Kilkuletnie oczekiwanie na prace społeczne, brak kuratora - Forum Prawne

 

Kilkuletnie oczekiwanie na prace społeczne, brak kuratora

Dzień dobry wszystkim, Szukałem w Internecie informacji w podobnych sprawach, ale nie udało mi się niczego znaleźć, więc zdecydowałem się zadać pytanie tutaj. W maju 2019 zostałem skazany na 3 miesiące więzienia oraz dwa lata ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne


Odpowiedz
 
15-01-2022, 07:16  
Andrzejujeju
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Kilkuletnie oczekiwanie na prace społeczne, brak kuratora

Dzień dobry wszystkim,

Szukałem w Internecie informacji w podobnych sprawach, ale nie udało mi się niczego znaleźć, więc zdecydowałem się zadać pytanie tutaj.

W maju 2019 zostałem skazany na 3 miesiące więzienia oraz dwa lata prac społecznych przez jeden z sądów rejonowych w Warszawie. Przeprowadziłem się w międzyczasie i zgłosiłem to do sądu. Ze względu na niski wymiar kary więzienia, napisałem do sądu okręgowego o możliwość odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego. Nie było z tym żadnego problemu, tę część kary odbyłem jeszcze w 2019 i tu zaczyna się problem.

Starsza pani kurator, u której miałem się stawiać w trakcie trwania dozoru zgodziła się na pełen czas poza domem, tj. maksymalnie 12h. Nie spóźniałem się, chodziłem do pracy, kara się skończyła i wystąpił problem. Przekonany, że również u niej mam załatwić kwestię prac społecznych zapytałem o to, ale okazało się, że papiery dotyczące tego do niej nie dotarły.

Dzwoniłem co miesiąc, potem odpuściłem. W 2020 roku ta pani odeszła na emeryturę, nie będąc już moją kuratorką, ponieważ dalej nie dotarły papiery. Nie został mi zatem przyznany nowy kurator. Rozmawiałem z dyrektorem referatu, ale tam także nie mieli na mój temat żadnych informacji.

Mamy 2022, dzwoniłem zarówno do sądu, w którym zapadł wyrok, jak i co jakiś czas dzwonię do sekretariatów kuratorów w obydwu dzielnicach, na wypadek jakby jednak coś pomieszali z adresem. Nigdzie nic nie wiedzą. Zdążyłem założyć firmę, chciałbym sprzedać mieszkanie i się wyprowadzić, ale nie mogę, bo dalej wiszą nade mną prace społeczne. Mam w związku z tym kilka pytań.

1.Czy wniosek o zgodę na zmianę miejsca zamieszkania powinienem złożyć w sądzie rejonowym właściwym dla miejsca (zgłoszonego i odnotowanego, skoro kuratora miałem zgodnie z tym adresem) zamieszkania czy też do sądu, w którym zapadł wyrok? Wiem, że taki wniosek składa się zwykle przez kuratora, ale ja go nie mam. Czy w tej sytuacji po prostu składam go samemu podając jedynie sygnaturę akt? Jak to wygląda?

2.Czy prace społeczne można odroczyć na rok a potem w jakiś sposób próbować anulować? Poza mocno wyjazdową firmą doszły mi problemy zdrowotne, mam częściowo niesprawną rękę.

3.Ja wiem, że oni mają bałagan, ale czy to możliwe, że naprawdę to zgubili? W sekretariacie wydziału karnego, gdzie zapadł wyrok w ogóle nie mają nic na mój temat. Czy to poszło do rejonu właściwego dla miejsca zamieszkania?

Będę szalenie wdzięczny za odpowiedzi. Trochę męczy mnie fakt, że zamiast odbębnić to od ręki, to po upływie takiego czasu muszę się kogoś pytać, czy wolno mi mieszkanie sprzedać i się wynieść do innego miasta.
Andrzejujeju jest off-line  
15-01-2022, 12:22  
Finister
Stały bywalec
 
Posty: 4.324
Domyślnie RE: Kilkuletnie oczekiwanie na prace społeczne, brak kuratora

Jeśli w Twojej sprawie zapadł wyrok i już część kary odbyłeś to w sądzie, w którym ten wyrok został wydany MUSI być informacja o tym wyroku. Innej opcji nie ma. Dowiedz się tam co z pracami społecznymi - gdzie skierowane zostało do wykonania orzeczenie. Najlepiej zrób to w sądzie osobiście i nie ustępuj dopóki nie uzyskasz odpowiedzi. Jak zaczniesz zmieniać adresy to któregoś dnia może się okazać, że zwiną Cię z ulicy i trafisz do zk w celu odbycia kary zastępczej. Zacznij od ustalenia czy w wyroku na pewno były orzeczone prace społeczne.
Finister jest off-line  
15-01-2022, 17:05  
Andrzejujeju
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Kilkuletnie oczekiwanie na prace społeczne, brak kuratora

Byłem dwukrotnie. Na policji na wszelki wypadek też, bo przeszło mi przez myśl, że mogli to wysłać gdzieś indziej i z braku kontaktu ze mną zamienić na więzienie. Nie zamienili, ani widu ani słychu. Zresztą, mam kontakt z osobami z poprzedniego miejsca zamieszkania i żadne pisma sądowe tam po prostu nigdy nie przyszły. Wszystko co było, do momentu skończenia dozoru elektronicznego, przychodziło na prawidłowy tzn. obecny adres. Do kuratorów właściwych dla dawnego i obecnego miejsca zamieszkania plus dodatkowo miejsca zameldowania dzwonię regularnie, nic nie dostali. W sądzie odbijam się od ściany, rażący bajzel tłumaczony jest niezmiennie pandemią. Może faktycznie wybiorę się po raz trzeci, ale naprawdę nie sądzę, żeby to coś zmieniło. W sierpniu 2019 wysłali do komornika koszty sądowe i nawiązkę, chociaż płaciłem w kasie sądu praktycznie od razu po rozprawie i miałem potwierdzenie w portfelu. Odkręcanie tego to była droga przez mękę, a pandemii jeszcze wówczas nie było. Nigdzie indziej przez całe życie nie spotkałem się z takimi pokładami niekompetencji, wliczając w to również inne wydziały tego samego sądu, gdzie wszystko zawsze szło w miarę sprawnie. Takie hece tylko w karnym.

Nie chcę "zacząć zmieniać adresów", tylko normalnie kupiłem sobie działkę i chciałbym tam dom budować. A do tego muszę sprzedać mieszkanie, bo kredyty średnio lubię, a aż tak dobrze, żeby budować z marszu to mi nie idzie. Chcę się dowiedzieć, jak to formalnie załatwić i tego dotyczyło pytanie. Który sąd aktualnie będzie właściwy miejscowo: ten, który wydał wyrok czy też rejonowy zgodny z miejscem zamieszkania, które akurat na pewno odnotowali skoro miałem tu kuratora.

W wyroku NA PEWNO były orzeczone prace. Kara dzielona, częściowo więzienie, częściowo prace społeczne. Nie muszę zaczynać od ustalania czegokolwiek, przecież nie napisałem, że w tej materii istnieją jakiekolwiek wątpliwości. Dysponuję odpisem wyroku wraz z uzasadnieniem.

Nadal liczę na to, że ktoś zdoła odpowiedzieć na moje pytania.
Andrzejujeju jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Prace społeczne - brak urlopu w pracy (odpowiedzi: 20) Mam do odrobienia prace społeczne, po 30h przez 5 miesięcy, zostało mi jeszcze z 4 dni po 8h Problem jest taki że dostałem prace, jest to właściwie...
§ Prace społeczne - zamiana na grzywnę, brak wezwania na rozprawę. (odpowiedzi: 4) Witam. Tak jak w temacie, jest możliwość zamiany prac społecznych na grzywnę? Dostałem 80 godzinek przez 4 miesiące za groźby karalne (w gwoli...
§ Pytanie o prace społeczne - brak wyrobionych godz. (odpowiedzi: 6) Witam, od razu uprzedzę, że przejrzałem forum, lecz nie znalazłem dokładnie takiego problemu jak mój. Otrzymałem wyrok 6 miesięcy x 30 godz = 180...
§ Prace społeczne -> grzywna -> prace społeczne = wyrok (odpowiedzi: 3) Witam Problem dotyczy mojego kuzyna któremu staram się pomóc. Wygląda to tak że chłopak dostał prace spoleczne 300godz i nie odrabiał tego długo...
§ wezwanie kuratora, by odbyć prace społeczne, a moja nowa praca (odpowiedzi: 1) Witam Od jakiegoś czasu ciągła się za mną sprawa paserstwa w której ostatecznie zostałem skazany na 6 miesięcy ograniczenia wolności i 30h prac...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:55.