Znęcanie się psychiczne i fizyczne - Forum Prawne

 

Znęcanie się psychiczne i fizyczne 2

Moim skromnym zdaniem podpowiedzi rozwiązania twoich problemów już otrzymałeś i raczej nic nowego i przydatnego nie przeczytasz. Nie spodziewasz się chyba, że istnieje paragraf pozwalający na akcję typu skierowanie wszystkich służb szybkiego reagowania do matki ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne


Odpowiedz
 
23-09-2019, 09:23  
eniebieska
Użytkownik
 
Posty: 310
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

Moim skromnym zdaniem podpowiedzi rozwiązania twoich problemów już otrzymałeś i raczej nic nowego i przydatnego nie przeczytasz. Nie spodziewasz się chyba, że istnieje paragraf pozwalający na akcję typu skierowanie wszystkich służb szybkiego reagowania do matki i reszty bliższej czy dalszej rodziny, zrobienie im siłowego "wietrzenia myśli, poglądów i zachowań" a potem (wspólnie) będziecie żyć długo i szczęśliwie…
Masz 25 lat i masz prawo i możliwość odseparować się od rodziców jeśli są toksyczni. Jeśli przez całe twoje życie wyznaczali ci sztywne zasady postępowania i dopasowywali rzeczywistość do swoich wyobrażeń i potrzeb to nic nie stracisz, jeśli tego kontaktu nie będzie. Na pewno potrzebujesz aktualnej diagnozy i terapii bo samo przebywanie osoby zdrowej w "chorym" środowisku przez kilkanaście lat powoduje zmiany osobowości, które same nie odparują (podobnie jak długa egzystencja z osobą uzależnioną wymaga terapii).
Podsumowując - sam nie dasz sobie rady w "dojściu do siebie". Wybierz dobrego specjalistę, nie dziel się tym z rodziną na zasadzie pokazania im, że nigdy nie mieli racji - to nie zawody kto lepszy i kto wygra. Codziennie powtarzaj sobie, że robisz to dla siebie a nie aby cokolwiek komukolwiek udowodnić.
Piszesz, że nie masz dokumentów - tak bywa, wielu ludzi utraciło różne papiery ale na użalaniu się nad ich utratą nie odbudowali niczego, zaczęli działać aby uzyskać duplikaty tego co stracili. Dostajesz smsy i telefony, które wytrącają cię z równowagi? Zmień numer i nie podawaj go rodzinie. Można odseparować się fizycznie i psychicznie od rodziny, na zasadzie "nic wam nie dam" ale też "niczego od was nie chcę".
Pełna samodzielność jest podstawą, znajdź terapeutę indywidualnego i grupę wsparcia, żyj tym co teraz i w następne dni a nie tym co przeżyłeś w przeszłości. To nie problem prawny, chyba, że myślisz o odszkodowaniu, ale na tym etapie, kiedy nie masz żadnej diagnozy stwierdzającej, iż nic ci nie dolega a ewentualne problemy to kwestia traumy związanej z przeszłością - nic nie uzyskasz.
Jeśli w każdym poście będziesz opowiadał swoje przeżycia i diagnozował swoją rodzinę to nie dziw się, że inni (forumowicze czy ludzie z którymi się stykasz) zaczną to komentować w ten czy inny sposób (że trollujesz, że chory). Dostałeś komunikat, że możesz spróbować odzyskać swoje dokumenty w sposób formalny, że możesz się całkowicie odseparować od rodziny - przygotuj się dobrze do tych zadań (najlepiej przy pomocy specjalistów konkretnych profesji) a jeśli nie wszystko co zaplanowałeś uda się wykonać to nie "oglądaj się za siebie" tylko planuj przyszłość, wyznacz sobie cele (na teraz i przyszłe) i realizuj się, spełniaj. Jeśli natomiast będziesz myślał tylko o tym, co mogłoby udowodnić, że rodzina nie ma racji to tylko spełnisz ich oczekiwania - udowodnisz, że jesteś z nimi w głębokiej symbiozie, sam niczego nie dokonałeś lub nie potrafisz dokonać a jedynym twoim celem jest zaprzeczanie temu co mówią inni i ocena ich osobowości. Takie myślenie i uzewnętrznianie tego na forum nie da ci tego co niezbędne do codziennego funkcjonowania i nie przyniesie żadnych korzyści, bo nie podeprzesz się tym jako dowodem. Powodzenia i działaj, nie marnuj czasu na zbędne dywagacje.
eniebieska jest off-line  
23-09-2019, 10:14  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a eniebieska Zobacz post
Moim skromnym zdaniem podpowiedzi rozwiązania twoich problemów już otrzymałeś i raczej nic nowego i przydatnego nie przeczytasz. Nie spodziewasz się chyba, że istnieje paragraf pozwalający na akcję typu skierowanie wszystkich służb szybkiego reagowania do matki i reszty bliższej czy dalszej rodziny, zrobienie im siłowego "wietrzenia myśli, poglądów i zachowań" a potem (wspólnie) będziecie żyć długo i szczęśliwie…
Masz 25 lat i masz prawo i możliwość odseparować się od rodziców jeśli są toksyczni. Jeśli przez całe twoje życie wyznaczali ci sztywne zasady postępowania i dopasowywali rzeczywistość do swoich wyobrażeń i potrzeb to nic nie stracisz, jeśli tego kontaktu nie będzie. Na pewno potrzebujesz aktualnej diagnozy i terapii bo samo przebywanie osoby zdrowej w "chorym" środowisku przez kilkanaście lat powoduje zmiany osobowości, które same nie odparują (podobnie jak długa egzystencja z osobą uzależnioną wymaga terapii).
Podsumowując - sam nie dasz sobie rady w "dojściu do siebie". Wybierz dobrego specjalistę, nie dziel się tym z rodziną na zasadzie pokazania im, że nigdy nie mieli racji - to nie zawody kto lepszy i kto wygra. Codziennie powtarzaj sobie, że robisz to dla siebie a nie aby cokolwiek komukolwiek udowodnić.
Piszesz, że nie masz dokumentów - tak bywa, wielu ludzi utraciło różne papiery ale na użalaniu się nad ich utratą nie odbudowali niczego, zaczęli działać aby uzyskać duplikaty tego co stracili. Dostajesz smsy i telefony, które wytrącają cię z równowagi? Zmień numer i nie podawaj go rodzinie. Można odseparować się fizycznie i psychicznie od rodziny, na zasadzie "nic wam nie dam" ale też "niczego od was nie chcę".
Pełna samodzielność jest podstawą, znajdź terapeutę indywidualnego i grupę wsparcia, żyj tym co teraz i w następne dni a nie tym co przeżyłeś w przeszłości. To nie problem prawny, chyba, że myślisz o odszkodowaniu, ale na tym etapie, kiedy nie masz żadnej diagnozy stwierdzającej, iż nic ci nie dolega a ewentualne problemy to kwestia traumy związanej z przeszłością - nic nie uzyskasz.
Jeśli w każdym poście będziesz opowiadał swoje przeżycia i diagnozował swoją rodzinę to nie dziw się, że inni (forumowicze czy ludzie z którymi się stykasz) zaczną to komentować w ten czy inny sposób (że trollujesz, że chory). Dostałeś komunikat, że możesz spróbować odzyskać swoje dokumenty w sposób formalny, że możesz się całkowicie odseparować od rodziny - przygotuj się dobrze do tych zadań (najlepiej przy pomocy specjalistów konkretnych profesji) a jeśli nie wszystko co zaplanowałeś uda się wykonać to nie "oglądaj się za siebie" tylko planuj przyszłość, wyznacz sobie cele (na teraz i przyszłe) i realizuj się, spełniaj. Jeśli natomiast będziesz myślał tylko o tym, co mogłoby udowodnić, że rodzina nie ma racji to tylko spełnisz ich oczekiwania - udowodnisz, że jesteś z nimi w głębokiej symbiozie, sam niczego nie dokonałeś lub nie potrafisz dokonać a jedynym twoim celem jest zaprzeczanie temu co mówią inni i ocena ich osobowości. Takie myślenie i uzewnętrznianie tego na forum nie da ci tego co niezbędne do codziennego funkcjonowania i nie przyniesie żadnych korzyści, bo nie podeprzesz się tym jako dowodem. Powodzenia i działaj, nie marnuj czasu na zbędne dywagacje.
Dzięki bardzo. Fajnie, że istnieją jeszcze mądrzy, zrównowarzeni ludzie. Moje rozmyślanie o przyszłości nie wzieło sie z niczego. Ja już z nimi nie mieszkam. Nie jestem uzalezniony od nich w zaden sposob, nawet ochłapy które matka raz wysłała odesłałem odrazu. Dokumenty też próbowałem odzyskać nawet była policja ale matka wzieła ich na bok i totalnie ogłupiła, że jeszcze mieli pretensje do mnie. To też jest zniewolenie i kontrola ja robie jeden krok by sie uwolnić, oni 3 by przywrócić wszystko tj. było. Efekty prania mózgu jakie opisałem wyżej są zawsze dramatyczne i po czymś takim ludzie sie muszą długo leczyć, po czym ja albo to rb i trafiałem na specjalistow szukających problemu we mnie(przyczyny mało kogo interesują) albo sam do szpitala gdzie matka jechała, nastawiała innych przeciwko mnie albo płaciła i koło się kręciło. Każda osoba poddana takiemu praniu mózgu skupie sie na potencjalnych możliwościach obrony, odczuwa poczucie zagrożenia, lęku, depresji itp. Jeszcze żyć, próbując sie uwolnić spod tego nacisku, utrzymać sie, naprawuć szkody, a wmawianie komuś chorób czy podważać jego zdrowie psychiczne to patologizacja ofiary. Lekarze czy ktoś inny próbowali to tłumaczyć mojej matce a ona wtedy pieniądze i że zapłaci za karetke by przewieźć gdzieś dalej. Cała ta czwórka z tej rodziny jest rąbnięta np. ciotka nadużywająca leków, niszcząca swoje zdrowie, wiecznie udająca chorą by manipulować córką i synem, a gdy się ją wysyła do terapeuty czy psychologa to ucieka po 1 wizycie i dalej robi to samo.
Chodzi po lekarzach różnych specjalności bo chce byc chora i wkurza sie ze nic nie znajdują. To też narcyza, pseudo katoliczka i hipochondryczka. Opinia innych ludzi na forum mnie nie interesuje póki nie utrudnia mi to życia i nie wpływa na moje zdrowie jak robi to moja zaburzona rodzina.
studentkurs jest off-line  
23-09-2019, 10:51  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

W tym kraju jak sie ma na kogoś "papiery" to można zrobić co sie chce. Moja matka ma mohe wypisy ze szpitali, przesłała kuzynowi, ciotcd. Jak pijany ojciec rozbił mi na głowie dzbanek a pozniej pluł na mnie i próbował kopać to matka wezwała karetke żeby był spokój pokazała "papiery" i powiedziała, że sie awanturuje rozbiłem sobie coś na głowie i mnie odwiezli do "psychiatryka". Wyszedłem po 2 tygodniach, choc mialem po tygodnku ale tydzien wydzwaniano do domu zeby ktos po mnie przyjechał tak jakbym dorosły sam nie mogl wrocic. Na to jest spoleczne przyzwolenie. Innym razem mialem wyjsc po tygodniu ale matka chciala jak najdluzej, jak juz mbie nie chcieli trzymac to wydzwanianie by ktos przyjechal trwalo rownie dlugo i matka raz przyjedzie, raz nie, tak ze ja wychodzilem na idiote...

A jak zrobić prawdziwą chorobe?
Tak jak moja rodzina robi. Takie zniewolenie i kontrola gdy sie tego nie przerwie prowadzi do prawdziwej manii prześladowczej i wtedy mamy i prawdziwą chorobe na jakiś czas, prześladującą rodzine i pacjenta który gdy o tym powie, rodzina sie wyprze napiszą schizofrenia. Zgodnie z prawem, zgodnie z medycyną, zgodnie z rodziną. Nawet dowody nic nie dają.
A jak rodzina manipuluje, ktoś jeszcze, i lekarze i przyzna się człowiek i to powie to w zaleźności od potrzeb ma sie albo schizofrenie paranoidalną albo paranoiczne/psychotyczne zaburzenia osobowosci. To samo u biegłych sądowych psychiatrów obie diagnozy mozna spokojnie wpisac jako ograniczajace poczytalnosc i udzial w sprawie. Wszystko załatwione. Ostatnio mnie tym straszono jak chcialem dochodzic swoich praw.
Jak na to wszystko patrze to mnie szlag trafia. Tak zrobiono z tą kobietką jak pisałem wyżej i siłą ją druga część rodziny musiała z adwokatem odbijać ze szpitala.
studentkurs jest off-line  
23-09-2019, 11:24  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

Ostatnio mnie tym straszono jak chcialem dochodzic swoich praw.
Jak na to wszystko patrze to mnie szlag trafia. Tak zrobiono z tą kobietką jak pisałem wyżej i s

Matce sie nie dało mnie ubezwłasnowolnić tylko dlatego, że zle trafiła z pieniędzmi nie do tego co trzeba i nie musiala tego robic bo zrobila to psychicznie "rzucila" mnie na kanape i wszystkich wokół przekonała, że ze mną jest coś nie tak. Jako, że nie mogłem pracować, tylko jak niewolnik moglem wyznaczone godziny chodzic za matje do pracy.
studentkurs jest off-line  
23-09-2019, 11:51  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

Jak mi dziadka do piachu posłali to lekarz by zmienić akt zgonu został tak zastraszony przez matke, ze nawet sie jej na oczy nie pokazal, tylko jego zona matke przepraszała.

Jak mi lekarka próbowała pomóc to na drugi dzień moja matka terrorystka wszędzie jej szukała, lekarka schowała sie w innym osrodku a matka jak wracała do domu to sie śmiała, że musieli ją ukryć ale ona suke jeszcze dorwie.
studentkurs jest off-line  
23-09-2019, 12:21  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

Do dzisiaj mi trudno komuś zaufać, chodziłem do psycholog która widziała wszystko ale nie chciała sie mieszać, a psychoterapeutka była ok dopóki matka jej nie zaczęła dawać prezentów i opłacać. Nastawiła ją tak na mnie, że oskarżała mnie o to co robiła mi moja matka. Narcystyczne matki zawsze osjarżają innych o to co same im robią, mój ojciec to samo.
studentkurs jest off-line  
23-09-2019, 13:48  
Rx10
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

W sumie to im bardziej reagujesz na ich zaczepki tym oni bardziej pragną Cie zniszczyć. A może tak totalna próba spalenia mostów?
Kasę jak Ci przysyła to nie odsyłaj (brak reakcji)
Blokada wszystkich ich numerów, a jeśli zadzwonią to po jednym wyrazie naciskasz czerwoną słuchawkę (brak reakcji) + blacklist
Nieodbieranie zastrzeżonych numerów (chyba jest na telefonie automatyczne odrzucanie)
Noszenie przy sobie ZAWSZE dyktafonu (na czarną godzinę) i odpalasz go tam gdzie czujesz, że się może przydac, polecam dyktafony/pendrive'y.

Jeśli chcesz się sądzić MUSISZ mieć WSZYSTKO nagrane. Na telefon obowiązkowo callrecorder (polecam ACR) a jak masz nagrane to już kłamiący świadkowie nie pomogą.
Psycholog Ci mówi, że ją Twoja matka opłaciła? Cudownie wtedy jak masz to nagrane.
Działasz po cichu i skutecznie.
Rx10 jest off-line  
23-09-2019, 14:47  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

Takie rodziny sie zdarzają. Gdzie np. tylko matki są narcystyczne i walczą do końca życia z córkami. Ich matki też uważają, że one potrzebują psycboterapii itp. Też napuszczają krewnych na nich. W każdej rodzinie gdy matka cierpi na narcystyczne zaburzenie osobowości jest kozioł ofiarny i złote dziecko, chyba, że jest jedno dziecko. U mnie jest tylko ta różnica, że matka wykorzystuje kontekst społeczny bo ja sie leczyłem a ona ma na to "papiery". Dzięki temu mogą stosować przemoc bezkarnie.
Psychoterapeutka w szpitalu jak dostała prezenty i pieniądze od matki to zaczęła mnie poniżać i przestałem chodzić s matka chodziła i mówiła, że ja sie nie chce leczyć.

Nie da sie nie reagować jak ktoś się nad Tobą znęca od lat i stosuje choćby tylko przemoc psychiczną. Gdyby nie te papiery i leczenie spokojnie bym sobie dał z tym rade. Owszem nawet te biedne córki narcystycznych matek które też muszą nie raz zostawić swoje rodziny toczą prawdziwe batalie bo matki bardzo manipulujące, oskarżają je za to co same im robią. Natomiast moja rodzina korzysta tylko z tych wypisów ze szpitali i one załatwiają robote. Wielu ludzi doświadcza przemocy ale oni się mogą w jakiś sposób bronić- ja mam związane ręce.
Poza tym nie mam tyle kasy co rodzina. Miałem kilka pomysłów ale każdy spalił na panewce a w to nikt sie nie chce mieszać, a ja nie mam tyle kasy co rodzina.
Dzięki, dam sobie rade. Chociaż żygać mi sie chce jak patrze na to wszystko.
Chodzi tylko o "łatke wariata" którą zrobiła mi moja rodzina.
Z twoich ust rodzina chce mnie zniszczyć brzmi brzmi zupełnie inaczej niż z moich.
Tobie by sie współczuło, ze mnie robiło schizofrenika.
studentkurs jest off-line  
23-09-2019, 16:09  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

Tak samo instytucje pomocowe. Prawnik, pedagog ok. Jednak psycholodzy wiedząc, że takie rzeczy się dzieją mają to w nosie. Swój swojego będzie krył zawsze. Jako, że prawnik czy pedagog z dobrej wierze kieruje do psychologa, psycholog magluje na "wariata" i nikt nie traktuje poważnie. Inna instytucja- chce pomóc rozumie ale po rozmowie z psycholog która oczywiscie pokazuje mi empatie, rozumie jednocześnie robi mi opinie psychologiczną po tym co pisano w szpitalach i mówi, że mogą mi pomagać tylko gdy złoże doniesienie do prokuratury.Bez żadnych dowodów. A prokuratura słysząc to wysłała by mnie do psychiatryka, z którego mógłbym już nawet nie wyjść bo tam nie ma ludzkich praw, jezt sie tylko zdanym na lekarzy. Kiedy sie nie zgodziłem zgłosić tego do prokuratury, zrobiła złą mine, zabrała tą swoją opinie i z głowy. Więcej pójśc nie mogę bo nie było zgłoszenia. Prokuratura dla jednej osoby nie posądzała by 50 w tym lekarzy. Dochodząc jako normalna osoba, normalnie swoich praw w normalny sposób ląduje się normalnie- w psychiatryku. Ja nie chciałem dochodzić swoich praw i nikogo oskarżać ale pisało, że pomagają ofiarom przemocy. I owszem wszyscy chcieli pomóc, oprócz psycholog która de facto jest certyfikowanym specjalistą pomagającą ofiarom przemocy i utwierdzała mnie w tym, że wszystko da sie podważyć i jeszcze będę miał opieke nad bratem a moi rodzice ją stracą. Pal licho, że do żadnej rozprawy by nie doszło, a nawet jakby to w rodzinne strony i tak musiałbym pojechać sam. Tak pomagają.

Moja znajoma miała podobną sytuacje. Zgłosiła przemoc ze strony matki do mopsu. W mopsie nawet założyli jej niebieską karte. Tak sie skończyło, że policja ją odwiedza i pyta czy bierze leki, matka robi co chce.
studentkurs jest off-line  
06-10-2019, 15:16  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

Czy moja rodzina może rozpowiadać o tym, że leczyłem sie psychiatrycznie? Niedługo naprawde zwariuje. Wmawianie komuš chorób psychicznych to patologizacja ofiary. Jak to możliwe, że jedna zaburzona czéść rodziny robi sobie takiego ze mnie, nie mam nawet stwierdzonej choroby psychicznej. Twierdzi, że policja ich chroni(mam nagranie, twierdzą,że wszystkiemu zaprzeczą). W tym tygodniu mój kuzyn złote dziecko narcystycznej ciotki, bo mieszkam 400km od rodziców przyjechał z moimi wypisami(matka rozsyła rodzinie moją dokumentacje medyczną) i ze swoim kokegą pod pretekstem rozmowy zaczął twierdzić, że skoro tyle razy byłem w szpitalu to musze być psychicznie chory, wypytywał o moich znajomych, co robie na codzień a potem zaczął mnie szarpać, twierdził, że nikt mi w to nie uwierzy bo ma świadla
..Odszedłem po prostu od nich mówiąc "zajmij sie swoimi sprawami pajacu".
Trudno to wytrzymać nikogo nie obchodzi, że przez to że rodzina zie zmówiła i sanitariusze musieli mnie odwozic do szpitala, gdzie matka jechała z pieniędzmi i próbowała stawiać warunki pieniędzmi, przymusem, prośbami. Jak jej tłumaczyli by mnie wysłała do pracy i jestem zdrowy i wypisywali to chciała zapłacić za karetke by mnie przewieźli do któregoś z najbliżsxych województw gdzie w jednym mieszka ciotka w drugim kuzyn. Policje próbowała przekonać by odwieźli mnie 400 km dalej na psychoterapie bo kuzyn już tam wcześniej z pieniędzmi i wypisami był. Moją matke niektórzy psychiatrzy naprawde lubią bo ona działa tak samo jak oni, oni przy niej to aniołki. W każdym z tych miejsc gdzie mnie matka zamykała przynajmnjej traktowano mnie jak człowieka i z szacunkiem, od tej stukniętej części najbliższych nigdy tego nie miałem. Matka jeśli jednej osoby nie uda jej sie oszukać to oszuka i napuści następną...oskarża o to co sama mi robi, stosuje przeróżne formy przemocy od lat. Nie mam żadnej możliwości dochodzenia swoich praw bo wykrzystała już do tego tyle osób,że nawet psychiatrzy próbowali tuszować pewne rzeczy widząc co matka odpieprza ješli ktoś spróbuje jej powiedzieć coś inaczej niż ona twierdzi. Podobnie było z innymi najpierw kogos oszuka, wykorzysta a póżniej oskarża o to. Moja część rodziny jest podobna i ciągle sie uczy od matki. Niestety matka mnie wkręciła w rente na starą diagnoze, którą musiano stawiać w jednym miejscu bo nikt sie nie chciał matce sprzeciwiać bo na początku ona sama tego chciała. Powiedziała komu dać, ile i o co poprosić i pdychiatra mi wypisała papiery w dobrej wierze a potem matka zabrała orzeczenie z renty socjalnej i twierdzili z ojcem, że oszukuje zus. Nie chciałem renty ale powiedzieli, że "albo szpital albo renta- wybieraj". Ojciec zabrał całą dokumentacje i zawiózł mnie do zusu. Mówili, że to dla mojego dobra skoro wszyscy inni mnie tak skrzywdzili.
Jak to poukładać? Niedługo naprawde zaczne wariować. Przecież z uwagi na to leczenie i "papiery" oni mogą mi wszystko w życiu odbierać
..no i prawie wszystko odebrali.
studentkurs jest off-line  
06-10-2019, 15:39  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

moja matka od kiedy skończyłem 15 lat już zaczęła wzywać policje i zbierać dowody bo ona twierdzi, że dowody są najważniejsze. Kiedy ja chciałem coś od nich to mówili, że mam prosić na kolanach albo rozmawiać z nimi przez adwokata. Musieli mnie przekręcić na wariata bo gdy ojciec mnie lał to sie podnosiłem, bił-wstawałem, bił-wstawałem, bił-wstawałem itd.. W końcu stwierdził, że musiałby mnie zabić, żebym sie kłaniał przed nim więc przerobili mnie na "wariata". Codziennie mówili, że zamkną mnie w psychiatryku ew ojciec zabije(co któryś dzień przynosił siekiere mi do pokoju kładł i mówił, że do rana nie do żyje.
studentkurs jest off-line  
06-10-2019, 15:52  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

moja matka od kiedy skończyłem 15 lat już zaczęła wzywać policje i zbierać dowody bo ona twierdzi, że dowody są najważniejsze. Kiedy ja chciałem coś od nich to mówili, że mam prosić na kolanach albo rozmawiać z nimi przez adwokata. Musieli mnie przekręcić na wariata bo gdy ojciec mnie lał to sie podnosiłem, bił-wstawałem, bił-wstawałem, bił-wstawałem itd.. W końcu stwierdził, że musiałby mnie zabić, żebym sie kłaniał przed nim więc przerobili mnie na "wariata". Codziennie mówili, że zamkną mnie w psychiatryku ew ojciec zabije(co któryś dzień przynosił siekiere mi do pokoju kładł i mówił, że do rana nie do żyje. Mówił też, że jest on moim Panem i to do niego mam klękać i błagać o przebaczenie. Zwykle starałem sie jedynie bronić, często też prosiłem by nie bił więcej bo nigdy nie wiedziałem kiedy. Moja matka mnie zamykała przy ważniejszych momentach gdy np. szło mi dobrze w szkole. To stosuąc pranie mózgu doprowadzała mnie na skraj "załamania nerwowego" i jeszvze w szkole średniej wymyśliła, źe pojedzie za mnie zdać egzaminy poprawkowe(zaoczna szkoła) i pojechała pokazując jak bardzo sie troszczy i że gdyby nie ona to nic bym nie zdał.
studentkurs jest off-line  
07-10-2019, 13:29  
makary1974
Użytkownik
 
Posty: 49
Domyślnie RE: Znęcanie się psychiczne i fizyczne

to tylko schizofreniczne urojenia, nie tylko ty na to cierpisz.
makary1974 jest off-line  
07-10-2019, 13:34  
studentkurs
Początkujący
 
Posty: 29
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a makary1974 Zobacz post
to tylko schizofreniczne urojenia, nie tylko ty na to cierpisz.
No cóż współczuje choroby... Mam nadzieje, źe kolegów w cierpieniu znajdziesz w innym miejscu niż na forum prawnym.
studentkurs jest off-line  
10-10-2019, 12:58  
Kon1111
Użytkownik
 
Posty: 37
Domyślnie

Masz 25 lat , sam na pisałaś że nie potrzebujesz OPINI na tym forum więc po co piszesz sto razy to SAMO 😬 wiesz co zrob wyprowadź się daleko zmień NUMER , ZERWIJ kontakt z rodziną i koniec tematu . Będziesz miał spokój założysz rodzinę i zapomnisz i zajmujesz się teraźniejszością a nie ciągle TYM co było
Kon1111 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ znęcanie się fizyczne i psychiczne (odpowiedzi: 1) witam Dzis moja mama została oskarżona przez moją siostrę za znęcanie się psychiczne i fizyczne które miały mieć miejsce od 2000-2006 roku a 17...
§ Znęcanie fizyczne i psychiczne!!! (odpowiedzi: 15) Witam, mam lat 20. Sytuacja wyglada następująco od jakis 3 lat mój ojciec zneca sie fizycznie i psychicznie nade mną i moja mama tzn. bardziej...
§ Znęcanie się psychiczne i fizyczne. (odpowiedzi: 7) Witam. Na wstępnie zaznaczę, że sprawa dotyczy mojego brata gdyż on puki co nie chce o tym rozmawiać. A więc od początku: Mój brat jest dosyć...
§ Znęcanie się psychiczne i fizyczne (odpowiedzi: 5) Czy istnieje możliwość ukarania człowieka, który poprzez znęcanie się psychiczne i fizyczne przyczynił się do samobójstwa drugiego człowieka? Jakie...
§ Znęcanie się psychiczne i fizyczne... (odpowiedzi: 3) Witam. Chciałbym poprosić o pomoc w sprawie, która nie daje mi spokoju od długiego czasu, a która stale się pogarsza... W tym roku skończyłem...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:38.