak jak wczesniej napisalem udowodnimy Jackowi ,ze nie mógl pożyczyc tych pieniedzy ponieważ nie był lub nie mial mozliwosci być w ich posiadaniu)

na chwilę obecna mamy sytuacje :jeden facet twierdzi ,ze pozyczył drugiemu 100 000 i posiada na to stosowne dokumenty.... drugi twierdzi ,ze nic nie pozyczał... - świadków brak, oba podpisy autentyczne,-slowa jednego przeciwko drugiemu....
Markiz32 jest off-line  
31-05-2007, 12:42  
Janusz.C.M.
Administrator
 
Janusz.C.M. na Forum Prawnym
 
Posty: 36.627
Domyślnie

Aż nie chce mi się wierzyć, że dorosła osoba prowadząca sklep podpisuje dokumenty nie czytając ich. Tym bardziej jeśli stawia wspólnikowi zarzuty nieuczciwości.
Podobnie jak Markiz uważam, że sprawa jest praktycznie nie do wygrania, a w każdym razie bardzo trudna. Podpisy są autentyczne, wspólnik na pewno udowodni że w ciągu kilku lat prowadzenia sklepu zdołał zaoszczędzić taką kwotę.
Janusz.C.M. jest off-line  
31-05-2007, 13:20  
Wojciech_południe
Użytkownik
 
Posty: 209
Domyślnie

Do Janusza M. Prowadzę od ładnych paru lat biuro rachunkowe i dobrze wiem,że ŻADEN DOKŁADNIE ŻADEN sklepikarz nie wykazuje takch dochodów do opodatkowania aby mieć 100.000,00 oszczędności.

Moja rada zwrócić uwagę Jackowi na następujący fakt:

Stopa opodatkowanie nieujawnionych dochodów wynosi w naszym kraju 75 %.
Wojciech_południe jest off-line  
31-05-2007, 13:37  
Sting
Użytkownik
 
Posty: 48
Domyślnie

[cytat="Janusz M."]Aż nie chce mi się wierzyć, że dorosła osoba prowadząca sklep podpisuje dokumenty nie czytając ich. Tym bardziej jeśli stawia wspólnikowi zarzuty nieuczciwości.
Podobnie jak Markiz uważam, że sprawa jest praktycznie nie do wygrania, a w każdym razie bardzo trudna. Podpisy są autentyczne, wspólnik na pewno udowodni że w ciągu kilku lat prowadzenia sklepu zdołał zaoszczędzić taką kwotę.[/cytat]

W to wszystko jest trudno uwierzyć, ale niestety jest prawdą... Mój tata popełnił wiele błędów, naprawdę dziw bierze, jak mógł to zrobić, ale niestety, stało się.
Mój tata jest już starszą osobą, niestety dość roztargnioną, nie mającą pojęcia o interesach, bez sprytu biznesowego czy jak to tam nazwać. Jacek jest jakby odwrotnością tych cech: młody, mający doświadczenie w działalności handlowej, bardzo sprytny (jak widać aż za sprytny), pewny siebie. Bezwzględny, liczą się dla niego tylko pieniądze. Jak wspomniałem jest z nami spokrewniony, tata uważał go wręcz za przyjaciela.
Zakładając sklep oczywiście nie znaliśmy większości z powyższych cech Jacka. Umowa była taka, że Jacek jako znający się na tym będzie się zajmował wszystkimi formalnościami, papierkami, dostawcami, mój tata ufał mu, miał być informowany o wszystkich decyzjach (oczywiście nie był). Niestety co jest kolejną głupotą, były też jakieś ustalenia nie potwierdzone na piśmie, umowy ustne -> kolejny przykład głupiego zaufania, ale przecież komuś trzeba czasami zaufać.

Sklep powstał na naszym terenie, obok naszego domu. Jacek włożył więcej kapitału, jako nasz wkład był teren, robocizna taty. Jakoś tam się podzielili, że pieniądze będą dzielone w stosunku 70:30 na korzyść Jacka (bo jego wkład był większy w takim stosunku). Podpisano umowę o czynszu wynoszącym 0 zł. Wszystko to brało się
Sting jest off-line  
31-05-2007, 13:49  
Sting
Użytkownik
 
Posty: 48
Domyślnie

z tego, że mój tata był przekonany, że skoro będzie pobierał mniej pieniędzy i Jacek nie będzie płacił czynszu, to tym samym będzie jakby "uzupełniał" swój udział i po kilku latach udziały się wyrównają i będą się dzielić po równo. Taka była ustna umowa. Tak wynikało ze zdrowego rozsądku (bo niby czemu miałby nie płacić czynszu??)

Było jednak inaczej. Przez te kilka lat Marek dostawał nędzne pensyjki, Jacek brał resztę. Niby wszystko w papierach się zgadza, ale nie wierzę w to.

Jacek robił jeszcze taki manewr, którego do końca nie rozumiem i wydaje mi się podejrzany. Otóż udzielał osobistych pożyczek sklepowi. Podejrzewam, że mógł tam robić jakieś nadużycia, skoro robił co mógł żeby najwięcej zgarnąć dla siebie. Tego nie wiem, ale mógł chyba np. zwlekać ze spłatami tych pożyczek i przez odsetki dostawać więcej niż dał, prawda?

W każdym razie mój tata nic nie zaoszczędził przez te lata. Jacek go zwodził, ale nic się nie zmieniało, ewentualnie dostawał trochę więcej pieniędzy. W końću nie wytrzymał, postanowił że tak dalej być nie może i zażądał rozwiązania sklepu. Było to w listopadzie 2006 roku.

Wtedy JAcek zaczął "działać". W tym samym miesiącu udało mu się "zrobić" tę pożyczkę. Następnie przestał wydawać pieniądze mojemu tacie, nawet przestał płacić składki na ZUS (czy tak wolno???) mówiąc, że poprzednie pensje mojego taty były za wysokie i teraz odbiera sobie te pieniądze, żeby na końcu był stosunek 70:30. [?????]


Mój tata wpadł przez to wszystko w depresję, jest już w ogóle niezdolny do działania, z resztą rodziny jest nie lepiej [a jak będzie za 3 tygodnie nie chcę myśleć]. Chciałem, żeby siedział w sklepie i sprawdzał czy Jacek na koniec nie będzie jeszcze robił jakichś szwindlów żeby jeszcze bardziej go oskubać, ale już tak się pokłócili że tata nie chodzi
Sting jest off-line  
31-05-2007, 13:51  
Janusz.C.M.
Administrator
 
Janusz.C.M. na Forum Prawnym
 
Posty: 36.627
Domyślnie

[cytat="Wojciech_południe"]Do Janusza M. Prowadzę od ładnych paru lat biuro rachunkowe i dobrze wiem,że ŻADEN DOKŁADNIE ŻADEN sklepikarz nie wykazuje takch dochodów do opodatkowania aby mieć 100.000,00 oszczędności[/cytat]
Potraktuję to jako żart. 100.000 podzielone przez przykładowo 8 lat daje nam zaoszczędzenie 12.500 zł rocznie, co miesięcznie daje kwotę 1042 zł.
Nie jest to zawrotna kwota dla przeciętnego sklepikarza.
Tak się składa, że też doskonale wiem od kilkunastu lat, jakie dochody roczne wykazują sklepikarze.
Radzę dokładnie czytać - tu nie chodziło o zaoszczędzenie w ciągu roku tej kwoty, ale być może w ciągu lat dziesięciu. Wówczas będzie to miesięczna kwota w wysokości 833 zł. Taką kwotę można co miesiąc odłożyć jeśli prowadzi się sklep.
Janusz.C.M. jest off-line  
31-05-2007, 14:00  
Sting
Użytkownik
 
Posty: 48
Domyślnie

do sklepu. Nie jest w stanie już tego znieść.

Przepraszam, że tak się rozpisuję, ale nie wierzę, że coś takiego może przejść płazem i desperacko próbuję znaleźć jakiś ratunek. Tata nie ma teraz pieniędzy żeby opłacić ten zus czy mi dać na studia, a co dopiero 100000.

Powiedzcie mi, bo nie mogę tego pojąć. Przykładowo rozpisuję długopis na pustej kartce, piszę swoje imię i nazwisko. Ktoś bierze tę kartkę, dopisuje sobie co mu się tam podoba i to staje się dokumentem który mnie obowiązuje? ...


"moznaby ewentualnie probować podważyć skad Jacek wziął 100 000 PLN w gotówce (o ile jego dochody, PITy, )nie wykazywały takiego majatku...ale nie wiem na ile byłoby to skuteczne..."
też mi to przyszło do głowy, ale Jacek jest zamożny i podejrzewam, że mógłby to udowodnić

"Ile czasu upłyneło od momentu podpisania tego dokumentu??
pół roku

"Ile czasu upłyneło od momentu, w którym Pana ojciec zorientował się, że został wprowadzony w błąd?? "
Tego nie wiem, musiałbym zapytać taty, ale chyba Jacek nie czekał długo aż powiedział mojemu tacie, że "wziął pożyczkę".

Tata przez ten czas przede wszystkim rozpaczał. Był u jakichś adwokatów, jeździł do księgowej. Nikt mu nic przydatnego nie powiedział. Sam nie mógł w to wszystko uwierzyć, może liczył, że przekona Jacka żeby odstąpił od tego. Nie wiem. Ja się dowiedziałem o tym wszystkim poźno.


"Twój ojciec może można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli jako złożonego pod wpływem błędu wywołanego podstępnie przez drugą stronę umowy. "
Możecie mi więcej o tym napisać bo nie do końca rozumiem. Jest też chyba coś takiego jak "nadużycie zaufania" prawda?
Sting jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ BARDZO Pilna sprawa !!! (odpowiedzi: 22) Witam proszę o szybką poradę.Czas ucieka. Otórz mój mąż jest kierowcą zawodowym ,dopuścił się czynu zabronionego tzn. przywłaszczał sobie paliwo....
§ bardzo pilna sprawa!!! (odpowiedzi: 7) witam. od 3 lat pracuje w pewnej firmie i cały czas męczy mnie temat socjalnego w pracy. przez cały okres mojej obecnej pracy dostawałam 100zł jako...
§ bardzo pilna sprawa (odpowiedzi: 1) Dzien dobry, Mam nadzieje ze w dobrym miejscu umiescilam ten temat. Chciałabym się poradzić w pewnej kwestii. Mój chłopak był zawodnikiem...
§ Sprawa bardzo pilna! (odpowiedzi: 2) Mam problem.13 lat temu zostałem zatrzymany w niemczech za prace na czarno.Miałem zakaz wjazdu na teren Niemiec i karę do zapłaty.Na granicy też...
§ bardzo pilna sprawa!!! (odpowiedzi: 1) Witam chciałbym sie dowiedziec jak wyglada sprawa o odwieszenie wyroku. W jakich przypadkach ona wystepuje i po jakim czasie mozna sie spodziewac...
§ Bardzo poważna sprawa. Proszę o rady. (odpowiedzi: 3) Witam! Chciałem się dowiedziec co grozi osobie niepełnoletniej(17) za uczestniczenie w bójce. Bójka miała miejsce przed sala weselną. Została...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:33.