dojazd do posesji - Forum Prawne

 

dojazd do posesji

Witam serdecznie , Moi rodzice przez ostatnie lata pozwalali na to by sasiedzi przejezdzali przez nasza dzialke by dojechac do wlasnej posesji.Nagle syn sasiadow ozenil sie i ma psychincznie niepoukladana zone czego rzyczyna jest ze ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
19-04-2010, 18:37  
quarco
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie dojazd do posesji

Witam serdecznie ,

Moi rodzice przez ostatnie lata pozwalali na to by sasiedzi przejezdzali przez nasza dzialke by dojechac do wlasnej posesji.Nagle syn sasiadow ozenil sie i ma psychincznie niepoukladana zone czego rzyczyna jest ze oni domagaja sie by dojazd byl szerszy i z tego powodu wezwali rodzicow do sadu.

Jest takie prawo lub ustawa ktora nakazuje jak szeroki musi byc udastepniony dojazd i czy rodzice musza udostepnic im szerszy dojazd? I czy maja sasiedzi w tej sprawie moich rodzicow do sadu wzywac?

Teraz jest on 2 metry szeroki.
Podkreslam ze dojazd so posesji sasiadow jest wlasnoscia rodzicow i rodzice z tego kawalka ziemi placa podatek.

prosze bardzo o pomoc
Serdecznie pozdrawiam
quarco jest off-line  
19-04-2010, 19:13  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: dojazd do posesji

Minimalna szerokość słuzebnosci przejazdu to 2,5 metra. Jeśli sąsiedzi chcą korzystac z takiej służebnosci, to powinni wystapic do sądu o jej ustanowienie - za odpłatnościa oczywiście. Jak rozumiem, na razie korzystaja z przejazdu "grzecznościowo". Może warto uswiadomić im, że słuzebnośc z zasady jest płatna i wcale nie chodzi tu o jakies drobne pieniadze - służebność bywa bowiem wyceniana nawet na 100% wartości gruntu.
 
20-04-2010, 15:26  
quarco
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: dojazd do posesji

Witam i dziekuje za odp.

Sasiedzi ci powolali rodzicow do sadu a rodzice boja sie ze ta sprawe przegraja i beda musieli poszerzyc im dojazd do posesji pomniejszajac swoj ogrodek i wyrywajac wszystkie choinki ozdobne ktore wzdloz tego dojazdu rosna.
Dla mie jest to chore bo oni 30 lat tak jezdzili i bylo oke a naraz im cos nie pasuje.
A oprocz tego niszcza wszystko wzdluz dojazdu by sobie go poszezyc.
Moze cos takiego sie zdarzyc co powyzej opisalam?

pozdrawiam serdecznie
quarco jest off-line  
20-04-2010, 16:02  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: dojazd do posesji

Cytat:
Napisał/a quarco Zobacz post
Witam i dziekuje za odp.

Sasiedzi ci powolali rodzicow do sadu a rodzice boja sie ze ta sprawe przegraja i beda musieli poszerzyc im dojazd do posesji pomniejszajac swoj ogrodek i wyrywajac wszystkie choinki ozdobne ktore wzdloz tego dojazdu rosna.
Dla mie jest to chore bo oni 30 lat tak jezdzili i bylo oke a naraz im cos nie pasuje.
A oprocz tego niszcza wszystko wzdluz dojazdu by sobie go poszezyc.
Moze cos takiego sie zdarzyc co powyzej opisalam?

pozdrawiam serdecznie

Nie wspominałes wcześniej, ze sąsiedzi użytkują drogę od ponad 30 lat a to komplikuje sprawę. Niestety, mogą chciec w związku z tym wystapić o zasiedzenie służebności gruntowej. Czy sasiedzi dokonywali jakis ulepszeń w użytkowanej drodze, np utwardzali ją na własny koszt?
Niezależnie od tego czy mają szansę na zasiedzenie czy nie, sędzia moze im przyznac prawo do min. 2,5-metrowego przejazdu - pod warunkiem jednak, że nie mają żadnego innego połączenia z drogą publiczną (a nie, że np korzystaja z waszej działki bo tak im wygodniej)
Przypomne jednak, że taka służebność (jeśli nie została zasiedzona) jest odpłatna a wysokość tej odpłatności może sąsiadów niemile zdziwić.
 
21-04-2010, 09:02  
quarco
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: dojazd do posesji

Witam,

Tzn.najpierw stoi nasz dom za domem jest jeszcze nasza dzialka a za ta dzialka mieszkaja sasiedzi.W sumie oni nie maja innej mozliwosci dojechac-nie w sumie by byla mozliwosc bo wokol ich domu sa pola innych sasiadow wiec musieli by z nimi to rozpatrzyc.Ale ja w to nie wierze, bo skoro 30 lat tak to juz jest to sedzia tego nie zmieni.A NIGDY nie bylo sporu az do terazka.
Sasiedzi nigdy tam nic nie robili lub inwestowali droga ta tez nie jest oasfltowana zwykla ujezdzona ziemia,czasami w lata jak sasiad jest pijany to zaczyna trawe z brzegow kosic.

Ja juz myslalam zeby isc do adwokata i opytac sie jakie sa mozliwosci?

Ale dzikuje za informacje ze oni musza za korzystanie z tej drogi placic, moze to cos moich rodzicow poratuje i pocieszy.
Najgorze jet to ze z tymi ludzmi nie idzie sie dogadac bo oni nawet nie wiedza ile 2x2jest.

Aha rodzice dostali wezwanie do sadu ale nazwisko ich jest z bledami-uwazam ze rodzice nie sa zobowiazani to pisma odebrac skoro nazwisko do konca sie nie zgadza?

Problem w tym ze ja mieszkam za granica i probuje rodzicom na odleglosc pomoz.


Dziekuje bardzo za jakakolwiek porade

I czekam nadal co mozna w takiej sytuacji jeszcze zrobic.

Pozdrawiam
quarco jest off-line  
21-04-2010, 09:30  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: dojazd do posesji

Jeżeli sąsiedzi nie ulepszali drogi z której korzystali, to raczej nie mają szans na jej zasiedzenie - i to jest bardzo dobra wiadomość.
Rodzice nie powinni udawać, że nie dostali wezwania do sądu, bo to nic im nie da a zgodnie z zasadą "nieobecni nie maja racji" może się obrócić na ich niekorzyść. Jeśli sąsiedzi mają adwokata, to rodzice też powinni go mieć, dla pewności że tamci nic nie zmanipulują co przy sprawach o zasiedzenie zdarza się dość często. Adwokat powinien tez pomóc w uzyskaniu możliwie najwyższej opłaty za służebność. Bez adwokata, zwłaszcza jesli rodzice to ludzie starsi i bez obycia w sądach, może się skończyć na tym, że zgodzą się na nieodpłatną służebność nawet dokładnie nie rozumiejąc na co się zgadzają. Kto wie czy adwokat nie będzie też w stanie przekonać sedziego do ustanowienia drogi koniecznej przez te pola sąsiadów o których piszesz - bo jeśli jest mozliwość, to raczej unika się ustanawiania drogi blisko czyjegos domu. Trudno cos powiedzieć na odległość. Nie ma natomiast sensu walczyć o nieposzerzanie drogi, bo to sprawa skazana na przegraną (moim zdaniem, ale może adwokat coć wymyśli... choc nie sądzę). Jeśli w związku z poszerzeniem trzeba będzie wyciąć jakieś drzewka, to trzeba żądać za nie odszkodowania niezależnego od kwoty służebności.
 
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Dojazd do posesji (odpowiedzi: 1) Posiadam mały domek na wsi , przed posesją znajduje się pastwisko którego własnością jest gmina. Na pastwisku pasą się trzy zwierzątka i zostawiają...
§ dojazd do posesji (odpowiedzi: 2) Witam Chciałabym poprosić o poradę w sprawie dojazdu do domu. Przeglądnęłam wątki zawarte na forum lecz nie znalazłam odpowiedzi, dlatego też proszę...
§ Dojazd do posesji (odpowiedzi: 1) Witam,potrzebuję informacji na temat dojazdu do posesji.Sprawa wygląda tak, że jest budowana u nas droga i będzie zamknięty pewien odcinek drogi,...
§ Dojazd do posesji (odpowiedzi: 2) Witam, bardzo proszę o pomoc w kwestii ewentualnego obowiązku zapewnienia przez gminę dojazdu do posesji. Sprawa wygląda tak, że od 10 lat...
§ dojazd do posesji (odpowiedzi: 5) Witam,mam pytanie dotyczące drogi kilka lat temu kupiłem działkę zabudowaną do której dojazd był bo ktoś inaczej nie dostał by pozwolenia ponieważ...
§ dojazd do posesji (odpowiedzi: 4) Witam. Mam kilka pytań związanych z dojazdem do posesji. Mieszkam razem z ciotką w domu,a'la bliźniak (posesja oczywiście jest wspólna). Dom...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:56.