Niesłusznie? Oskarżony o pobicie:( - Forum Prawne

 

Niesłusznie? Oskarżony o pobicie:(

Może zacznę od opisania zdarzenia jakie zaszło a później przedstawię jakie zarzuty mi postawiono. Otóż wracałem samochodem od dziewczyny z kolegami i miałem zabrać po drodze kumpla ponieważ był u swojej. Gdy zbliżałem się do ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne


Odpowiedz
 
29-10-2008, 21:37  
grazia003
Początkujący
 
Posty: 14
Domyślnie Niesłusznie? Oskarżony o pobicie:(

Może zacznę od opisania zdarzenia jakie zaszło a później przedstawię jakie zarzuty mi postawiono.
Otóż wracałem samochodem od dziewczyny z kolegami i miałem zabrać po drodze kumpla ponieważ był u swojej. Gdy zbliżałem się do przystanku z którego miałem go odebrać zauważyłem grupkę ludzi rozmawiających ze sobą praktycznie wszystkich znam. Zawróciłem samochodem wokół przystanku i zgasiłem silnik ponieważ kumple mieli wsadzić jednego kolego do samochodu ponieważ był kompletnie pijany natomiast drugi rozmawiał z kimś innym. Wtedy doszło do bójki ja ani na moment nie wystawiłem nawet nogi z samochodu, jedyne co zrobiłem to zacząłem wydzierać się przez okno żeby nie robili burdy i wsiadali do samochodu, żeby się nie bili bo to mój kumpel. Oni wsiedli i odjechaliśmy z miejsca zdarzenia, następnie zaczął nas gonić jakiś samochód i wtedy któraś z osób obecnych w samochodzie wspomniała coś o broni, nie wiem czy na pewno ponieważ było za głośno(wszyscy byli zalani i chyba podnieceni zaistniałym zdarzeniem i tym że nas ktoś goni) nie wiem kto to powiedział o ile się nie przesłyszałem. Gdy już byłem w domu zjawiła się policja i zabrali mnie do aresztu na 48 godzin. Podczas przesłuchania postawiono mi zarzut współudziału w pobiciu z bronią w reku(chodzi tu o jakiś pistolet) Rozumiem współudział jeżeli wiedział bym coś o jakieś broni przed bójką albo o tym że chcą się bić, to bym nawet nie wsiadł do samochodu i nigdzie do żadnych dziewczyn nie jechał. A ja nawet z samochodu nie wyszedłem i praktycznie nic nie widziałem bo byłem zasłonięty przez innych ludzi. Za radą policjanta , nie przyznałem się do zarzucanego mi czynu i odmówiłem składania zeznań, jedyne co powiedziałem to to że przed wyjazdem nie widziałem żadnej broni i że nie wysiadałem nawet z auta. I teraz kieruje tu moje pytanie, czy mam jakieś szanse z tego wybrnąć i zostać uniewinnionym? i czy słusznie postawiono mi takie zarzuty. Zależy mi na tym ponieważ chcę obrać na studiach kierunek zawodowego żołnierza, a siostra rozpoczęła naukę w liceum o profilu policyjnym. Mam 18 lat i uczę się w technikum geodezyjnym. Wcześniej nie miałem żadnych zatargów z prawem. Proszę Pomóżcie..
ah zapomniałem dodać tej broni jeszcze nie znaleźli
grazia003 jest off-line  
29-10-2008, 21:43  
Użytkownik
Gość
Domyślnie

Jeżeli było tak jak Pan pisze i nie brał Pan udziału w bójce ani bezpośrednio, ani też nie zagrzewał do walki jej uczestników, to nie ma się czego obawiać.
 
29-10-2008, 21:44  
Marek251
Początkujący
 
Posty: 23
Domyślnie

"czy mam jakieś szanse z tego wybrnąć i zostać uniewinnionym?"

Oczywiście, i to całkiem duże. O nic się nie martw.
Marek251 jest off-line  
30-10-2008, 14:18  
atmosphere
Moderator w spoczynku
 
atmosphere na Forum Prawnym
 
Posty: 2.525
Domyślnie

Wiele zalezy też od tego, jak pana udział zostanie opisany przez innych uczestników zdarzenia.
atmosphere jest off-line  
30-10-2008, 14:44  
grazia003
Początkujący
 
Posty: 14
Domyślnie

no moi koledzy zeznali że nie wychodziłem z auta;/...ale czy ich zeznania będą miały jakiś wpływ na mój wyrok?
grazia003 jest off-line  
30-10-2008, 15:01  
atmosphere
Moderator w spoczynku
 
atmosphere na Forum Prawnym
 
Posty: 2.525
Domyślnie

To zalezy od oceny sądu lub prokuratora ( czy sprawa nadal jest w prokuraturze? )
atmosphere jest off-line  
30-10-2008, 15:20  
grazia003
Początkujący
 
Posty: 14
Domyślnie

wydaje mi się że jest jeszcze w prokuraturze(pobicie zaszło w niedzielę), podczas przesłuchania policjant powiedział że jeżeli kumpel powie że nie wysiadałem z auta(co raczej na pewno zrobi) i odda pistolet będę czysty, a jeżeli nie odda to ja mogę mieć najbardziej przerypane ponieważ jako jedyny byłem trzeźwy, a ja nawet nic o tej spluwie nie widziałem i tego że niby ktoś ją poszkodowanemu do głowy przystawił, też nie:/

i czy ten funkcjonariusz mnie nie okłamał?
grazia003 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Niesłusznie podejrzany o pobicie (odpowiedzi: 2) Witam mam problem w piatek o koło godziny 21:49 został pobity chłopak przez 3 chłopaków tego dnia ja z 2 kolegami szliśmy do sklepu i zostaliśmy...
§ Niesłusznie oskarżony (odpowiedzi: 8) Witam , rok temu w czerwcu ja i moi koledzy zostaliśmy sprowokowani i zacheceni do walki przez dwóch gości , panowie dostali kilka kopniakow i...
§ niesłusznie oskarżony (odpowiedzi: 5) Witam serdecznie Mam problem ! otóż zostałem oskarżony 27 cze rb. o kradzież pieniędzy w kwocie 500 pln, a podczas tych "oskarżeń" o następne 3...
§ Niesłusznie oskarżony (odpowiedzi: 15) Sąsiadka zgłosiła na pOlicji że hałasowałem w sobotnią noc pod jej oknem..Policja po dwuch dniach kazała mi się zgłosić na komisariat i wlepiła mi...
§ niesłusznie oskarżony (odpowiedzi: 2) witam.Proszę o poradę .Zostałem wezwany przed Gminną Komisję Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych z zarzutem ,że nadużywam alkoholu i...
§ Niesłusznie oskarżony z art.222.1 (odpowiedzi: 41) Witam wszystkich szanownych forumowiczów. Od dłuższego już czasu to jest 5 lat żyje i pracuje w Norwegii w Oslo,czasami jednak odwiedzam Polske ale...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:59.