W supermarkecie - Forum Prawne

 

W supermarkecie

Sytuacja jak opisze ponizej jest nagminna w supermarketach. Osoba po odejściu od kasy zostaje zatrzymana przez nieumundurowanego praconika ochrony bez licencji który zarzuca jej że zjadła batonika z supermarketu. Dowodem ma byc wystajacy z kieszeni ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne


Odpowiedz
 
13-04-2008, 00:46  
aliboron
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie W supermarkecie

Sytuacja jak opisze ponizej jest nagminna w supermarketach.
Osoba po odejściu od kasy zostaje zatrzymana przez nieumundurowanego praconika ochrony bez licencji który zarzuca jej że zjadła batonika z supermarketu. Dowodem ma byc wystajacy z kieszeni papierek. Ochroniarz twierdzi ze wydarzenie zostalo zarejestrowane. Obwiniony twierdzi (zgodnie z prawdą) ze batonik został kupiony w innnym sklepie i na dowod przedstawia paragon z tamtego sklepu. Ochroniarz nie daje wiary i grozi wezwaniem policji na którą czeka sie kilka godzin. Pod presją obwiniony zostaje cofnięty do kasy i płaci równowartosc batonika, za co zostaje wydrukowany i przekazany mu paragon.
Czy osobie tutaj poszkodawanej przyslugują jakies prawa? Czy wchodzi w grę dopowiedzialnośc ochroniarza z art. 191 k.k.?:

Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

groźbą bezprawną byłaby groźba wszczecia postepowania wykroczeniowego przeciwko takiemu klientowi.


dodam ze kiedys w tym supermarkecie wyłudzano opłaty ryczłtowe tzn: "podejrzewamy że ukradłeś batonika za 1 zł, zatem albo płacisz nam 10 zł albo dzwonimy na policje na ktora czekasz 2 godziny. "
aliboron jest off-line  
13-04-2008, 10:21  
Kethry
Użytkownik
 
Posty: 285
Domyślnie Re: W supermarkecie

A czy wobec tej osoby została zastosowana przemoc? Groźbą bezprawną nie jest groźba spowodowania postępowania sądowego. Art. 191 KK nie ma tutaj zastosowania. A jeśli ktoś daje się wmanewrować w "opłaty ryczałtowe" ... cóż, winę najpierw trzeba udowodnić i od wymierzania kar jest sąd a nie ochrona czy pracownicy sklepu. Nie ma czegoś takiego jak opłata za podejrzenie popełnienia wykroczenia czy przestępstwa.
Dla mnie dziwne jest to, że osoba taka wraca do kasy i płaci za coś czego nie kupiła. A jeśli taka osoba by weszła do sklepu z laptopem i ochroniarz też kazał by tej osobie zapłacić za niego to też by zapłaciła? Skoro batonik nie był kupiony w tym sklepie, skoro był paragon na jego zakup, to nich sobie ochrona wzywa Policję. Zawsze też taka osoba może zadzwonić po Policję, przecież nikt nie zabroni.
Kethry jest off-line  
13-04-2008, 11:37  
aliboron
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie Re: W supermarkecie

Po pierwsze nie insynuuj ze jestem złodziejem.

Po drugie powyższa sytuacja gwałci też moje poczucie sprawiedliwości.

Po trzecie problem polega na tym że klientowi postawiono alternatywę: płacisz albo czekasz na policje, a my nie zrobimy nic w tym kierunku żeby sprawdzic twoje argumenty na niewinnosc (nagrania z kamer). Czekanie dwie godziny na policje nie dla kazdego jest dobrym rozwiazaniem. Dlatego pytam jak można tą sprawę zakwalifikowac prawnie i jakie konsekwencje wyciągnąc od agencji ochrony/ochroniarza.
aliboron jest off-line  
13-04-2008, 11:41  
aliboron
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie Re: W supermarkecie

"Groźbą bezprawną nie jest groźba spowodowania postępowania sądowego."

nie jest? to jak mam rozumiec art. 115 par. 12 k.k.?
aliboron jest off-line  
13-04-2008, 16:06  
magnatex
Ekspert
 
magnatex na Forum Prawnym
 
Posty: 7.525
Domyślnie Re: W supermarkecie

Ad. 1 - od kiedy to czeka się kilka godzin na przyjazd Policji wzywanej do zatrzymanego sprawcy?? Proszę nie opowiadać bzdur !!!

Ad. 2 - jeżeli osoba dopuściła się czynu zabronionego, to zapowiedź złożenia przeciwko tej osobie zawiadomienia nie jest w żadnym wypadku groźbą bezprawną. Jeśli natomiast czyn zabroniony nie zaistniał, i osoba grożąca złożeniem zawiadomienia wie że ten czyn nie zaistniał, to wówczas mamy do czynienia z groźbą bezprawną.

W opisanej sytuacji osobiście nie widzę możliwości pociągnięcia ochroniarza do odpowiedzialności, gdyż wątpię aby przyznal się on że nic nie widział, a całe oskarżenia wymyślił. Nadto, skoro zdecydował się Pan wrócić do kasy i zapłacić, to przyznał się Pan tym samym że oskarżenie wobec Pana było zasadne.
magnatex jest off-line  
13-04-2008, 16:27  
aliboron
Początkujący
 
Posty: 6
Domyślnie Re: W supermarkecie

ok, dziekuje za wykładnie przepisów. Czyli 191 odpada. Oczywiscie z dwiema godzinami troche przesadziłem ale niewiele

A co z art. 50 ustawy od ochronie osób i mienia?:

"Pracownik ochrony, który przy wykonywaniu zadań przekroczył upoważnienia lub nie dopełnił obowiązku, naruszając w ten sposób dobro osobiste człowieka,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 5."

Przekroczeniem uprawnienia będzie żądanie ode mnie zapłaty pieniedzy. Czy wolno ochroniarzowi sformułowac takie żądanie w zamian za wypuszczenie mnie? Czemu nie sprawdził na nagraniach z kamery że jestem niewinny? Niedopełnienem obowiązku byłoby niezawiadomienie Policji zgodnie z art. 36 ww. ustawy:

Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:
3) ujęcia osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia, w celu niezwłocznego oddania tych osób Policji;

oczywiście wiem że zapłacenie przy kasie wyglądało tak jakbym się przyznał, ale właśnie o to w tej całej sytuacji chodzi, tzn o brak konsekwencji wobec ochroniarza, który proponuje karygodną alternatywe: płac albo czekaj na policje, a ja nie sprawdze na monitoringu bo mi sie nie chce! Co mozna uczynic takiemu ochroniarzowi? Moze nie teraz ale w podobnej sytuacji w przysłości? Pozew o odszkodowanie?
aliboron jest off-line  
13-04-2008, 17:04  
magnatex
Ekspert
 
magnatex na Forum Prawnym
 
Posty: 7.525
Domyślnie Re: W supermarkecie

Proszę zajrzeć do kodeksu postępowania karnego.
Oprócz kilku ściśle określonych przestępstw, nie ma już od kilku lat obowiązku powiadamiania Policji o zaistniałym przestępstwie, nie mowiąc już o wykroczeniu.
W żadnym wypadku nie można też mówić o przekroczeniu uprawnień przez pracownika ochrony. On Panu zaproponował:
a) wezwanie Policji,
b) uregulowania należności za batonik
Skoro nie chciał Pan wezwania Policji, i wolał zapłacić za batonik to oznacza że doszli Panowie do porozumienia, i wezwanie Policji oznaczało by dodatkowo dla Pana mandat lub wniosek o ukaranie do Sądu.
Skoro czuł się Pan niewinny, to trzeba bylo czekać na przyjazd Policji, a nie szukać teraz na siłę rozwiązań prawnych, gdyż na chwile obecną nie zrobi Pan już nic.

Jest jeszcze jedna kwestia - jaki interes miałby pracownik ochrony, w celu falszywego oskarżenia Pana o kradzież tego batonika?
magnatex jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Kradzież w supermarkecie (odpowiedzi: 1) witam sprawa wygląda następująco mój kolega ukradł artykuły o wartości 60zł dostał mandat 500zł czy może odrobić prace społeczną za to? czy musi iść...
§ Kradzież w supermarkecie (odpowiedzi: 4) Otóż dopuściłem się kradzieży w supermarkecie i zostałem przyłapany. Próbowałem ukraść rzecz o wartości ok. 25zł Wiem że będę miał za to sąd...
§ Kradzież w supermarkecie (odpowiedzi: 5) Ukradłam z supermarketu kilka rzeczy. Złapali mnie, spisali protokół z moimi danymi, nie wezwali policji, ale musiałam zapłacić. Wyszło tego około...
§ rewizja w supermarkecie (odpowiedzi: 10) Witam serdecznie, Chciałbym zapytać jakie mam prawa i obowiązki w przypadku w którym wychodząc przez bramkę z supermarketu ta zasygnalizuje...
§ Sytuacja w supermarkecie... (odpowiedzi: 3) Ostatnio zastanawiała mnie kwestia dotycząca tzw. regulaminu supermarketu; otóż przy jego wejściu ustawiona jest tabliczka, na której napisane jest,...
§ W supermarkecie cz.2 (odpowiedzi: 3) Proszę o pomoc w nastepującej sprawie: Klient kupuje w supermarkecie na tzw. "sklepie" ciastka ( czyli płaci tam gdzie kupil). Poza tym juz nic...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:58.