S
ssurdyka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2015
- Odpowiedzi
- 8
Moja stażystka miała dzisiaj bardzo nie miłą sytuacje.Pani w moim sklepie z odzieżą używaną kupiła torebkę louis vuitton i była widoczna wada (uszkodzenie przy rączce) stazystka nabiła na kase i zakonczyla paragon.10 minut później przyszła Pani i wrzeszczała że żąda zwrotu pieniędzy bo torebka jest uszkodzona stażystka odmówiła zwrotu i grzecznie pokazała kartkę na której widnieje(PROSIMY O PRZEMYŚLANE ZAKUPY ZWROTÓW NIE PRZYJMUJEMY) ale Pani dalej wrzeszczała ,wkońcu wyszła i wróciła z mężem ,gburowaty Pan narobił rumoru w sklepie wrzeszczał mówił że popsuje mi reputacje i postara się aby nikt nigdy nie postawił nogi w moim sklepie.Wyrwał mojej stażystce telefon bo do mnie telefonowała i zaczął krzyczeć że on żąda zwrotu pieniędzy bo jest klientem.Pytanie brzmi czy w sklepie z odzieżą używaną reklamacje muszą być uwzględniane,bo jeśli tak to czy ja mogę żądać reklamacji na hurtowni z której zamawiam odzież używaną.