Unieważnienie aktu notarialnego ... - Forum Prawne

 

Unieważnienie aktu notarialnego ...

Witam Mam pewien problem. Przyblize w skrocie nasza sytuacje. Mieszkanie w ktorym mieszkamy pierwotnie nalezalo do mojej babci i dziadka. Po smierci dziadka jego czesc mieszkania odziedziczyla po czesci moja babcia, moja mama i moj ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane

Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane - aktualne tematy:


Odpowiedz
 
05-10-2011, 12:48  
magda111lena
Użytkownik
 
Posty: 147
Domyślnie Unieważnienie aktu notarialnego ...

Witam

Mam pewien problem. Przyblize w skrocie nasza sytuacje.

Mieszkanie w ktorym mieszkamy pierwotnie nalezalo do mojej babci i dziadka. Po smierci dziadka jego czesc mieszkania odziedziczyla po czesci moja babcia, moja mama i moj wujek ( zona i dzieci dziadka). Nastepnie zmarła moja mama po czym jej czesc- albo czesc z tej czesci odziedziczylam ja. W kazdym razie ostatecznie mieszkanie bylo babci, wujka i w 1/6 czesci moje.

Pod koniec grudnia 2008 roku prawnie odkupilismy od mojej babci i wujka ich czesc mieszkania. Wzielismy na mieszkanie kredyt hipoteczny 120 tys z czego 41 000 przelane bylo bezposrednio na hipoteke babci ( bo to mieszkanie babcia miala tez kupione pod hipoteke). Reszta pieniedzy byla przeslana z tego co dobrze pamietam na babci konto ( wujek wyrazil na to zgode- w sumie to mieszkanie na papierze bylo tylko jego bo nic w nie nie wlozyl od siebie). Babcia czesc pieniedzy przeslala na moje konto a czesc na meza z tego wzgledu ze ona nie potrafi robic przelewow a trzeba bylo co nieco poplacic. Babcia w tamtym czasie miala troche swoich kredytow, troszke mialam ja i troszke moj maz i z tych pieniedzy poplacilismy wszystkie nasze zaleglosci, do tego zrobilismy remont mieszkania itp.. Pieniadze sie rozeszly.

Teraz z wujkiem mamy delikatnie powiedziawszy wojne. My dalej mieszkamy na tym mieszkaniu z babcia czyli nic sie nie zmienilo poza prawnym wlascicielem mieszkania. Wujek podburza babcie ze ta nie ma oplacac czynszu zgodnie z umowa ustna jak na poczatku uzgodnilismy i teraz mamy troszke zaleglosci w spoldzielni, ale to troszke nie ma tu znaczenia. Wracajac do konkretow wujek chce uniewaznic akt notarialny udawadniajac nam fikcyjny zakup, ze wzielismy hipoteke niby kupujac od babci mieszkanie a pieniadze wzielismy do kieszeni. Probuje nam cos udawadniac itd ale przeciez pieniadze poszly na babci konto a ta dobrowolnie przeslala nam je na nasze konta- zreszta tez na splate jakis tam delikatnych jej dlugow. Do tego wujek zada 22 tysiecy za swoja czesc. Czy po takim czasie moze wogole isc z tym do sadu? Ma prawo cofnac ten akt notarialny a tym samym doprowadzic do uniewaznienia naszej hipoteki?
magda111lena jest off-line  
05-10-2011, 13:34  
FraZeolog
Ekspert
 
FraZeolog na Forum Prawnym
 
Posty: 8.156
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

Z powyższego opisu nie widzę podstaw do podważania umowy.

Są kwestie:

1. rozliczenia się babci z wujkiem odnośnie części ceny sprzedaży która się należała wujkowi i którą przyjęła na rachunek bankowy babcia.

2. zgłoszenia w US darowizny pieniędzy od babci dla Was.

3. dlaczego babcia ma płacić za czynsz?
FraZeolog jest off-line  
05-10-2011, 14:00  
magda111lena
Użytkownik
 
Posty: 147
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

1. Wujek u notariusza dobrowolnie powiedzial ze maja cala kwote wplacic na babci konto. A to ze ona pozniej jemu nie dala badz on sie nie upomnial to nie moja wina. Poza tym jemu faktycznie nic sie nie nalezy bo to mieszkanie nigdy nie bylo jego, nigdy w nim nie mieszkal i nie placil za nie. Tylko to cholerne prawo tego nie uwzgledni

2. Babcia nie dala mi zadnej darowizny tylko przeslala pieniadze na moje konto z tego wzgledu ze to ja ze swojego konta placilam np za materialy na remont, placilam jakies tam zaleglosci z przeszlosci moje i babci itd. Wiec to nie byla zadna darowizna.

3. Babcia mieszka z nami i zgodnie z naszymi ustaleniami rodzinnymi miala oplacac czynsz pomagajac nam tym, my hipoteke i reszte oplat. Teraz tego nie robi i nawet chcac sprzedac mieszkanie i np bedac fer zaplacic babci za nie 50 tys jeszcze- nie mozemy tego zrobic bo babcia nie chce sie wymeldowac do tego wujek fika
magda111lena jest off-line  
05-10-2011, 14:04  
FraZeolog
Ekspert
 
FraZeolog na Forum Prawnym
 
Posty: 8.156
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

Cytat:
Napisał/a magda111lena Zobacz post
2. Babcia nie dala mi zadnej darowizny tylko przeslala pieniadze na moje konto z tego wzgledu ze to ja ze swojego konta placilam np za materialy na remont, placilam jakies tam zaleglosci z przeszlosci moje i babci itd. Wiec to nie byla zadna darowizna.
Mam co do tego odmienne zdanie...
FraZeolog jest off-line  
05-10-2011, 14:08  
magda111lena
Użytkownik
 
Posty: 147
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

A jaka to darowizna jest z tych pieniedzy np zaplacilam za jej kredyt jeden, drugi, oddalam w jej imieniu komus pieniadze, a za reszte wyremontowalismy mieszkanie w ktorym razem mieszkamy?
magda111lena jest off-line  
05-10-2011, 14:15  
FraZeolog
Ekspert
 
FraZeolog na Forum Prawnym
 
Posty: 8.156
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

No np. wyremontowała Pani swoje mieszkanie, nie babci.
FraZeolog jest off-line  
05-10-2011, 14:20  
magda111lena
Użytkownik
 
Posty: 147
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

Ale babcia w nim mieszka, ma meldunek.

W kazdym razie pytanie bylo inne
magda111lena jest off-line  
05-10-2011, 14:26  
FraZeolog
Ekspert
 
FraZeolog na Forum Prawnym
 
Posty: 8.156
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

No na to pytanie odpowiedziałem już w swoim pierwszym poście w tym wątku.
FraZeolog jest off-line  
05-10-2011, 15:08  
zuzka15
Użytkownik
 
Posty: 126
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

1. Dlaczego uważasz, że wujkowi nic się nie należało?
Odziedziczył spadek i nie ważne czy mieszkanie remontował czy nie, utrzymywał czy nie. Część stanowiło jego własność i tego podważyć nie możesz. Trzeba było ręczyć mu pieniądze do ręki przy notariuszu i po sprawie. Na gębę to potem tak wychodzi.

2. Babcia może mieszkać i być zameldowana (nawet powinna),ale to nie znaczy, że mieszkanie jest jej. Skoro notarialnie je na Ciebie przepisano, to jest Twoje. I od tego czasu każda włożona złotówka to Twoja inwestycja w tym mieszkaniu.

3. Masz potwierdzenie spłaty długów babci? Np. w postaci wyciągów lub dowodów przelewów i na jaką sumę. Jeśli nie na całą przelana Ci kwotę to resztę można potraktować jako darowiznę.

4. Unieważnić akt notarialny można tylko w 1 przypadku i raczej tu nie widzę tej możliwości, a zresztą nie jest to takie proste i muszą być ku temu przesłanki.

Swoją drogą masz bardzo roszczeniową postawę i to, że przelałaś pieniądze na konto babci nie znaczy, że jesteś w porządku wobec wujka. I wcale mu się nie dziwię, że jest wojna.
zuzka15 jest off-line  
05-10-2011, 15:14  
FraZeolog
Ekspert
 
FraZeolog na Forum Prawnym
 
Posty: 8.156
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

Akurat fakt przelania pieniędzy dla wujka na konto babci nie ma moim zdaniem żadnego znaczenia.

Ludzie często tak robią - zwłaszcza gdy ktoś kupuje na kredyt, a jest kilku sprzedających.

Po prostu babcia powinna się była z wujkiem rozliczyć. Nie rozliczyła się, a on ma pretensje do was.
FraZeolog jest off-line  
05-10-2011, 16:20  
zuzka15
Użytkownik
 
Posty: 126
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

Zgadza się. Tylko zwróć uwagę - część pieniędzy poszło na konto magda111leny, reszta na jej męża. Pospłacali babci i swoje długi, zrobili remont i jak pisze - pieniądze się rozeszły. Tak naprawdę oni nimi dysponowali i chcą być w porządku wobec wujka mogli zabezpieczyć część pieniędzy na spłatę. Ale jak rozumiem uznali, że skoro nic w mieszkanie nie włożył - nic mu się nie należy.
zuzka15 jest off-line  
05-10-2011, 20:19  
magda111lena
Użytkownik
 
Posty: 147
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

Co do wujka to on sam u notariusza zdeklarowal zeby jego czesc byla przelana na babci konto- wkoncu notariusz pytal na jakie konto ma byc przelana kwota. Czesc jakies 41 tys poszlo na splate babci hipoteki a reszta na babci konto.

Prawnie wyglada to tak ze czesc byla babci, czesc moja a czesc wujka z tym ze wujek miedzy nami nigdy nie chcial nic za to mieszkanie ( bo wiedzial ze to nie jego dom, ze do tego wszystkiego doszla moja mama itd) az do teraz. Zbankrutowal- jego firma padla i nie ma srodkow do zycia- utrzymuje sie za zony pieniadze a wiec chce pozyskac skad tylko moze pieniadze. Do tego musze dodac ze babcia z dziadkiem - jak jeszcze ten zyl mieli mieszkanie w innej miejscowosci bez zadnych hipotek itp. A ze wujkowi byly potrzebne pieniadze na jakies podatki itp to namowil babcie i dziadka na sprzedaz tego mieszkania. Moja mama mieszkala w Berlinie wiec jej bylo wszystko jedno i sie zgodzila. A wiec my- ja babcia i dziadek przeprowadzilismy sie. Wujek sprzedal ( pomogl spredac) mieszkanie nie zadluzone w tym innym miescie, wzial babci czesc pieniedzy na swoje dlugi a za reszte wyremontowalismy to mieszkanie, ktore babcia z dziadkiem wzieli pod hipoteke bo z tamtego zostalo tylko na remont generalny. A tak naprawde mozna by za gotowke z tamtego mieszkania kupic to. Takze ja uwazam ze wujek juz dawno dostal swoja czesc za mieszkanie po babci i dziadku i teraz mu sie nic nie nalezy. Ale nigdy mnie to nie interesowalo bo wkoncu to rodzina. Ale teraz widze ze z rodzina jesli chodzi o pieniadze to tylko na zdjeciu sie dobrze wychodzi.

Przyszedl do nas wczoraj i pyta co mamy zamiar dalej robic. wiec mu przedstawiam rozwiazania jakie widzimy.
1. Nie stac nas na takie mieszkanie z takimi oplatami wiec albo babcia dolozy sie do oplat, nie mowie tu o czynszu ale mozemy kazde rachunki na 3 osoby podzielic- wkoncu korzysta z pradu, gazu, wody, wywozu nieczystosci, ogrzewanie teraz dojdzie itp..
2. Albo sprzedamy to mieszkanie, babci odpalimy jeszcze 50 tys i bedziemy kwita. I w koncu bedziemy spokojnie zyc na swoim i do tego sami, nikt by nie mowil nam co mamy robic i jak, a teraz to wszyscy sie wtracaja.
Wujek stwierdzil ze babcia dokladac sie do niczego nei bedzie bo jej sie nalezy mieszkanie tutaj, a mieszkania tez nie sprzedamy bo on udowodni ze to nie nasze mieszkanie. no i wtedy wywalil z tym ze jemu nalezy sie 22 tysiace za to mieszkanie wiec jesli chcemy je sprzedac najpierw musimy jego splacic. Jakas paranoja.

Wracajac do pieniedzy ktore babcia przelala mi czy mezowi to mam tylko jeden przelwe dla rodziny zatytulowany " z podziekowaniami " ode mnie i babci, a reszte wyplacilam i z tego co pamietam jezdzilam z babcia po bankach splacac jej kredyty a na to dowodow nie mam. Jesli chodzi o ta czesc co mezowi przeslala to kurcze troche bylo zawile( ok 40 tys), a mianowicie maz przed tym jak wzielismy kredyt przelal na moje konto 38 tys azebysmy my splacili swoje zadluzenia azebysmy mogli dostac hipoteke, jak przyszly pieniadze z hipoteki to z babci konta poszly na meza konto w ramach oddania, bo te pieniadze byly z jego kredytu. Takze troche zamotane. W sumie nie mozna udowodnic tego na co poszly te pieniadze ale napewno ani grosza nie wzielismy my do kieszeni po to by kogos oszukac- ani to wujka ani babcie. Ale kto wtedy myslal ze im tak odbije.

Gdyby nie smierc mojej mamy i zly stan zdrowia psychiczny babci to mielismy sie wyprowadzic do swojego mieszkania. Jednak mama zmarla i ktos musial byc z moja babcia. Wujek oczywiscie nie poczuwal sie do odpowiedzialnosci- jak zawsze wiec ja musialam byc przy babci- stad decyzja ze odkupimy od babci to mieszkanie, wyremontujemy je wspolnie i pplacimy wszystkie zaleglosci. W sumie to wujek nigdy nie byl przy babci czy dziadku. Ja cale zycie z nimi i mama mieszkalam ( zanim mama wyprowadzila sie do Niemiec). Jak dziadek zachorowal wujek przychodzil do nas tylko gdy zadzwonila po niego babcia a ta jako matka nie chciala go denerwowac. To ja nocami zbieralam go z podlogi bo mdlal, ja jezdzilam z nim po lekarzach, jak trafil do zakladu opiekunczo rehabilitacyjnego ja z babcia codziennie u niego bylam/ co drugi dzien ewentualnie. Jak babcia ciezko zachorowala a dziadek jeszcze byl w domu to wujek nawet mi nie pomogl- chodzilam do ogolniaka, mialam dom na glowie, zwierzaki, dziadka, gotowanie pranie i szkola. Czasami nie przesypialam nocy bo dziadek potrzebowal opieki, w szkole siedzac na lekcjach myslalam czy dziadek gdzies nie upadl, czy nie podpalil mieszkania itd. Wkoncu zajela sie nami przyjaciolka rodziny- przychodzila gotowac i dogladac dziadka jak ten byl sam w domu a ja w szkole. Wujak zagladal chyba raz w tygodniu tylko jak mama do niego zadzwonila ( ta byla juz w niemczech i niestety nie mogla przyjechac- praca a jak juz wziela urlop to siedziala z babcia w szpitalu w Gdansku). Po mamy smierci wujek przychodzil do babci, ale z czasem zaniechal tego chociaz mieszka blok obok. babcia trafila do szpitala na operacje endoprotezy rok po smierci mamy i jak wrocila do domu to ja przy niej wszystko robilam, podmywalam, przebieralam, uczylam chodzic, przewijalam itd.. Gdy chcialam wyjechac na 3 dni- urlop mialam juz zaplanowany przed babci operacja i nie wiedzialam ze akurat wtedy bedzie ta operacja, to wujek gdy go poprosilam by przyszedl do nas na weekend spac i zajmowac sie babcia to sie obuzyl ze on ma swoje zycie, nie moze wszystkiego rzucic i ze mam zrezygnowac z wyjazdu. Wkoncu jednak przyszedl ale gdy babcie trzeba bylo przewinac, albo wyniesc napelniony juz basen z odchodami to dzwonil po ciocie, ja ugotowalam na dwa dni im jedzenie, ciocia ugotowala na trzeci dzien, a w dzien z babcia siedziala mojej cioci ciocia bo wujek nie mial czasu. A teraz czegos sie domaga ... czego ... za co ... za poj... prawo ...
magda111lena jest off-line  
05-10-2011, 20:23  
magda111lena
Użytkownik
 
Posty: 147
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

ZUZKA moze nie tyle ze uznalismy ze wujkowi nic sie nie nalezy tylko sam wujek nie chcial pieniedzy bo twierdzil ze to nie jego mieszkanie, on nic w nie nie wlozyl itd. On nie chcial zaplaty twierdzac ze to nie jego pieniadze i nei jego sprawa.
Jednak dobra passa w jego zyciu sie skonczyla, pieniedzy za braklo i teraz czegos zada ... On juz moim zdaniem dostal swoje w momencie kiedy babcia z dziadkiem sprzedali mieszkanie w Lesznie za 96tys i dali mu czesc na jakies tam wydatki. Zostalo praktycznie ok 30 tys na remont tego mieszkania. Babcia zawsze narzekala ze gdyby nie hipoteka jaka byla brana na to mieszkanie to byloby wszystko ok, a hipoteka byla brana dlatgo ze wujek przepierniczyl prawie cala kwote ze sprzedazy poprzedniego mieszkania. Gdyby wujek nie wzial tych pieniedzy to to mieszkanie nie byloby obciazone od poczatku hipoteka a kupione za gotowke
magda111lena jest off-line  
06-10-2011, 07:30  
zuzka15
Użytkownik
 
Posty: 126
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

magdalena, napisze tak - częściowo Cię rozumiem, bo sama przechodzę zawirowania prawne w rodzinie.
To co napisałaś zmienia obraz sytuacji - przynajmniej jak dla mnie, o roszczenia wujka.
U notariusza była sporządzona umowa kupna sprzedaży?
Czy są w niej zapisy dotyczące rozliczenia? Czy tylko ustnie uzgodnione zostało, że cała kwota idzie na konto babci?

Czy była to darowizna? Jeśli tak, czy jest ta zastrzeżenie dożywocia? To jest dość istotna kwestia.

Na dobrą sprawę mieszkanie jest TWOJE. I wujek nic nie może zrobić. Masz akt własności w ręce i jemu nic do tego. Możesz je sprzedać, możesz wezwać babcię na piśmie do ponoszenia części kosztów utrzymania mieszkania (jeśli nie było dożywocia).
zuzka15 jest off-line  
06-10-2011, 10:41  
FraZeolog
Ekspert
 
FraZeolog na Forum Prawnym
 
Posty: 8.156
Domyślnie RE: Unieważnienie aktu notarialnego ...

Jakie dożywocie?

Sprawa jest prosta i oczywista, bank z kredytu przelał pieniądze na rachunek babci, który wskazała babcia i wujek. Na pewno było to wskazane w akcie notarialnym, bo takie są wymogi banków. Wujek ma zatem roszczenie do babci o rozliczenie kasy którą dostał od Was. Natomiast co babcia zrobiła ze swoimi pieniędzmi to już nie jego sprawa.

Umowa zawarta pierwotnie:
Cytat:
Napisał/a magda111lena Zobacz post
Pod koniec grudnia 2008 roku prawnie odkupilismy od mojej babci i wujka ich czesc mieszkania. Wzielismy na mieszkanie kredyt hipoteczny
Cytat:
Napisał/a magda111lena Zobacz post
1. Wujek u notariusza dobrowolnie powiedzial ze maja cala kwote wplacic na babci konto.
Cytat:
Napisał/a magda111lena Zobacz post
Co do wujka to on sam u notariusza zdeklarowal zeby jego czesc byla przelana na babci konto- wkoncu notariusz pytal na jakie konto ma byc przelana kwota.
jest ważna i nie do ruszenia.

Wujkowi spłata się należała i dostał ją - na rachunek bankowy babci, która zgodziła się przyjąć te pieniądze na przechowanie. Teraz niech wujek z babcią rozmawia, co z tymi pieniędzmi zrobiła. Najwidoczniej traktował tę kasę jako darowiznę dla babci, a teraz mu się odwidziało. Ale to nie jest wasz problem.
FraZeolog jest off-line  
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Unieważnienie aktu notarialnego (odpowiedzi: 4) Witam. Moja sytuacja przedstawia się następująco: Cztery lata temu rodzice mojej żony przepisali nam 20ha gospodarstwo rolne. Był tam dom w trakcie...
§ unieważnienie aktu notarialnego (odpowiedzi: 3) W lutym 2013 w Polsce podpisałam umowę deweloperską o wybudowanie mieszkania o powierzchni 38,05m { x 3327,21zł] wraz z przynależnym strychem,drugi...
§ unieważnienie aktu notarialnego (odpowiedzi: 5) Dzień dobry. W 2001 roku babcia i dziadek zawarli umowę przedwstępną na sprzedaż garaży z pewnym małżeństwem (nazwijmy ich A). Umowa właściwa nie...
§ Unieważnienie aktu notarialnego (odpowiedzi: 5) Witam Ponad rok temu kupiłem dom z działką od człowieka który przeprowadził sprawy spadkowe jako ostani spadkobierca,dziś całkiem obca osoba(nie...
§ Unieważnienie aktu notarialnego (odpowiedzi: 1) Witam ! Mam pytanie: jesli przed zawarciem aktu notarialnego skradziono/zgubiono dowód osobisty, który po 2 dniach został zaniesiony przez...
§ Unieważnienie aktu notarialnego (odpowiedzi: 13) Witam, około 2 lat temu mój ojciec przepisał mi swoją ziemię (z wieczystym użytkowaniem). Po tym moje rodzeństwo (2 siostry) upomniały się o ziemię i...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:43.