Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.? - Forum Prawne

 

Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Czy prokurator może "bezkarnie" odmowić wszczęcia postępowania w sprawie fałszowania dokumentacji geodezyjnej, poświadczania nieprawdy, fałszywych zeznań, wykopywania (poniemieckich) kamieni granicznych itd. (bez wykonywania żadnych czynności)? Jeżeli mimo świadków, zdjęć, fałszowanych szkiców wszystko kwituje krótkim "brak ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne


Odpowiedz
 
02-02-2021, 14:20  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Czy prokurator może "bezkarnie" odmowić wszczęcia postępowania w sprawie fałszowania dokumentacji geodezyjnej, poświadczania nieprawdy, fałszywych zeznań, wykopywania (poniemieckich) kamieni granicznych itd. (bez wykonywania żadnych czynności)?

Jeżeli mimo świadków, zdjęć, fałszowanych szkiców wszystko kwituje krótkim "brak znamion przestępstwa" bez śladu działań sprawdzających (bez jakiegokolwiek odniesienia się do dowodów, nie mowiąc już o powołaniu biegłych), to co można w takim wypadku zrobić?
knc jest off-line  
02-02-2021, 19:47  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Uściślając moje pytanie, chodzi o sytuację już po pozytywnym rozpatrzeniu przez Sąd mojego pierwszego zażalenia. Tyle że prokurator dalej te dowody kompletnie ignoruje. Jakby ich w ogóle nie było.

Kilka (z wielu przykładów) to np. sfałszowane położenie punktu granicznego na starym szkicu (z roku 1967). 28,50 (m) częściowo wydrapane/wymazane i zastąpione najbardziej podobnymi 29,15 innym pismem:


A powinno to wyglądać jak na reszcie odległości:


Dalej, w trakcie okazania swoich granic geodeta bez uprawnień "892" ("podbija" mu operaty jakiś emeryt z uprawnieniami z lat 80-tych; oczywiście nigdy się nie pojawił i prawdopodobnie ma szczątkowa wiedzę o tym, co się w ogóle dzieje) w obecności mojej rodziny i dodatkowego świadka (obcej osoby) mimo kilkukrotnych rzeczowych próśb o wpisanie do protokołu naszych zastrzeżeń, nawrzeszczał na mnie "jest pan chory, niech pan się leczy" i wcześniej "ja skończyłem studia" (). I oczywiście sam wpisał do protokołu, ze nie mamy zastrzeżeń i nie interesujemy się granicą. O ile wiem, takie oświadczenia przed geodeta mają moc ugody sądowej, wiec to lekki szok, ze prokurator na to, pardon my French, "leje".

W protokole sfałszowano również listę osób obecnych podczas okazania, ale mniejsza z tym.

"Nowa" granica zmienia 30-letnie akty notarialne zmniejszajac moja miejską działke o kilkadziesiąt m2, przecina teraz budynek "bliźniak" na ukos i zmienia połozenie(!) istniejacego poniemieckiego ogrodzenia, co jest jakimś kuriozum. Na zdjęciach mam lokalizacje, gdzie kamienie graniczne udające "poniemieckie" nagle się pojawiają lub znikają oryginalne. Itd. itp. Lista jest długa.
knc jest off-line  
03-02-2021, 07:16  
WVith
Użytkownik
 
Posty: 51
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a knc Zobacz post
Czy prokurator może "bezkarnie" odmowić wszczęcia postępowania w sprawie fałszowania dokumentacji geodezyjnej, poświadczania nieprawdy, fałszywych zeznań, wykopywania (poniemieckich) kamieni granicznych itd. (bez wykonywania żadnych czynności)?

Jeżeli mimo świadków, zdjęć, fałszowanych szkiców wszystko kwituje krótkim "brak znamion przestępstwa" bez śladu działań sprawdzających (bez jakiegokolwiek odniesienia się do dowodów, nie mowiąc już o powołaniu biegłych), to co można w takim wypadku zrobić?
A nie było pouczenia na postanowienie, co należy zrobić w razie braku zgody że stanowiskiem prokuratora?
WVith jest off-line  
03-02-2021, 10:13  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Cytat:
Napisał/a WVith Zobacz post
A nie było pouczenia na postanowienie, co należy zrobić w razie braku zgody że stanowiskiem prokuratora?
No więc właśnie moje pytanie dot. tego, co jeżeli "pouczenie" już zostanie wyeksploatowane na tym dzikim zachodzie. W tej chwili poszło już drugie zażalenie do Sądu. Pewnie zostanie uwzględnione. I pewnie wróci po raz trzeci i ostatni do tej prokuratury i zapewne "musi" zostać umorzone. Iniemamocni?
knc jest off-line  
03-02-2021, 12:58  
WVith
Użytkownik
 
Posty: 51
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a knc Zobacz post
No więc właśnie moje pytanie dot. tego, co jeżeli "pouczenie" już zostanie wyeksploatowane na tym dzikim zachodzie. W tej chwili poszło już drugie zażalenie do Sądu. Pewnie zostanie uwzględnione. I pewnie wróci po raz trzeci i ostatni do tej prokuratury i zapewne "musi" zostać umorzone. Iniemamocni?
Drugie zażalenie przysługuje nie do sądu, tylko do prokuratora nadrzędnego. Jeżeli również tutaj umorzenie czy też odnowa wszczęcia będą utrzymane to pozostaje subsydiarny akt oskarżenia. O tym wszystkim jest napisane w standardowym pouczeniu.
WVith jest off-line  
03-02-2021, 13:18  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem... Pierwszy punkt z pouczenia z drugiej decyzji o umorzeniu tego samego prokuratora:

"1. Na powyższe postanowienie przysługuje zażalenie do sadu właściwego do rozpoznania sprawy (art. 306 p. 1a k.p.k., art. 325a k.p.k. oraz art. 456 p. 2 k.p.k.)"


Czyli drugie, ponowne zażalenie złożyłem ponownie do Sądu przez tego samego prokuratora i ponownie wróci do tego samego prokuratora po raz trzeci.

I w dalszej części "pouczenia": dopiero za trzecim razem zażalenie do prokuratora nadrzędnego.
knc jest off-line  
07-02-2021, 17:48  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Kontynuując ten watek, rzeczywiście drugie zażalenie było rozpatrywane (chyba) nie przez Sad, a jedynie przez prokuratora, mimo że ten pkt. 1 z drugiego "pouczenia" zaczyna się tak, jak napisałem.

Zażalenie ponownie zostało uwzględnione, ale mógłbym spytać, czy to prawidłowa sytuacja, gdy prokuratorem nadrzędnym do danego prokuratora jest on sam? Bo z odpowiedzi na zażalenie tak by to wyglądało, ze ten sam prokurator, występując jako nadrzędny w stosunku do siebie, uchylił swoja własną decyzję, pisząc o sobie (i swojej poprzedniej decyzji o umorzeniu) w 3. osobie. Czyli po raz trzeci będzie się zajmował tym samym?
knc jest off-line  
08-02-2021, 17:07  
WVith
Użytkownik
 
Posty: 51
Domyślnie

W takim wypadku nie rozpatrywał tego zażalenia jako nadrzędny. Prokurator może "sam uznać swój błąd" i nie przekazywać do sądu lub prokuratora nadrzędnego zażalenia, jeżeli sam decyduje się zmienić swoją poprzednią decyzję zgodnie z żądaniem wnoszącego zażalenie.
WVith jest off-line  
08-02-2021, 18:16  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Dziękuję za odpowiedź. W sumie to trochę to wygląda na taki "plan wygodny" (a dla osoby poszkodowanej: "uciążliwy"), który nie jest ujęty w pouczeniach.

A czy to automatycznie wyczerpuje ten wariant następnego odwołania do prokuratora nadrzędnego?

Te dowody bez żadnego rozpatrywania tkwią w aktach od -nastu miesięcy. Nie są to jakieś tomy i trudno je było przeoczyć, zwłaszcza że w punktach powtarzałem je przez te -naście miesięcy w sposób możliwie prosty i czytelny, łącznie z odnośnikami do podobnych spraw w sądach. (Stąd jakoś trudno mi w tej sytuacji uwierzyć, że to będzie coś więcej niż przeformułowanie tezy "brak znamion przestępstwa").
knc jest off-line  
02-07-2021, 18:25  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Kontynuując ten wątek, czy jeżeli prokurator j.w. zamiast kierować sprawę do nadrzędnego sam ją rozpatrywał i sprawę umarza ponownie, to jak należy interpretować "pouczenie" na końcu tej decyzji? Ponownie pierwszy punkt brzmi: "na powyższe postanowienie przysługuje zażalenie do sądu". Czy też może to, co jest dalej: po umorzeniu przez prokuratora nadrzędnego przysługuje mi wniesienie do sądu oskarżenia spełniającego wymogi "art. 55, p.1 i 2 k.p.k"?

Ponownie brak _jakiegokolwiek_ ocenienia czy nawiązania do moich dowodów. I może jeszcze kilka słów co do reszty sprawy, żeby wyjaśnić, dlaczego jestem sceptyczny wobec tego, co tu (mam na myśli prokuraturę w mojej mieścinie) się dzieje i dlaczego szukam jakiejś opcji na tym forum.

Sfałszowany operat geodezyjny przedłożony do gminnego urzędu geodezyjnego skutkował tym, ze geodeta powiatowy wszczął administracyjne postępowanie zmiany granic. W odpowiedzi złożyłem dokumentację zdjęciowa i opisałem większość przypadków poświadczenia nieprawdy w tym protokole granicznym. Geodeta powiatowy, będąc jednocześnie biegłym sądowym i mając dostęp do całości oryginałów materiałów, dość szybko wysłał mi pismo, że złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia szeregu przestępstw przez tego geodetę (i tu wyliczenie).

Ok, poszedłem jakiś czas później do prokuratury i tu pierwsze zdziwienie. Nigdzie nie ma takiego zgłoszenia. Po kilkunastominutowym długim szukaniu panie w biurze podawczym niepewnym głosem powiedziały mi, że prokurator "dołączył"(?) to zgłoszenie do mojej sprawy.
Drugie zdziwienie: prokurator w tym samym dniu gdy to wpłynęło, po miesiącach robienia raczej "niczego", wysłał nagle moje akta do sądu z ("mocną") sugestią umorzenia.
Po paru tygodniach dwa razy byłem w sądzie, gdy akta czekały na decyzje sądu na moje zażalenie i wertowałem akta kartka po kartce, pytałem panią w czytelni, czy może coś odłożono i nic: ani śladu jakiegokolwiek zgłoszenia geodety powiatowego.
Pytanie: rozumiem, ze geodeta powiatowy mógł cos zgłosić "ustnie" prokuratorowi i prokurator sobie zapamiętał. Ale czy prokurator również może "ustnie" coś przekazać Sądowi w ramach rozpatrywanej sprawy?

Ostatecznie Sąd uwzględnił moje zażalenie, a w aktach prokurator napisał, że przedłuża postępowanie, bo konieczne jest dokładne wyjaśnienie tej sprawy oraz konfrontacja między mną i moim "przeciwnikiem".

Po długim wielomiesięcznym czekaniu awizo zawiadomienia o przesłuchaniu na policji listonosz wystawił z datą 2. kwietnia (piątek). Przesyłkę można było odebrać dopiero po świętach, 6 kwietnia. Ja sprawdziłem skrzynkę 7. i tu zonk, bo przesłuchanie było ustalone na 7.

Zadzwoniłem do policjanta i dowiedziałem się, ze mam czekać na ponowne zawiadomienie. Przyszło dopiero po miesiącu (w "międzyczasie" dzwoniłem ponownie). Na komendzie stawiłem się 10 minut przed wyznaczoną godziną i tu znów zonk, bo policjant oświadczył mi, ze mnie już nie przesłucha, akta już odesłał, a mnie podejrzewa o unikanie przesłuchania.

No i teraz po kolejnych dwóch miesiącach prokurator wysłał mi w zasadzie to samo pismo, które dostałem przed wniesieniem zażalenie do sadu. Po raz kolejny ani słowa o ocenianiu przedłożonych dowodów, (nie)przesłuchaniu niektórych wskazanych świadków (w tym mnie). Po prostu: brak znamion przestępstwa i nie wskazałem świadków (chociaż już same tylko fałszywe zeznania geodety są oczywiste, a co granic to wystarczy wziąć w łapę stary szkic, mapę, moje zdjęcia i porównać z sytuacja na działce, żeby zobaczyć fikcyjne "nowe" kamienie graniczne). Dołączyłem też przykłady wyroków w praktycznie identycznych sprawach - bez rezultatu.

Wydawało mi się, ze to powinno być bez znaczenia, ale teraz już nie jestem taki pewien: pierwszy mój "przeciwnik" w tej sprawie to topowy urzędnik od czasów PRL i rozpoznawany lokalny przedsiębiorca, (współ)kierujący dużą publiczna instytucja z biurami przylegającymi do budynku prokuratury i będący jednocześnie biegłym sądowym. Drugi to były komendant MO w moim miastku, będącym bastionem "tej" opcji.
knc jest off-line  
07-07-2021, 19:51  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

W uzupełnieniu-właśnie dzisiaj bylem w prokuraturze przeglądnąć te akta, po kolejnym już trzecim umorzeniu przez tego samego prokuratora tej samej sprawy i znów zdziwienie: w dniu, gdy policjant (najpierw wzywając mnie na przesłuchanie) odmówił przesłuchania mnie (wszystko jak rozumiem z naruszeniem procedur), złożyłem wniosek dowodowy i opisałem to (dodatkowo nalegając na konfrontacje z moim sąsiadem i jego "geodetą") i mam ten wniosek z potwierdzeniem złożenia (i oczywiscie kopertę z awizo). Tyle że teraz po ponad dwóch m-cach nie ma go a aktach. Jest tylko to, ze ja się nie stawiłem ("bez usprawiedliwienia") oraz że mój przeciwnik -sąsiad odmówił stawienia się, ponieważ boi się "epidemii". Wysłał za to osobiste w wymowie "oświadczenie", które prokurator najwyraźniej potraktował jako jego zeznanie. Sąsiad napisał w nim, ze jego zdaniem jego "geodeta" (bez uprawnień 892) zrobił "dobrze" i prokurator w uzasadnieniu umorzenia, ignorując oczywiste przestępstwa, dopisał właśnie cos takiego, że pan prezes pisze, że jest ok, to jest ok.

Co więcej i co śmieszne, moim zdaniem ze sformułowań z tego jego "oświadczenia" wynika, że gość ma dostęp do (zawartości) akt bez odnotowywania tego w biurze prokuratury i aktach.
Sam "geodeta"-fałszerz został wygumkowany ze sprawy - nie ma go, nikt go o nic nie pyta, nie wzywa.

I stąd kolejne pytanie, jeżeli ktoś byłby w stanie mi pomóc: czy warto już teraz zgłaszać podejrzenie tuszowania przestępstwa? Czy to przeciągnie znacznie całą sprawę? I czy w ogóle to ma sens jeżeli panowie są sędziami we własnej sprawie?
knc jest off-line  
10-09-2021, 19:53  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

OK, prokurator zawieszony. Na razie ani mniemam, ani nie mniemam, że to pośrednio z powodu moich zarzutów sprzed dwóch m-cy, czy też jakichś innych powodów ( ).

Czy taka sytuacja może powodować, ze postepowanie jest resetowane? Czy jednak zajmie się tym już nadrzędny? W piśmie o wewnętrznym postępowaniu, które wcześniej dostałem, nie podpisuje się wcześniejszy nadrzędny owego zawieszonego.
knc jest off-line  
07-01-2022, 19:12  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: Czy prokurator może "bezkarnie" ignorować dowody przestępstw przeciw prawu geod.?

Ponownie jeszcze z jednym pytaniem. Może jednak ktoś mógłby mi cos zasugerować?

Po kilku umorzeniach sprawa jeszcze nie dotarła do prokuratora nadrzędnego.
(Właściwie nie wiem, czy jakiś proceduralny trik nie spowodował, że znowu muszę pisać zażalenie do sądu, bo kilkukrotnie zmieniano sygnaturę sprawy.)

Tradycyjnie pismo z zawiadomieniem (umorzenia) dostałem w ostatnim dniu przed długim weekendem, pewnie żeby mieć mniej czasu na odpowiedz. Ciekawe czy mi pozwolą na przeglądnięcie akt, bo poprzednim razem przychodziłem przez kilka dni odprawiany z kwitkiem z różnych powodów.

Poza tym co napisałem powyżej w lutym 2021 o moim sasiedzie-przeciwniku w tej sprawie "niestety" okazało się rownież, że "stemplującym" tego "geodety" bez uprawnień jest najwyraźniej ojciec wiceprezydenta miasta (SLD). Wg mojej wiedzy emeryt od dawna nie prowadzący żadnej działalności.
Musiałby więc współodpowiadać karnie za liczne fałszerstwa dokumentacji geodezyjnej (nawet jeżeli o nich nie wie).

Również "niestety" pośrednio moim przeciwnikiem jest były komendant milicji/policji (w sieci zdjęcia w prezydentka SLD). Gdy mój sąsiad razem z tym "geodeta" późnym wieczorem w ukryciu (znów) przed długim weekendem (działka jest długa, nie widać tego z posesji) wkopywali fałszywe kamienie przypadkowo to zauważyłem i zacząłem robić zdjęcia, grożono mi bronią palną. Stanęło na tym, ze policjant-podczas przesłuchania klął i próbował mnie prowokować i w końcu się przyznał, że jest znajomym tych panstwa-wpisal, ze "tak naprawdę się nie obawiam". (Gdy to natychmiast opisałem okazało się, ze ok. 40-letni pan pod czy nad komisarz już rzekomo jest na emeryturze.)
Miasto gangu bokserów, he, he, he.

Ale do rzeczy:
Czy jest jakaś szansa, żeby zmusić prokuraturę do przeprowadzenia badań na wariografie? Wnioskowałem już o to kilka razy. Rozumiem, że w wypadku jednej osoby wynik to może tylko przesłanka, ale jeżeli 3-4 osoby kłamią, a jedna mówi prawdę, to chyba jest przysłowiowe 90%+ wiarygodności?

Po prostu skala bezczelnego i bezkarnego ukrywania dowodów, ukrywania złożonych przeze mnie wniosków, manipulowania i ordynarnego kłamania w tej prokuraturze rejonowej jest (w mojej niefachowej ocenie) przerażająca i nie widzę za wiele opcji bez interwencji z zewnątrz.

Czy to jest jakaś specyfika SLD? Czy macie coś podobnego w swoich niewielkich miastach gdzie ich nie ma?
knc jest off-line  
08-06-2022, 21:27  
knc
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie Fałszowanie akt w prokuraturze (RE: Czy prokurator może "bezkarnie"...)

Witam,
Przepraszam za być może nudną "sagę", ale może bywają tu jacyś prokuratorzy, którym zależy na czymś więcej niż wypłacie i spokoju i którzy może mogliby coś zasugerować?

Naprawdę w tym państwie ze sporą nadreprezentacją prokuratorów nie ma jakichś "checks and balances", tak aby tak jak w moim wypadku nie można bezkarnie umarzać spraw fałszując akta w prokuraturze i ukrywając akta w prokuraturze?

W styczniu br. w końcu po ok. 2,5 roku i bodaj 5-ciu umorzeniach tej samej sprawy w prokuraturze rejonowej (wygląda to tak, jakby w ramach "kamuflażu" zmieniano przy tym kilkukrotnie sygnaturę i gdy np. składałem wniosek o nadzór w okręgowej to okazywało się później, ze "ta" sprawa była już umorzona "w systemie" i wniosku nie rozpatrywano) myślałem, że po złożeniu w PO już chyba prokuratorze rejonowej (małe litery celowo) zabraknie "myków" do przetrzymywania akt, ale nie. Natychmiast przejęli te sprawę ponownie z okręgowej.

Moje zażalenie czarno na białym wykazuje, że zniknęły dowody (mam potwierdzone kopie ich złożenia), a ostatnia pani prokurator forsując swoja argumentację umorzenia wielokrotnie kłamie (w zażaleniu szczegółowo opisałem chyba 4-5 przykładów; przykład przykładu: kategorycznie stwierdza, że dopiero taraz stałem się współwłaścicielem nieruchomości, nie mam o niej wiedzy i to, co piszę w tej sprawie nie ma wartości, a tymczasem jestem notarialnym współwłaścicielem od początku, od chwili kupna ponad 30-lat temu i przez niemal 20 lat prowadziłem zarejestrowana tam działalność, co trudno nie zauważyć po paru kliknięciach w Google).

Żeby było śmieszniej, w marcu po 2 miesiącach od zaniesienia akt do okręgowej zostałem wezwany do rejonowej, żeby złożyć zeznania w sprawie tego kłamania przez prokuratora... przed tę sama prokurator, której kłamstwa wykazałem. Ja rozumiem, że być może to zgodne z procedurami, ale to jest przecież CHORE, żeby urzędnik prowadził swoja własną sprawę.
(Chciałem złożyć zeznania dot. istoty sprawy, tj. fałszowania protokołu i szkiców geodezyjnych, ale po raz drugi mi odmówiono. Przez niemal 3 lata nie zadano mi ANI JEDNEGO PYTANIA dot. calej tej sprawy falszowania granic, protokolu geodezyjnego, szkicu itd. "Nothing, zero, nada." Po prostu moje zażalenia są "niewidoczne" w aktach, wskazani świadkowie nieprzesluchani. W umorzeniach ciągle tylko kopiuj-wklej dot. rzeczy, co do których zażalenia nie wnoszę.)

Ok. miesiąc temu ta prokurator (rejonowa) wysłała do Sądu wniosek o umorzenie, w zakresie, w którym wszystkie dowody przedstawiłem już Sadowi w 2020 i Sad uwzględnił moje zażalenie. Dokładnie ten sam zarzut fałszerstwa szkicu i te same moje zdjęcia i reprodukcje mapy 1:500 bezdyskysyjnie dowodzace falszerstwo. Czyli Sad będzie rozpatrywał moje zażalenie drugi raz. Procedury KK się chowają, prawda?

Jednocześnie do Sadu wysłano tylko części akt w zakresie "przedawnienia" (- uznano, że fałszerstwo szkicu się przedawniło, choć ja przecież jak cepem artykułowałem i podkreślałem w zażaleniu, że chodzi o świadome posługiwanie się podrobionym "kiedyś" dokumentem w 2019-20, a sama prokuratura nie sprawdziła, kiedy do tego fałszerstwa doszło).
I jednocześnie również "wyselekcjonowana" resztę (znów bez moich wniosków i zarzutów) zwrócono do okręgowej do umorzenia.

To było ok. miesiąc temu. O całej sprawie dowiedziałem się przypadkiem. Nie dostałem żadnego powiadomienia z prokuratury rejonowej o umorzeniu i przekazaniu do Sądu i do okręgowej.
Po prostu kilka dni temu chciałem spytać, gdzie są akta i co się dzieje i wygląda, że zniknęły. W Sądzie ma być tylko fragment dot. "przedawnienia", w rejonowej akt nie ma, w okręgowej tylko jakieś kopie.

Dodam, że wcześniej były takie kwiatki jak wysłanie do mnie pisma kluczowego dla postępowania administracyjnego ze złym adresem na kopercie (mimo że w środku adres prawidłowy), parę budynków dalej, a później uznanie go za skutecznie dostarczone, o czym dowiedzialem sie rowniez przypadkiem dużo poźniej.
knc jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Wniosek o rozgraniczenie dwóch stron "przeciw" dwóm innym? (odpowiedzi: 2) Czy możliwe pod kątem prawnym jest, że w gminnym referacie odpowiedzialnym za sprawy geodezyjne, dwóch sąsiadów składa wspólny wniosek o...
§ Wyrok za ,,przekrety gospodarcze"- pozyczki oraz ,,lewe dowody" (odpowiedzi: 2) Witam. Chcialbym sie dowiedziec co grozi recydywiscie ktory zostaje zlapany przez policje z podrobionym dowodem osobistym? I jesli kobieta (bedaca...
§ Kara dla "wykonawcy" vs. dla "pomysłodawcy" przestępstwa (odpowiedzi: 5) kolejne z moich pytań jest następujące: w przypadku, gdy jedna osoba podsuwa pomysł na przestępstwo wraz z potrzebnymi do jego realizacji...
§ Czy prokurator może zmienić wydany "akt oskarżenia" - na "umorzenie dochodzenia" ? (odpowiedzi: 6) Bardzo proszę o odpowiedź, czy może zmienić? jeśli tak to w jakich przypadkach?
§ "Lewe" dowody w postępowaniu o podział majątku. (odpowiedzi: 4) Witam wszystkich, jestem zupełnie nowym użytkownikiem tego forum. Mam następujący problem: jestem po rozwodzie, aktualnie toczy się sprawa o podział...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:59.