Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa. - Forum Prawne

 

Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

Witam. Problem (w skrócie) wygląda tak: 1.Pewnego dnia wraz z ojcem i bratem wycięliśmy w naszym lesie dęba na opał 2.Następnego dnia okazało się że dąb nie był nasz gdyż granica z ubiegiem lat osunęła ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
17-06-2010, 15:34  
CmK1990
Użytkownik
 
Posty: 61
Domyślnie Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

Witam.
Problem (w skrócie) wygląda tak:
1.Pewnego dnia wraz z ojcem i bratem wycięliśmy w naszym lesie dęba na opał
2.Następnego dnia okazało się że dąb nie był nasz gdyż granica z ubiegiem lat osunęła się
3. Właścicielka dęba wpadła w szał i podała nas na policję o kradzież.
4. Następnie wynajęła adwokata by wyciągnąć od nas jak najwięcej pieniędzy w sądzie.

Teraz pytanie jak to najlepiej rozwiązać? Czy też brać adwokata by nas jakoś wybronił? Czy zasięgnąć rady prawniczej?

Dodam że w protokołach spisywanych przez policję widnieje że właścicielka nie potrafi spokojnie rozmawiać i ciągle wpada w histerie, oraz wspomnę o tym, że w między czasie całej tej historii odgrażała się że zapłacimy za wszystko, że chce pieniądze do ręki (potem powiedziała że już nie chce że pójdzie do sądu) oraz że geodeda WYNAJĘTY PRZEZ NIĄ najwyrazniej został przekupiony gdyż ona nawet w momencie rozgraniczenia nie była na miejscu od razu wszystko wiedziała. A na działce były już powbijane kołki przed naszym przyjściem...

Przeoraszam że tak się rozpisałem ale nie potrafię inaczej. Pozdrawiam
CmK1990 jest off-line  
17-06-2010, 15:47  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

Ale o co właściwie ci chodzi? Jeśli rozgraniczenie ujawniło, ze dąb rósł po stronie sąsiadki to zapłać jej tyle ile sie słusznie należy - i bez ściemniania, ze dąb poszedł na opał a nie na np deski podłogowe bo w coś takiego nikt nie uwierzy. Po co ci adwokat? Jak wziąłeś nie swoje, to trzeba oddać i żaden adwokat tego nie zmieni.
 
17-06-2010, 16:02  
CmK1990
Użytkownik
 
Posty: 61
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

tylko że sprawa wygląda tak że z babką sie dogadać nie da w żaden sposób. Oferowalismy jej pieniądze pytaliśmy ile... Powiedziała tzn wydarła się że ona pieniędzy nie chce że idzie do sądu i zapłacimy za wszystko.

No i sprawa w sądzie będzie bo tak nas poinformowała policja. A co do opału to policja dzień po tym była sprawdzała czy rzeczywiście na opał spisali w protokole że na opał poszło drzewo.


Babka jest cholernie mściwa i zawistna. Wydaje się że to nic wielkiego ale ona z tego robi wielką sprawe o kradzież. Poza tym chce żebyśmy też zapłacili że wycinaliśmy drzewo bez pozwolenia. Nawet własna rodzina wstydzi się jej sami to mówią sąsiedzi itd. Mąż się od niej wyprowadził sam.
CmK1990 jest off-line  
18-06-2010, 10:37  
użytkownik1052
Użytkownik
 
Posty: 292
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

A może wezwać innego geodetę i sprawdzić jeszcze raz czy rzeczywiście granica jest tam gdzie twierdzi sąsiadka. Jakoś nie mogę zrozumieć twierdzenia że "granica z ubiegiem lat osunęła się".
użytkownik1052 jest off-line  
18-06-2010, 15:37  
CmK1990
Użytkownik
 
Posty: 61
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

właśnie u nas też nikt tego pojąć nie może... Geodeta wynajęty przez nią powiedział że teren jest osuwisty i troche się granica osunęła. Poza tym widać było że znają się bardzo dobrze ito dość długo (geodeta i histeryczka).

Wcześniej nie było tam graniczników a granica była między moją babcią a matką tej histeryczki tylko umownie. W sensie na słowo, tak sobie uzgodnili. No a teraz Jej matka zmarła i nie ma tej umownej granicy.
CmK1990 jest off-line  
18-06-2010, 19:46  
użytkownik1052
Użytkownik
 
Posty: 292
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

W takim razie wystąpić do urzędu o rozgraniczenie nieruchomości tak żeby była pewność gdzie dokładnie przebiega granica i nie było wątpliwości co do jej przebiegu.
użytkownik1052 jest off-line  
18-06-2010, 23:20  
CmK1990
Użytkownik
 
Posty: 61
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

tyle ze to rozgraniczenie podobno było z gminy. Że część ona płaciła część gmina. No i sprawa w sądzie już tuż tuż bo policja powiedziała że już kierują to do prokuratury.
CmK1990 jest off-line  
19-06-2010, 15:20  
użytkownik1052
Użytkownik
 
Posty: 292
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

W takim wypadku pozostaje tylko wynająć na własną rękę biegłego sądowego z dziedziny geodezji i niech wystawi opinie jak przebiega granica i sprawa będzie jasna co do granicy.

Skoro było rozgraniczenie z gminy to przy takim rozgraniczeniu strony muszą się zgodzić na przebieg granicy, jeżeli były wątpliwości trzeba było się nie zgadzać.

Jeżeli nie dobrego z tego przebiegu granicy nie wyniknie to radziłbym zaproponować na pierwszej rozprawie ugodę z sąsiadką (czyli zapłatę za ścięte drzewo), sąd będzie bardziej przychylnie patrzył na Państwa.
użytkownik1052 jest off-line  
19-06-2010, 17:40  
CmK1990
Użytkownik
 
Posty: 61
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

on ponoć poszła już do leśniczego który rzekomo wycenił jej te 2 marne suche drzewka na kwotę 3900zł i właśnie za taką cene mogłaby iść na ugodę.

A drzewa były naprawde marne było z tego max 3m^3 czyli 3 kubiki. + 1,5 metrowy odcinek który wujek kupił na deski.

W protokole jest zapisane że było tyle i tyle drzewa na podwórku dzień po tym oraz zeznanie wujka że kupił taki kawałek na deski. Czy naprawdę na tyle można to wycenić?
I czy nie lepiej iść we własnym zakresie do leśniczego by wycenił to jeszcze raz?
CmK1990 jest off-line  
20-06-2010, 19:45  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

Cytat:
Napisał/a CmK1990 Zobacz post
on ponoć poszła już do leśniczego który rzekomo wycenił jej te 2 marne suche drzewka na kwotę 3900zł i właśnie za taką cene mogłaby iść na ugodę.

A drzewa były naprawde marne było z tego max 3m^3 czyli 3 kubiki. + 1,5 metrowy odcinek który wujek kupił na deski.

W protokole jest zapisane że było tyle i tyle drzewa na podwórku dzień po tym oraz zeznanie wujka że kupił taki kawałek na deski. Czy naprawdę na tyle można to wycenić?
I czy nie lepiej iść we własnym zakresie do leśniczego by wycenił to jeszcze raz?


1 m sześć. tarcicy dębowej ma wartość od ok. 1500 do ponad 3000 pln.
1 m sześć drewna mieszanego opałowego liściastego - ok. 200 pln.
Wycena lesniczego wygląda całkiem wiarygodnie, ale oczywiście w sądzie i tak sędzia zleci wycene rzeczoznawcy (na twój koszt). Jak juz pisałem wcześniej, trzeba było kobiecie uczciwie i bez gadania zapłacić tyle ile drzewo jest warte, bo w sądzie będzie cię to kosztowało dużo więcej (oprócz rzeczoznawcy będzie jeszcze opłata sądowa)
Na twoim miejscu próbowałbym jeszcze jakoś niewiastę ugłaskac, tak żeby wycofała sprawę z sądu - zapłać jej te 3900 plus kwiaty i czekoladki to sporo zaoszczędzisz.
 
07-07-2010, 09:21  
CmK1990
Użytkownik
 
Posty: 61
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

Odkopuję temat ponieważ dowiedziałem się iż prokurator umorzył sprawę gdyż nie widzi podstaw by to była kradzież. W takiej sytuacji babka pewnie pójdzie (o ile już nie poszła) zrobić odwołanie. Czy ponowne rozpatrzenie sprawy może coś zmienić?
CmK1990 jest off-line  
07-07-2010, 13:49  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

W sensie zapłaty za drewno umorzenie sprawy karnej nie zmienia niczego. Jeśli dąb był jej, to musisz zapłacić.
 
07-07-2010, 14:44  
CmK1990
Użytkownik
 
Posty: 61
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

Tyle że my chcemy jej zapłacic ale z nią sie rozmawiać nie da. Od razu wpada w szał wydziera się na cały głos. Słyszałem że jeżeli zostanie to uznane jako kradzież to trzeba jej zapłacić tyle ile chciała + dwu krotność tego ile chciała+ koszty sądowe + geodeta. I chodzi o to że jeżeli sprawa została umożona czy po ponownym rozpatrezniu może być jednak uznana za kradzież? Bo przecież nikt nie wiedział że granica pod wpływem czasu się ąż tak zmieni.
CmK1990 jest off-line  
07-07-2010, 15:06  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

Cytat:
Napisał/a CmK1990 Zobacz post
Tyle że my chcemy jej zapłacic ale z nią sie rozmawiać nie da. Od razu wpada w szał wydziera się na cały głos. Słyszałem że jeżeli zostanie to uznane jako kradzież to trzeba jej zapłacić tyle ile chciała + dwu krotność tego ile chciała+ koszty sądowe + geodeta. I chodzi o to że jeżeli sprawa została umożona czy po ponownym rozpatrezniu może być jednak uznana za kradzież? Bo przecież nikt nie wiedział że granica pod wpływem czasu się ąż tak zmieni.

Jaka znowu dwukrotność? Jeżeli jej zapłacisz dobrowolnie tyle ile te drzewa są warte (a o ile dobrze pamietam to ona właśnie tyle chce) to nie będzie żadnych kosztów sądowych ani "dwukrotności". Jeżeli sie zaprzesz żeby nie zapłacić, to ona poda sprawę do sądu (cywilnego czyli bedzie to sprawa niezależna od toczącego się ewentualnie postępowania karnego w sprawie kradzieży) i wtedy zapłacisz tyle na ile drzewa wyceni rzeczoznawca, plus koszt pracy tego rzeczoznawcy, koszty sądowe, adwokat strony przeciwnej itp. A to pewno będzie co najmniej ze dwa razy więcej niz to czego ona teraz się domaga. Zapłać jej i nie komplikuj sobie dłużej życia. Jeśli kobieta faktycznie wpada w histerię na twój widok, to poproś kogoś o pośrednictwo, np sołtysa.
 
07-07-2010, 16:02  
CmK1990
Użytkownik
 
Posty: 61
Domyślnie RE: Porada - sprawa sądowa w sprawie wyciętego drzewa.

Ojciec chciał jej zapłacić. Wcześniej nie chciał bo nie dało się tak od razu wytrzasnąć ponad 4 tysiące. Teraz ma kase chciał jej dać to powiedziała że teraz już nie chce. Wpadla w szal i zaczela krzyczeć że zapłacimy za kradzież za geodete za adwokata.
CmK1990 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Wycięcie drzewa (odpowiedzi: 5) Witam. W związku z dużym problemem w miejscowym urzędzie (urzędniczka to pokaz chamstwa, arogancji i niedbalstwa) podanie odnośnie ścięcia drzewa...
§ Wycięcie drzewa (odpowiedzi: 2) Witam, mieszkam w domu dwurodzinnym, składającym się z dwóch odrębnych lokali mieszkalnych. Jestem jedynym właścicielem jednego a nich. Dzialka,na...
§ drzewa wycięcie (odpowiedzi: 7) Witam Działka 700m2, na niej dom jednorodzinny. Wszystko zarośnięte drzewami i krzewami, że domu nie widać. Uzyskałem zgodę na wycięcie drzew które...
§ drzewa wycięcie (odpowiedzi: 4) Witam Działka 700m2, na niej dom jednorodzinny. Wszystko zarośnięte drzewami i krzewami, że domu nie widać. Uzyskałem zgodę na wycięcie drzew które...
§ zwrot wyciętego drzewa (odpowiedzi: 6) witam w tym roku sąsiad ogrodził swój las wytyczając z geodetą nową granicę z nami, okazało się że poprzednia granica (która była od czasów mojego...
§ wycięcie drzewa (odpowiedzi: 16) Witam Was. Mam taką sprawe... Kilka lat temu sasiadka w narożniku swojej działki posadziła (wg niej) krzaczek, bądz drzewko ozdobne... choć...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 00:51.