Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku - Forum Prawne

 

Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku

Witam serdecznie i proszę o pomoc prawną. Mianowicie mieszkam w bloku po byłym PGR. Blok nasz nie należy do żadnej spółdzielni ani wspólnoty. Jesteśmy pozostawieni samym sobie i tak jest jak tylko wykupiłem sobie mieszkanie ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane


Odpowiedz
 
28-08-2011, 09:51  
Jerzyk333
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku

Witam serdecznie i proszę o pomoc prawną. Mianowicie mieszkam w bloku po byłym PGR. Blok nasz nie należy do żadnej spółdzielni ani wspólnoty. Jesteśmy pozostawieni samym sobie i tak jest jak tylko wykupiłem sobie mieszkanie w 1993 roku. Początkowo zbieraliśmy sami na remonty bloku ale po kilku awanturach dwóch lokatorów zaprzestaliśmy zbierania składek i wykonywania jakichkolwiek remontów. Więc nic dziwnego, że mieszkania na piętrze są notorycznie zalewane w czasie opadów. Druga klatka jakoś się dogadała i remont dachu wykonali. Natomiast u nas próbowałem zorganizować zebranie lokatorów i wystąpił olbrzymi problem. Ja z sąsiadką z piętra oraz jeden sąsiad z parteru doszliśmy do porozumienia i chcemy remontować dach, kominy, część dziurawych rynien i ubytki odpadniętego tynku na dole na zewnątrz budynku ( koszt ok. 3000 do 4000 tys. zł). Natomiast drudzy sąsiedzi z parteru nie chcą się zgodzić. Pojechałem do Gminy po poradę do Radcy prawnego, Który przekazał mi abym: i tak zrobiłem 15 lipca wysłałem do sąsiadów listem poleconym propozycję remontu i szacunkowy koszt wykonania oraz podałem wykonawcę tych robót. Na co nie dostałem żadnej odpowiedzi. Następnie za radą Radcy 8 sierpnia 2011 r., ponownie wysłałem pismo listem poleconym wyliczony koszt poniesionych remontów sąsiada, to znaczy ja mam największe mieszkanie więc procentowo płacę najwięcej zgodnie z aktem notarialnym procentowych udziałów w nieruchomości. 22 sierpnia otrzymałem pismo od sąsiada, który twierdzi, że nie uchyla się od płacenia za remonty (bzdura) ale domaga się podania danych zarejestrowanej (WSPÓLNOTY) NIPU REGONU oraz konto na które ma wpłacać składki, dodatkowo domaga się podania propozycji co najmniej trzech wykonawców robót. Ja ze swej strony mogę tylko powiedzieć, że nigdy nie zawiązana została żadna wspólnota wiąże nas tylko wspólność majątkowa tak przedstawiła mi Pani Radczyni w gminie. Dodam, że każdy sam płaci podatek do gminy, za wodę do spółki, jedynie za wywóz Fekaliów płacimy wspólnie do firmy tym się zajmującej. Powiem, że prace remontowe już się rozpoczęły Fachowca, którego zatrudniliśmy (legalnie wszystkie remonty na fakturę) zgodził się wykonać najtaniej z kilku pozostałych w okolicy. Chodzi mi więc o to czy będę mógł rościć o zwrot poniesionych kosztów od złośliwego sąsiada, ponieważ na spotkaniu z pozostałymi sąsiadami postanowiłem, że ja za niego wyłożę pieniążki a później będę się domagał zwrotu nawet jeżeli będzie trzeba to sądownie. Nie ma w chwili obecnej Radczyni w Gminie jest na urlopie szukam więc porady gdzie się da. Nie jestem zamożnym człowiekiem, mam rodzinę ale jestem jedynym, który ma odwagę im się przeciwstawiać bo pozostali sąsiedzi się ich boją i wolą siedzieć cicho ale na remont zgadzają się bez problemu. Nie wspomnę o dodatkowych kosztach jakie ponoszę nie wliczając ich do remontów (przejazdy wszystko ja załatwiam materiały itd.) Czy będę mógł się domagać zwrotu za remont z prawa o wspólności majątkowej nie wspólnoty.
Z góry dziękuję za pomoc
Jerzyk333 jest off-line  
28-08-2011, 22:32  
adamaszek
Stały bywalec
 
Posty: 582
Domyślnie RE: Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku

1. Nie macie wspólności majątkowej. Jesteście współwłaścicielami w częściach ułamkowych.
2. Wspólnota istnieje. Powstałą z mocy prawa w dniu, w którym sprzedano pierwszy samodzielny lokal.
2. Sąsiad ma rację. Po tym co napisałeś, wnioskuję, że w budynku są 2 klatki i zapewne po 4 mieszkania w każdej z nich. Ponieważ lokali jest więcej niż 7, należy na zebraniu właścicieli wszystkich lokali w budynku powołać zarząd wspólnoty. Szczegóły znajdziesz w ustawie o własności lokali.
4. W związku z tym co zapisałem w 1. zwrotu będziesz się mógł domagać od wspólnoty.

I na koniec. Zapewne w okolicy jest więcej bloków. Może powinniście rozważyć zlecenie zarządu wszystkimi blokami jakiejś firmie np. spółdzielni mieszkaniowej z najbliższego miasta lub firmie zarządzającej zasobami gminnymi. Możecie też założyć własną spółdzielnię mieszkaniową i samodzielnie zarządzać tym majątkiem.
Wszystko niestety łączy się z dodatkowymi kosztami, ale trzeba je ponosić by nie doprowadzić budynków do całkowitej ruiny.
adamaszek jest off-line  
29-08-2011, 07:22  
Jerzyk333
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku

Bardzo dziękuję za odpowiedz. jednak dalej mam wątpliwości ponieważ nie opisywałem dokładnie szczegółów. Zgadza się są dwie klatki schodowe i w tej drugiej się jakoś dogadali z jednym uciążliwym lokatorem tam mieszka 6 rodzin.
U nas 4 rodziny i z jednym sąsiadem mamy problem. Dlatego pytam czy będę mógł się domagać zwrotu poniesionych kosztów konkretnie jego części jeżeli prawnie nie mamy wspólnoty ---- i tu Pan ma rację nie wspólność a jesteśmy współwłaścicielami części budynku. Więc czy będę mógł domagać się po tej procedurze z listami zwrotu jego części kosztów. Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc.
Jerzyk333 jest off-line  
29-08-2011, 11:38  
adamaszek
Stały bywalec
 
Posty: 582
Domyślnie RE: Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku

Nie, nie będziesz mógł domagać się zwrotu od konkretnego mieszkańca/właściciela.
Twoje roszczenie o zwrot nakładów będzie musiało być skierowane do wspólnoty. Wspólnota winna ściągnąć te pieniądze ze wszystkich mieszkańców budynku (chyba, że Wasza klatka to osobna nieruchomość). I to wspólnota będzie mogła ścigać niepłacącego sąsiada.
Niestety na terenach popegeerowskich z osiedlami domów wielorodzinnych, takie sytuacje to normalka. Nie ma sformalizowanych wspólnot, każdy robi lub nie robi, co mu się podoba. I stąd potem konflikty w sprawie remontów i użytkowania części wspólnych budynków i działek gruntu. Lepiej "powołać" wspólnotę, bo wtedy można na zebraniach załatwić wiele rzeczy większością głosów/udziałów.
Co nie wyklucza zlecenia zarządu osobnej firmie.
adamaszek jest off-line  
29-08-2011, 14:00  
Jerzyk333
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku

Nie mogę tego zrozumieć. My nie mamy wspólnoty tamta klatka już sobie remont zrobiła na połowie budynku. Została nasza połowa dachu, rynien i budynku więc nie mogę się domagać zwrotu od wspólnoty, bo jej nie ma nic takiego nie zawiązaliśmy. Moja Radczyni w Gminie twierdziła, że sąsiadka musi zapłacić swoją część, ponieważ jest współwłaścicielem budynku i musi ponosić koszty remontów części wspólnej nieruchomości. Ja ze swej strony dałbym sobie spokój ale dlaczego mam "Harować na dwa etaty, żeby spokojnie żyć a moi sąsiedzi imprezowali praktycznie co piątek i sobotę urządzali popijawy ( bo sąsiad przyjeżdża tylko na weekendy jest zawodowym kierowcą). A ja mam za nich płacić. Klatka schodowa wygląda jak rudera cieknie w kilku miejscach, nie mogę jej pomalować i nic zrobić bo przy każdym deszczu się leje i muszę jednak sam za tego sąsiada zapłacić. Inaczej mówiąc będę sponsorem ich libacji.
i naprawdę nic z tym nie mogę zrobić?
Choć jest ona dla mnie przykra skoro nic nie mogę poradzić na to nasze chore Polskie Prawo.To jednak bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc przynajmniej wiem, że nie mam co sobie robić nadziei.
Jerzyk333 jest off-line  
29-08-2011, 20:22  
adamaszek
Stały bywalec
 
Posty: 582
Domyślnie RE: Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku

1. Macie wspólnotę. Wasza klatka i ta druga klatka to prawdopodobnie jedna wspólnota. Wspólnoty się nie zakłada. Powstaje ona z mocy prawa.
2. Sąsiedzi z drugiej klatki nie wyremontowali "swojej" części. Elewacja, dach, klatka schodowa - to są części wspólne. Każdy z właścicieli lokali posiada w nich udział, i nie jest konkretnie i fizycznie określone który kawałek jest czyj. Sąsiedzi wyremontowali część wspólną, w którym i Ty masz swój udział.
3. Radca prawny w gminie słusznie stwierdziła, że współwłaściciel musi płacić na utrzymanie nieruchomości wspólnej. Zapomniała tylko powiedzieć komu ma płacić.
4. Jeśli chcesz tę sprawę załatwić porządnie i raz na wiele lat to trzeba doprowadzić do powołania zarządu wspólnoty - zebranie wszystkich właścicieli lokali w nieruchomości. Uzyskać NIP, REGON. Zlecić zarząd komuś kto się na tym zna. Jeśli zrobicie to wraz z innymi blokami możecie wynegocjować niższe stawki za tę usługę. Jeśli tego zaniechasz, ciągle będziesz miał problem z cieknącym dachem, nieszczelnymi rurami, krzywym chodnikiem itp., które będziesz rozwiązywał własnymi pieniędzmi i czasem, choć masz tylko niewielki udział w tym całym interesie.
adamaszek jest off-line  
31-08-2011, 11:19  
Jerzyk333
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Wspólnota a wspólność majątkowa w bloku

Bardzo dziękuję za pomoc i odpowiedzi na moje zapytania. I odpowiadając na pkt. 4 to powiem szczerze, że nie mam na to sił i zdrowia. Jestem po 50-ce i nie dam rady użerać się z uciążliwymi sąsiadami. A większość lokatorów się na to nie zgodzi. Blisko siebie mamy trzy bloki i można by było powołać zarząd ale Po co im w tamtych dwóch z problemami ale się dogadują druga klatka u nas też tylko u nas jest taki problem i nikt mi w tym nie pomoże. Są to dodatkowe koszty a tak nie płacimy czynszu nie ma wspólnych kosztów(tylko światło na klatce, woda, i fekalia. A są dalej trzy większe i nowsze bloki gdzie są w spółdzielni i płacą czynsz od 600 do 800 zł - na wsi czy Pan to sobie wyobraża. Więc kto u nas na to pójdzie. Czyli muszę za mojego "MIŁEGO" sąsiada zapłacić bo teraz kończą już rynny i po południu będzie po remoncie. Ja zapłacę a oni będą się teraz śmiać ze mnie w oczy jak popiją. Bo po trzeźwemu się nie odezwą. Myślę jednak, że chyba będę zakładał sprawę bo jeżeli nic nie zrobię nie dadzą nam spokoju. Tylko jakie poniosę koszty nie wiem.
Trudno! jednak Panu bardzo dziękuję za wszelką pomoc tym bardziej, że bezinteresowną. Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam Jerzyk
Jerzyk333 jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Wspólność majątkowa a umowa najmu z jednym współmałżonkiem (odpowiedzi: 2) Witam, mam następujące pytania: Czy umowę z najemcą lokalu może podpisać współmałżonek właściciela? Małżonkowie mają wspólność majątkową, a lokal...
§ współwłasność / wspólność majątkowa (odpowiedzi: 1) Witam! Jestem zielona w tym temacie i potrzebuje pomocy. Kupujemy z narzeczonym działkę budowlaną i nie wiemy do końca czy wziąć ją jako...
§ Wspólnośc majątkowa (odpowiedzi: 1) W małżeństwie Beaty i Przemysława T. istnieje wspólność majątkowa. Beata T. bez porozumienia z mężem kupiła córce na raty nowy rower za 500zl....
§ Spadek jednego z współmałżonków a ich wspólność majątkowa (odpowiedzi: 3) Witam. Zwracam się do Was z pytaniem w sprawie wspólnego majątku. Mianowicie sprawa wygląda teoretycznie w następujący sposób. Jeden z...
§ małżeńska wspólność majątkowa (odpowiedzi: 4) Moi rodzice pobrali się w 1945 r. Posiadali 2 h ziemi gospodarstwa rolnego . Wykupili tą ziemie na własność w 1985 r. w ksiegach wieczystych i w...
§ wspólność majątkowa (odpowiedzi: 1) witam pyt. 1. chcę być współwłaścicielem samochodu którego obecnym właścicielem jest żona. nabyła ona samochód w formie umowy darowizny zanim...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:34.